avatar

DawidciOverlord Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/DawidciOverlord

Poniekąd recenzje - Driver: San Francisco

 

                         Jest to już ostatnia gra jaką mi przyjdzie przedstawić w serii "grało się, ale czasu na pisanie nie było", nie mam zamiaru niczego przejść w tym tygodniu, więc na jakiś czas Poniekąd Recenzje odejdą w kąt. 

Driver: San Franisco jest grą samochodową Ubisoft Studios z 2011 roku. Jednak różni się od innych gier tego typu. Przede wszystkim zawiera w sobie historię. Jej głównym bohaterem jest gliniarz Tanner działający, jak się można łatwo domyślić, na terenie San Francisco. Gra zaczyna się od ucieczki najpotężniejszego i najbardziej wpływowego przestępców, którego właśnie Tanner złapał. Dlatego gdy policjant się o tym dowiaduje natychmiast rusza w pościg. Zostaje staranowany przez przestępcę, któremu udaje się zbiec, a on sam nie doznaje żadnego uszczerbku. Co więcej zyskuje niesamowitą umiejętność, a potem jeszcze inne moce. Jego zdolność polega na tym, iż może wyjść ze swego ciała i wejść do innego, ale tylko do należącego do kierowcy samochodu. Od tej chwili zaczyna poszukiwania. By odnieść sukces Tanner stosuje mocy, ale także korzysta z siły dedukcji, dzięki temu wiąże ze sobą fakty i poznaje chytry plan wroga.

Zakończenie gry jest w pełni przewidywalne, aczkolwiek satysfakcjonujące, ze względu na wdarzenia go poprzedzające oraz na to, iż jest to jedynie gra samochodowa.

Przez zdecydowaną większość czasu jedziemy samochodem albo dryfujemy w przestrzeni poszukując kolejnej "ofiary". Jest jeszcze możliwość znalezienia się w garażu i tam kupienia jakiegoś cacka za punkty, które się dostaje za niebezpieczną jazdę oraz za wykonywanie misji. 

Zadania oczywiście polegają na jeździe, jednak dzielą się na kilka rodzajów. Mamy do czynienia m.in. z pościgami przestępców, ucieczkami przed policją, zwyczajnymi wyściagami, obroną ciężarówki np. z forsą oraz pomocą w tworzeniu reality show o zwariowanych kierowcach. Tego wszystkiego jest multum i jeśli stracicie ochotę na podążanie za głównym wątkiem, zawsze coś się do roboty znajdzie.

Szczególnie, że jest jeszcze tryb multiplayer, który ogólnie przypomina misje z singla, aczkolwiek nie porównujemy swoich umiejętności ze Sztuczną Inteligencją, lecz z prawdziwymi graczami. Rywalizacja dzieli się na dwie części: kwalifikacje oraz wyścigi. Od tego pierwszego zależy z jakim miejscem zaczniemy w drugiej cześci.

Najfaniejsze w wykonywaniu "questów" było to, że nie trzeba było się zawsze ścigać albo uciekać, by wygrać. Czasami można było wyjść z ciała i naszych rywali atakować innymi uczestnikami ruchu. Daje to wiele frajdy i nieźle można się zabawić.

Grafika w Driver: San Francisco jest dobra, może i obiekty nie są dość szczegółowe jak mogłyby być, ale nie jest aż tak źle. Bardziej by to raziło w oczy, gdybyśmy Tanner poruszał się pieszo, ale pędząc nie przeszkadza tak bardzo. Zdecydowanie lepiej prezentują się przerywniki, jest ich całkiem dużo, przedstwiane sceny i postacie wyglądają dobrze i całkiem realistycznie. 

Gorzej jest z długością, ale cóż, długiej fabuły w samochodówce raczej nie można było się spodziewać i mimo, iż jej przejście zajęło tylko 5 godzin, to potem zawsze można zająć się pobocznymi misjami, wyzwaniami oraz znajdźkami. Na temat tego ostatniego nie mam zamiaru się rozpisywać, bo do znalezienia jest tylko kilkadziesiąt znaków z kliszą.

Soundtrack w Driver: San Francisco jest całkiem niezły i oprócz utworów należących do nieznanych artystów oferuje nam wysłuchanie kawałka The Prodigy albo The Black Keys.

Podsumowując Driver: San Fransisco jest ciekawą samochodówką, inną grą niż reszta z jej rodzaju, oferuje nam prostą fabułę i dużą mapkę do objechania. W tym samym czasie jak nabyłem Drivera miałem jeszcze Dirt 3 oraz Ridge Racer Unbounded, jednak musiały ustąpić miejsca ciekawszej i bardziej urozmaiconej grze.

 

komentarzy: 025 lutego 2014, 23:37

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl