avatar

JR_N7 Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/JR_N7

Noc żywych trupów (1990) - recenzja

romero, noc żywych trupów, remake, recenzja, film

Wiele dobrego słyszałem o remake'u klasycznego NotLD z 1968 roku. Ludzie twierdzili, że Tom Savini świetnie przerobił film na nieco współcześniejsze realia, a także nie zapomniał dodać czegoś od siebie (m.in. zmienione zakończenie). Z drugiej jednakowoż strony wiecie, co mówią o remake'ach. Współczesne interpretacje klasycznych horrorów po prostu leżą. Ale NotlD Saviniego jest z 1990 roku. Musiało zadziałać. 

Pokrótce omówię fabułę, która jest praktycznie taka sama, jak w oryginale (różnice tkwią w detalach) - Barbara wraz ze swoim bratem przyjeżdżają na cmentarz, aby odwiedzić zmarłą matkę (czy tam babkę - to nie ma znaczenia). Na cmentarzu atakuje ich zombie - kończy się to tak, że jej brat ginie, a ona sama ucieka na piechotę do położonego niedaleko domu. Niedługo potem dołącza do niej czarnoskóry mężczyzna (rewelacyjny Tony Todd znany m.in. z "Candymana"), oraz ludzie, którzy siedzieli w piwnicy. Słońce powoli zmierza ku zachodowi, a żywe trupy zaczynają oblegać dom...

2

Dziś schemat ten jest tak oklepany, że ludzie, którzy nie mieli styczności z tymi filmami kiedyś, teraz nie potrafią ich docenić. Prowadziłem dyskusję z fanem TWD (swoją drogą, świetny serial), który twierdził, że gorszego filmu nie widział. Nie oglądał oryginału, nie rozumiał fabuły. 

Wracając do aktorów - dwie główne postacie są grane przez Patricię Tallman i wspomnianego nieco wcześniej Tony'ego Todda. Dobór obsady jest świetny. TT sprawdza się w roli swego rodzaju przywódcy, aktor grający Coopera wywołuje takie emocje, jakie wywoływać powinien, a główna bohaterka... jest po prostu prześliczna. O wiele ładniejsza od tej z oryginału. 

2

Klimat budowany przez Saviniego zmienia nasz pogląd na filmowy świat. Jest piekielnie ponuro. Jest chaos, ludzie nie potrafią uwierzyć w to, co widzą, a widzą rzeczy naprawdę straszne. I choć Savini nie ukazał wszystkich okropieństw (rzekłbym raczej, że Tom trochę oszczędził widzów, i za to drobny minus), to wyobraźnia robi swoje. 

Zakończenie w zmienionej formie jest dobre. Tylko tyle. Inni się nim zachwycali, ale ja mogę powiedzieć jedynie tyle, że nie zaniża poziomu filmu, ale jednocześnie też go nie podwyższa. Jest jakie jest. 

Podsumowując: NotlD jest świetnym remakiem. Nie wiem, czy było mi dany widzieć lepszy. Ale zanim go obejrzycie, pokuście się o ściągnięcie oryginału. Jest dostępny za darmo w sieci na opensource'owej licencji. Po prostu lepiej zrozumiecie sens tej opowieści. 

OCENA: 9/10

 

komentarzy: 015 maja 2014, 18:43

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl