avatar

DawidciOverlord Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/DawidciOverlord

Poniekąd Recenzje - Hand of Fate: Early Access

 

Tym razem przyszło mi się zmierzyć z Hand of Fate, grą, która przez twórców jest zapowiadana jako połączenie karcianki i RPGa akcji. Muszę stwierdzić, że ten drugi gatunek został zbytnio przytłumiony, a miałem nadzieję na coś naprawdę niesamowitego.

 

 

W obecnej chwili rozgrywka w Story Mode dzieli się na dwanaście części, każda z nich ma swoje własne reguły i kilka obowiązkowych kart, które mają nam przeszkodzić w dojściu do końca. Naszym jedynym celem jest pokonywanie bossów, którzy są umieszczeni na końcu serii etapów, połączonych schodami. Niestety nie ma żadnej fabuły, która mogłaby nas pchać do przodu, a bardzo by się to przydało, bo pod koniec już nie ma się ochoty w ogóle o kartach myśleć.

 

Do dyspozycji mamy dwie talie, początkowo zawierają niewielką ilość kart, dlatego przez pierwsze chwile z grą, nie ma nawet możliwości stworzenia swoich zestawów kart. Po jakimś czasie nasza ręka zapełnia się nimi i w końcu można się ciut pobawić. Do dyspozycji mamy dwie talie, pierwsza składa się z kart ekwipunkowych, które mają odziać naszego bohatera oraz z czarów. Druga, znacznie ciekawsza zawiera w sobie misje poboczne i inne wydarzenia, większość można przechodzić niezliczoną ilość razy, ale cześć jest jednorazowa i gdy utoruje nam drogę do innych zadań, po prostu znika. Wybór jest bardzo ważny, ponieważ może znacznie ułatwić życie, a jednocześnie zmniejszyć frustrację, którą dostarcza ta gra. Zdecydowana większość sytuacji rozstrzyga się przy pomocy czterech kart, z których zawsze minimum jedna powoduje, że osiągamy sukces. Są one tasowane na naszych oczach, dwukrotnie i żeby się udało trzeba mieć naprawdę czujne oko albo posiadać spory zapas szczęścia. Nie zawsze wszystko zależy od losu, gdyż raz na jakiś czas musimy podjąć wybór, nie jest to zbyt częste, ale zawsze coś.


Oprócz questów, na planszy możemy też natrafić na walkę, która przenosi nas w inny wymiar, w którym pojawia się bohater, w wyglądu bardziej przypominający jakiegoś bandziora, ciut wyższej klasy. System walki przypomina ten, który pamiętam z serii Arkham. Każdy kolejny cios możemy wymierzyć w dowolnego przeciwnika stojącego odpowiednio blisko, a kombosy, gdy się wczujemy, potrafią być całkiem duże. Walcząc, możemy natrafić na jedną z mnogiej ilości pułapek, ich ilość jest przesadzona, a szansa na utratę życia wielka, szczególnie, że jesteśmy atakowani nie tylko bezpośrednio.

 

Poziom trudności Hand of Fate jest naprawdę wysoki, wręcz przesadzony, ponieważ przejście dalej nie daje satysfakcji, a jedynie ulgę, że to już się skończyło. Sama walka z Bossem jest łatwa, ale wszystko inne sprawia, że nie chce się grać, bo by do niego dojść, trzeba najpierw przeżyć, co nie jest wcale proste, gdyż albo zaatakuje nas zbyt duża liczba potężnych wrogów, bądź stracimy życie z braku jedzenia, które jest wykorzystywane przy każdym ruchu po planszy.

 

Oprócz Kampanii bez fabuły, dostępny jest również Endless Mode, który jest tak naprawdę tym samym, nie licząc tego, że w niekończącą się historię możemy zakończyć tylko poprzez zgon, a każde nasze działanie jest nagradzane punkcikami, by potem móc porównać swoje wyniki do innych graczy.

 

Premiera Hand of Fate ma być dopiero 9 grudnia, więc nic dziwnego, że jeszcze jest tyle do poprawienia. Producent oznajmia, że w grze znajdzie się jeszcze tutorial, a także ostatnio, finałowy Boss, Mam wielką nadzieję, że zbalansują poziom trudności, gdyby to zrobili, to by było o niebo lepiej. Jeszcze gdyby do tego czasu dorzucili więcej kart z zadaniami, to już w ogóle by było miodzio, ale w tej chwili, nie polecam brania się za wersję Early Access, lepiej nie psuć sobie nastroju.

 

komentarzy: 015 października 2014, 21:58

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl