avatar

Harrolfo Użytkownik gram.pl (Winter is coming) ja.gram.pl/Harrolfo

Splinter Cell: Blacklist [PC] - recenzja

Splinter Cell, Blacklist, recenzja, PC

2

 

Splinter Cell: Blacklist to już siódma odsłona z serii, w którą dane mi było zagrać. Po średnim Double Agent, niezłym Essentials i słabiutkim Conviction miałem spore obawy, czy kolejna gra o Samie Fisherze przypadnie mi do gustu. Czy okazały się one słuszne? Zapraszam do lektury.

Czarna Lista to tytuł, w którym ponownie wcielamy się w rolę szpiega dysponującego tak zwaną Piątą Wolnością – pełną swobodą działań na terenie misji. Możemy omijać przeciwników, ogłuszać ich, jak również zabijać na modłę zwykłej strzelanki TPP. Zależnie od naszego sposobu rozgrywki otrzymujemy punkty za określone działania – od wymijania oponentów bez wykrycia (najbardziej opłacalne) poprzez ciche ogłuszenia i zabójstwa, odkrywanie alternatywnych dróg na zabójstwach bojowych (najmniej premiowanych) kończąc. Punkty służą do rywalizowania ze znajomymi w rankingach, ale także do rozwijania postaci i bazy głównej.

 

2

 

Splinter Cell: Blacklist ma pewną dozę gier RPG. Naszemu agentowi możemy kupować nowe bronie oraz montować im ulepszenia (jak choćby tłumik, przestrzeliwana lufa, mocniejsze naboje, celowniki, wystrzeliwane wabiki), które mają wpływ na kontrolę oręża i zadawane obrażenia. Zwolennicy cichych akcji z pewnością zainwestują w gadżety. Do tych urządzeń należą między innymi wabiki przylepne, kamery dywersyjne (wypuszczające chmurę usypiającego gazu). Do dyspozycji gracza są też oddane kusza (stanowiąca obok łuku obowiązkowy element wydawanych obecnie tytułów), granaty usypiające, dymne, odłamkowe, zapalające, IEM i wiele innych rodzajów. Nie będę wymieniał wszystkich, by nie zepsuć zabawy z odkrywania ich. Jedno jest pewne – zarobioną w grze gotówkę jest na co wydawać.

Należy wspomnieć o strojach Sama. Możemy kupować poszczególne elementy stroju (między innymi gogle, napierśniki, rękawice, spodnie, buty) i każdy z nich ma znaczenie. Szpiedzy z pewnością postanowią zainwestować w strój, który przy poruszaniu się minimalizuje wydawane odgłosy i ma więcej miejsca na gadżety, jednakże kosztem tego jest większa podatność na obrażenia. Szturmowcy natomiast bardzo prawdopodobnie kupią ciężkie napierśniki i buty, by zapewniały jak największą ochronę, ale szansa na wykrycie gracza przez oponentów będzie bardzo wysoka ze względu na hałas, jaki wydaje strój.

Rozwijać można także kwaterę główną, samolot Paladyn. Odpowiednie ulepszenia zapewniają wskazanie znajdziek na radarze podczas misji, nowe bronie do wykupienia i szereg innych ułatwień.

 

2

 

Cele w grze możemy często spełniać w dowolnej kolejności i jest to bardzo dobre udogodnienie. Często łatwiej będzie dostać się do obiektu, jaki mamy zhakować i znajduje się na końcu mapy (obezwładniając przy tym niekiedy wskazywanych istotnych przeciwników, by dostać dodatkowe pieniądze), by wracając zająć się wcześniejszymi celami. Oponentów możemy rozpraszać wspomnianymi gadżetami, wołać ich samemu, omijać bądź neutralizować. Wymijanie jest bardzo płynne, gdyż Sam po przyklejeniu się do osłony widzi następne miejsca, do których może się dostać i po naciśnięciu odpowiedniego przycisku szybko się tam przedostanie. Rozwiązanie to zostało zapoczątkowane w Conviction i tu również dobrze się sprawdza. Z poprzedniej odsłony zostało przeniesione także wyświetlanie celów misji w świecie gry (na skałach, budynkach) oraz system Mark & Execute. Pozwala on, po zdjęciu określonej liczby oponentów w sposób standardowy, na zaznaczenie (Mark) do trzech przeciwników i następnie, po wybraniu stosownej opcji, załatwienie (Execute) ich. Należy zaznaczyć, że pozbycie się nieprzyjaciół z wykorzystaniem M&E może odbyć się przy użyciu broni ogłuszających. Opisywane ułatwienie nie jest dostępne na najwyższym poziomie trudności – Perfekcjoniście. Tu działa jedynie oznaczanie przeciwników. Warto zauważyć, że są oni obdarzeni całkiem wysokim poziomem sztucznej inteligencji. Po wykryciu gracza będą go bardzo wytrwale szukali i flankowali (opierając się na ostatniej znanej pozycji Sama, oznaczonej białym zarysem postaci). Nie ma mowy o bieganiu w podstawowym lub ciężkim stroju z nadzieją, że oponent nas nie usłyszy. Maraton w oświetlonym miejscu to także pewny sposób na bliższe spotkanie uzbrojonych osób.

 

2

 

Fabuła w najnowszych przygodach Fishera jest prowadzona bardzo ciekawie, a sceny są reżyserowane w sposób filmowy, ale nienachalny. Muzyka dobrze współgra z przedstawianymi wydarzeniami, a gra aktorska jest wykonana z oddaniem się roli. Wszystko to sprawia, że oglądając przerywniki filmowe w Blacklist często można zapomnieć, że to nie film. Nie sprawia to jednak, że rola gracza sprowadza się do biernego oglądania prezentowanego dzieła, a jedynie sprawnie łączy misje, w jakich bierzemy udział.

 

2

 

Po raz pierwszy w serii występują misje poboczne, które zlecają nam członkowie załogi. Nie są one jednak zwykłymi mapami z głównej gry. To zupełnie nowe, specjalnie przygotowane obszary, na których mamy wykonać określone cele i wytyczne. I tak w zadaniach, jakie otrzymamy od Grimm nie możemy zostać wykryci, a na przykład w zadaniach Kobina mamy zneutralizować określoną liczbę przeciwników. W nich oponenci mogą nas wykryć, ale będziemy musieli się wtedy pozbyć większej liczby, gdyż ściągną posiłki.

 

2

 

W Splinter Cell: Blacklist kolejny raz możemy wykonać misje wspólnie ze znajomym w trybie współpracy. Zadania, jakie spełniamy razem z towarzyszem mogą odbywać się tak na mapach, jakie możemy wykonywać samemu, jak również na uruchamianych jedynie przez dwoje graczy. Matchmaking jest bardzo sprawny i szybki, a uczucie płynące z przechodzenia misji z koleżanką bądź kolegą jest bardzo przyjemne i sprawia (podobnie jak zmienne trasy patroli), że gra się przyjemniej i nie wiadomo zawsze do końca, co się wydarzy.

 

2

 

Osoby ceniące bardziej rywalizację także znajdą w trybie wieloosobowym coś dla siebie. Dla nich jest przeznaczony tryb Szpiedzy kontra Najemnicy. Fani serii na pewno wiedzą, co kryje się pod tą nazwą, ale niewtajemniczonym postaram się to wyjaśnić. W SkN połowa graczy wciela się w role szpiegów, a druga połowa w najemników. Zadaniem pierwszych jest, zależnie od trybu, przejęcie materiałów, zhakowanie terminali lub wykonanie innej typowo szpiegowskiej akcji. Najemnicy natomiast mają nie dopuścić do powodzenia akcji drużyny przeciwnej bądź dostarczyć określone materiały do swej bazy. Jest też klasyczny tryb drużynowego deathmatchu, więc każdy znajdzie swój ulubiony tryb.

Siła najemników to w głównej mierze bronie palne bądź miny. W zabiciu szpiegów pomagają także perki, czyli między innymi zdejmowania tagowania (perk drużyny przeciwnej), czy zakłócanie urządzeń przeciwników. Ci natomiast mogą na krótki czasu na przykład włączyć niewidzialność, czy wykrywanie oponentów. Najlepszą bronią tajnych agentów jest nóż, który natychmiastowo zabija wrogów, czy gogle sonarowe, skanujące okolicę w poszukiwaniu najemników.

Klasy można rozwijać podobnie jak Sama Fishera, a dodatkowo po otrzymaniu specjalnych punktów w grze jesteśmy w stanie stworzyć i dostosować własną klasę.

 

Udźwiękowienie w Splinter Cell: Blacklist, mimo że nie zapada w pamięć, w czasie rozgrywki jest bardzo przyjemne i pasuje do wydarzeń. Brak długoletniego voice actora Sama Fishera nie przeszkadza i głosu agenta słucha się bez zgrzytu. Odgłosy broni, włączania i wyłączania gogli, wypuszczania gazów, wabików i innych urządzeń, ogłuszeń, zabójstw i wystrzałów również nie dają powodów do narzekania.

 

2

 

Podsumowując, Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist to tytuł który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Nie jest to produkcja bez wad, zakończenie jest sztampowe, a niektóre rozwiązania w misjach potrafią nie przypaść do gustu, ale ogółem jest to bardzo dobry tytuł. Gracze mogą zadecydować o sposobie prowadzenia rozgrywki, tryb wieloosobowy jest wciągający i do Blacklist chce się wracać. Włączam go do głównej serii przygód agenta i seria Splinter Cell to dla mnie pierwsze trzy odsłony oraz najnowsza. Czy może być lepszy komplement?

 

Plusy:

+ gra aktorska

+ fabuła

+ filmy

+ swoboda wyboru stylu rozgrywki

+ rozwój postaci i Paladyna

+ misje poboczne

 

Minusy:

- Słaba końcówka

- Fragmenty misji w FPP

- Niekiedy wymuszanie zdejmowania przeciwników

 

Grafika: 8

Dźwięk: 7

Gameplay: 9,5

 

Ocena ogólna: 8,42

 

komentarzy: 128 sierpnia 2013, 13:43

1 komentarz do tego wpisu:


bart0ssy : 28 sierpnia 2013, 14:17

Jeszcze nie skończyłem singla, ani nie tknąłem nawet coopa (nie mam z kim grać), ale po kilku godzinach gry wstępnie oceniam grę na 8.
Nowa część Splinter Cella to bardzo, bardzo dobra skradanka, ale brakuje mi w tym wszystkim iskierki geniuszu. No i nie podoba mi się spłycenie postaci Sama Fishera.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl