avatar

piterekd Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/piterekd

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

Mega KONKURS tylko z CPN!

 

Ludzie, ludzie, zwariowaliśmy, nagrody rozdajemy! Wspieracie nas już dziesiąty miesiąc, więc postanowiliśmy się Wam odwdzięczyć czymś innym niż tylko kolejnymi wpisami. Idea zorganizowania konkursu chodziła za nami od dłuższego czasu, co chwilę zmieniając formę. Właściwie byliśmy pewni tylko jednego, od samego początku chcieliśmy dać Wam jakieś prezenty. Co można wygrać i w jaki sposób dowiecie się z rozwinięcia wiadomości.

 

Czytaj resztę wpisu >>

komentarzy: 0Niedziela, 21 czerwca 2009, 14:30

Curious Case of Benjamin Button

 

the_curious_case_of_benjamin_button


"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" jest bardzo specyficznym filmem i pięknym. Mógłbym nawet napisać, iż powstał dla koneserów dobrego kina, ale tak naprawdę powinien go zobaczyć każdy. Dlaczego? O tym dowiecie się z mojej recenzji.



more-->

Zacznijmy może od tego, czego się spodziewałem siadając przez ekranem. Powiem krótko - bajki.. No bo jak inaczej można określić historię człowieka, który zamiast podupadać na zdrowiu ze starości, staje się coraz młodszy?!? Nawet krótkie wprowadzenie dotyczące wydarzeń poprzedzających narodziny Benjamina, a związanych z pewnym przedziwnym zegarem nie wyprowadziło mnie z błędu. Dopiero właściwa fabuła, zaczynająca się od narodzin bohatera poprzez dramatyczne początki jego egzystencji u boku całkiem przypadkowych osób, aż po szczerą miłość, uzmysłowiły mi, iż mam do czynienia z prawdziwym dziełem, diamentem pokroju "Forresta Gumpa" - tak dobrze opisującym nasze życie, że jeszcze długo po zakończeniu siedzimy nieruchomo wpatrzeni w przestrzeń analizując bliskość historii Benjamina do naszej.


curious-case-of-benjamin-button-brad-pittZ niedługiego, ale treściwego wstępu już wiecie, kto jest głównym bohaterem filmu. Benjamin Button, bo o nim mowa to dziecko trafnie określone przez Queenie - jego przybraną czarnoskórą matkę, cudem. Właściwie to już sam fakt przyjścia na świat chłopca można tak nazwać, o dalszym życiu nie wspominając. Z racji swojego charakterystycznego wyglądu i rozpaczy ojca, spowodowanej śmiercią ukochanej żony podczas porodu, maluch zostaje podrzucony na schody przypadkowego domu. Okazuje się nim hospicjum dla starszych ludzi prowadzone przez wspomnianą sympatyczną Queenie. Można rzec, iż Benjamin miał dużo szczęścia trafiając właśnie w takie miejsce. Szybko zostaje zaakceptowany przez domowników i staje się im bardzo bliski. Całą młodość spędza pośród ludzi doświadczonych przez życie, z których każdy jest inny, każdy jest w jakiś sposób szczególny. Dzięki temu nie tylko szybko się uczy, ale też może przeczekać najbardziej niezwykły okres swojego życia z dala od uwagi nieżyczliwych ludzi. Podczas jednego z pikników poznaje młodą dziewczynkę.. Daisy, graną przez Cate Blanchett.


curious_case_of_benjamin_button_xl_02--film-A"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" jest filmem o miłości, ale też samotności człowieka. Nic w nim nie jest czarno białe. Postaci wydające się być negatywnymi, z czasem okazują się zagubionymi w życiu jednostkami, tak samo kochającymi i szukającymi szczęścia jak inni. Niezwykły cykl życia głównego bohatera jest tylko przykrywką, tłem dla przedstawienia człowieka takim jakim jest w rzeczywistości.  David Fincher - autor choćby "Fight Clubu", "Siedem" i "Obcego 3" wprost fenomenalnie przelał to, co w nas najbardziej charakterystyczne na taśmę filmową. Przełożyło się to na długość obrazu, ale dzięki temu jest on pełny, skończony - jak Biblia. Efekty specjalne wykorzystane w filmie są dobrane z gracją i umiarem. Można wprawdzie wyczuć kiedy komputer ustępuje miejsca grze Brada Pitta, ale to w niczym nie przeszkadza. Jedynie rozjaśnienia twarzy bohaterów gdy już są/stają się młodzi mi się średnio podobały, ale nie było innego sposobu na odmłodzenie leciwych już, co by nie ukrywać aktorów. Cate jest piękna, ale ma już swoje lata. To samo Brad. Nie mniej cykl w jakim mijają się wiekiem super się ogląda i nie możemy się doczekać czym nas jeszcze reżyser zaskoczy. Choćby analiza wypadku Daisy przejdzie do historii kina, jako jeden z nietuzinkowych elementów filmu. No właśnie, ujęcia - te są równie piękne jak sam film. Hotelowy hol w środku nocy, podróż kutrem po morzu i oceanie w zmiennych warunkach pogodowych, czy niesamowity zachód słońca na molo to sceny, które można oglądać w nieskończoność - są tak bogate w szczegóły, magiczne i specyficzne. Delikatne rozmycia, rozjaśnienia czy gra światła i kolorów to esencja tego filmu. Nawet takie hospicjum, w którym wychował się Benjamin, potem gdy wraz z nim wracamy czujemy specyficzne ciepło i bliskość, tak jakby to miejsce było również naszym domem.


curious-case-of-benjamin-button1-bEch, rozpisałem się.. Tymczasem sami musicie obejrzeć ten film, najlepiej w spokoju i samotnie, gdyż tylko wtedy odbiór będzie taki jaki powinien być - bardzo osobisty. Czy obraz ten jest w stanie odmienić nasze życie? Uważam, że tak, gdyż aż kipi od prawd, o których wielu zagonionych kinomanów zapomina. Choćby jak ważna jest bliskość drugiego człowieka w naszym życiu. Dla mnie film roku - polecam! :)



pozdrawiam,
pit

 

 

 

cpn

komentarzy: 0Wtorek, 26 maja 2009, 03:02

Quake Live - Quake3 reanimation

quakelive


Mamy rok 2000. Na rynku pojawia się nowy, oczekiwany przez wszystkich od dawna zawodnik. Ale nie jest sam, gdyż obok w szranki staje inny - teoretycznie mocniejszy.. Kto będzie królem? Kto zdobędzie świat? Jak za pewne wielu starszych wyjadaczy pecetowych pamięta, mowa tu o dwóch tytułach: Quake 3 Arena i Unreal Tournament. Obie gry zatrzęsły rynkiem, ale tylko jedna przetrwała do dziś i doczekała się darmowej reanimacji, dostępnej praktycznie dla każdego posiadacza przeglądarki internetowej - mowa tu o Quake Live.



20090426001Jak za grę, która kosztowała w czasie premiery 270zł, posunięcie id Software wydaje mi się bardzo słuszne. W końcu i tak wystarczająco dużo kasy stracili na piratach.. ale bądźmy szczerzy - przez własną głupotę, bo Epic był w stanie w tym samym czasie wydać UT za 99zł! Jak na polskie warunki i naszą mentalność, cena Nierzeczywistego była znacznie bardziej przystępna niż Wstrząs wywołany przez Arenę. Zresztą wbrew pozorom były to dwie zupełnie różne gry i imo Tournament dyskwalifikował Quejka już w przedbiegach możliwościami konfiguracji postaci, trybów rozwałki i strzelania (każda broń miała dwa rodzaje strzału i obecny Reedemer - zdalnie sterowaną za pomocą myszki rakietę masowego rażenia.. najbardziej pożądaną giwerę na mapie :]). Także lokacje były bardziej zróżnicowane, począwszy od Galeona, poprzez miejską dżunglę i fabrykę, po kosmiczną asteroidę.. Niestety Unreal Tournament przegrał z Qejem 3 Areną bardzo prozaicznym szczegółem - grafiką. Id idealnie trafił w gusta młodych graczy, których kompy wyposażone w GeForce2 były w stanie okiełznać ferie barw i kolorów zaserwowane przez twórców. Unreal pozostał jedynie alternatywą dla słabszych jednostek, nie mogących udźwignąć Areny. Cóż, rynek jest okrutny i to co ładniejsze jest bardziej pożądane.. nawet jak nie idzie w parze z bogatym wnętrzem.. ehh. Gdyby marketing i promocja Unreala była lepiej dofinansowana, nie byłoby tak źle. Niestety jedyne zawody fpp w Polsce rozgrywane były na Queju 1 i 3, rzadziej 2. Ze świecą szukać turniejów na UT, który żywota dokonał w kafejkach internetowych. Dobra, starczy tej historii ;)


ql1Czy Quake Live jest wierną kopią Quake III Areny? I tak, i nie. Może powiem inaczej - jest rozwiniętą i bardziej dopracowaną wersją Areny. Wciąż tubalny głos zaczerpnięty z Mortal Kombat informuje nas o czasie lub fragach do końca walki. Nie spotkamy co prawda singla podzielonego na tiery, w których poznajemy kolejne boty, ale spokojnie możemy wybrać tryb practice, gdzie się pofragujemy ze Slash i Xaero.. Tylko, kto się będzie bawił w singla, gdy mamy do dyspozycji tylu żywych zawodników. No właśnie - Quake Live bije popularnością Arenę na kilometr. Grałem sobie w zeszłym roku w 3 i nie powiem abym spotkał tłumy na serwerach - głownie starzy wymiatacze, rozwalający się po pracy. Z tym większą radością przywitałem liczby graczy widoczne po najechaniu na mapki w Live. Stary dobry Quake odżył - chyba głównie za sprawą nowych, młodych zawodników, nie grających w podstawkę. I dobrze w sumie, bo wapniaki takie jak ja znowu sentymentalnie mogą zagłębić się w arcymiodne fragowanie, dodatkowo nie musząc uczyć się map od nowa ;)


gl2Co zostało dopracowane? Przede wszystkim infrastruktura graczy. Każdy podczas "instalacji" podaje swojego unikatowego nicka, dobiera sobie postać etc. - tak jak w starym Quake'u. Potem po najechaniu na mapki, mamy podgląd z miniaturkami, kto gra i możemy sprawdzić statystyki każdego zawodnika.. a tych jest sporo. Praktycznie wszystko, co zrobimy w naszej karierze jest gdzieś zanotowane. Także tutaj mamy trofea (nie, nie te z playstation ;P), np. Impressive, 3 fragi pod rząd i tak dalej, więc dla maniaków kolekcjonowania jak znalazł. W sumie Quake Live bije WoW'a pod względem uzależnienia i nolife'izmu, ale to dobrze :] Podobno zawodnicy są dobierani pod względem umiejętności, ale nie zgodzę się z tym. Na mapach rządzą wymiatacze walący bezbłędnie z raili i mający laser w oczach, a Ci słabsi to mięso armatnie.. Ja jestem po środku i wydaje mi się, że system do końca nie został dopracowany.. Nie mniej wciąż fragowanie daje masę zabawy i pozwala się wyżyć po pracy :) Wracając jeszcze do społeczności - można dodać graczy do znajomych, zakładać mecze, walczyć w drużynach, w klanach i 1 na 1. Jak zwykle CTF rządzi, ale tylko gdy trafimy na zawodników o jednakowych umiejętnościach.


ql3Pierwsze chwile z Quake Live.. Wchodzimy na stronę http://www.quakelive.com/ i klikamy "Play now free". Mamy kilka kroków (3) tzw. "instalacji", bo trudno to nazwać tym mianem. W pierwszym wprowadzamy kilka danych o sobie, dostajemy maila, klikamy i musimy teraz małego plugina do przeglądarki ściągnąć i uruchomić. Po tym należy w Firefoxie wyczyścić cache i ciasteczka (Narzędzia > Wyczyść dane prywatne), zamknąć przeglądarkę, uruchomić ponownie, odblokować AdBlocka (na zielony) i log off, a potem log in - dzięki temu udało mi się przejśc step 2, z którym miałęm małe problemy. Jeszcze windowsowy firewall w pewnym momencie spyta Was o dopuszczenie programu i należy się oczywiście zgodzić. Potem trzeba z 10 minut poczekać na załadowanie podstawowych danych i już możemy grać. Jest jeszcze tutorial z Crash i tylko wkurzało mnie, że nie można tego przewinąć, bo nic nowego dla mnie nie powiedziała, ale dla młodych graczy być może cenny. Po wprowadzeniu (jak w Q3A) jest krótki turniej mając określić nasze umiejętności. Jak już mówiłem, nie wiem na ile dobrze ten system działa. I to tyle, czas wypłynąć na głębokie wody. Na początku każda kolejna mapka będzie nam się ładować oddzielnie, ale raz załadowana na dysk, wgrywa się drugi raz w mig, bez przestojów, tak jakbyśmy mieli Quejka 3 na dysku. Reszta danych kopiuje się z netu w tle tak, że podczas rozwałki nawet o tym nie myślimy - zero zwolnień. No właśnie jak się gra? Jak dawniej, tylko okienko jest mniejsze, rozdzielczość także (można wszystko ustawić, nawet na fullscreen, ale nie sprawdzałem) i gramy sobie w przeglądarce :) Może się to wydawać dziwne, ale świetnie to działa i bardzo mi się podoba ten system. Skupiamy się na strzelaniu i skillu - nic nas nie rozprasza. Za ramkami okienka, nic nie miga, nie błyska, nie rozprasza uwagi, a czerwone tło doskonale współgra z posoką na ekranie :) Liczą się tylko umiejętności i nie możemy narzekać gdy zostaniemy zabici, bo to tylko i wyłącznie nasza wina.. i szybkości łącza ;P


quakeladv


Wersja w jaką aktualnie gramy, to Quake Live Beta. Nie chcę nawet myśleć co się będzie działo, gdy Beta zniknie na rzecz fulla. W sumie to teraz jest imo idealnie i tej betki bym już nie ruszał, ale jeżeli może być tylko lepiej to czemu nie ;) Brawo id Software - QL jest kwintesencją czystego darmowego fpp.. Czy król powrócił? Zdecydowanie!!



pozdrawiam,
pit (nick w QL: piterekd)

też na cpn

komentarzy: 0Niedziela, 26 kwietnia 2009, 21:04

Stacja, bynajmniej nie kolejowa ;P

st1


Zanim obejrzałem ten film, dowiedziałem się o nim całkiem sporo od mojej przyjaciółki i byłem bardzo zaskoczony faktem, iż nie kojarzę tytułu. Zacznijmy od tego, że nie jest to komedia typu "Job" czy "Testosteron", ani tym bardziej komedia romantyczna. Bliżej "Stacji" do gatunku komedii sensacyjnej lub dramatu kryminalnego. Czemu? O tym za chwilę.



more-->

1Przyznam, że w pierwszej chwili słysząc słowo 'stacja' wyobraziłem sobie stację kolejową. Szybko wydedukowałem, że sporo jest filmów, w których akcja, przynajmniej częściowo dzieje się w takich miejscach. Jednak "Stacja" (2001) ma do zaoferowania znacznie więcej, niż można się po tytule spodziewać.. np. interesującą fabułę i wartką akcję..


Ta dzieje się w zimie na małej stacji benzynowej stojącej samotnie gdzieś przy mało uczęszczanej górskiej drodze w Sudetach w pobliżu granicy z Czechami. Należy ona do Dymeckiego granego przez Zbigniewa Zamachowskiego, który razem z dorabiającym sobie w ferie zimowe studentem socjologii Bananem - Bartoszem Obuchowiczem, spędzają całe dnie czekając na klientów - głównie fanów narciarstwa. Czas upływa im na rozmowach i ogrzewaniu się w małej i zimnej budce, skąd wyglądają potencjalnych turystów. Gdy kolejny już dzień 2przypomina do złudzenia pozostałe - czyli nic się nie dzieje, podjeżdża pod dystrybutor ciemne audi, z którego wysiada Bogusław Linda grający Cynę. Spotkanie to odmieni całkowicie życie obu pracujących na stacji mężczyzn..


Oczywiście, wspomniana stacja nie jest jedyną miejscówką dla fabuły - mamy posterunek policji w pobliskiej Kudowie Zdroju, gdzie ma miejsce najwięcej zabawnych gagów, parking przy stoku narciarskim, na którym dochodzi do istotnych dla filmu wydarzeń, dom ginekologa, którego żona - Katarzyna Figura, zdradza go na boku z komisarzem Zawadzkim oraz zagubione w lasach serpentyny, gdzie syn wspomnianego ginekologa, w ukradzionej ojcu furze jeździ sobie bez celu słuchając muzyki i wyrywając stojące przy szosie dziewczyny.. A w to wszystko wmieszana jest trójka sympatycznych gangsterów, którzy szukają "igły w stogu siana", czyli pewnego ciemnozielonego audi ;]


3Autorem scenariusza, jak i reżyserem jest nie kto inny, jak Piotr Wereśniak, odpowiedzialny za uwaga! uwaga! "Kryminalnych", "M jak Miłość", "Na dobre i na złe", "Zróbmy sobie wnuka", "Kilera" i "Złotopolskich". Jak sami widzicie dorobek zacny - szczególnie w kwestii polskich tasiemców, ale trzeba przyznać, że doświadczenie zdobyte na "Kryminalnych" bardzo zaprocentowało w "Stacji" :] Jak już wspominałem na początku dzieje się dużo i ciekawie, a broń co chwilę błyska na ekranie. Także duża ilość wszelakich zwrotów akcji została przeze mnie bardzo mile przyjęta i wpłynęła na ogólne pozytywne odczucie związane z filmem. Powiem krótko, ogląda się go jednym tchem!


Nie obyło się też bez dużej ilości dialogów pomiędzy bohaterami. Szczególnie przypadła mi do gustu rola Bogusława Lindy i jego rozmowa z Bananem. W jej trakcie, pomiędzy nim, a chłopcem rodzi się przyjaźń i zrozumienie. Obaj mają 41ze sobą wiele wspólnego, choć pochodzą z diametralnie różnych środowisk. Obu też łączy miłość do kobiety - dla jednego jest związana z podjęciem ważnego wyboru, dla drugiego ostatecznym celem, do którego dąży. Reszta postaci także została całkiem interesująco nakreślona, a aktorzy dobrze dobrani, np. Tomek, syn ginekologa, grany przez Borysa Szyca, typowy młody buntownik, wariat, mający dość rodzinnego domu, dalej szef gangsterów - Paweł Wilczak, sprytny, przebiegły jak lis, ale niezbyt dokładny w tym co robi, no i szef stacji benzynowej, czyli Zamachowski - ojciec i mąż, stereotyp szarego człowieka, ciułacz, dla którego jedynym marzeniem jest otwarcie kolejnej stacji benzynowej przy większej trasie.. To tylko ułamek plejady aktorskiej jaką dane Wam będzie zobaczyć w tym filmie.


5Co nie zagrało? - czyli do czego piterowy nos się przyczepił :) Po pierwsze i najważniejsze - film się za szybko kończy, przez co kilka wątków jest tak jakby uciętych w połowie i aż proszą się aby je jeszcze odrobinę pociągnąć, jak np. z ojcem Tomka. Po drugie, niektóre rozwiązania fabularne zahaczają o paradoks - przykładem jest młoda prostytutka grana przez Katarzynę Bujakiewicz, która nie rozpoznaje furki, do której po raz drugi wsiada, pomimo faktu, że spędziła już w niej troszkę czasu w lesie :) No, ale to jeszcze można wybaczyć komedii sensacyjnej, podobnie jak pourywane wątki - jest ciekawie, niekiedy śmiesznie, ale z przytupem. Także muzyka Krzesimira Dębskiego daje radę i główny motyw zostaje na długo w głowie i nie chcemy go zapomnieć :)


6Na koniec zostawiłem sobie temat, od którego po prawdzie powinienem zacząć tę recenzję - czyli kto tak właściwie jest głównym bohaterem tego filmu? Wokół kogo obraca się cała akcja, kogo wszyscy szukają, co jest czynnikiem sprawczym wydarzeń? Czy jest nim Banan, a może Cyna, czy też coś zupełnie innego? I tutaj przypomniał mi się pewien rosyjski film, który widziałem przed laty, o bardzo dźwięcznym tytule: "Beemka", opowiadający losy czarnego bmw, ukradzionego zamożnemu jegomościowi, potem wykorzystywanego przez początkujących gangsterów do napadów na banki. I teraz pytanie: czy samochód może być uznany za głównego bohatera filmu? Jeżeli tak, to już wiecie kto jest nim w "Stacji" :D Jeżeli nie, to wstawcie sobie w to miejsce Banana ;P Niemniej film polecam z czystym sumieniem :)



pozdrawiam,
pit

też tu: cpn

komentarzy: 0Poniedziałek, 13 kwietnia 2009, 02:12

« starsze wpisy

Konkurs

 

Ankieta

Jak długo prowadzisz swojego gs'a?

  • 3 lata
    4%2 głosy
  • 2 lata
    25%12 głosów
  • 1 rok
    29%14 głosów
  • mniej niż/lub pół roku
    40%19 głosów

Suma oddanych głosów: 47 

The Best Of All

Ghost In The Shell I & II


Nie ma chyba człowieka na ziemi, pasjonującego się kinematografią japońską, który nie słyszałby lub nie widział chociaż fragmentu tego obrazu. Jest to najbardziej rozpoznawalny i ponadczasowy film w historii kina. Posiada tak wielką bazę wielbicieli i fanów, że niejedna amerykańska megaprodukcja mogłaby mu pozazdrościć. Tym bardziej jest mi trudno opisać w kilku słowach to wszystko co czyni go wielkim, gdyż mam świadomość, że moja wiedza i umiejętności są niewystarczające aby w pełni tego dokonać.. więcej>>


Akira


Oto kolejne anime stanowiące kamień milowy w japońskiej kinematografii. Dużo o nim słyszałem jeszcze zanim udało mi się je obejrzeć. Na pewno najwięksi fani anime znają ten film w każdym calu, bo nie raz i nie dwa przypominali sobie ten kawałek historii w domowym zaciszu. Wielu z nich uważa Akirę za dzieło kultowe, mogące stawać w szranki o tytuł najlepszego anime obok GITS'a. Tak czy inaczej postaram się z Wami podzielić moimi wrażeniami po obejrzeniu tego niesamowitego obrazu.. więcej>>


Battle Angel Alita


Przypadkiem natknąłem się na krótki, bo trwający zaledwie godzinkę filmik o enigmatycznym tytule "Battle Angel Alita", podzielony na dwie części. Każda trwa pół godziny, ale nie czuje się tego, gdyż anime jest dosyć ciekawe i raczej trudno narzekać na brak akcji. (...) Wyobraźcie sobie niedaleką przyszłość, w której przedsiębiorczy i bogaci ludzie żyją w wielkim mieście przypominającym latający wśród chmur statek kosmiczny. Miasto to nosi nazwę Zalem.. więcej>>


Metropolis


Metropolis w wersji animowanej jest trzecim filmem opartym na niemym obrazie Austriaka Fritza Langa z 1927 roku. Jednak bezpośrednio anime czerpie z mangi Osamu Tezuki, który zafascynowany filmem Langa stworzył komiks science-fiction. (...) Pierwsze co rzuca się w oczy w kontakcie z Metropolis to Disney'owska kreska postaci. Są delikatnie przerysowane i można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z bajką. Jednak tak nie jest.. więcej>>


Neon Genesis Evangelion


Zapraszam do luźnych wspomnień na temat jednego z najbardziej kultowych seriali anime lat 90'tych, ale i nie tylko. Prawda jest taka, że film ten nie zestarzał się ani trochę i do dzisiaj wzbudza takie same emocje co kiedyś. No może obecnie już nikt twórcy nie grozi śmiercią za inne od oczekiwanego zakończenie, ale wciąż NGE zaskakuje i budzi wiele kontrowersji w światku fanów anime.. więcej>>


Mononoke Hime


Są takie anime, których nie można zapomnieć. Filmy pozostawiające w nas swój ślad na zawsze. Pomimo upływu czasu i coraz to nowych wrażeń wypełniających umysł, wciąż potrafimy sobie przypomnieć każdy niemal szczegół z tych małych arcydzieł. Jednym z takich filmów jest bez wątpienia Księżniczka Mononoke.. więcej>>


Spirited Away


Czy da się stworzyć baśń, którą z równym zapałem będą oglądać dzieci jak i dorośli? Czy w jednym filmie można połączyć oba te światy? Na to i inne pytania postanowił znaleźć odpowiedź Hayao Miyazaki - reżyser, który fanom japońskiej animetografii nie powinien być obcy.. więcej>>


Vexille


Oglądając "Vexille" miałem pewne deja vu. Pierwsze wrażenie to  wspomniany zdanie wcześniej "Appleseed", a to z uwagi na mechy i inne pojazdy bojowe. Kolejne to "Diuna" Franka Herberta, z której żywcem zostały zaczerpnięte piaskowe potwory i odpowiednio zmodyfikowane na potrzeby filmu - aby żarły żelastwo. Kolejnym jest bad guy do złudzenia przypominający Hitmana. Jak sami widzicie twórcy zaczerpnęli i połączyli w filmie bardzo różnorodne towarzystwo.. więcej>>


Wiedźmin - opowiadania i saga


W ten sposób poznałem Geralta, jego osobowość, nawyki i charakter. Przyznam się Wam, że ze świecą szukać drugiej tak charyzmatycznej postaci. Nasz wiedźmin ma swoje przemyślenia na każdą sprawę oraz swoje wady i zalety - jest na pozór prostym bohaterem, w żadnym wypadku nie chcącym być idealizowanym. Ma też swoje kaprysy i fochy, które dają o sobie znać szczególnie później, w sadze. Jednak w żadnym wypadku nie można mu odmówić jednego - profesjonalizmu w zawodzie który wykonuje.. więcej>>


Achaja - księżniczka inna niż wszystkie


"Achaja" była zawsze jedną z tych pozycji, które chciałem przeczytać. Dlatego, gdy tylko nadarzyła się okazja, poprosiłem znajomego o pożyczenie mi pierwszego tomu tej znanej powieści. Początkowo nie mogłem się do niej zabrać, ot brak czasu i mobilizacji. Jednak pewnego pochmurnego dnia włączyłem światło i zacząłem czytać. Pół miesiąca później, nie tracąc ani chwili, pobiegłem do księgarni po tom II, a już w kolejnym tygodniu spędzałem upalne dni lata nad kojącymi stronicami tomu III. Cóż jest w tej powieści, że potrafi przykuć czytelnika, iż świata poza nią nie widzi?.. więcej>>

Najciekawsze wpisy

Crazy Pumpkin's Nest:
Web 2.0 - zbawienie czy przekleństwo?
RETROspekcja: Fallout - seria
Internet - nolife community
Ile się zmieści w 21gramach?
Walkthrough czyli nowa rozrywka
----------------------------------------
Anime:
Spirited Away
Mononoke Hime
Neon Genesis Evangelion
Akira
Metropolis
Ghost In The Shell I & II
Battle Angel Alita
Heavy Metal i HM 2000
Pokaż mi przyszłość Vexille
-----------------------------------------
Filmy:
Wall-E
Scarface i Życie Carlita & GTA:Vice City
Batman: The Dark Knight
Iluzjonista
Wiedźmin
Six String Samurai
Death Race & Tokio Drift
-----------------------------------------
Gry:
Interstate '82 i problem starych gier na XP
Command & Conquer: Tiberian Sun + Firestorm
Audiosurf
Najpierw był Quake... cz.1 growych wspomnień
Fallout 3 - postnuklearna recepta na życie
-----------------------------------------
Książki:
Wiedźmin - opowiadania i saga
Achaja - księżniczka inna niż wszystkie
Perfekcyjna niedoskonałość
-----------------------------------------
Inne:
FKTL - Dźwięk jak Sound - recenzja płyty
Spis recenzji Neo+ - opis strony
Crazy Pumpkin's Nest - opis bloga
-----------------------------------------
Second Life:
Podstawy - 1. rejestracja i tworzenie avatara
Podstawy - 2. klawiszologia i najw. czynności
Podstawy - 3. zarabianie, tworzenie grup, zwiedzanie
Budowanie cz.1
Budowanie cz.2
-----------------------------------------
Ankiety:
Zadowolony z forum gram.pl?
Czy Twój gs zawiera ostrzeżenie?
Gdzie spędzasz wakacje '08?
Który rocznik Cię najbardziej kręci?
Najczęściej tworzysz wpisy w godzinach?
Czy zależy Ci na Top 50 gs'ów?
Opcja ankiet - czy potrzebna?
-----------------------------------------
Nowe wpisy na Crazy Pumpkin's Nest:
volume 0
volume 1
volume 2
volume 3

moje laye

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 35

Ostatnie odwiedziny

Więcej o mnie

Krótko o mnie:student, ogrodnik, gracz :P

Moje tagi:anime, filmy , gry, neo plus, second life

Urodziny:za 229 dni (9 lutego 1985)

Moje motto:"każdy następny dzień jest lepszy"

Obecny stan:

Posiadany sprzęt:PC, LAP, GBA, SNES, Xbox 360

Namiary na mnie

GG: 3140262, e-mail: piterekd(at)gmail.com

Ostatnio gram w

Tytuł gryPo sieci?Ukończona?

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4113 dni

Moich wejść na gram.pl: 1 196 (#3276)

Napisanych postów i komentarzy: 85 (#1835)

Napisanych recenzji: 0

Wpisów na blogu: 74 (#158)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 3 907 (#389)

Archiwum wpisów

  • Marzec 2008 (7)
  • Kwiecień 2008 (7)
  • Maj 2008 (7)
  • Czerwiec 2008 (9)
  • Lipiec 2008 (5)
  • Sierpień 2008 (10)
  • Wrzesień 2008 (7)
  • Październik 2008 (5)
  • Listopad 2008 (4)
  • Grudzień 2008 (2)
  • Styczeń 2009 (1)
  • Luty 2009 (3)
  • Marzec 2009 (3)
  • Kwiecień 2009 (2)
  • Maj 2009 (1)
  • Czerwiec 2009 (1)
  • Lipiec 2009
  • Sierpień 2009
  • Wrzesień 2009
  • Październik 2009
  • Listopad 2009
  • Grudzień 2009
  • Styczeń 2010
  • Luty 2010
  • Marzec 2010
  • Kwiecień 2010
  • Maj 2010
  • Czerwiec 2010
  • Lipiec 2010
  • Sierpień 2010
  • Wrzesień 2010
  • Październik 2010
  • Listopad 2010
  • Grudzień 2010
  • Styczeń 2011
  • Luty 2011
  • Marzec 2011
  • Kwiecień 2011
  • Maj 2011
  • Czerwiec 2011
  • Lipiec 2011
  • Sierpień 2011
  • Wrzesień 2011
  • Październik 2011
  • Listopad 2011
  • Grudzień 2011
  • Styczeń 2012
  • Luty 2012
  • Marzec 2012
  • Kwiecień 2012
  • Maj 2012
  • Czerwiec 2012
  • Lipiec 2012
  • Sierpień 2012
  • Wrzesień 2012
  • Październik 2012
  • Listopad 2012
  • Grudzień 2012
  • Styczeń 2013
  • Luty 2013
  • Marzec 2013
  • Kwiecień 2013
  • Maj 2013
  • Czerwiec 2013
  • Lipiec 2013
  • Sierpień 2013
  • Wrzesień 2013
  • Październik 2013
  • Listopad 2013
  • Grudzień 2013
  • Styczeń 2014
  • Luty 2014
  • Marzec 2014
  • Kwiecień 2014
  • Maj 2014
  • Czerwiec 2014
  • Lipiec 2014
  • Sierpień 2014
  • Wrzesień 2014
  • Październik 2014
  • Listopad 2014
  • Grudzień 2014
  • Styczeń 2015
  • Luty 2015
  • Marzec 2015
  • Kwiecień 2015
  • Maj 2015
  • Czerwiec 2015
  • Lipiec 2015
  • Sierpień 2015
  • Wrzesień 2015
  • Październik 2015
  • Listopad 2015
  • Grudzień 2015
  • Styczeń 2016
  • Luty 2016
  • Marzec 2016
  • Kwiecień 2016
  • Maj 2016
  • Czerwiec 2016
  • Lipiec 2016
  • Sierpień 2016
  • Wrzesień 2016
  • Październik 2016
  • Listopad 2016
  • Grudzień 2016
  • Styczeń 2017
  • Luty 2017
  • Marzec 2017
  • Kwiecień 2017
  • Maj 2017
  • Czerwiec 2017
  • Lipiec 2017
  • Sierpień 2017
  • Wrzesień 2017
  • Październik 2017
  • Listopad 2017
  • Grudzień 2017
  • Styczeń 2018
  • Luty 2018
  • Marzec 2018
  • Kwiecień 2018
  • Maj 2018
  • Czerwiec 2018
  • Lipiec 2018
  • Sierpień 2018
  • Wrzesień 2018
  • Październik 2018
  • Listopad 2018
  • Grudzień 2018
  • Styczeń 2019
  • Luty 2019
  • Marzec 2019
  • Kwiecień 2019
  • Maj 2019
  • Czerwiec 2019

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl