avatar

DawidciOverlord Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/DawidciOverlord

Poniekąd recenzje - Red Dead Redemption

 

               

Kolejną grą, którą chciałbym pokrótce omówić jest Red Dead Redemption. Należy ona do Rockstar Games, a data jej premiery przypada na pierwszą połowę 2010 roku. Jest to gra akcji, w której najczęściej posługujemy się bronią palną, lecz nalepiej stwierdzić, iż jest to sandboxowy western.

RDR opowiada historię Johna Marstona, człowieka żyjącego na Dzikim Zachodzie na początku XX wieku. Jest on byłym przestępcą i ex-członkiem gangu Holendra. Po pewnej przygodzie postanawia ustatkować się i założyć rodzinę. Niestety nic nie trwa wiecznie i delegaci rządu chwytają go i zmuszają do odnalezienia swoich "przyjaciół" pod groźbą śmierci. Gra się zaczyna od momentu, w którym jedzie on pociągiem do pewnego miasteczka. Stamtąd udaje się na koniu do pierwszego "kumpla", lecz mowa nic nie daje i John zostaje postrzelony. Na szczęście ratuje go Bonnie McFarlaine, zabiera na ranczo i tam zaczyna się tak naprawdę cała przygoda. By móc wykonać cel Marston musi wykonać wiele przysług dla przeróżnych ludzi, miłośnika trupów, szeryfa, pijanego szkota i dla innych wyróżniających się osobowości.

                       

Trzeba przyznać, że fabuła w tej grze, choć może nie idealna, zasługuje na miano min. bardzo dobrej, wciągającej. Najlepsze jest to, że zakończenie jest tragiczne i zarazem piękne. Składa się ono z trzech członów. Pierwszy jest całkowicie do przewidzenia i wtedy zadaje się sobie pytanie "Czy to już koniec?". Na szczęście dla nas i dla produkcji, nie. Rozpoczyna się drugi człon, który jest już dość dobry, by można się zachwycić historią i tym całym tragizmem. Trzecia część zakończenia jest ukryta i należy ją szukać w mieście Blackwater, więcej nie mogę napisać.

Zadań podocznych w RDR nie jest za wiele, jedynie 18, jeśli dobrze pamiętam. Każde wnosi jakiś wątek, może nie za długi, ale całkiem porządny. Najbardziej spodobała mi się misja o zagorzałej chrześcijance, którą można było spotkać pustyni. Oprócz zwykłych poboczniaków, do wykonania są też wydarzenia, które trafiają się od czasu do czasy i polegają np. na uratowaniu kogoś przed bandytami albo wilkami. Są też walki o fort, a dokładniej odbiajanie siedzib gangów, za które można dostać porządne nagrody. 

Świat jest całkiem duży. Obejmuje północną część Meksyku oraz południową Stanów Zjednoczonych. Można go swobodnie eksplorować wzdłuż i wszerz. Nie licząc korzytania jedynie siły nóg, można podróżować również na własnym koniu, na wozie, za co trzeba trochę zapłacić albo w pociągu. Konie dzielą się na trzy klasy. Im więcej gwiazdek, tym szybciej i dłużej może biec bez postoi.

                      

John Marston działając staje się coraz bardziej sławny, a w zależności jakiego typu są to czynności otrzymuje albo traci honor. Dlatego, jeśli chce się być przykładnym obywatelem nie należy zabijać, ani kraść. Jeśli jednak zdecydujecie się na przejście na ciemną stronę mocy, zawsze możecie zadośćuczynić przez zapłacenie grzywny, odsiedzenie pewnego czasu w więzieniu albo, co jest najfajniejszą, a przy okazji najdziwniejszą metodą, wysłać list przeprosinowy.

Atakując wrogów, niezależnie kto to jest, najczęściej korzysta się z broni palnej, w której każdy może znaleźć coś dla siebie, rewolwery, strzelby, a nawet snajperki. Oprócz tego są jeszcze laski dynamitu, koktajle mołotowa, noże, a także lasso. To ostatnie przydaje się najczęściej, można nim schwytać dzikiego konia albo poszukiwanego przestępcę.

W miejscach o większym zagęszczeniu ludności można znaleźć mini-gierki. Tutaj też można wybierać i się nie znudzić. Jeśli ktoś ma ochotę na hazard, zawsze można zagrać w pokera, blackjacka albo w liar's dice. Jeśli bardziej chodzi o testowanie swoich zdolności, polecam rzucanie podkową albo siłowanie się.

Świat nie jest martwy, a opórcz ludzi, żyją też na nim przeróżne gatunki zwierząt. Jeśli brak pieniędzy, polowanie będzie najlepszym sposobem na wzbogacenie się, gdyż po zabiciu zwierzyny, John ją oskórowuje. Oczywistym jest, że jeśli są zwierzęta to są też i rośliny, które również można zbierać, a potem sprzedawać.

Klimat w Red Dead Redemption jest tak westernowy, że aż wycieka z ekranu przez piksele. Nie chodzi mi tylko o to w jaki sposób ludzie mówią, o krajobraz, ale także myślę o ścieżce dźwiękowej, która jeszcze bardziej to wszystko podkręca.

W całej grze są tylko dwa elementy do których mógłbym się przyczepić. Pierwszym jest grafika, wszytko, prawie wszystko jest niemal brzydkie, aż momentami się nie chce patrzeć, nie licząc dalekich krajobrazów oraz momentu, w którym Słońce wschodzi jaki i zachodzi. Drugim są liczne bugi, które się mnożą i można znaleźć ich nieskończone ilości. Na szczęście nie są bardzo dotkliwe, tylko momentami wkurzające.

Wszystko co nie wyszło w tej grze, wszyskie wady i skazy jest do wybaczenia. Gra ma genialną fabułę, mocny klimat oraz ciekawe misje poboczne. Nie dziwię się ocenom jakie otrzymało GTA V, zważywszy na tę grę i na to, że Rockstar powinno się rozwijać.

komentarzy: 231 marca 2014, 00:36

2 komentarze do tego wpisu:


NeoKoriban : 02 kwietnia 2014, 17:23

Gra najpierw mnie odrzuciła, sobie pomyślałem, co jest nie tak z tą grafiką, potem wkurzyłem się na jedną misję w górach i tak porzuciłem grę na 2 lata. Ostatnio powróciłem i jedno co osobiście mnie się spodobało to właśnie zachody słońca :)
odpowiedz

Fraq-u : 09 maja 2014, 18:15

To jedna z tych gier dla których żałuje, że mam tylko PC-ta :/
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl