avatar

PokerMorda Użytkownik gram.pl (Brygadzista) ja.gram.pl/PokerMorda

Windows 10 - Microsoft nigdy się nie nauczy...

Pierwsza reakcja, Windows 10, Microsoft, Jestem za, a nawet przeciw

A więc, Microsoft jak widać jest bardzo pewny swego. I to na tyle, że próbuje przeprowadzić swoją kafelkową rewolucję po raz kolejny.

 

Najpierw był Windows 8. System który zrobił wszystko żeby zostać znienawidzonym i to jeszcze zanim zadebiutował. Wszystko dzięki rezygnacji z menu start, i przejściu na menu z kafelkami. Owe menu może i pasowało do urządzeń mobilnych, na których zresztą wyszedł Windows Phone 8, czy jakoś tak, który nie był aż taki zły, a znacząco pomogła mu współpraca Microsoftu z Nokią, która w smartphone'ach Lumia, montowała ów system.

 

Ale to co sprawdza się w kieszeni, nie poradzi sobie na Komputerze Stacjonarnym. Windows 8 pokazał to idealnie, budząc odrazę użytkowników "Siódemki". W tym mnie.

 

I chociaż obecna wersja, Windows 8.1, nie jest aż tak bolesna w obsłudze, nie jest to jednak jakieś niesamowite doświadczenie zrywające przysłowiowe czapki z głów. Windows 8 stał się powtórką z Visty – innego systemu, Gdzie Microsoft też "chciał za bardzo".

 

Potem był przypadek Xboxa One. I o tyle o ile Windows 8 mnie nie obchodził, bo ja mam 7, i nie zamierzam go wymieniać, o tyle Xbox One trochę mnie zmartwił. Wymóg stałego podłączenia do internetu i cała masa innych idiotycznych pomysłów niszczących ideę konsoli do grania, sprawiły że zrobiło mi się smutno, bo nie zagram w Forzę Motorsport 5. Ta seria to jedyny powód dla którego kocham Xboxy. FM 5 zaoferowało przecież Autovistę dla wszystkich aut w grze! A ja tego nie doświadczę, bo Microsoft swoją polityką tak zadziałał, że jestem zwyczajnie zniesmaczony.

 

I okej, mogą mi gadać, że Xbox One kupię bez Kinecta, a internet będzie wymagany tylko raz. Super. Bardzo się cieszę. Ale pozwólcie że zamiast kupować kota w worku, poczekam i zobaczę jak ten system rozwinie się na Polskim rynku. Owszem, mój dobry znajomy z USA, Jamal, jest zachwycony swoim Xboxem One, ale prawda jest taka, że tu jest Polska, a Microsoft już kilka razy pokazał jak bardzo ma nas gdzieś.

 

Tyle dobrego że Forza Horizon 2 na Xboxa 360 wygląda bardzo sympatycznie...

 

No i mamy teraz nową próbę Microsoftu by, najzwyczajniej w świecie, schrzanić sprawę.

Mowa o Windows 10, nowym systemie operacyjnym, który powstaje zastanawiająco szybko, biorąc pod uwagę fakt, że premiera Windows 8 odbyła się jakieś dwa lata temu.

 

Pierwsza rzecz w nowym systemie operacyjnym, to powrót menu Start. Super! Niestety, Menu Start zostało zintegrowane z Kafelkowymi menusami. To już takie super nie jest, ale można to przeboleć.

 

Z filmiku demonstracyjnego, wynika jeszcze kilka rzeczy. Pierwsza rzecz, to podkręcona wielozadaniowość, dzięki której możemy mieć aż cztery programy, na jednym oknie. Super. Zawsze marzyłem, by jednocześnie, pisać tekst na Gramsajt, grać w Minecrafta, modelować w Techne i ogarniać newsy na Minecraft-smp.de.

 

Inna ciekawostka to pulpity, z przyporządkowanymi oknami programów. Możecie zrobić sobie specjalny pulpit przystosowany do pracy, i drugi pulpit, przystosowany do użytku codziennego. A więc, zamiast szykować sobie stanowisko pracy, z Techne, Gimpem, i zdjęciami samochodu który akurat przygotowuję do Minecrafta, mógłbym zwyczajnie, kliknąć kilka okienek i proszę – wszystko co potrzebuję miałbym już przygotowane do pracy. To jest bardzo dobry pomysł, i jak najbardziej to popieram.

 

A więc póki co wygląda na to że nowy system jest taki super prawda? Że jest fajnie, fajnie i bardzo fajnie, co? No to teraz zła wiadomość – Microsoft najbardziej chwali się przygotowaniem Windowsa 10, do działania w chmurze, oraz do mobilności. Innymi słowy, internet może okazać się konieczny do funkcjonowania całego systemu. Bazując na informacjach z filmiku, wyszukiwarka plików na komputerze wyszukuje pliki nie tylko na naszym piecyku, ale także w internecie, a także przy rozciąganiu okien z aplikacjami, "Dziesiątka" kontekstwowo wam podpowie, bazując na danych z internetu, jaki inny program możesz dodatkowo uruchomić. Innymi słowy – Komputer osobisty, nie jest już osobisty. Twój przytulny dom, zmienia się w centrum handlowe w którym wszystkie informacje i interesujące cię rzeczy znajdziesz kontekstowo.

 

Poza tym jest kilka innych problemów. Na przykład wspominana mobilność. Wiecie, dość trudno mówić o mobilności, gdy korzystamy z komputera stacjonarnego. Czytaj: Wielkiego pudła, do którego podłączone jest mnóstwo kabli, oraz monitor, głośniki i inne duperele. Ta rzekoma mobilność ma się opierać na działaniach w chmurze. I to mnie martwi. Może to bowiem oznaczać, konieczność podłączenia do internetu przez cały czas. Przechowywanie wszystkich danych nie na dysku twardym, ale na dysku internetowym.

 

Wielu z was może powiedzieć "Histeryzujesz". Ale spójrzcie na to tak:

Najpierw Windows 8, czyli jedna wielka rewolucja, rezygnacja ze wszystkiego co dobre w Windowsie na rzecz integrowania się z telefonami. Potem był Xbox One, który próbował nas zmusić do stałego połączenia z internetem. Na szczęście to się nie udało, gracze podnieśli rwetes, i plany zmieniono. Ale Windows 10, może się okazać próbą wprowadzenia w życie, tego co nie udało się przy Xboxie One. Czy Microsoft chce mieć władzę nad danymi na naszych komputerach? Czy pod pretekstem wygody użytkowania chce mieć oko na użytkowników?

 

To już pole do popisu dla miłośników teorii spiskowych. Ale ja pragnę zwrócić uwagę na inny aspekt. Owszem, podobają mi się niektóre pomysły z Microsoftu. Nie podoba mi się jednak to w jaki sposób je nam przedstawiają. Są one jakby smutną koniecznością, którą Microsoft nam narzuca, i konkretnie nas nie słucha. A powinien. Bo to my jesteśmy odbiorcami.

 

Rozumiem wizję Microsoftu, według której Komputer służy do pracy a do grania jest Xbox. Haczyk tkwi w tym że większość osób gra na Pececie. Microsoft zaś zapomina o tym, i kombinuje ze swoimi koncepcjami. I nie słucha. W Redmont mają swój plan...

 

Na koniec dodam, że póki co piszę w oparciu głównie o swoje domysły, o raz o zaprezentowane materiały. Ale trzymam rękę na pulsie, i jak dowiemy się czegoś więcej na pewno się tym zajmę.

 

komentarzy: 101 października 2014, 21:12

1 komentarz do tego wpisu:


Master_Morti : 07 października 2014, 20:22

Polityka Microsoftu przy kolejnych wielkich premierach to kpina. Mam nadzieję, że kilka rzeczy zmieni się do premiery, ale na chwilę obecną narzucone restrykcje nie nastawiają pozytywnie do kolejnego Windowsa :/
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl