Mój blog (ostatnie wpisy) 
Zdarza się czasem...
Science Fiction, ashes to ashes, life on mars, Manchester, police drama
Zdarza się Wam czasem że napotkacie na grę tak trudną iż zaciskacie zęby, odmawiacie jedzenia i picia aż do jej kompletnego zakończenia? Zdarza się wam książka tam ciekawa i wciągająca iż świadomość odzyskujecie wczesnym świtem, gdy reszta domowników zaczyna się właśnie budzić? Zdarza się wam wyzwanie tak ciężkie, że łzy lecą ciurkiem jak, dłonie puchną, nogi uginają się w kolanach?
Moje zdarzyło się przy oglądaniu 'Life on Mars' - brytyjskiego serialu, miksu policyjnego dramatu ze science fiction? W dwóch słowach: bohater, policjant z roku 2006 po potrąceniu przez samochód budzi się w ... własnie, nie wiadomo gdzie. Wiadome jest tylko że budzi się w latach 70 jako członek brygady GMP - oddziału policji w Manchester. Zderzenie kultur jest absolutnie cudowne - tej atmosfery 'policji łupanej' nie jest w stanie przedstawić żaden opis, ani nawiązanie do killerów tychże lat, jak Kojak chociażby.
Serial, skądinąd tak świetny że Amerykanie błyskawicznie nakręcili remake, dostosowując go do swojej kultury. Wierzcie, mi to już nie to samo.
W czym wyzwanie?
Wydawało mi się, że całkiem nieźle znam angielski. Wydawało mi się nawet, że skoro oglądam anime, częśc seriali i filmy w oryginale, to poradzę sobie ze słuchu. Wstyd to przyznać, poległem w pierwszych 10 minutach.
Z podkulonym ogonem poszukałem napisów - niestety nie ma, tylko 'english'. Spoko, jeszcze raz anime w pamięci, jedziemy. OK ... poleglem drugi raz.
Kojarzycie? Z napisamy w oryginale musiałem zatrzymywać film co kilkadziesiąt sekund po to aby się DOMYŚLIĆ co oni właściwie mówią. Zderzenie slangu z lat 70 jest niesamowite - wszystkie te 'gov', 'blokes', 'love' wymawiane przez postać Gene Hunta (postać grana przez Philipa Glenistera) szybko uczą cierpliwości i pokory ;)
Ale ... Life on Mars miał swoje minusy, min. dłużyznę materiałową. Jak zmieścić realia polityczno-socjologiczne w 60 minutowych odcinkach bez przynudzania? Nie zawsze się to udało. Do tego przyznam się bez bicia - zwolennikiem lat 70 zupełnie nie jestem. Serial był dosyć ciężki w zrozumieniu i odbiorze, stąd dostępny w naszym kraju tylko remake.

Na szczęście BBC poszło po rozum do głowy i nakręciło spinoff pod nazwą 'Ashes to Ashes' - tytuł pochodzi z ciekawego kawałka Davida Bowie. Co w nim ciekawego? A to już odsyłam do tekstu.
Osadzony w o NIEBO dla mnie ciekawszych latach 80 (80 i 81, w drugim sezone 82) pokazuje Manchester wraz z rodzącą się kulturą: punków, parad gejowskich, muzyki New Romantic Age, wymierających dyskotek, zaczątków 'emo' ;) Bohaterem/protagonistą jest policjantka/behawiorystka z 2009 roku, Alex Drake, którą poznajemy w tymże roku zapoznającą się właśnie z aktami Sama Tylera (protagonisty 'Life on Mars'), który właśnie ... wrócił ;) Chwilę później, biorąc udział w obławie zostaje postrzelona przez kryminalistę, który zdawał się wiedzieć o niej wyjątkowo dużo
Alex przeniesiona o 29 lat wcześniej w pierwszych chwilach swojego działania poznaje człowieka, który postrzelił ją w jej realnym świecie. Artur Layton, tak bowiem nazywa się jej nemesis, jest tu dopiero początkującym kryminalistą, na dole przestępczej drabiny.
Alex, nawiedzana w koszmarach przez postać białego klauna, stara się wyjaśnić zagadkę swojego dwuistnienia - czy leży w śpiączce w 2009 roku, umarła, czy też właśnie świat z 1980 jest jest właściwym światem. Osią dramatu staje się próba uratowania jej tragicznie zmarłych właśnie w 1980 roku rodziców, czy zapobieżenie wybuchowi bomby która zabiła jej dzieciństwo będzie tym czynnikiem, który uwolni ją z tego świata?

Fabuła przez pierwszy sezon kurczowo trzyma się tego wątku, odkryć go jednak posługując się wiedzą i techniką z lat 80 nie jest łatwo. Przerażenie w oczach Alex gdy pokazuje jej się 'przenośny' zestaw do podsłuchu, czadowe czerwone, plastikowe telefony, sportowe audi quattro jako służbowy wypasiony pojazd - to warto zobaczyć.
Ścieżka dźwiękowa - brytyjski pop z lat 80, rodzący się punk, New Romantic Age - z tegoż tylko powodu warto zainteresować się tym serialem ;)

komentarzy: 5
Niedziela, 07 lutego 2010, 19:42
Edycje Kolekcjonerskie - inspired by Kerkas
Gry, gadgety
Rozszerzona odpowiedź na pytanie do postu Kerkasa: http://ja.gram.pl/blog_wpis.asp?id=275802&n=181
Kiedyś, kiedy oryginałów było na lekarstwo - lubiłem wersje kolekcjonerskie. Cieszył mnie każdy durnawy gadget, w wisiorku z Gothica chodziłem kilka lat aż na wyraźne POLECENIE żony zdjąłem to cudo (bynajmniej nie z okazji siary, ale przez jego ehem ... spiczastość).
Obecnie wersji kolekcjonerskich staram się nie kupować z nazwijmy to trzech powodów:
1. Prosta edycja kolekcjonerska.
Prostota wersji takowej opiera sie na dorzuceniu gadgetów mi totalnie zbędnych: kart, pocztówek, plakatów, nakleje, kapelusika, mapy, kubeczka itp. Staram się ich unikać: kartami się nie bawię, pocztówek nie wysyłam, naklejki to siara, naszywki podobnie, ileż z kolei można miec kubeczków. Cena przeważnie zawyżona śmieciowymi dodatkami. Soundtracki - ok.
2.Rozbudowana wersja kolekcjonerska.
Przeważnie posiadająca nadmiar tego co 'prosta edycja kolekcjonerska' - ot pierdylion kart i pocztówek i tym podobnych rzeczy. Radziej, aczkolwiek ostatnio częstość wzrasta - dorzucany jest jakiś zupełnie odjechany gadget - a to hełm Master Chiefa jako opakowanie dla płyt, a to noktowizor dla którejś edycji CoD bodajże, a to figurkę szturmowca czy innego Vadera. Unikam również - cena jest TRAGICZNIE zawyżona w stosunku do zawartości, zabawki za to - umówmy się po prostu że już z takich rzeczy wyrosłem.
3. Rzadko, bardzo rzadko, kupuję gry w trakcie premiery.
Od pewnego czasu zupełnie zadowala mnie drugie życie takich tytułów, w ruch ostro poszedł Goozex i Allegro. Z oczywistych powodów (w cenie 1 edycji kolekcjonerskiej nierzadko można mieć i 10 rocznych tytułów) gadgetów tam nie ma. Oduczyłem się kupowania zafoliowanych cudów posiadając konsolę: wg. producentów cena 219 lub 199 to świetna cena, gdy obok na PC leży TO SAMO za 99 zł, za jakieś 3 miesiące już po 69.
Co widziałbym w edycjach kolekcjonerskich? A co może posiadać facet trzydziesto-kilkuletni aby nie narazić się na obciach?
T-Shirty mile widziane - z nieznanego mi powodu ostatnio bardzo rzadkie.
Breloczki - ok
Kubeczki - są ok.
Piersiówki - o ile z zawartością, to mogą być.
Soundtracki z gier - super, dawajcie!
Figurki ujdą, ale wolałbym nie.
Karty, pocztówki, mapy i inne pokemonowe cuda - darujcie sobie.
Plakaty - pliiiz ...
Komiksy, opowiadania do gier - hmmm... rzadkością so DOBRE edycje.
Płyta DVD z filmem 'The Making of...' - nigdy mnie to nie interesowało, zabijamy magię.
Dodatkowe kody, śmieci, zbroje dla konia i tym podobne - dziękuję, nie. To mi pachnie brakiem konstytucyjnej równości - ktoś zabulił więcej za pudełko z grą, więc będzie miał łatwiej?
Hełmy MC, Vadera, noktowizory, przenośne telewizory - dajcie sobie spokój.
PS. Szczególnie drażnią mnie tzw. artbooki - ot publikacja kilku szkiców z gry, zapewne z etapu koncepcyjnego, na kiepskiej jakości 'kredowym' papierze. Ale zedrzeć jak za zboże trzeba
komentarzy: 11
Wtorek, 02 lutego 2010, 22:17
Pierwsze kroczki
PlayStation 3, XboX, Killzone 2, resistance
Rozbijając swój poprzedni post na 2 części:
Postanowiłem spróbować jak to jest być po drugiej stronie barykady, tym razem w obozie Playstation. Tym samym złamałem swoje postanowienie noworoczne już w pierwszym miesiącu ;)
Trudno, była promocja, tak zawsze mogę się tłumaczyć. PS3 Slim 250GB z Killzone 2 i Infamous w sklepie dla idiotów.

Pierwsze wrażenia?
Obcując z PS3 trzeba mieć dużo czasu. Dosłownie ;)
Co mnie maksymalnie zdziwiło:
1. Ściagnięte z sieci demka trzeba 'zainstalować'. Heloł? Jaka instalacja? Rozpakowanie? I dzięki temu na demko wielkości 3 GB potrzebujemy ca.6GB plus pliki tymczasowe? I dużo czasu dodam, bo parę do parunastu (Uncharted 2) minut to się właśnie wykonuje. Mała rzecz a daje do zastanowienia po co.
2. Ściąganie patchy - kolejne zdziwienie po włożeniu płyty z Killzone 2. Jest nowy patch - super, śmig śmig jak na Xboxie i już. A tutaj suprise - 2 patche ważące w sumie ponad 90 mb. Tak, wiem, w porównaniu z pojemnością BR nie jest to tragedia - ale kolejne pare minut z mojego czasu wyrywa.
3. Pooowooooolne dociaganie informacji o Trofeach - normalnie za każdym razem gdy zdobędziesz jakieś nowe i będziesz chciał je obejrzeć konsola POOOWOOOOOLI zsynchronizuje zawartość z PS Network i łaskawie je Tobie wyświetli;)
Pierwsze wrażenia in plus?
1. XBM - jako dashboard jest o niebo bardziej przystępny, SPORO szybszy i mniej przeładowany marketingiem niż dashboard Microsoftu. W Xboxie z głównych zakładek tylko jedna (Moja Konsola) nie jest zapchana reklamowym śmieciem, tu tylko JEDNA POMNIEJSZA (What's New) posiada reklamową zawartość.
2. Playstation Store - chociaż wyszukiwanie materiałów do najłatwiejszych nie należy (ot chociażby wydzielenie zawartości free od non-free) samo kupowanie i płacenie online jest o niebo przyjemniejsze niż w konsoli Microsoftu. Zacznę od pierwszego z brzegu argumentu - ceny są podane w złotówkach, a nie w enigmatycznych Points. Nie musisz zasilać portfela żadną kwotą do momentu decyzji o zakupie. Nawet wtedy z Twojej karty kredytowej (płaskie badziewie Inteligo działa) znikają tylko te kwoty które decydujesz się wydać. Żegnajcie zakupy 2000 punktow celem zakupy gry za 1200.
Oczywiście - nie samym XMB człowiek żyje, warto w coś czasem jedna zagrać. To co miałem okazję przetestować:
Killzone 2
Moje pierwsze wrażenie - ohydny, sklonowany, fabularnie nieskładny klon GoW skrzyżowany z Halo. Drugie wrażenie: najgorsze sterowanie FPS'em jakie w życiu widziałem.
O ile pierwsze uwagi dotyczące bycia kalką tytułów z Xboxa nieco zbladły w miarę postępu w kampanii o tyle podtrzymam drugie: przez nieskładne, niedokładne i przystosowane do klawiatury (?) sterowanie, większość przyjemności z Killzone 2 idzie w diabły. Przy celowaniu dokładnym walczysz o każdy milimetr w którego kierunku skieruje swoje pociski. W przypadku walki z bliskiej odległości sterowanie powoduje że zginiesz zanim zdązysz się obrócić czy zadać właściwy cios kolbą. Panowie? Czy ktoś miał szansę to badziewie przetestować? Gdzi super dokładne sterowanie z Halo? Gdzie GoW?
Sytuację pogarsza jeszcze manewrowanie w opcjach i akceleracja (płynna) ruchów - teraz ruszamy lufą powoli aby w ułamku sekundy rozpędzić się do 3 obrotów na sekundę. Ehhh.... tyle co ja się naginąłem przez bliskie starcia, to moje.
Killzone na PS2 poświęciłem mniej więcej jeden poziom pamiętając iż nie była to gra która ruszyła moje wnętrze.
Popyt i podaż też swoje mówi - nie jest to chyba tytuł który mnóstwo graczy zostawia sobie z sentymentu, ceny oscylują na poziomie 40-50 PLN.
O wiele bardziej spodobał mi się jeden z launch-title dla konsoli Sony - Resistance Fall of Man.
Osadzona w alternatywnej rzeczywistości, atmosfera CoD'like wrzuca nas w walkę z niewiadomego pochodzenia epidemią wirusa Chimera, zmieniającego powoli znany nam świat w piekło. Poprawne sterowanie, dobre bronie, przemyślane poziomy spowodowały iż warto było się pomęczyć wytłukując Barrako-podobne stwory próbujące zdominować świat. Zwłaszcza iż tytuł ten można wyrwać za przybliżone 30 zeta.
komentarzy: 13
Niedziela, 31 stycznia 2010, 12:34
Akcja i Reakcja
Microsoft, live, XboX, kontrakcja, suxx
Dużo się działo.
Wszystko zaczęło się od akcji Microsoftu 'Nie przerabiam-nie kradnę', która to akcja angażując 'tuzy' polskiej branży growo-recenzenckiej pokazywała iż piractwo w Polsce jest 'be'. Pomijając ogólną beznadzieję merytoryczną akcji - goście nawijający o tarzaniu się w oryginałach czy opisujący wymiotowanie treścią żołądkową, prawdziwy ogień rozpoczął się od bardzo niefortunnej wypowiedzi Kuby (hmmm... jak na Marketing Managera przystało - nie Jakuba ale własnie Kuby) Mirskiego jakoby karą za wysoki poziom piractwa jest właśnie brak polskiego Xbox Live.
Czujecie ironię? Oto jakiś monopolista sprzedaje nam na przykład samochody. Wie że w tym kraju nie ma stacji paliw - ale zakłada że wprowadzi jakieś dopiero wtedy gdy 'model biznesowy' będzie zadowalający, ergo sprzedaż samochodów i akcesoriów do nich osiągnie pewien pułap.
W sieci jak to w sieci - zawrzało, na bok poszły problemy piractwa a na pierwszy plan wysunęła się www.kontrakcja.pl Oparta na prostym działaniu - chcecie uczciwości? To zacznijcie od siebie i zrealizujcie swoje obowiązki. Przestańcie sprzedawać gry z opcją multi nie umożliwiając skorzystanie z takowej. Przestańcie blokować gry i filmy w Live. Przestańcie blokować DLC w Live.
Efekt? Oczywiście dużo szumu,PR, synergii i parę jeszcze takowych buzzwords. I tyle. Czekamy, aż korporacja przemieli w swoich trybach odpowiedź w stylu:
"Szanowny Kliencie. Dziękujemy Ci za skorzystanie z programu Badania Satysfakcji Klienta. Nasze dogłębne ankiety wskazują jednak iż większość ankietowanych graczy jako priorytet wskazuje dalsze spotkania z serii 'Sprowadźmy drugorzędnych złotoustych developerów' przed wprowadzaniem usługi Live. Nasze badania wskazują iż nie jest ona postrzegana jako niezbędna. W takim przypadku Microsoft Polska, idąc za głosem swoich Klientów zaprasza na spotkanie pod agendą' Co CLiffy B. jadł dzisiaj na śniadanie' Warunkiem uczestnictwa jest posiadanie ważnego GamerTaga."
PS. Gram zeżarło mi dwa kolejne posty - wpisane, zaakceptowane, nigdy się niepojawiły. Cenzura na słowo 'live'?
komentarzy: 6
Sobota, 30 stycznia 2010, 18:07
Wzięło i śmignęło
Star Wars, Starkiller, force unleashed, lucas arts
Z racji nadmiaru wolnego czasu pożyczyłem od sąsiada fana SW coś na co czaiłem się od dawna - Star Wars Force Unleashed. Od pierwszych filmików pokazujących sterowanie Mocą (lightning, grip, push) aż po DLC o których informacja jednym uchem wpadała a drugim wypadała.
Usiadłem, zagrałem, misje szkoleniowe, pierwsze misje, misje.... Spodobało się... Chciałem grać dalej... Ale gra wzięła się i skończyła ;(
Najkrótsza recenzja w życiu - nawet z reloadami po sklepaniu facjaty 8 godzin to nieco za mało. Okej, wrzuciłem w połowie gry na luz (znaczy EASY) bo pojedynki z z bossami potrafiły niestety dopiec. Z jednej strony: fajnie, świetnie, lajtowo się gra, intryga taka trochę ehem ... dziwna, wybory strony mocy żadne (iluzorycznie żadne). Dosyć kiepskie zbalansowanie - na easy zagadki/timery nieco trudnawe, przeciwnicy łatwi, bossowie trudni. Na Medium zagadki poje....., przeciwnicy portrafili sklepać maskę, bossowie niemalże nieśmiertelni.
Wkurzają także kiepskie ruchu po upadku - zanim toto się łaskawie podniesie już zarobi kolejne 3 serie które go wyślą na glebę - i tak da capo al fine.
Ale.... grało się fajnie ;)
in minus
- za krótka, stanowczo za krótka. nawet Sith Edition z 2 dodatkowymi packami i epizodem na Hoth nie wyjasniają ceny.
- absolutnie kretyńskie zbalansowanie i dystrybucja punktów mocy które nic ciekawego nie dają
- problemy z poruszaniem się i przenikaniem obiektów (w czasie pojedynku z Vaderem utkwiłem pod schodami, które tenże łaskawca wykrzywił. Po 10 minutach tkwienia tam znudziło mi się ;)
- postacie w filmach drewniane, a sam Starkiller wygląda jak obrażony dzieciak.
in plus
- Uniwersum StarWars
- ciekawe fabularnie rozwiązanie rozpoczęcia Rebelii (chociaż całkowicie niezgodne ze stanem faktycznym)
- w końcu trochę Mocy dla mas :)
Warto to jednak pożyczyć od innego posiadacza. Wydać kasę? Tylko dla fanatyków ;)
komentarzy: 2
Piątek, 01 stycznia 2010, 18:26
Postanowienia noworoczne.
Gry, Nowy Rok, postanowienia
1. Będę więcej wydawał na gry
2. Nie, nie, nie kupię PS3, bleee
3. Przejdę wszystkie gry na GC które pracowicie kupuję: Zelda:Wind Walker, Metroid 1, Metroid 2
4. Siądę po raz kolejny do pokonania tego cholernego boss'a Phantoma w Metroid Prime
5. Skompletuję wszystkie brakujące mi części FInal Fantasy (czekając aż cena siódemki spadnie poniżej średniej krajowej ;))
6. Będę cześciej uzupełniał bloga gramowego.
7. Nauczę się grać innymi postaciami w RPG grach poza Palladynem
8. Skończę Vagrant Story, ewentualnie zacznę od nowa i rzucę w tym samym miejscu.
9. Nie będę drażnił trolli i evangelistów grania online.
10. Będę więcej grał w single, olewając multi.
komentarzy: 2
Czwartek, 31 grudnia 2009, 11:53
Boże Narodzenie na Pandorze?
FPS, RPG, Borderland
Przyznam się bezwstydnie - znaczną część tych świąt spędziłem na Pandorze ;) Być może to magnetyzm tytułu, być może magia Świąt, być może zniechęcenie do zakończonego Dragon Age - wyrywając się od świątecznego stołu leciałem głównie do kolejnego questu.
Pierwsze wrażenie? Lajtowy Fallout 3 przefajnowany w stronę Diablo spotyka Quake ;). Pamiętacie co nam nie pasowało w F3? Kiepskie perki, fatalne bronie snajperskie (bez modów), limit cap na doświadczenie i co najważniejsze - niemożność zabawy po zakończeniu głównej linii fabularnej.
Wyobrażcie sobie iż ktoś WYJĄŁ z F3 część błąkania się po pustkowiach Wastelands, dodał do tego odrobinę cell-shadowanego szaleństwa, pokręcił w stronę Diablo i dodał mnósto-very-fajna-RPG czyli: plecak i drzewko skilli ;)
4 postacie do wyboru (soldier, ghost, tank i snajper), pierdylion customizowanych broni, granaty, pojazdy, wpadające doświadczenie i ... odtwórcze questy.
Idź, zabij, włącz, wróć, zamelduj .... O dziwo, klasyczne RPG'owe szczury w piwnycy nie wkurzały jak w dziesiątkach innych mutacji RPG. Fajnie zaprojektowany poziom trudności (nie właź na lepszego badass'a bo się to skończy masakrą, ciekawe respawny, w miarę popychania fabuły pojawiają się teleporty).
Czas na minusy.... owszem są, ale lekkie.
Primo... teren nie jest za duży. W porównaniu z F3 (znowu) teren podstawowy można przebiec w 5 minut, dodatkowe lokalizacje też nie za bardzo to rozszerzają. Fani Gothicowego lizania ścian będą zawiedzeni :
Secundo: modele postaci/wrogów to dosłownie 5 na krzyż.
Ergo: Brać, jechać, kupować.
PS. Drogie GRAM ZNOWU daje ciała (kolejny upadek?), obrazków dodać nie idzie. Coś widzę zmiana warty nie do końca przemyślana była.
Szanowni Panowie od psucia - może najpierw jakiś biznesplan, jakieś SLA a dopiero później działać? I tak już społeczność ma was za lewusów.
komentarzy: 1
Sobota, 26 grudnia 2009, 13:22
Epoka smoków, maj ass
RPG, PC, BioWare
Drogi pamiętniczku. Dragon Age stop Czekam na DLC stop Baldur's Gate toto jednak nie jest ;) stop
komentarzy: 3
Niedziela, 20 grudnia 2009, 14:51
Coś się kończy ... coś się .... nie kończy
final fantasy, jRPG, Square Enix
Dla tych którzy pamiętają - w czerwcu opisywałem wrażenia zabawy z Final Fantasy XII, serii którą darzę szczególnym sentymentem, której elementy kolekcjonuję od paru ładnych lat - http://ja.gram.pl/blog_wpis.asp?id=354123&n=133
Dziś przyszedł czas (po 89 godzinach grania, bez zrealizowanych wątków pobocznych) na ostateczną walkę z Vayne'm.
Wnioski?
Walka na poziomie 58-59 w zasadzie banalna (chociaż raz przydało się Bubble)
Gra fascynująca w warstwie 'playable', fabularnie ssie. Nijak nie mogłem się przemóc do śledzenia losów królewskich rodzin, sędziowe zlewali mi się w jeden koszmarek, nijak nie mogłem zrozumieć tych mizernych twistów scenariusza. Oficjalny poradnik w trosce o graczy-idiotów wspomaga nas wykresem: jaki sędzia, co o kim myśli, z kim sympatyzuje, kogo zdradza itp. Bleeee
Bohaterowie są nijacy - gdzież im tam do poprzednich części (np. genialna IX, bliska fabularnej boskości X, świetnie poplątanaVIII). O VII i spin-offach nawet nie wspominam, nie darzę tej gry specjalną atencją.
Całość - absolutny musthave, ale zapomnijcie o fabularnym katharsis. Ot świetnie zrealizowane rzemiosło.
komentarzy: 7
Sobota, 21 listopada 2009, 21:02
Archiwum wpisów
- Marzec 2007 (8)
- Kwiecień 2007 (8)
- Maj 2007 (1)
- Czerwiec 2007 (2)
- Lipiec 2007 (4)
- Sierpień 2007 (3)
- Wrzesień 2007 (2)
- Październik 2007 (4)
- Listopad 2007 (7)
- Grudzień 2007 (7)
- Styczeń 2008 (5)
- Luty 2008 (8)
- Marzec 2008 (2)
- Kwiecień 2008 (3)
- Maj 2008 (1)
- Czerwiec 2008 (5)
- Lipiec 2008 (9)
- Sierpień 2008 (7)
- Wrzesień 2008 (5)
- Październik 2008 (7)
- Listopad 2008 (7)
- Grudzień 2008 (5)
- Styczeń 2009 (3)
- Luty 2009 (5)
- Marzec 2009 (6)
- Kwiecień 2009 (3)
- Maj 2009 (2)
- Czerwiec 2009 (2)
- Lipiec 2009 (6)
- Sierpień 2009 (1)
- Wrzesień 2009 (2)
- Październik 2009 (1)
- Listopad 2009 (2)
- Grudzień 2009 (3)
- Styczeń 2010 (4)
- Luty 2010 (2)
Prywatne wiadomości
Więcej o mnie
Krótko o mnie:Oldschool. Thirty-something with passion. http://marcinbojko.wordpress.com
Moje tagi:gadżety, komputer i internet, konsole, oldschool, rpg crpg jrpg
Urodziny:za 329 dni (4 stycznia 1973)
Moje motto:Graj i pozwól grać innym
Obecny stan:
Stuku stuku piszu piszu
Posiadany sprzęt:PC, PlayStation 2, PSP, Xbox, Xbox, Xbox 360, GC, DS, PlayStation 3, Wii
Ostatnio na topie czytadeł/słuchadeł



Ostatnio gram w
Tytuł gryPo sieci?Ukończona?
- PSP Alien Syndrome

- GC Baten Kaitos - Eternal Wings and The Lost Ocean

- 360 Battlefield Bad Company

- 360 Bioshock

- PC Bioshock

- 360 Blacksite: Area 51

- 360 Blue Dragon

- 360 Burnout Paradise

- 360 Call of Duty 2

- 360 Call of Duty 3

- 360 Call of Duty 4 Modern Warfare

- 360 Clive Barker's Jericho

- PC Command & Conquer 3: Gniew Kane'a

- PC Command & Conquer 3: Wojny o tyberium

- PC Command & Conquer Red Alert 3

- PC Command & Conquer: Red Alert 3 Uprising

- PC Dark Messiah of Might and Magic

- 360 Dark Sector

- 360 Devil May Cry 4

- PC Dragon Age: Początek

- PC Dungeon Siege II

- PSP Dungeon Siege: Throne of Agony

- 360 Eragon

- 360 Eternal Sonata
- PC FEAR + Extraction Point

- NDS Final Fantasy Crystal Chronicles: Ring of Fates
- NDS Final Fantasy IV
- PSP Final Fantasy IX

- PS2 Final Fantasy XII

- 360 Gears of War


- 360 Halo 3


- PC Hellgate: London

- PS3 Killzone 2

- PC King's Bounty: Legenda

- PC King's Bounty: Wojownicza Księżniczka
- 360 Kung Fu Panda

- PS2 Metal Gear Solid 3: Subsistence

- WII Metroid Prime Trilogy
- 360 Penny Arcade: On The Rain-Click Precipice of Darkness Episode One

- 360 Prey

- 360 Prince of Persia

- WII Resident Evil 4: Wii Edition

- WII Resident Evil: The Darkside Chronicles
- PS3 Resistance Fall Of Man
- PC Space Siege

- 360 Star Wars The Force Unleashed

- 360 The Darkness

- XB The Lord Of The Rings: The Third Age
- PC Timeshift

- 360 Timeshift

- 360 Too Human

- PC UFO Afterlight: Bitwa o Marsa

- PC UFO: Extraterrestrial

- PC Universe At War: Earth Assault

- PC Warhammer 40,000: Dawn of War - Dark Crusade

- PC Warhammer 40,000: Dawn of War - Soulstorm

- PC Warhammer 40,000: Dawn of War - Winter Assault

- PC Warhammer 40,000: Dawn of War II

- PC Wiedźmin

- PSP Wild Arms 2
- PS2 Xenosaga:Der Wille zur Macht

Archiwum Project Origin
1. Project Origin 00 - Odcinek 00
2. Project Origin 01 - Słodkie lata 80
3. Project Origin 02 - Get something on your own, bitch!
4. Project Origin 03 - To było grane
Moi znajomi
Ulubione...
Gry: Baldur's Gate, Final Fantasy - seria, Gothic, Icewind Dale (saga), Metal Gear Solid (seria), Planescape: Torment, seria Warhammer 40k DoW, StarCraft, Wild Arms 2, Wild Arms 3, Xenosaga:Der Wille zur Macht
Muzyka: AC/DC, Evanescence, Games OST, Iron Maiden,, Jean Michel Jarre, Nightwish
Filmy: Dune, Matrix, Terminator 2: Judgment Day, The Crow, The Fifth Element
Książki: "Hyperion" Dan Simmons, "Ilion" i "Olimp" - Dan Simmons, Andrzej Pilipiuk, Frank Herbert - Diuna (seria), Jacek Piekara, Orson Scott Card, Terry Pratchet
Seriale/programy TV: Babylon 5, Battlestar Galactica, Bones, Dead Like Me, Farscape, Futurama, House M.D. - Doktor House, Numb3rs, Regenesis, StarGate Atlantis, StarGate SG-1, The Closer, The Simpsons, Threshold
Gazety/pisma: Neo Plus, NEXT, PSX Extreme
Namiary na mnie
e-mail: docent14(at)tlen.pl, www: http://www.konsola.pl/forum, GamerTag: docent14PL
![gram.pl gram.pl[link]](/www/01/img/menu_grampl.gif?h=1)
.gif)


