avatar

DawidciOverlord Użytkownik gram.pl (Przodownik) ja.gram.pl/DawidciOverlord

Poniekąd recenzje - Dead Island

             

                        Dead Island to polska gra studia Techland. Została wyprodukowana w 2011 roku. Akcja gry toczy się na wyspie, pewnie gdzieś na środku Pacyfiku. Widoki są egzotyczne z jednej strony ocean z drugiej las tropikalny. Jest 4 głównych bohaterów na filmikach widać wszystkich, ale na początku należy wybrać jednego z nich. Historia rozpoczyna się w hotelu w którego musimy uciekać, gdyż doszło do ataku zombie. Nasza postać jest zdezorientowana, lecz w pomocą przychodzi głos (podobnie jak w Bioshock'u pojawia się od czasu do czasu i mówi co mamy robić). Dzięki niemu udaje się nam uciec z hotelu i znaleźć ocalałych. Okazuje się, że bohater jest odporny na ugryzienia zakażonych, przez co jest chłopcem na posyłki. Celem głównym jest oczywiście ucieczka z wyspy, jednak by to zrobić należy pomóc wielu ludziom. Główny wątek jest dość prosty, typowa gra o zombie. Na początku jest trochę nudno, potem jest ciut lepiej, ale i tak to niewiele daje. Ostateczny skutek działań jest do przewidzenia, wydarzenia, przed nim trochę mniej, ale to i tak nie ratuje średniawej fabuły.

Oprócz zadań głównych można również wykonywać poboczne. Najczęściej polegają na znalezieniu czegoś bądź eskortowaniu ludzi do miejsc z żywymi ludźmi, więc też nic szczególnego. Za ich wykonywanie otrzymujemy doświadczenie oraz czasami jakąś broń albo projekt modyfikacji narzędzi zagłady.

System walki jest dobry, fajnie było dokonywać eksterminacji zombiaków, patrzeć jak ich kończyny w spowolnionym tempie są odcinane. Niestety tylko na pierwszej mapce, potem mnie to nużyło i zamiast eliminować, po prostu przedostawałem się przez rzesze nieżywych uciekając do punktów związanych z misjami.

Jest kilka rodzajów zombie: standardowe (szwendacze), szybko-poruszające się (zarażeni), atakujące z dystansu (utopce) i rzeźnicy, którzy szybko atakują swoimi kikutami. Są jeszcze Zbiry, wolne i silne. Na szczęście różnorodność broni jest większa. Mamy do wyboru spośród broni siecznej (miecze, noże i wszelkiej maści ostrza), broni obuchowej (młoty, miotły, klucze francuskie), broni rzucanej (sztylety, ale tak naprawdę to rzucić można każdą bronią) oraz broni palnej (shotguny, pistolety). Najczęściej korzystałem z ostrz, ponieważ za odcięcia można zdobyć całkiem dużo doświadczenia, a poza tym lubię szybką walkę bezpośrednią.

Zdobywając doświaczenie otrzymuje się poziomy, zaś za każdy kolejny poziom ma się do wykorzystania jeden punkt umiejętności oraz zwiększa się pasek zdrowia. Do wyboru mamy trzy drzewka: furia (specjalna umiejętność czasowo zwiększająca możliwości bojowe) , walka (bonusy do ataków i podobne) i przetrwanie (zwiększenie odporności itp.). Poziom trudności jest podobny do Skyrim'owego, lecz jest na odwrót. Na początku jest za łatwo, a potem ciut za trudno.

Podróżując po wyspie można napotkać wiele znajdziek, mniej lub bardziej przydatnych, do tych drugich na pewno można zaliczyć projekty, które pozwalają na ulepszanie broni, poprzez dodanie kolców, elektryczności albo ognia i innych.

Długość gry jest zadowalająca, preferuje dłuższe, ale wolałbym żeby była ciekawsza. Przejście gry i wszystkich misji pobocznych zajęło mi 15 godzin. Błędów jest całkiem dużo, ale nie przeszkadzały zbytnio, nie licząc od czasu do czasu pojawiającej się super-umiejętności zombie, atak przez ścianę.

Graficznie Dead Island jest jak reszta, czyli średnia, nie powala. Mogłyby to uratować przerywniki, ale nie tego zrobiły. Soundtrack był neutralny, nie można było się przyczepić, a nawet utrwalił mi się jeden utwór w pamięci o wdzięcznej nazwie: Who do you Voodoo, Bitch? Podobno w trybie kooperacji jest lepiej grać. Próbowałem, ale reszta ludzi była dla mnie za szybka albo za wolna, nie znalałem nikogo kto naprawdę by chciał współpracować.

Podsumowując Dead Island nie przypadł mi do gustu, wszystko jest średniawe, poza tym są błedy i tylko system walki był godny uwagi. Drugi raz raczej nie zagram, chyba, że znajdę kogoś do współpracy. Mimo wszystko jest to pierwsza część serii, a te często nie wychodzą za dobrze. W związku z tym mam pytanie: czy Riptide jest lepsze od jedynki?

komentarzy: 1123 lutego 2014, 23:31

4 komentarze do tego wpisu:


Kakarotto : 24 lutego 2014, 17:46

Oj panie, podziel ten tekst na akapity. Być może chciałbym przeczytać, ale wszystko się zlewa i to mnie odpycha. ;(

odpowiedz

DawidciOverlord : 24 lutego 2014, 22:10

Już od dawna chciałem dzielić na akapity. Nawet pisząc ten wpis myślałem o tym, tylko nie wiedziałem jak się za to wziąć. Następny wpis będzie podzielony.
odpowiedz

DawidciOverlord : 24 lutego 2014, 23:20

Better?
odpowiedz

Kakarotto : 26 lutego 2014, 18:22

Better. ;)
odpowiedz

MiChU_0l7 : 24 lutego 2014, 17:52

Nie wiem czy mam prawo się wypowiadać, bo nie grałem ani w DI ani DIR, ale z wielu opinii, recenzji itp. wynika, że DIR to tzw. powtórka z rozrywki. Moim zdaniem nie warto kupować Riptide, tym bardziej, że zbliża się premiera Dying Light :)
odpowiedz

DawidciOverlord : 24 lutego 2014, 22:14

Riptide i tak nie kupię, bo to nie moje klimaty. Dead Island dostałem za darmo, gdyż jestem szczęśliwym posiadaczem konta Gold. Ja oceniam tylko jak przejdę, w innym przypadku jedynie słucham co inni mówią/piszą, potem ewentualnie weryfikuje poprzez własne doświadczenia.
odpowiedz

MiChU_0l7 : 24 lutego 2014, 22:55

Oczywiście masz racje co do tej oceny. Wiadomo, że każdy inaczej odbiera daną grę i czasem lepiej samemu w coś zagrać, niż uprzedzać się do danego tytułu tylko przez recenje czy opinie. Trochę źle to ująłem w poprzednim komentarzu. Chodziło mi o to, że imo Dying Light może odnieść większy sukces od DI. Też posiadam Golda, ale jednak nie skusiłem się na pobranie DI.
odpowiedz

DawidciOverlord : 24 lutego 2014, 23:06

Zawsze warto chociaż przypisać do konta, może w przyszłości, by Cię naszła ochota.
odpowiedz

MiChU_0l7 : 24 lutego 2014, 23:16

Niby racja, ale jesli dobrze pamiętam DI miało premierę w 2011 roku, wtedy w og9le nie przypadły mi do gustu te klimaty z zombie, do których przekonałem się dopiero w zeszłym roku, a że jestem takim typem, że jak coś raz mi do gustu nie przypadło to nic tego nie zmieni :). A jeśli kiedyś najdzie mnie ochota na DI to mam ten komfort, że kuzyn ma wersję pudełkową :).
odpowiedz

MiChU_0l7 : 24 lutego 2014, 23:36

*jakaś gra nie przypadnie mi do gustu to nic tego nie zmieni :). Bo właściwie zaprzeczyłem sam sobie :p
odpowiedz

DawidciOverlord : 25 lutego 2014, 01:30

Może to był wyjątek od tej zasady.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl