avatar

DawidciOverlord Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/DawidciOverlord

Poniekąd recenzje - Bioshock 2

 

                  

Po dwutygodniowej przerwie od grania zająłem się Bioshockiem, a dokładnie drugą częścią tej serii. Została ona wyprodukowana przez 2K Games w 2010 roku. Jest to strzelanka z elementami RPG. Akcja osadzona jest w 1968 roku w podwodnym mieście Rapture. Bohaterem, w którego się wcielamy jest jeden z Dużych Tatuśków o nazwie Delta. Gra zaczyna się od intra, w którym nasz główny bohater podąża za dziewczynką(Eleonor), a jednocześnie ją broni przed napastnikami. Lecz tylko do momentu, gdy nadchodzi jej matka(pani Lamb) i każe mu się zastrzelić. Rozkaz zostaje spełniony.  Następnie 10 lat później on wstaje zmartwych, by odnaleźć tę dziewczynkę. Na swojej drodze w większości spotyka wrogów, których może jedynie poczęstować energią kinetyczną pocisku albo jedną ze swych mocy bądź też może tych mechanicznych zhakować. Zacznę od arsenału broni, gracz ma do predyspozycji 9 rodzajów broni: od podstawowego wiertła, przez karabinek i shotgun, na granatnikach kończąc. Każda z nich może zostać ulepszona w specjalnych punktach, specjalnie do tego stworzonych, lecz trzeba wybierać mądrze, ponieważ jeden taki punkt można wykorzystać tylko raz i nie można potem zmieniać zdania. Do arsenału zalicza się również urządzenie hakujące, które pozwala na przejęcie wrogich wieżyczek, kamer, otworzenie sejfów oraz na obniżenie cen w sklepikach, oraz kamera pozwalająca na zwiększenie obrażeń przeciwko danemu typowi przeciwników oraz na inne bonusy dzięki analizowaniu jego ruchów oraz tego jak reaguje na różne sposoby zabicia go. Oprócz broni palnej gracz ma w zanadrzu plazmidy i toniki. Te pierwsze służą do zadawania obrażeń oraz np. do zamrażania urządzeń albo znajdowania nowych przejść. Można z nich korzystać  w zamian za zmniejszający się pasek EVE, czyli coś podobnego do many. Toniki służą do zwiększania różnych cech np. zwiększają zadawane obrażenia, obniżają ceny w sklepach itp. Plazmidy jak i zarówno toniki można nabyć za pewną substancję zwaną ADAM. Można ją pozyskać przez adopcję albo likwidowanie Małych Siostryczek(należy najpierw zabić ich opiekuna, czyli Dużego Tatuśka) oraz przez zabijanie Dużych Siótr, które pojawiają się po przejęciu wszystkich tych mniejszych na danym poziomie. Fabuła Bioshocka 2 jest ciekawa, chce się poznawać kolejne zakątki tego mrocznego miasta, jakim jest Rapture oraz zbierać nagrania pozwalające się bardziej wczuć. Klimat jest mroczny, na początku myślałem, że będzie to wręcz horror, ale to były tylko przypuszczenia i tak naprawdę nie było nic strasznego. Czasami, choć zdecydowania za rzadko, czuje się niepokój, spowodowany między innymi poczuciem, że ktoś czai się za rogiem, śledzi każdy mój ruch. Bioshocka 2 można przechodzić na dwa główne sposoby: zabiajanie wszystkich Małych Siotrzyczek oraz pozbawianie życia ludzi, przy których możemy dokonać wyboru(zabójstwo albo pozostawienie) albo ratowanie wszystkich, których się da. Można też być człowiekiem niezdecydowanym i jednych likwidować, a innych ratować. Od dokonanych wyborów jest zależne to jakie zakończenie zobaczymy, jeśli dobrze pamiętam takowych jest sześć(po dwa dobre, neutralne i złe). Ja oczywiście dążyłem do tego najbardziej światłego i nie zawidłem się, zakończenie było bardzo dobre. Przypomniało mi się, że jeszcze nic nie napisałem o grafice. A więc, nie wygląda to wszytsko jakoś super dobrze, ani źle, styl graficzny przypomina mi Dishonored i jeszcze jakąś grę, ale zapomniałem nazwy. Podsumowując, dobrze się w Bioshocka grało, fabuła była ciekawa, sposobów na pozbycie się szkodnika mnóstwo, a grafika jest pasowała ogólnie do tego wszystkiego. Szkoda tylko, że nie grałem w część pierwszą wcześniej, ale na pewno odrobię te zaległości w najbliższym czasie, a potem wezmę się za Bioshock:Infinite. 

To jest mój najdłuższy wpis jaki kiedykolwiek popełniłem. Więcej jeden z moich początkowych celów pisania tutaj się spełnia. Nie widzę skutków tylko tutaj, ale również na wypracowaniach itp. Zamiast pisać wymagane minimum, jak to kiedyś było, czyli jeszcze w gimnazjum, piszę min. dwa razy więcej niż trzeba. Mam nadzieję, że w przyszłości mi sie uda też spełnić drugi cel, czyli pisanie dobrze i na temat.

komentarzy: 214 listopada 2013, 23:43

1 komentarz do tego wpisu:


Demi23 : 15 listopada 2013, 03:14

Szkoda że nie grałeś w jedynkę, jest o wiele lepsza. Według mnie nie ma sensu grać w sequel bez znania poprzedniej odsłony, ale jak kto woli.
BTW: Coś ci ucieło na początku. :P
odpowiedz

DawidciOverlord : 16 listopada 2013, 20:07

Już poprawione.
Sens jakiś zawsze jest, ale zgadzam się z Tobą, że warto przechodzić gry po kolei.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl