avatar

PokerMorda Użytkownik gram.pl (Brygadzista) ja.gram.pl/PokerMorda

Bogowie - Recenzja Filmu

Bogowie, recenzja, Filmu, Tomasz Kot, ZAJEBISTY FILM, BIEGIEM DO KINA!

Jako że mieszkam w Gdyni, coroczny festiwal filmowy odbywający się w tym pięknym mieście nie jest mi obojętny. W tym roku wielkim zwycięzcą tej imprezy był film praktycznie znikąd – "Bogowie", film reklamujący się Tomaszem Kotem w roli Zbigniewa Religi.

 

2

Wiecie, jeśli chodzi o polskich aktorów (oraz o Polskie kino), staram się być dość ostrożny. Prawda jest taka, że baza takich super popularnych aktorów w naszym kraju jest dość mała, i praktycznie w każdym nowym wielkim Polskim filmie, jakieś nazwiska będą się powtarzać. Tak więc Tomasz Kot, po prostu był dla mnie zbyt popularnym aktorem, i co również ważne, zbyt charakterystycznym aktorem, aby wcielić sie w rolę Doktora Religi. Jednak jakaś cząstka mnie bardzo chciała ten film obejrzeć. Coś mi podpowiadało, że bardzo pozytywnie się zaskoczę.

 

No i podczas dyskusji z moją Mamą wypłynął temat "Bogów", i kilka dni później, siedziałem na sali kinowej, razem z nią i jej przyjaciółką. Muszę sobie zapamiętać, żeby nigdy więcej nie brać udziału w tych babskich wieczorach... W każdym razie, siedziałem na sali kinowej, i czekałem na seans.

 

No i seans się zaczął i ja, człowiek który na co dzień ma do kina Polskiego stosunek Ambiwalentny (czytaj: Chłodny jak Wódka z lodem), oglądałem już drugi Polski film w tym roku na jaki wybrałem się do kina (pierwszym było "Kochanie, chyba cię zabiłem") i drugi już raz bardzo się zdziwiłem, że my Polacy, nie gęsi, i swoje dobre filmy też mamy.

 

A więc, zacznijmy od pytania, o czym w zasadzie "Bogowie" są? Widzicie, z materiałów promocyjnych można wywnioskować że to przede wszystkim opowieść o Zbigniewie Relidze który próbuje z powodzeniem przeprowadzić operację przeszczepu serca. Ale w zasadzie nie jest to opowieść o samym Relidze, raczej o całej grupie która próbuje przeprowadzić przeszczep serca i prowadzić klinikę Kardiologiczną w Zabrzu. Oczywiście nie da się uciec przed faktem, że głównym bohaterem, jest jednak Zbigniew Religa, który wszystkie te działania koordynuje. Owszem, poznajemy go troszke dogłębniej niż innych lekarzy, ale wciąż będziemy koncentrować się na tym jakim Religa jest lekarzem.

 

A lekarzem jest niesamowitym. Można go porównać do Doktora House'a, z tym że w przeciwieństwie do genialnego diagnosty, jest o wiele bardziej empatyczny, oraz ogólnie, sympatyczniejszy w codziennym obyciu. Z pewnością, w takim odbiorze tej postaci pomaga brawurowa rola Tomasza Kota. Owszem, można argumentować, że jest to aktor raczej niepodobny do Religi, ale nie da się uciec przed faktem, że charakteryzatorzy poradzili sobie genialnie z zadaniem upodobnienia go do tej postaci. Podobnie też, kawał świetnej roboty odwalił sam aktor, który zagrał wręcz brawurowo. W pewnym momencie uświadomiłem sobie, że nie odbieram tej postaci jako Tomasza Kota w przebraniu, tylko faktycznie, stał się dla mnie takim Zbigniewem Religą. I to chyba najlepiej może świadczyć o tym jak poradził sobie z rolą.

 

Równie dobrze poradzili sobie scenarzyści. To co jest bardzo ważne, to fakt, że nie jest to laurka wystawiona panu Relidze, by wychwalić jego cnotliwość i inne zalety. Poznajemy też kilka jego wad. Religa był uzależniony od papierosów (zresztą zmarł na raka płuc), a także jak sam przyznawał miał skłonności do sięgania do kieliszka. I film o tym nie zapomina, ba jest kilka naprawdę mocnych scen, kiedy Religa załamuje się po kilku zgonach pacjentów (no ludzie, przecież to jest oparte na faktach, trudno to nazwać spoilerem). Wydaje mi się że to jak najbardizej dobrze świadczy o twórcach filmu, wskazuje na pewną dawkę obiektywizmu, który uważam za jak najbardziej zdrowy.

 

Docenić należy także innych aktorów, którzy naprawdę świetnie poradzili sobie z rolami, i co tu dużo mówić, też bardzo dobrze zostali ucharakteryzowani. Bardzo przypominają prawdziwych ludzi, tych którzy brali udział w tych wydarzeniach, a jest tych postaci pobocznych dość sporo, i choć pozwolono sobie na dużą dowolność w kwestii chociażby pacjentów i tak dalej, to jednak lekarzy i osoby ważniejsze dla fabuły (albo dla Zbigniewa Religi) pokazano bardziej podobnie.

 

Niestety, film ma pewien problem w kwestii fabularnej. Jest to mianowicie wątek żony Zbigniewa Religi, Anny. Pozwólcie że wytłumaczę o co chodzi – twórcy filmu, twierdzą że pokazują tutaj sukces jakim była pierwsza udana transplantancja serca w Polsce i zastanawiają się jaka była cena tego sukcesu. Podejrzewam że chodzi o pogarszające się relacje z żoną, głównie z jej zachowania... w scenach gdy akurat się pojawia. Scen skupiających się na małżeństwie jest zdecydowanie za mało, i chociaż Magda Czerwińska gra naprawdę wspaniale, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest jej w tym filmie za mało, żeby pokazać w jakiś wiarygodny sposób pogarszające się stosunki małżeńskie.

 

Można to tłumaczyć na kilka sposobów. Jeden z nich jaki widzę ja, to tłumaczenie z cyklu – może o to chodziło, może tak chciano pokazać odsuwanie się Religi od żony, jego poświęcenie dla pracy? Z drugiej jednak strony, jest to troszkę naciągana teoria, i naprawdę brakowało mi rozbudowania tego wątku. Z drugiej strony, moja Mama i jej przyjaciółka zgodnie stwierdziły że to najlepszy sposób w jaki można było pokazać ten wątek, bez wchodzenia w sukcesy medyczne pani Anny. I może coś w tym jest, szczerze mówiąc, nie wiedziałem, że Anna Religa też jest Doktorem.

 

To co muszę zaznaczyć że film ten bywa dość brutalny. Sam początek jest troszkę krwawy i jeśli akurat spróbujecie coś jeść, może się wam zebrać na odruch wymiotny. W każdym razie, dopóki nie pojawi się tytuł filmu, nie pochłaniajcie Pop Cornu. Potem jedzcie do woli.

 

Bardzo podoba mi się ścieżka dźwiękowa filmu. Pomijając rock z lat 70-80 mamy tu naprawdę niesamowitą muzykę skomponowaną do filmu. Czuć w niej sporo Rocka a jednocześnie taki dramatyzm... Po prostu coś pięknego. Aż szkoda że nie można znaleźć motywu muzycznego tego filmu na Youtube.

 

A więc podsumowując, Film "Bogowie" bardzo mnie zdziwił. Przede wszystkim to bardzo spójna historia która trzyma wysoki poziom już sama z siebie, i nawet gdyby to było wymyślone przez jakiegoś scenarzystę to byłaby to świetna historia. Ale tą historię napisało samo życie, i jej filmowa adaptacja jest wprost świetna. Rola Tomasza Kota, jest wręcz wybitna, a do tego również inne postaci świetnie poradziły sobie z rolami. Jeśli mam być szczery, to to jest film, jaki powinien nas reprezentować podczas następnej Gali Oscarowej.

 

Plusy

+ Świetny scenariusz

+ Genialna rola Tomasza Kota

+ Piękna muzyka

+ Dokładne efekty specjalne

 

Minusy

- Momentami krwawe

- Nierozwinięty wątek Małżeństwa Religi

 

Podsumowując

Świetny POLSKI film, który polecam każdemu kto twierdzi, że Polacy nie znają się na kinie. Tym co uważają, że się znają też polecam. Dobrych filmów nigdy za wiele!

 

komentarzy: 312 października 2014, 00:47

3 komentarze do tego wpisu:


larkson : 12 października 2014, 10:47

Polska wreszcie się zaczęła odbijać od filmowego kurwidołka. Chyba też se Bogów ogarnę.
odpowiedz

Muradin_07 : 14 października 2014, 08:23

Powiem szczerze, że sam mam ochotę wybrać się do kina na ten film. Po prostu pamiętam jak Tomasz Kot zagrał Ryśka Riedla w Skazanym na Bluesa i przypadła mi jego gra aktorska do gustu. To znaczy - z jednej strony ludzie znają go jako aktora głównie komediowego, ale jak trzeba zagrać coś porządnego to także zagra to świetnie. Jeden z niewielu aktorów w polskiej branży filmowej, którzy mimo pewnych stereotypów rozkładają system na łopatki. Podobnie jak Andrzej Grabowski w kilku rolach.
odpowiedz

Master_Morti : 15 października 2014, 19:46

Po zwiastunach mam wielką potrzebę obejrzenia tego filmu. Tomasz Kot jeden z naszych najciekawszych aktorów, bardzo dobry wybór na odtwórcę głównej roli.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl