avatar

DawidciOverlord Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/DawidciOverlord

Poniekąd Recenzje - Hitman: Rozgrzeszenie

 

         

Najnowsza część losów Agenta 47 przedstawiająca tego płatnego mordercę z nieco łagoniejszej strony, nie zawsze podporządkowanego, współczującego niewinnym killera.

Jego kolejnym celem jest jego była "opiekunka" Diana, która zdradziła Agencję i porwała ważną dla nich, z niewyjaśnionych powodów, dziewczynkę, Victorię. W tej pierwszej misji co rusz można usłyszeć kobiecy głos, który wprowadza nas w tajniki fachu współczesnego zabójcy. Po opanowaniu najpotrzebniejszych czynności, można brać się za robotę. Obejście strażników nie stanowi problemu i już po chwili znajdujemy przy ofierze. Hitman strzela, lecz kobieta nie ginie od razu i przed wyzionięciem ducha prosi o przysługę, a mianowicie o zaopiekowanie się Victorią i nie pozwolenie na przejęcie ją przez Agencję. W tym momencie zaczyna się przygoda i jedna wielka ucieczka, podczas której przeleją się hektolitry krwi.

                    

Początkowo myślałem, że w Hitmanie będzie trzeba masowo likwidować przeciwników i co prawda można tak grać, ale nie jest to wymagane i znacznie przyjemniej działa się potajemnie. Każda misja składa się kilku plansz, za przechodzenie tych poszczególnych wycinków otrzymuje się punkty. Ich ilość zależy głównie od sposobu dokonania zabóstwa, im bardziej wygląda na przypadek tym lepiej. Największe straty punktowe można uzyskać za likwidowanie osób nie bedących celami oraz za wykrycie.

                     

Broni w tej grze jest jak na lekarstwo, jednak nie one są najważniejsze, lecz przebrania. Można je zdobyć przez ogłuszanie i rozbieranie różnych postaci albo można je po prostu znaleźć w niektórych lokalizacjach w formie worka z ubraniami. Gdy Agent 47 ma już je na sobie większość ludzi nie widzi w nim Hitmana, nie zauważają perfekcyjnej łysiny, ani nawet tatuażu z tyłu głowy. Reszta zaś cały czas jest podejrzliwa i by móć przy nich spokojnie przechodzić należy korzystać z Instynktu. Co sprawia, że na czas działanie tej umiejętności nawet oni są niczym zahipnotyzowani. Instynkt, oprócz bezpiecznego poruszania, zapewnia również wskazówki dotyczące gry oraz możliwość likwidacji w krótkim czasie kilku, a nawet kilkunastu przeciwników niemalże naraz poprzez możliwość spowolnienia czasu i zaznaczenia. Ta zdolność nie jest nieograniczona, więc trzeba korzystać z niej z głową.

                   

Lokalizacje są różnorodne: od więzenia, przez pole kukurydzy, a kończąc na cmętarzu, więc nie ma mowy o nudzie podczas eksploracji. Większość z nich jest dość dobrze rozbudowana, by nasza postać mogła jak najlepiej wykorzystać swój morderczy potencjał. Możliwości jest wiele. W Hitmana grałem z polskim dubbingiem oraz napisami w ojczystym języku, by w środku nocy nikogo nie zbudzić. Większość postaci miała dopasowane głosy do wyglądu i charakteru, jednak zdarzały się takie przypadki, że nie pasował on wcale.

                    

Długość Hitamana pozostawia wiele do życzenia. Tak bym napisał gdyby ta gra nie była pełna filmików, które sprawiają, że przypomina bardziej film z możliwością wcielenia się w bohatera i zabicia paru drani, co mi przypasowało. Przejście zajęło mi około 5 godzin, jeden z krótszych czasów, ustępuje mu chyba tylko Asura's Wrath.

Oprócz wykonywania osobistych kontraktów, można również przyjmować zlecenia od innych graczy, a także tworzyć własne i się nimi "dzielić", co można nazwać trybem wyzwania. Polega to na wybraniu jednej z plansz, a następnie wybraniu nawet do 3 celów. By móc udostępnić innym swój kontrakt trzeba najpierw samemu go przejść. Bardzo spodobała mi się ta funkcja i sądzę, że w tym przypadku jest to lepsze rozwiązanie aniżeli kolejny na siłę wciśnięty multiplayer.

                    

Hitman: Rozgrzeszenie powinien przypaść do gustu fanom skradanek takich jak Dishonored, ale i tym, którzy nie mają zbytnio czasu na grę, a chcieliby wdrożyć się w jakąś fabułę. Agent 47 nie zawodzi tak też było i w tym przypadku, IO Interactive należą się gratulacje za wykonanie tak dobrej roboty.

komentarzy: 001 sierpnia 2014, 15:02

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl