avatar

karcio123 Użytkownik gram.pl (Obywatel) ja.gram.pl/karcio123

tu jest początek

Witam na mojej gramowej planecie! Znajdziecie tu recenzje gier mojego autorstwa. Zapraszam do zapoznania się z nimi.

Mój blog (ostatnie wpisy) rss

Bad Company 2 Beta

Z tygodniowym opóźnieniem ale jest.

                Do bety Battlefield: Bad Company 2 usiadłem jako fan poprzednich części. Pierwsze BC zostało wydane tylko na konsole, jednak teraz ma się to zmienić. Beta trafiła na PC oraz Xboxa 360, a posiadacze PS3 zagrywają się w wersję demo. Jak nowy Battlefield wypada na tle Modern Warfare 2? Świetnie. Po prostu.
                Dlaczego? Ano dlatego że Battlefield to Battlefield- musiało się udać. Na pierwszy rzut oka wydaje się uproszczony, przeniesiony z konsol. Na szczęście tylko na początku. Po kilku godzinach można stwierdzić, że to ten sam „stary dobry Battlefield”.  Klasy postaci, duże mapy, pojazdy i nacisk na współpracę- to wszystko już było, ale twórcy odświeżyli większość tych patentów. Liczbę klas zredukowano do minimum. Są to: żołnierz, inżynier, medyk i snajper. Mało ale do komfortowej rozgrywki wystarczy. W Battlefield 2 nie lubiłem przekraczać ogromnych map pieszo. Ten problem już nie istnieje- gracze podzieleni są na składy i pozwalają odradzać się tuż za plecami kompanów. Do puli znanych już pojazdów dołącza szybki quad, oraz zdalnie sterowany mini-helikopter, pozwalający wzywać artylerię. Jest on jednak podatny na zniszczenia. Żołnierz i medyk są niezbędni- pierwszy rozrzuca amunicję, a drugi apteczki i reanimuje powalonych kumpli. Dostępna jest jedna mapa i jeden tryb gry. Odpowiednio Port Valdez i Rush, czyli znany z konsolowego Bad Company. Jako że nie wszyscy w niego grali, nie będę mówił na czym on polega.

                Tyle torii, przejdźmy do praktyki, czyli do strzelanin. Są emocjonujące, szybkie, i przypominają to co widzieliśmy w MW2. Same bronie prezentują się dość standardowo. Zabawne, że obie strony konfliktu, czyli USA i Rosja, używają tych samych broni. Zaskoczyło mnie również to, że podstawowe karabiny mają małe magazynki. Aby zabić wroga, potrzebny jest cały magazynek, a jeśli jakiś pocisk nie trafi mamy przechlapane. I tu dochodzimy do bardzo fajnego, choć znanego już systemu unlocków. Otóż za wymaganą ilość punktów otrzymujemy nowe bronie, specjalizacje (odpowiednik perków z CoD-a),  i gadżety. Jest co odblokowywać, a do tego fajnie jest pobiegać z nową bronią, wzbudzającą zazdrość. Inni tylko czekają aż padniemy, gdyż upuszczoną broń można podnosić. Sterowanie pojazdami nie jest zbyt wygodne, szczególnie lufy czołgów obracają się bardzo wolno. Śmigłowce reagują bardzo gwałtownie, i potrzeba wiele wprawy, aby latać nimi w sposób kontrolowany.

                Wszystko byłoby świetnie gdyby nie częste problemy techniczne. Wolne czasy wczytywania, czy opornie działająca przeglądarka serwerów nie są zbyt poważnymi problemami. Najgorsza jest płynność. Na moim komputerze (szczegóły w zakładce „O mnie”) gra przy pierwszym podejściu wyciągała ledwo 5 FPS. Po zamknięciu programów działających w tle było niewiele lepiej- 12 FPS. Za którymś podejściem osiągałem 27 FPS, a kilka dni później gra przestała mnie lubić i zaczęła działać w 15 klatkach. Producent już zapowiedział w pełnej wersji pełne 30 klatek na sekundę, ale to jest beta do cholery- jak mam przesłać feedback skoro nie mogę w to grać.
                Załatać problemy techniczne i będzie dobra gra. Pozostaje kwestia trybu dla jednego gracza, ale ja wierzę w programistów DICE. Nawet jeśli będzie słaby, to i tak Multi będzie głównym daniem. 

komentarzy: 0Środa, 17 lutego 2010, 15:09

Recenzja moda Eastern Front

Obiecałem w środę- jest w środę. Dzisiaj dość nietypowo- recenzja moda. Aby tekst się trochę wyróżniał pogrubiłem ważniejsze elementy. Zapraszam do czytania.


Na tego moda czekaliśmy dwa i pół roku. W tym czasie zdobył tytuł najlepszego moda do Company of Heroes. Eastern Front to najbardziej oczekiwana modyfikacja do Kompanii Braci. Czy czekanie wyszło nam na dobre?

Mod nie podmienia plików gry i tworzy osobny skrót na pulpicie. Jest w języku angielskim co za pierwszym razem mnie zaniepokoiło, gdyż jeden z twórców obiecywał nasz ojczysty język. Na szczęście tylko launcher jest po angielsku. Nie mamy tu kampanii, co mnie rozczarowało po ponad dwóch latach pracy. Zamiast tego mamy kilkanaście całkiem nowych map. Jak sam tytuł wskazuje jest to front wschodni, więc pokierujemy nasze wojska przez Stalingrad, Wilno, Charków a nawet przez sam Berlin. Główną nowością jest dodanie nowej, grywalnej frakcji, a mianowicie ZSRR. Armią Czerwoną gra się zupełnie inaczej niż Amerykanami , ale świetnie się uzupełniają wraz Brytyjczykami. W Sztabie mamy do dyspozycji inżynierów oraz drużynę dowodzenia, która może sprowadzać ogień artyleryjski. Podstawowym budynkiem jest Namiot Zbiorczy Armii Czerwonej (jakże malownicza nazwa). W nim produkujemy Poborowych, Strzelców i Weteranów. Kiedy pierwszy raz wyszkoliłem Poborowych pomyślałem: WTF?! Drużyna liczy kilkunastu żołnierzy ale tylko kilku ma karabin. Pomyślałem że to błąd gry. Okazało się, że kiedy jeden polegnie, drugi zabiera jego broń! To naprawdę świetny pomysł, a na dodatek Poborowi nie wliczają się do limitu populacji, więc jeśli zasoby ludzkie na to pozwalają, można wyprodukować całą armię żółtodziobów. Szkoda tylko że nie awansują, bo przecież nie zostaną do końca swojego krótkiego życia nowicjuszami. Strzelców i Weteranów nie trzeba tłumaczyć, chociaż ja nie zauważyłem większych różnic między nimi. Zbrojownia oferuje ulepszenia. Te są dość klasyczne, ale tu kończy się klasyczność. Ulepszenia wprowadzane są w użycie dopiero przy nowych jednostkach, co nie wszystkim się spodoba. Reszta budynków są znane z podstawki. Czołgi produkujemy w Fabryce czołgów, a jednostki wsparcia we Wsparciu. Ale jednostek wspierających nie mogły ominąć zmiany. Obsługa moździerza i działa przeciwpancernego została zwiększona do 4 osób, a drużyna snajperów liczy teraz 2 osoby. Bardzo spodobała mi się sanitarka, która leczy żołnierzy wokół siebie. W kategorii jednostek Eastern Front bije wszystkie inne mody.
                O grafice nie ma się co rozpisywać, gdyż jest taka sama. Niestety na paru mapkach ze względu na dużą liczbę obiektów płynność spadała drastycznie. Muzyka jest dobra, ale niestety gorsza niż utwory z podstawowej gry. Mowa naszych podwładnych jest świetna, mówiona czystym rosyjskim. Bronie brzmią przyzwoicie, ale na przykład odgłos pepeszy jest niskiej jakości. Czołgi brzmią… dziwnie. Jak maszynka do mielenia mięsa. I tu także mamy do czynienia z niską jakością dźwięku.

Doktryny, czyli rodzaj przywoływanego wsparcia i ulepszeń wyszły twórcom bardzo dobrze. Dzielą się one na: Wojnę Propagandową, Walki Miejskie i Kompanię Pancerną. Najbardziej spodobał mi się As Snajperów w Walkach Miejskich, którego znawcy skojarzą z Wasylijem Zajcewem, najlepszym snajperem radzieckim. Jest też kilka innych ulepszeń ale żeby nie psuć zabawy wymienię tylko oddział partyzantów.

Masa nowości, nowe mapy, nowe doktryny- czego chcieć więcej? No dobra przydałaby się kampania, ale wtedy musielibyśmy czekać dłużej. Według mnie to najlepszy mod do Company of Heroes , i z całą pewnością mógłby być sprzedawany jako osobny dodatek. Należy jednak pamiętać, że recenzuję wersję 1.0 więc jeszcze wszystko może się zmienić.

Plusy: Rosja!, masa nowości
Minusy: spadki płynności, nierówna warstwa audio, brak kampanii

Ocena 9+/10

komentarzy: 0Środa, 27 stycznia 2010, 15:00

Nowy start

Prosto z mostu: postanowiłem ponownie pisać recenzje na tym gramsajcie. Teksty będą pojawiały się co 2 tygodnie, najczęściej w środę. No co trzeba sobie pograć nie? Może wreszcie dokończę ten tekst o liveboxie :) Mam nadzieję że tym razem będzie lepiej. Recenzja pojawi się jeszcze w tym tygodniu.

komentarzy: 0Poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:57

« starsze wpisy

Ankieta

Co mam zrobić?

  • Pisz dalej
    70%7 głosów
  • Daj sobie spokój
    20%2 głosy
  • Ale o co chodzi?
    10%1 głos

Suma oddanych głosów: 10 

XFire

Więcej o mnie

Moje tagi:fps, gry, recenzja, recenzje, teksty

Urodziny:za 68 dni (18 lutego)

Obecny stan:szkoła

Posiadany sprzęt:PC, PSX, Mobile, Pegazus, PC, PC, PlayStation 3

Moi znajomi

pokaż wszystkich znajomych: 10

Moje statystyki

Na gram.pl jestem już: 4307 dni

Moich wejść na gram.pl: 994 (#3452)

Napisanych postów i komentarzy: 2 (#1918)

Napisanych recenzji: 2 (#45)

Wpisów na blogu: 10 (#222)

Liczba odwiedzin mojego gramsajta: 576 (#1510)

Ostatnie odwiedziny

Namiary na mnie

GG: 7187745, e-mail: karcio(at)windowslive.com, e-mail: karol.frelek(at)gmail.com, Steam: karcop

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl