avatar

Gramik Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/Gramik

Gramik: The Series - SirGracz - o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Gramowicze, wywiad, Gramik, gramsajty

Witajcie ponownie, gramowa społeczności. Czas najwyższy otworzyć kolejny wywiad, w którym tym razem daruję sobie obszerny wstęp. Mam nadzieję, że uda mi się znów sprostać waszym wymaganiom, oraz, że mój kolejny gość nie zostanie przeze mnie zanudzony pytaniami. A dziś gościem tym jest Gramowicz, prowadzący od pewnego czasu bardzo obiecujący i warty uwagi blog. Co więcej, niedawno zaczęła się tam pojawiać seria, którą z pewnością zainteresować powinni się gracze, wyczekujący nadchodzącego E3 oraz wielkie zapowiedzi równie wielkich, growych koncernów. SirGracz - dzisiaj podany jak na tacy. ;>

2

^ Kliknij obrazek, by przejść na gramsajt SirGracza ^

Zoso: Okej, zaczynamy. Na gram.pl zawitałeś już dosyć sporo czasu temu, jednak odnoszę wrażenie, że Twój blog dopiero teraz się rozkręcił i działa na pełnych obrotach. Wypada tylko zapytać - czemu tak późno?

SirGracz: Witam wszystkich. To bardzo ciekawe pytanie. Konto na gram.pl założyłem, ponieważ chciałem korzystać z usług sklepu internetowego. Zmieniło się to w grudniu ubiegłego roku. Postanowiłem dzielić się z ludźmi moją pasją, niekoniecznie kręcąc let's playe, uznałem że założenie bloga będzie najlepszą możliwą opcją i nie pomyliłem się.

Z: Oczywiście poprzez "pasję" masz na myśli gry. Faktycznie, na Twoim gramsajcie to im poświęcasz najwięcej uwagi, a w oko szczególnie wpadła mi seria "Memories", która wydaje się być całkiem ciekawym materiałem, wartym kontynuowania. Starsze tytuły zdecydowanie warto sobie przypominać, co potwierdzą gracze z dłuższym stażem, dla których jest to kwestia sentymentu. Czy uważasz, że również te młodsze pokolenia, które jednak dosyć rzadko sięgają w przeszłość, mają szansę poznać takie gry chociaż w jakimś stopniu tak, jak my poznawaliśmy je, gdy były jeszcze szczytem techniki? Czy w ogóle jest tam dla nich coś... odpowiedniego, coś, co mogłoby ich zachęcić?
S: Seria "Memories" jest jednym z głównych założeń mojego gramsajta, jestem człowiekiem bardzo sentymentalnym który lubi wspominać stare czasy. To świetne uczycie móc przypomnieć sobie i innym jedną ze swoich ulubionych gier. Na przykład "Operation Flashpoint: Cold War Crisis" - grę którą się kocha albo nienawidzi, olbrzymi sandbox z masą możliwości na każdym graczu powinien wywrzeć nie małe wrażenie, nawet na młodszych pokoleniach ponieważ gdy pozna się wszystkie możliwości tej gry i spojrzy na datę premiery - to musi budzić szacunek, nawet jeśli gra okaże się dla kogoś za trudna. Warto ogrywać stare tytuły, to bardzo ciekawe doświadczenie - możliwość porównania jak gry wyglądały kiedyś a jak wyglądają teraz, ale jak mówię - trzeba w nie grać a nie oglądać na YouTube. Dodając wpisy z serii "Memories" chcę właśnie zachęcić ludzi do powracania i odkrywania starych tytułów na nowo, to naprawdę fajne!

Z: Oczywiście poprzez "pasję" masz na myśli gry. Faktycznie, na Twoim gramsajcie to im poświęcasz najwięcej uwagi, a w oko szczególnie wpadła mi seria "Memories", która wydaje się być całkiem ciekawym materiałem, wartym kontynuowania. Starsze tytuły zdecydowanie trzeba sobie przypominać, co potwierdzą gracze z dłuższym stażem, dla których jest to kwestia sentymentu. Czy uważasz, że również te młodsze pokolenia, które jednak dosyć rzadko sięgają w przeszłość, mają szansę poznać takie gry chociaż w jakimś stopniu tak, jak my poznawaliśmy je, gdy były jeszcze szczytem technologii? Czy w ogóle jest tam dla nich coś... odpowiedniego, coś, co mogłoby ich zachęcić?

SG: Seria "Memories" jest jednym z głównych założeń mojego gramsajta, jestem człowiekiem bardzo sentymentalnym który lubi wspominać stare czasy. To świetne uczycie móc przypomnieć sobie i innym jedną ze swoich ulubionych gier. Na przykład "Operation Flashpoint: Cold War Crisis" - grę którą się kocha albo nienawidzi, olbrzymi sandbox z masą możliwości na każdym graczu powinien wywrzeć niemałe wrażenie, nawet na młodszych pokoleniach, ponieważ gdy pozna się wszystkie możliwości tej gry i spojrzy na datę premiery - to musi budzić szacunek, nawet jeśli gra okaże się dla kogoś za trudna. Warto ogrywać stare tytuły, to bardzo ciekawe doświadczenie - możliwość porównania jak gry wyglądały kiedyś, a jak wyglądają teraz, ale jak mówię - trzeba w nie grać a nie oglądać na YouTube. Dodając wpisy z serii "Memories" chcę właśnie zachęcić ludzi do powracania i odkrywania starych tytułów na nowo, to naprawdę fajne!

Z: Tym bardziej, że niekoniecznie bieżący stan rzeczy można ocenić jako w pełni pozytywny. Mam tutaj na myśli wszelakie operacje typu DLC, czy coroczne odcinanie kuponów, poprzez wydawanie produkcji, które niewiele zdążyły się zmienić w porównaniu do swoich poprzedniczek. Ale jest też i wiele zalet takiego rozwoju, z poprawą strony technicznej gier na czele. Sądzisz, że graczom wiodło się kiedyś lepiej niż teraz, czy wręcz na odwrót? Jakie są według Ciebie największe różnice między dzisiejszym podejściem do gier a tym sprzed kilku, bądź nawet raczej kilkunastu lat i czy są to różnice in plus, czy in minus?
S: Są dwie strony medalu, z jednej twórcy mogą tworzyć coraz to większe i bardziej zróżnicowane światy, a z drugiej wydawcy mocno naciskają twórców by ci tworzyli nowe odsłony z prędkością światła co nie jest dobre dla graczy i branży. Przynajmniej mi takie praktyki się nie podobają, spójrzmy chociaż na drugą część Dragon Age - została wydana półtora roku po części pierwszej i wiemy jak się to skończyło, masą niedoróbek oraz mało zróżnicowanym światem i płytką mechaniką okrojoną do skrajów możliwości. A teraz spójrzmy na zapowiadaną część trzecią - wygląda kapitalnie, mimo iż jeszcze w nią nie graliśmy to już można śmiało założyć że będzie grą o wiele lepszą i bardziej zróżnicowaną niż część druga. Do stworzenia naprawdę dobrej gry potrzeba dużej ilości czasu i komfortu pracy... albo kilku ekip które na przemian produkują kolejne odsłony danej serii niech za przykład posłuży nam Call of Duty. Jednak ta seria zalicza coraz więcej wpadek, największą jest według mnie odsłona Ghosts która została stworzona przez rozbite i jednak nie to samo Infinity Ward. Odmienne wizje rozwoju tej serii działają na nią bardzo źle, do dwóch ekip dołączyła trzecia - Sledgehammer Games które chce zaoferować kolejne nowości nie widziane dotąd w serii, niektórzy powiedzą że to dobre ponieważ coś się ciągle zmienia a moim zdaniem przez to seria kompletnie traci swoją tożsamość, gracz gubi się w tych wszystkich uniwersach i podsumowując nie dostaje niczego odkrywczego - tak samo jest w przypadku Assassin's Creed. Ubisoft chce zaoferować nam w tym roku aż DWIE odsłony serii, czy to jest normalne? raczej nie. Zatem gracze dostają dużo nowych tytułów, jednak przez większość czasu są to tylko nowe części danej serii, do tego dochodzi jeszcze masa wspomnianych przez Ciebie DLC, większość to nic niewarte skiny do broni albo skórki dla postaci w trybie single/multi. Są jednak jeszcze firmy takie jak Rockstar Games które potrafią zaoferować świetne DLC które warte jest swojej ceny, ale dodatku w stylu "Nocy Kruka" do Gothic'a 2 nie spodziewałbym się już nigdy.

Z: Tym bardziej, że niekoniecznie bieżący stan rzeczy można ocenić jako w pełni pozytywny. Mam tutaj na myśli wszelakie operacje typu DLC, czy coroczne odcinanie kuponów, poprzez wydawanie produkcji, które niewiele zdążyły się zmienić w porównaniu do swoich poprzedniczek. Ale jest też i wiele zalet takiego rozwoju, z poprawą strony technicznej gier na czele. Sądzisz, że graczom wiodło się kiedyś lepiej niż teraz, czy wręcz na odwrót? Jakie są według Ciebie największe różnice między dzisiejszym podejściem do gier a tym sprzed kilku, bądź nawet kilkunastu lat i czy są to różnice in plus, czy in minus?

SG: Są dwie strony medalu, z jednej, twórcy mogą tworzyć coraz większe i bardziej zróżnicowane światy, a z drugiej, wydawcy mocno naciskają twórców by ci tworzyli nowe odsłony z prędkością światła, co nie jest dobre dla graczy i branży. Przynajmniej mi takie praktyki się nie podobają, spójrzmy chociaż na drugą część Dragon Age - została wydana półtora roku po części pierwszej i wiemy jak się to skończyło - masą niedoróbek oraz mało zróżnicowanym światem i płytką mechaniką okrojoną do skrajów możliwości. A teraz spójrzmy na zapowiadaną część trzecią - wygląda kapitalnie, mimo iż jeszcze w nią nie graliśmy, to już można śmiało założyć, że będzie grą o wiele lepszą i bardziej zróżnicowaną niż część druga. Do stworzenia naprawdę dobrej gry potrzeba dużej ilości czasu i komfortu pracy... albo kilku ekip, które na przemian produkują kolejne odsłony danej serii - niech za przykład posłuży nam Call of Duty. Jednak ta seria zalicza coraz więcej wpadek, największą jest według mnie odsłona Ghosts, która została stworzona przez rozbite i jednak nie to samo Infinity Ward. Odmienne wizje rozwoju tej serii działają na nią bardzo źle, do dwóch ekip dołączyła trzecia - Sledgehammer Games, które chce zaoferować kolejne nowości nie widziane dotąd w serii, niektórzy powiedzą, że to dobre, ponieważ coś się ciągle zmienia, a moim zdaniem przez to seria kompletnie traci swoją tożsamość, gracz gubi się w tych wszystkich uniwersach i podsumowując - nie dostaje niczego odkrywczego. Tak samo jest w przypadku Assassin's Creed. Ubisoft chce zaoferować nam w tym roku aż DWIE odsłony serii, czy to jest normalne? Raczej nie. Zatem gracze dostają dużo nowych tytułów, jednak przez większość czasu są to tylko nowe części danej serii, do tego dochodzi jeszcze masa wspomnianych przez Ciebie DLC, większość to nic niewarte skiny do broni, albo skórki dla postaci w trybie single/multi. Są jednak jeszcze firmy takie jak Rockstar Games które potrafią zaoferować świetne DLC, które warte jest swojej ceny, ale dodatku w stylu "Nocy Kruka" do Gothic'a 2 nie spodziewałbym się już nigdy.

Z: Czyli rozumiem, że według Ciebie rynek gier potrzebuje więcej nowych, oryginalnych tytułów, niezwiązanych z żadną istniejącą serią. No i oczywiście wsparcia dla pozostałych produkcji, ale nie w postaci nieznaczących nic dupereli, tylko pełnoprawnych dodatków, które faktycznie pozwalają bardziej wyeksploatować uniwersum, fabułę i postacie. A gdyby właśnie obie te rzeczy się spełniły, czy jest obecnie jakaś seria, którą chętnie widziałbyś zrobioną "po staremu" - z polotem, bez naciągania graczy, itd.? I vice versa - czy jest jakaś starsza seria gier, którą chciałbyś zobaczyć zrobioną całkowicie od podstaw, ale na nową modłę - ze wszystkimi zaletami i wadami dzisiejszego podejścia do tworzenia gier?
S: Hm... Serię którą widziałbym zrobioną po staremu byłby Mass Effect. Nie chcę być zrozumiany źle - uwielbiam tą serię i jestem jej wielkim fanem, ale obraz całości psuje masa DLC, szczególnie w drugiej i trzeciej części. Dodatki takie jak np. "Cytadela" albo "Kryjówka Handlarza Cieni" warte są swojej ceny ale kto lubi płacić za wspomniane przeze mnie wcześniej skórki dla postaci, i jeszcze być dosłownie tym osaczony? Do tego brak oficjalnego wsparcia dla modów, z drugiej strony gdyby ta seria pojawiła się na rynku parę lat wcześniej to nie dostalibyśmy tak epickiej i zapadającej w pamięć przygody. Dlatego tak jak mówię - są dwie strony medalu. Czy jest seria którą chciałbym skrzywdzić? Proszę nie zmuszaj mnie do tego, wszystkie moje ulubione gry już wystarczająco zostały zmasakrowane przez wydawców - niech za przykład posłuży Hitman: Rozgrzeszenie, dla mnie wielkiego fana Agenta 47 ta odsłona to zwykła profanacja, liniowa do bólu z małymi wyjątkami oraz masą tych nieszczęsnych dodatków, a właściwie mikropłatności - tutaj masz idealną grę zrobioną na nową modłę.

Z: Czyli rozumiem, że według Ciebie rynek gier potrzebuje więcej nowych, oryginalnych tytułów, niezwiązanych z żadną istniejącą serią. No i oczywiście wsparcia dla pozostałych produkcji, ale nie w postaci nieznaczących nic dupereli, tylko pełnoprawnych dodatków, które faktycznie pozwalają bardziej wyeksploatować uniwersum, fabułę i postacie. A gdyby właśnie obie te rzeczy się spełniły, czy jest obecnie jakaś seria, którą chętnie widziałbyś zrobioną "po staremu" - z polotem, bez naciągania graczy, itd.? I vice versa - czy jest jakaś starsza seria gier, którą chciałbyś zobaczyć zrobioną całkowicie od podstaw, ale na nową modłę - ze wszystkimi zaletami i wadami dzisiejszego podejścia do tworzenia gier?

SG: Hm... Serią, którą widziałbym zrobioną po staremu byłby Mass Effect. Nie chcę być zrozumiany źle - uwielbiam tę serię i jestem jej wielkim fanem, ale obraz całości psuje masa DLC, szczególnie w drugiej i trzeciej części. Dodatki, takie jak np. "Cytadela" albo "Kryjówka Handlarza Cieni" warte są swojej ceny, ale kto lubi płacić za wspomniane przeze mnie wcześniej skórki dla postaci i jeszcze być dosłownie tym osaczony? Do tego brak oficjalnego wsparcia dla modów, z drugiej strony gdyby ta seria pojawiła się na rynku parę lat wcześniej to nie dostalibyśmy tak epickiej i zapadającej w pamięć przygody. Dlatego tak jak mówię - są dwie strony medalu. Czy jest seria którą chciałbym skrzywdzić? Proszę nie zmuszaj mnie do tego, wszystkie moje ulubione gry już wystarczająco zostały zmasakrowane przez wydawców - niech za przykład posłuży Hitman: Rozgrzeszenie, dla mnie wielkiego fana Agenta 47 ta odsłona to zwykła profanacja, liniowa do bólu (z małymi wyjątkami) oraz masą tych nieszczęsnych dodatków, a właściwie mikropłatności - tutaj masz idealną grę zrobioną na nową modłę.

2

Z: No tak, o swoim zamiłowaniu zarówno do Hitmanów jak i do serii Mass Effect wspominałeś już na swoim sajcie. O tym pierwszym właśnie w jednym z wpisów "Memories", a o tej drugiej całkiem niedawno, bo we wpisie, w którym wspólnie z innym userem - JR_N7, zebraliście swoje oczekiwania dotyczące przyszłych produkcji Electronic Arts, które zostaną zapowiedziane na targach E3. Zresztą to nie pierwszy wasz wspólny wpis... i nie ostatni. Porozmawiajmy trochę o tym waszym "projekcie", bo wydaje mi się, że warto się nim zainteresować - dwóch całkiem świeżych i bądź co bądź dopiero przebijających się do gramsajtowego świata Gramowiczów, w dodatku jeden z nich całkiem niedawno zawiesił swój blog... Skąd się wziął pomysł na stworzenie takiego duetu i jak w ogóle ściągnąłeś JR'a z "urlopu"?
S: Pewnego dnia JR odezwał się do mnie na Steam, zaczęliśmy rozmawiać na różne tematy i nagle ni z gruchy ni z pietruchy wpadłem na pomysł wspólnego pisania. Początkowo nie chciałem go przedstawiać ponieważ było to już po tym jak JR zawiesił swojego gramsajta ale postawiłem że jednak przedstawię mu tą propozycję ze względu na wszystko, JR'owi pomysł bardzo się spodobał i w ten oto sposób tak sobie dziś piszemy. Odnośnie naszych planów - nie chcę dużo zdradzać ale powiem tylko tyle że planujemy do końca maja napisać pozostałe dwie części "W drodze do E3" a potem po wakacjach rozpocząć zupełnie nową serię która będzie regularnie pojawiać się na naszych gramsajtach - mamy nadzieję że spodoba się ona Gramowiczom.

Z: No tak, o swoim zamiłowaniu zarówno do Hitmanów jak i do serii Mass Effect wspominałeś już na swoim sajcie. O tym pierwszym właśnie w jednym z wpisów "Memories", a o tej drugiej całkiem niedawno, bo we wpisie, w którym wspólnie z innym userem - JR_N7, zebraliście swoje oczekiwania dotyczące przyszłych produkcji Electronic Arts, które zostaną zapowiedziane na targach E3. Zresztą to nie pierwszy wasz wspólny wpis... i nie ostatni. Porozmawiajmy trochę o tym waszym "projekcie", bo wydaje mi się, że warto się nim zainteresować - dwóch całkiem świeżych i bądź co bądź dopiero przebijających się do gramsajtowego świata Gramowiczów, w dodatku jeden z nich całkiem niedawno zawiesił swój blog... Skąd się wziął pomysł na stworzenie takiego duetu i jak w ogóle ściągnąłeś JR'a z "urlopu"?

SG: Pewnego dnia JR odezwał się do mnie na Steam, zaczęliśmy rozmawiać na różne tematy i nagle ni z gruchy ni z pietruchy wpadłem na pomysł wspólnego pisania. Początkowo nie chciałem go przedstawiać, ponieważ było to już po tym jak JR zawiesił swojego gramsajta, ale postanowiłem, że jednak przedstawię mu tę propozycję bez względu na wszystko. JR'owi pomysł bardzo się spodobał i w ten oto sposób tak sobie dziś piszemy. Odnośnie naszych planów - nie chcę dużo zdradzać, ale powiem tylko, że planujemy do końca maja napisać pozostałe dwie części "W drodze do E3" a potem po wakacjach rozpocząć zupełnie nową serię która będzie regularnie pojawiać się na naszych gramsajtach - mamy nadzieję że spodoba się ona Gramowiczom.

Z: Hmm...? Myślę, że "ni z gruchy ni z pietruchy" to już jest sam fakt, że JR całkiem randomowo zagadał na Steamie. ;] Znaliście się skądś wcześniej, czy po prostu jest to taka całkiem losowa, gramsajtowa kolaboracja, którą spowodował wspólny mianownik - gram.pl?
S: Gdy zaczynałem swoją przygodę z gramsajtami, wpisy JR'a były jednymi z pierwszych które czytałem ale poza tym - nie znaliśmy się wcześniej a nasza gramsajtowa kolaboracja jest w pełni losowa.

Z: Hmm...? Myślę, że "ni z gruchy ni z pietruchy" to już jest sam fakt, że JR całkiem randomowo zagadał na Steamie. ;] Znaliście się skądś wcześniej, czy po prostu jest to taka całkiem losowa, gramsajtowa kolaboracja, którą spowodował wspólny mianownik - gram.pl?

SG: Gdy zaczynałem swoją przygodę z gramsajtami, wpisy JR'a były jednymi z pierwszych które czytałem, ale poza tym - nie znaliśmy się wcześniej, a nasza gramsajtowa kolaboracja jest w pełni losowa.

Z: O, to świetnie. Naprawdę dobrze widzieć, gdy gramsajty rozwijają się nie tylko pod względem relacji autor - czytelnik, ale też poprzez wspólne projekty. Jak w ogóle oceniasz atmosferę na gramie? Trudno się z tą naszą społecznością zgrać, czy z odpowiednim podejściem łatwo się wtopić? Czy takie serie jak ta, którą obecnie prowadzisz z JR_N7, lub nawet pojedyncze wpisy z udziałem "gościa" mogą być dobrą metodą na wzajemne wspieranie się Gramowiczów?
S: Atmosfera na gramie jest jednym słowem - kapitalna. Wszyscy dodają wpisy o różnej tematyce, dla każdego coś znajdzie się coś miłego i wartego naszej uwagi. Niektórzy mówią że gramsajty i forum podupadły, powiem szczerze - nie wiem jak było 3-4 lata temu, ale słyszałem że było odlotowo i bardziej hucznie niż jest obecnie. Dla mnie jednak liczy się to co jest teraz a teraz wszystko jest bez zarzutu i gdy wejdą gramsajty 2.0, pojawi się sporo nowych twarzy oraz wrócą stare to gram.pl pokaże swoją siłę a ta społeczność będzie przeżywać swoją drugą młodość. Sam jestem człowiekiem który zawsze stara się coś wnieść od siebie do community, ostatnio zorganizowałem mini-konkurs który delikatnie mówiąc nie spotkał się on ze zbyt dużym zainteresowaniem a teraz wraz z JR'em staramy się zachęcić gramowiczów by od czasu do czasu naskrobali coś razem. Czytać takie wpisy to sama przyjemność a by takowy stworzyć nie trzeba dużo.

Z: O, to świetnie. Naprawdę dobrze widzieć, gdy gramsajty rozwijają się nie tylko pod względem relacji autor - czytelnik, ale też poprzez wspólne projekty. Jak w ogóle oceniasz atmosferę na gramie? Trudno się z tą naszą społecznością zgrać, czy z odpowiednim podejściem łatwo się wtopić? Czy takie serie jak ta, którą obecnie prowadzisz z JR_N7, lub nawet pojedyncze wpisy z udziałem "gościa" mogą być dobrą metodą na wzajemne wspieranie się Gramowiczów?

SG: Atmosfera na gramie jest jednym słowem - kapitalna. Wszyscy dodają wpisy o różnej tematyce, dla każdego coś znajdzie się coś miłego i wartego naszej uwagi. Niektórzy mówią, że gramsajty i forum podupadły, powiem szczerze - nie wiem jak było 3-4 lata temu, ale słyszałem, że było odlotowo i bardziej hucznie niż jest obecnie. Dla mnie jednak liczy się to, co jest teraz, a teraz wszystko jest bez zarzutu i gdy wejdą gramsajty 2.0, pojawi się sporo nowych twarzy oraz wrócą stare, to gram.pl pokaże swoją siłę, a ta społeczność będzie przeżywać swoją drugą młodość. Sam jestem człowiekiem, który zawsze stara się coś wnieść od siebie do community, ostatnio zorganizowałem mini-konkurs który delikatnie mówiąc nie spotkał się ze zbyt dużym zainteresowaniem, a teraz wraz z JR'em staramy się zachęcić gramowiczów by od czasu do czasu naskrobali coś razem. Czytać takie wpisy to sama przyjemność, a by takowy stworzyć nie trzeba dużo.

Z: No tak, to racja. Każdy temat jest lepiej ogarnięty i przyjemniejszy w odbiorze, gdy można za jednym zamachem od razu przeczytać opinie dwóch osób, w dodatku praktycznie zestawione ze sobą. Z JR'em ogarniacie, z tego co na razie wiemy, szeroko pojęty świat gier, zresztą podobnie jak większość Twoich solowych tekstów. Czy poza tym są jakieś tematy, które szczególnie chętnie widujesz na gramsajtach i którym poświęcasz najwięcej uwagi, czy większe znaczenie ma dla Ciebie raczej styl wpisu, aniżeli to, o czym jest?
S: Lubię czytać wszystko co pojawia się na gramsajtach, dwa miesiące temu zainstalowałem wtyczkę Vilmara i w ten sposób żaden wpis mi nie umknie ale ostatnio nie zawsze mam czas by czytać każdy, lecz staram się na ile mogę - w wakacje będę nadrabiał zaległości. Najbardziej oczywiście ciekawią mnie wpisy o grach, jednak warto czytać też o innych rzeczach i poszerzać horyzonty - po to istnieją gramsajty i społeczność, by każdy mógł zaoferować coś innego.

Z: No tak, to racja. Każdy temat jest lepiej ogarnięty i przyjemniejszy w odbiorze, gdy można za jednym zamachem od razu przeczytać opinie dwóch osób, w dodatku zestawione ze sobą. Z JR'em ogarniacie, z tego co na razie wiemy, szeroko pojęty świat gier, zresztą podobnie jak większość Twoich solowych tekstów. Czy poza tym są jakieś tematy, które szczególnie chętnie widujesz na gramsajtach i którym poświęcasz najwięcej uwagi, czy większe znaczenie ma dla Ciebie raczej styl wpisu, aniżeli to, o czym jest?

SG: Lubię czytać wszystko co pojawia się na gramsajtach, dwa miesiące temu zainstalowałem wtyczkę Vilmara i w ten sposób żaden wpis mi nie umknie, ale ostatnio nie zawsze mam czas by czytać każdy, lecz staram się na ile mogę - w wakacje będę nadrabiał zaległości. Najbardziej oczywiście ciekawią mnie wpisy o grach, jednak warto czytać też o innych rzeczach i poszerzać horyzonty - po to istnieją gramsajty i społeczność, by każdy mógł zaoferować coś innego.

Z: Sam też kilkukrotnie pisałeś u siebie na tematy zupełnie niezwiązane z grami. Mam tutaj na myśli sport, a konkretnie piłkę nożną. To takie Twoje hobby "bierne", czy poza oglądaniem i śledzeniem wszelakich informacji sam także grywasz? Czym się w ogóle jeszcze interesujesz? Czy również o tych zainteresowaniach, wliczając w to oczywiście wspomnianą już piłkę nożną będziesz kiedyś planował coś więcej i regularniej napisać na swoim blogu?
S: Ostatnio w ogóle nie zdarza mi się grywać w nożną, co innego z oglądaniem meczów - na to zawsze znajdę czas! Z wypiekami na twarzy śledziłem wyścig o mistrzostwo Hiszpanii oraz Anglii, i rywalizację w najlepszej lidze świata a chodzi mi tu oczywiście o Champions League. Dla mnie sezon 2013/14 był zdecydowanie najlepszym sezonem od... od kiedy pamiętam, tylu zwrotów akcji i zapadających w pamięć momentów nie było nigdy a jego idealnym zakończeniem będzie historyczny finał Ligi Mistrzów w Lizbonie w którym po raz pierwszy zmierzą się kluby z tego samego miasta! Czym się jeszcze interesuję? lubię oglądać filmy i seriale, słuchać muzyki oraz czasami przeczytać jakąś dobrą książkę. Ostatnio jednak przerabiam tylko i wyłącznie lektury szkolne z czego rzecz jasna nie jestem zadowolony ponieważ jest ich cała masa, ale trudno - jak trzeba to trzeba. Nie wiem jak to będzie z moim blogiem jeśli chodzi o inne tematy, na razie zamierzam kontynuować profil który obrałem wcześniej czyli gry + piłka nożna. Oczywiście prędzej czy później zacznę pisać też o czymś innym, na przykład o wspomnianych wyżej filmach lub serialach, muszę jednak to sobie wszystko dokładnie przemyśleć a okres wakacyjny będzie do tego najlepszy. Wybaczcie że nie mam dla Was w tym momencie więcej szczegółów.

Z: Sam też kilkukrotnie pisałeś u siebie na tematy zupełnie niezwiązane z grami. Mam tutaj na myśli sport, a konkretnie piłkę nożną. To takie Twoje hobby "bierne", czy poza oglądaniem i śledzeniem wszelakich informacji sam także grywasz? Czym się w ogóle jeszcze interesujesz? Czy również o tych zainteresowaniach, wliczając w to oczywiście wspomnianą już piłkę nożną będziesz kiedyś planował coś więcej i regularniej napisać na swoim blogu?

2

SG: Ostatnio w ogóle nie zdarza mi się grywać w nożną, co innego z oglądaniem meczów - na to zawsze znajdę czas! Z wypiekami na twarzy śledziłem wyścig o mistrzostwo Hiszpanii oraz Anglii, i rywalizację w najlepszej lidze świata a chodzi mi tu oczywiście o Champions League. Dla mnie sezon 2013/14 był zdecydowanie najlepszym sezonem od... od kiedy pamiętam, tylu zwrotów akcji i zapadających w pamięć momentów nie było nigdy, a jego idealnym zakończeniem był finał Ligi Mistrzów w Lizbonie, w którym w dodatku po raz pierwszy w historii zmierzyły się kluby z tego samego miasta! Czym się jeszcze interesuję? Lubię oglądać filmy i seriale, słuchać muzyki oraz czasami przeczytać jakąś dobrą książkę. Ostatnio jednak przerabiam tylko i wyłącznie lektury szkolne, z czego rzecz jasna nie jestem zadowolony, ponieważ jest ich cała masa, ale trudno - jak trzeba to trzeba. Nie wiem jak to będzie z moim blogiem jeśli chodzi o inne tematy, na razie zamierzam kontynuować profil, który obrałem wcześniej, czyli gry + piłka nożna. Oczywiście prędzej czy później zacznę pisać też o czymś innym, na przykład o wspomnianych wyżej filmach lub serialach, muszę jednak to sobie wszystko dokładnie przemyśleć, a okres wakacyjny będzie do tego najlepszy. Wybaczcie że nie mam dla Was w tym momencie więcej szczegółów.

Z: Cóż, jakoś przełkniemy tę gorzką pigułkę. ;] Ale póki obracamy się w kwestii gier, to już zapewne dysponujesz większą ilością szczegółów. Pomijając wpisy o E3 w duecie z JR'em i serię "Memories", czy pojawi się Twoim sajcie jakaś wzmianka o grach, których premiery będę miały miejsce w najbliższych miesiącach? Na jakie tytuły najbardziej czekasz w tym wiosenno-letnim okresie - które planujesz ograć jak najwcześniej, a które ewentualnie odłożyć na później?
S: Oczywiście planuję rozpocząć taką serię, najprawdopodobniej już we wrześniu - po targach E3 i Gamescom, gdy pojawią się nowe informacje o grach na które bardzo mocno czekam. Odnośnie gier z wiosenno-letniego okresu, najbardziej czekam na Watch_Dogs, wyjątkowo pysznie zapowiadającego się sandbox'a który zapewne odniesie spory sukces. Na tapecie mam też nowego Wolfensteina ale tam trochę przeszkadza mi brak multiplayera czy jakiegokolwiek innego trybu sieciowego. Przecież uniwersum wykreowane przez studio Machine Games i Bethesdę aż się o to prosiło... Ale rozumiem decyzję projektantów, wybrali długiego i dopracowanego singla, takich jest dziś coraz mniej. Wracając do tematu, w Watch_Dogs chcę zaopatrzyć się już na premierę, a nowego Wolfa zakupić gdzieś w listopadzie/grudniu. Wszystkie pozostałe, ważne dla mnie premiery nastąpią dopiero w okresie jesienno-zimowym a pierwszą z nich jest Destiny.

Z: Cóż, jakoś przełkniemy tę gorzką pigułkę. ;] Ale póki obracamy się w kwestii gier, to już zapewne dysponujesz większą ilością szczegółów. Pomijając wpisy o E3 w duecie z JR'em i serię "Memories", czy pojawi się Twoim sajcie jakaś wzmianka o grach, których premiery będę miały miejsce w najbliższych miesiącach? Na jakie tytuły najbardziej czekasz w tym wiosenno-letnim okresie - które planujesz ograć jak najwcześniej, a które ewentualnie odłożyć na później?

SG: Oczywiście planuję rozpocząć taką serię, najprawdopodobniej już we wrześniu - po targach E3 i Gamescom, gdy pojawią się nowe informacje o grach na które bardzo mocno czekam. Odnośnie gier z wiosenno-letniego okresu, najbardziej czekam na Watch_Dogs, wyjątkowo pysznie zapowiadającego się sandbox'a który zapewne odniesie spory sukces. Na tapecie mam też nowego Wolfensteina, ale tam trochę przeszkadza mi brak multiplayera czy jakiegokolwiek innego trybu sieciowego. Przecież uniwersum wykreowane przez studio Machine Games i Bethesdę aż się o to prosiło... Ale rozumiem decyzję projektantów, wybrali długiego i dopracowanego singla, takich jest dziś coraz mniej. Wracając do tematu, w Watch_Dogs chcę zaopatrzyć się już na premierę, a nowego Wolfa zakupić gdzieś w listopadzie/grudniu. Wszystkie pozostałe, ważne dla mnie premiery nastąpią dopiero w okresie jesienno-zimowym, a pierwszą z nich jest Destiny.

Z: Destiny, czyli, co warto przypomnieć, gra, której gameplay pokazany na zeszłorocznych E3 mocno pobudził dyskusję na temat możliwości nowej generacji konsol. Zresztą dyskusja ta trwa do dziś, tym bardziej, że Xbox One i PS4 jeszcze przez jakiś czas nie będą raczej głównym narzędziem przeciętnego gracza, a to ze względu na ubogą, choć powoli rosnącą bibliotekę gier na nie dostępnych. Co sądzisz o tej zmianie warty i o next-genach - była już na to pora, a może trochę niepotrzebnie się z tym producenci pospieszyli? Jest to według Ciebie faktycznie duży przeskok technologiczny, czy już niedługo usłyszymy, że jakaś gra wyczerpała maksimum mocy czy to konsoli Microsoftu, czy też Sony?
S: Prawdziwe możliwości next-genów poznamy, moim zdaniem za kilka lat, właściwie to wtedy kiedy wydawcy na stałe przestaną wspierać PS3 i X360. Twórcy że tak powiem muszą "odciąć pępowinę" lecz to potrwa tak jak mówię - jeszcze kilka ładnych lat. Samo pojawienie się next-genów w 2013 było moim zdaniem świetną decyzją, mimo iż twórcy dalej będą się ograniczać przez stare konsole to i tak mają większe pole do popisu niż jeszcze rok-dwa temu. Sama biblioteka jest tak jak mówisz, uboga i powoli się rozwija ale to nic złego. Branżowa karuzela zaczyna kręcić się coraz szybciej, nie polecałbym jednak zwykłemu graczowi kupować teraz PS4 albo X-ONE - skoro PS3 i X360 jest tańsze i oferuje/zaoferuje właściwie te same gry za nieco niższą cenę to warto jeszcze się wstrzymać. Zbliżające się targi E3 być może pokażą nam czy jednak opłaca się zakupić konsolę next-genową już teraz czy później, za rok na przykład.

Z: Destiny, czyli, co warto przypomnieć, gra, której gameplay pokazany na zeszłorocznych E3 mocno pobudził dyskusję na temat możliwości nowej generacji konsol. Zresztą dyskusja ta trwa do dziś, tym bardziej, że Xbox One i PS4 jeszcze przez jakiś czas nie będą raczej głównym narzędziem przeciętnego gracza, a to ze względu na ubogą, choć powoli rosnącą bibliotekę gier na nie dostępnych. Co sądzisz o tej zmianie warty i o next-genach - była już na to pora, a może trochę niepotrzebnie się z tym producenci pospieszyli? Jest to według Ciebie faktycznie duży przeskok technologiczny, czy już niedługo usłyszymy, że jakaś gra wyczerpała maksimum mocy czy to konsoli Microsoftu, czy też Sony?

SG: Prawdziwe możliwości next-genów poznamy, moim zdaniem za kilka lat, właściwie to wtedy, kiedy wydawcy na stałe przestaną wspierać PS3 i X360. Twórcy, że tak powiem muszą "odciąć pępowinę", lecz to potrwa jeszcze kilka ładnych lat. Samo pojawienie się next-genów w 2013 było moim zdaniem świetną decyzją, mimo iż twórcy dalej będą się ograniczać przez stare konsole, to i tak mają większe pole do popisu niż jeszcze rok-dwa temu. Sama biblioteka jest, tak jak mówisz, uboga i powoli się rozwija, ale to nic złego. Branżowa karuzela zaczyna kręcić się coraz szybciej, nie polecałbym jednak zwykłemu graczowi kupować teraz PS4 albo X-ONE - skoro PS3 i X360 jest tańsze i oferuje/zaoferuje właściwie te same gry za nieco niższą cenę to warto jeszcze się wstrzymać. Zbliżające się targi E3 być może pokażą nam, czy jednak opłaca się zakupić konsolę next-genową już teraz czy później, za rok na przykład.

Z: Pamiętajmy też jednak, że w swojej ojczyźnie Playstation 3 będzie raczej wspierane jeszcze przez długi, długi czas, zdecydowanie dłużej niż w Europie, czy w Ameryce... Jeżeli oczywiście Sony postąpi z tą konsolą tak samo, jak z jej poprzedniczką. No ale Azja to trochę inny świat pod względem branży gry. U "nas" z kolei z pewnością przy życiu podtrzymywać obecną i [oby] poprzednią generację będą nowe rozwiązania technologiczne, mające na celu odmienić standardowy rodzaj rozgrywki - mam tutaj na myśli chociażby takie projekty jak Oculus Rift. Pobawmy się trochę w gdybanie i jasnowidztwo. :] Jak myślisz, czy podczas tej właśnie generacji, sposoby interakcji w świat gry zostaną przeniesione na "następny poziom" i rzeczywistość wirtualna stanie przed nami otworem, czy jednak przyjdzie nam na to poczekać trochę dłużej? A może przyszłość gier stanie pod znakiem zupełnie innej technologii?
S: Spójrz proszę na Kinecta, jeszcze kilka lat temu zapowiadany był jako wielka rewolucja w branży gier, wydawcy zapowiadali ogromne wsparcie dla tego systemu a Sony wydało PlayStation Move by nie pozostać w tyle ani na moment. Microsoft poszedł o krok do przodu i z pomocą Kinecta uczynił z Xbox'a prawdziwe multimedialną platformę, jednak to był tylko chwilowy boom. Zobacz co stało się ze wsparciem dla Kinecta i PS Move - całkowicie zanikło i chodzi mi tu o gry a nie kolejne aplikacje pozwalające "bardziej cieszyć się z rozgrywek NBA - dzięki partnerskim umowom" itd.. Sony odpuściło sobie Move bardzo szybko i wraz z PS4 wypuściło na rynek PlayStation Camera, oczywiście nieobowiązkowo, nie zmuszając nikogo do kupna. Microsoft ostatnio zapowiedział wypuszczenie X-ONE bez Kinecta, i gdzie ta rewolucja? nigdzie, po prostu stanęła i to nie tylko przez wydawców ale przez swoich twórców. Oculus Rift moim zdaniem nie skończy tak samo, tutaj na pomoc powinni przyjść twórcy niezależni. Na YouTube oglądam czasami jak inni grają w horrory na Oculusie i muszę powiedzieć że wygląda to obiecująco, przy odpowiednim wsparciu technologia ta przetrwa i rozwinie się, jednak na prawdziwie "wirtualną rzeczywistość" jeszcze sobie poczekamy. Dzięki OR dostaliśmy jej delikatny przedsmak.

Z: Pamiętajmy też jednak, że w swojej ojczyźnie Playstation 3 będzie raczej wspierane jeszcze przez długi, długi czas, zdecydowanie dłużej niż w Europie, czy w Ameryce... Jeżeli oczywiście Sony postąpi z tą konsolą tak samo, jak z jej poprzedniczką. No ale Azja to trochę inny świat pod względem branży gier. U "nas" z kolei z pewnością przy życiu podtrzymywać obecną i [oby] poprzednią generację będą nowe rozwiązania technologiczne, mające na celu odmienić standardowy rodzaj rozgrywki - mam tutaj na myśli chociażby takie projekty jak Oculus Rift. Pobawmy się trochę w gdybanie i jasnowidztwo - jak myślisz, czy podczas tej właśnie generacji sposoby interakcji w świat gry zostaną przeniesione na "następny poziom" i rzeczywistość wirtualna stanie przed nami otworem, czy jednak przyjdzie nam na to poczekać trochę dłużej? A może przyszłość gier stanie pod znakiem zupełnie innej technologii?

2

SG: Spójrz proszę na Kinecta, jeszcze kilka lat temu zapowiadany był jako wielka rewolucja w branży gier, wydawcy zapowiadali ogromne wsparcie dla tego systemu a Sony wydało PlayStation Move by nie pozostać w tyle ani na moment. Microsoft poszedł o krok do przodu i z pomocą Kinecta uczynił z Xbox'a prawdziwe multimedialną platformę, jednak to był tylko chwilowy boom. Zobacz co stało się ze wsparciem dla Kinecta i PS Move - całkowicie zanikło i chodzi mi tu o gry, a nie kolejne aplikacje pozwalające "bardziej cieszyć się z rozgrywek NBA - dzięki partnerskim umowom" itd. Sony odpuściło sobie Move bardzo szybko i wraz z PS4 wypuściło na rynek PlayStation Camera, oczywiście nieobowiązkowo, nie zmuszając nikogo do kupna. Microsoft ostatnio zapowiedział wypuszczenie X-ONE bez Kinecta. I gdzie ta rewolucja? Nigdzie, po prostu stanęła i to nie tylko przez wydawców, ale przez swoich twórców. Oculus Rift moim zdaniem nie skończy tak samo, tutaj na pomoc powinni przyjść twórcy niezależni. Na YouTube oglądam czasami jak inni grają w horrory na Oculusie i muszę powiedzieć, że wygląda to obiecująco, przy odpowiednim wsparciu technologia ta przetrwa i rozwinie się, jednak na prawdziwie "wirtualną rzeczywistość" jeszcze sobie poczekamy. Dzięki OR dostaliśmy jej delikatny przedsmak.

Z: Czy nie sądzisz jednak, że gracze po prostu wolą standardowe, "namacalne" metody? Pomijam już tutaj Oculusa. Skupmy się na wątpliwym przełomie, jakim było sterowanie ruchem. Inne udziwnienia i majstrowania z doświadczeniem płynącym z rozgrywki [jak chociażby efekt 3D] również się nie przebiły. Może w ogóle nie tędy droga? Jaki Twoim zdaniem powinien być kontroler przyszłości? Jakie wymagania powinien spełniać, by przekonał do siebie graczy? A może taki kontroler jest całkiem zbędny i gry zawsze będzie się dało opanować zwyczajnymi, klawiszowymi metodami, oglądając efekty na zwykłym ekranie?
S: Oczywiście, moim zdaniem gracze nie potrzebują takich zbędnych rzeczy jak np. Kinect. Tak samo efekt 3D, zupełnie niepotrzebny a w dodatku bardzo drogi, bardzo szybko męczy też oczy co nie działa na naszą korzyść. To tylko gadżety, drogie i na prawdę niepotrzebne - na pewno nie na konsolach takich jak Xbox i PlayStation. Graczom wystarczy zwykły, dobrze zaprojektowany kontroler taki jak ma PS4 i X-ONE, bez dodatkowych udziwnień z kilkoma dodatkowymi opcjami takimi jak touch pad w DualShocku 4, opcje które rzeczywiście mogą się do czegoś przydać w trakcie właściwej rozgrywki.

Z: Czy nie sądzisz jednak, że gracze po prostu wolą standardowe, "namacalne" metody? Pomijam już tutaj Oculusa. Skupmy się na wątpliwym przełomie, jakim było sterowanie ruchem. Inne udziwnienia i majstrowania z doświadczeniem płynącym z rozgrywki [jak chociażby efekt 3D] również się nie przebiły. Może w ogóle nie tędy droga? Jaki Twoim zdaniem powinien być kontroler przyszłości? Jakie wymagania powinien spełniać, by przekonał do siebie graczy? A może taki kontroler jest całkiem zbędny i gry zawsze będzie się dało opanować zwyczajnymi, klawiszowymi metodami, oglądając efekty na zwykłym ekranie?

SG: Oczywiście, moim zdaniem gracze nie potrzebują takich zbędnych rzeczy jak np. Kinect. Tak samo efekt 3D, zupełnie niepotrzebny, a w dodatku bardzo drogi, bardzo szybko męczy też oczy, co nie działa na naszą korzyść. To tylko gadżety, drogie i naprawdę niepotrzebne - na pewno nie na konsolach takich jak Xbox i PlayStation. Graczom wystarczy zwykły, dobrze zaprojektowany kontroler taki jak ma PS4 i X-ONE, bez dodatkowych udziwnień, z kilkoma dodatkowymi opcjami, takimi jak touch pad w DualShocku 4, opcje które rzeczywiście mogą się do czegoś przydać w trakcie właściwej rozgrywki.

Z: Okej, w takim razie powoli zbliża się koniec naszego wywiadu. Chciałbym jednak jeszcze zadać Tobie kilka pytań, które mamy w standardzie. Na pierwszy ogień coś bardziej ogólnego - dlaczego według Ciebie warto się zainteresować dołączeniem do naszej gramowej społeczności, nie tylko tej stricte gramsajtowej i co na dobry początek poradziłbyś nowym użytkownikom, których, co już sam zaznaczyłeś wcześniej, wraz ze zmianami na gram.pl będzie niedługo zapewne przybywać?
S: Warto dołączyć do tej społeczności ponieważ można spotkać w niej dużo świetnych i pomysłowych ludzi. Dzielących się swoimi pasjami z innymi, omawiającymi różne sprawy razem i przede wszystkim - nikt nie jest pomijany, gdy zjawia się na gram.pl jakiś nowy gramsajtowicz redakcja od razu przedstawiany innym przez co wie się że może liczyć na pomocną dłoń. Co mógłbym poradzić nowym użytkownikom? Musicie mieć pomysł na swój gramsajt, pisać o tym co lubicie, dzielić się z ludźmi swoimi pasjami oraz nie szukać tematów na siłę.

Z: Okej, w takim razie powoli zbliża się koniec naszego wywiadu. Chciałbym jednak jeszcze zadać Tobie kilka pytań, które mamy w standardzie. Na pierwszy ogień coś bardziej ogólnego - dlaczego według Ciebie warto się zainteresować dołączeniem do naszej gramowej społeczności, nie tylko tej stricte gramsajtowej i co na dobry początek poradziłbyś nowym użytkownikom, których, co już sam zaznaczyłeś wcześniej, wraz ze zmianami na gram.pl będzie niedługo zapewne przybywać?

SG: Warto dołączyć do tej społeczności ponieważ można spotkać w niej dużo świetnych i pomysłowych ludzi. Dzielących się swoimi pasjami z innymi, omawiającymi różne sprawy razem i przede wszystkim - nikt nie jest pomijany, gdy zjawia się na gram.pl jakiś nowy gramsajtowicz, jest od razu przedstawiany innym, przez co wie, że może liczyć na pomocną dłoń. Co mógłbym poradzić nowym użytkownikom? Musicie mieć pomysł na swój gramsajt, pisać o tym co lubicie, dzielić się z ludźmi swoimi pasjami oraz nie szukać tematów na siłę.

Z: A na "drugi ogień" nasz specjał, czyli znane już wszystkim pytanie o płeć przeciwną. Ale o tę w formie cyfrowej. Jaką bohaterką z gier wideo najbardziej chciałbyś być? Uzasadnij odpowiedź.
S: Odpowiem tak jak większość: Lara Croft. Dlaczego akurat Ona? odpowiedź jest bardzo prosta. Lara jest przykładem kobiety idealnej. piękna oraz inteligentna i przede wszystkim odważna, kobieta z powołaniem i jasnym celem życiowym - odkrywaniem.

Z: A na "drugi ogień" nasz specjał, czyli znane już wszystkim pytanie o płeć przeciwną. Ale o tę w formie cyfrowej. Jaką bohaterką z gier wideo najbardziej chciałbyś być? Uzasadnij odpowiedź.

SG: Odpowiem tak jak większość: Lara Croft. Dlaczego akurat Ona? Odpowiedź jest bardzo prosta. Lara jest przykładem kobiety idealnej - piękna oraz inteligentna i przede wszystkim odważna, kobieta z powołaniem i jasnym celem życiowym - odkrywaniem.

Z: Ehh... znowu Lara. Niech Ci będzie, ale za to jeszcze pomęczę Cię pytaniem bonusowym. Pytaniem natury podobnej, jak to poprzednie, czyli "półżartobliwej". ;] Oczywiście pozostajemy w temacie płci pięknej. Jaka Twoim zdaniem jest pozycja bohaterek w branży gier? Za mało ich, a może za dużo... a może w sam raz? W czym są według Ciebie lepsze niż bohaterowie?
S: W sumie jest mi to obojętne. Oczywiście czasami miło jest pograć sobie kobitką np. w jakimś RPG, ot tak dla odmiany. Nie uważam jednak że jest ich za mało, coraz częściej dostajemy wybór jaką płcią chcemy grać w daną grę i nie tyczy się to tylko gier MMO oraz RPG a coraz częściej mamy taki wybór w FPS'ach, np. Titanfall albo CoD: Ghosts, więc jest w sam raz :)

Z: Ehh... znowu Lara. Niech Ci będzie, ale za to jeszcze pomęczę Cię pytaniem bonusowym. Pytaniem natury podobnej, jak to poprzednie, czyli "półżartobliwej". ;] Oczywiście pozostajemy w temacie płci pięknej. Jaka Twoim zdaniem jest pozycja bohaterek w branży gier? Za mało ich, a może za dużo... a może w sam raz? W czym są według Ciebie lepsze niż bohaterowie?

2

SG: W sumie jest mi to obojętne. Oczywiście czasami miło jest pograć sobie kobitką, np. w jakimś RPG, ot tak dla odmiany. Nie uważam jednak, że jest ich za mało, coraz częściej dostajemy wybór jaką płcią chcemy grać w daną grę i nie tyczy się to tylko gier MMO oraz RPG, a coraz częściej mamy taki wybór w FPS'ach, np. Titanfall albo CoD: Ghosts, więc jest w sam raz :)

Z: No i to by chyba było na tyle. Chciałbyś coś dodać od siebie, kogoś pozdrowić?
S: Pragnę bardzo podziękować za zaproszenie na ten bardzo przyjemny wywiad, to dla mnie duże wyróżnienie i jeszcze większa motywacja do dodawnia wpisów oraz wymyślania nowych rozwiązań na moim gramsajcie. Pozdrawiam wszystkich Gramowiczów, niech wena na pisanie nigdy się Wam nie kończy! :)

Z: No i to by chyba było na tyle. Chciałbyś coś dodać od siebie, kogoś pozdrowić?

SG: Pragnę bardzo podziękować za zaproszenie na ten bardzo przyjemny wywiad, to dla mnie duże wyróżnienie i jeszcze większa motywacja do dodawania wpisów oraz wymyślania nowych rozwiązań na moim gramsajcie. Pozdrawiam wszystkich Gramowiczów, niech wena na pisanie nigdy się Wam nie kończy! :)

komentarzy: 128 maja 2014, 17:12

1 komentarz do tego wpisu:


PanDamian7 : 31 maja 2014, 19:43

Następnym razem zróbcie wywiad ze mną ;)
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl