Więcej o mnie
Krótko o mnie:Oficjalnie spokojny i przyjazny student informatyki na W8 PWr. Prywatnie maruda i leń. Ale nie radziłbym zapominać, że maruda... wredny... Ten gramsajt zaśmieci się głównie przemyśleniami o grach, komputerach i tematach pokrewnych, ale też możne tu trafić wszystko o ile autor będzie miał taki kaprys. Albo nie, polityki tu nie będzie na pewno. Bo nie.
Moje tagi:gry, komputery, książki, ludzie, muzyka
Urodziny:za 182 dni (10 sierpnia 1987)
Moje motto:Trzeba urodzić się człowiekiem żeby zostać prawdziwym szczurem.
Obecny stan:
Let's start new rat race!
Posiadany sprzęt:PC, Aparat
Ostatnio gram w
Tytuł gryPo sieci?Ukończona?
Ostatnio słucham

Namiary na mnie
e-mail: brothervarador[at]gmail.com, e-mail: bogus204[at]tlen.pl, GG: 9031918, Tlen: bogus204, Skype: bogus_pl, Guild Wars ING: Brother Varador, UT3 ING: b.bogus, last.fm: BrotherVarador, Xfire: bogus204
Ulubione...
Gry: Age of Conan 2009: Hyborian Adventures, Age of Empires II: The Age of Kings, Beyond Good & Evil, Dreamfall: The Longest Journey, Elder Scrolls III: Morrowind, The, Fahrenheit, Guild Wars, Jade Empire: Edycja Specjalna, Knights & Merchants, Majesty, Prince of Persia: Sands of Time, Roller Coaster Tycoon, Settlers II, Syberia, Syberia 2, Test Drive: Unlimited, The Longest Journey - Najdłuższa Podróż, ToCA Race Driver 3, Wiedźmin
Muzyka: Hans Zimmer, Jacek Kaczmarski, Jon & Vangelis, Leon Willett "The Hospital Room", Marek Grechuta, Michał Bajor, Morten Sorlie "Faith", Nobuo Uematsu "To Zanarkand", Vangelis
Filmy: Corpse Bride, Dzień Świra, Gladiator, Marzyciel, Ojciec chrzestny (trylogia), SIedmiu samurajów
Książki: Aleksander Dumas "Hrabia Monte Christo", Andrzej Sapkowski - Wiedźmin, Czarne Oceany - Jacek Dukaj, Fiodor Dostojewski - "Bracia Karamazow", Fiodor Dostojewski - "Gracz", Fiodor Dostojewski - "Idiota", Fiodor Dostojewski - "Zbrodnia i Kara", Honoriusz Balzac - "Ojciec Goriot", Inne pieśni (J. Dukaj), Jacek Dukaj - "Lód", Michaił Bułhakow - "Mistrz i Małgorzata", Terry Pratchett - "Świat Dysku" (cykl)
Seriale/programy TV: Dragon Ball Z, Generał Daimos, Grey's Anatomy, House, Kuba Wojewódzki, Nowa szkoła króla, Szkło Kontaktowe, Włatcy Móch
Gazety/pisma: CD Action
Moje statystyki
Na gram.pl jestem już: 1587 dni
Moich wejść na gram.pl: 9 743 (#114)
Napisanych postów i komentarzy: 354 (#1320)
Napisanych recenzji: 0
Wpisów na blogu: 17 (#187)
Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 534 (#1175)
Archiwum wpisów
- Kwiecień 2007 (1)
- Maj 2007
- Czerwiec 2007
- Lipiec 2007 (4)
- Sierpień 2007
- Wrzesień 2007 (1)
- Październik 2007 (3)
- Listopad 2007
- Grudzień 2007
- Styczeń 2008 (2)
- Luty 2008
- Marzec 2008 (1)
- Kwiecień 2008 (1)
- Maj 2008 (1)
- Czerwiec 2008
- Lipiec 2008
- Sierpień 2008
- Wrzesień 2008
- Październik 2008 (2)
- Listopad 2008 (1)
- Grudzień 2008
- Styczeń 2009
- Luty 2009
- Marzec 2009
- Kwiecień 2009
- Maj 2009
- Czerwiec 2009
- Lipiec 2009
- Sierpień 2009
- Wrzesień 2009
- Październik 2009
- Listopad 2009
- Grudzień 2009
- Styczeń 2010
- Luty 2010
Mój blog (ostatnie wpisy) 
Grzegorz Turnau - Grand Touch

We wrocławskiej Hali Ludowej... wróć, Stulecia miał miejsce niecodzienny koncert. Właściwie, według zapowiedzi, niepowtarzalne, jednorazowe wydarzenie - Grand Touch Grzegorza Turnaua. Krakowski artysta, występujący zazwyczaj w kameralnych salach, postanowił zmierzyć się z większą widownią i zmienionym repertuarem. Obok swoich utworów, Turnau zaprezentował kilkanaście ulubinych uwtórów muzyki rozrywkowej, o których jak sam mówił, ukształtowaly jego preferencje muzyczne.
Sam koncert uważam za udany choć nie będę ukrywać początek był dla mnie trudny. Może to kwestia niewielkiej odległości od głośnika, ale w pierwszych 3 utworach stanowczo za słabo wypadała głośność wokalu w stosunku do aranżacji, przez co - nie będę ukrywać, nie znając jeszcze dobrze Turnaua i jego repertuaru - np. nie zrozumiałem praktycznie wcale tekstu drugiego kawałka - "Świat się stworzył". Potem coś musieli poprawić, albo mój słuch przystosował się jakoś do głośności bo było już dużo lepiej. A "Lady Madonna", pozwoliło mi zapomnieć o początkowych trudnościach.
Podobno prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończym a nie jak zaczyna, a że i "Motorek" zamykający część główną i "Jak linoskoczek" z bisów to bliskie mi utwory, tak więc już niecierpliwie czekam na DVD z zapisem koncertu.
komentarzy: 3
Niedziela, 23 listopada 2008, 23:50
Tim Burton's Corpse Bride - Gnijąca panna młoda

Ekranizacja starej legendy, będąca połączaniem czarnej komedii z komedią romantyczną, zrealizowana w formie musicalu jako kukiełkowy film poklatkowy... uch... Coś o takim opisie może wydawać się mało strawne, ale zaręczam, że tak w istocie nie jest. Film Tima Burtona, Corpse Bride, w Polsce znany także jako Gnijąca Panna Młoda, to jeden z najlepszych obrazów jakie widziałem ostatnimi czasy. O!
Victora, syna przedstawicieli bogatego mieszczaństwa, poznajemy w przeddzień ślubu. Właśnie tego dnia ma poznać przyszłą małżonkę, z kolei córkę spłukanej szlachty, którą poślubi bo tak sobie uroili ich rodzice - widzący tylko interes w tym projekcie. Na szczęście dla naszego młodego bohatera, razem z Victorią, bo tak ma na imię szczęśliwa "wybranka", od razu przypadają sobie do gustu - miłość od pierwszego wejrzenia, jak to się zwykło mówić. Jednak nie samymi przyjemnościami żyje człowiek i po kilku epickich pomyłkach podczas próby do ceremonii Victor daje nogę w las poza miasto, gdzie rozpoczyna się faktyczna przygoda. Zdradzać jej nie mam zamiaru, gdyby ktoś jeszcze filmu nie widział, dodam tylko, że dzięki temu spotka masę bohaterów nie pierwszej już świeżości, a historia w kilku miejscach dość gwałtownie będzie zmieniać kierunek.
Od strony technicznej film prezentuje się równie dobrze jak fabuła. Charakterystycznie dla Burtona zaprojektowane kukiełki, są świetnie "animowane" i na prawdę mogą się podoba, a także, co równie ważne, dobrze w wyglądzie oddają cechy samych postaci. Także z nadaniem ich duszy przez podkładających głosy nie ma żadnych problemów - ci którzy to robili, wśród nich sam Johnny Depp, który często współpracuje z Burtonem, są współautorami tchniętego w kukiełki życia.
Muzyka, co w musicalach ważne, też stoi na odpowiednio wysokim poziomie. Zarówno piosenki, jak i tematy muzyczne świetnie podkreślają niezwykły klimat całości. A niektóre kawałki są tak dobre, że przez temat zagrany przez Victora w domu Victorii, ponownie napaliłem się na zakup pianina cyfrowego.
Jak przystało na dobrą czarną komedię, pełno tu przedniego humoru. Typowo angielskiego trzeba powiedzieć. Sporo daje świetna, o czym już wspominałem, gra aktorów podkładających głosy. Więc jeśli kogoś używanie języka Shakespeare'a nie przeraża, to polecam oglądać oryginalną wersję językową.
Jeśli filmu jeszcze nie widziałeś, a lubisz czasem obejrzeć coś dobrego, nie wahaj się tylko szukaj płyt z Gnijącą Panną Młodą. To jedno z tych dzieł, które warto zobaczyć. A wylewający się z ekranu klimat, porwie cię na dobre.
komentarzy: 1
Sobota, 25 października 2008, 20:32
Let's start new rat race!

Nowy rok akademicki już na dobre się rozpoczął, więc najwyższy czas wrócić do tego co jedynie słuszne.
Bo ambicję trzeba mieć.
A i dobrze mieć na roku kumpli, którzy potrafią maksymalnie wykorzystać to co pozytywne w pogoni za świeżym serem.
komentarzy: 0
Wtorek, 07 października 2008, 14:32
![gram.pl gram.pl[link]](/www/01/img/menu_grampl.gif?h=1)

