avatar

Harrolfo Użytkownik gram.pl (Winter is coming) ja.gram.pl/Harrolfo

Tomb Raider (2013) [PC] - recenzja

lara, croft, Tomb, Raider, Harrolfo

Lara Croft. Tę postać zna chyba każdy, bez względu na zainteresowanie grami, bądź jego brak. Bohaterka, która zwiedza różne zakątki świata, archeolog, arystokratka i wytworna Brytyjka. Podchodząc do najnowszej odsłony serii (choć tu słowo to może być mylące) „Tumb Rejder” należy zapomnieć o niemal wszystkim, co do tej pory kojarzyło się z tą postacią. 

0

 

 

Tytuł, jakiego dostarcza Square Enix (Deus Ex: Human Revolution, Hitman: Absolution) jest zupełnie nowym podejściem do marki. Stworzona gra to reboot.

 

0

 

Nadal mamy oczywiście do czynienia z damskim odpowiednikiem Indiany Jonesa, aczkolwiek pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że więcej w niej z Nate'a Drake'a niż z Indy'ego. „Tomb Raider” garściami czerpie z serii „Uncharted”, ale dodaje też nowych elementów, a tych zapożyczonych nie wykorzystuje w sposób, który zniechęca gracza na zasadzie „ale ja już to widziałem”.

 

Zanim przejdę do omówienia jednego z najważniejszych aspektów każdej gry, skupię się na fabule. Nie będę spoilował, gdyż uważam, że zawsze przedstawianą historię odkrywać samemu. Lara, wraz z towarzyszami zainteresowanymi odkryciami, dostaje się na wyspę. Podróż przebiega swobodnie, dopóki okrętu, którym przemieszczali się bohaterowi, nie dopada sztorm. W efekcie tego zjawiska, rozbijają się na wyspie, na której (nie licząc odkrycia pewnej tajemnicy) za główny cel postawiają sobie wydostanie się z nowego miejsca i przetrwanie. Z nim wiąże się hucznie zapowiadany przez twórców element gry – trudności związane z życiem (i przeżyciem) na wyspie. Nie ukrywam, że mając w pamięci wypowiedzi osób odpowiedzialnych za ten tytuł miałem nadzieję na grę typu survival-adventure. „Tomb Raider” to jednak gra akcji, w której jednakże występują elementy survivalowe. Sama historia niestety nie zaskakuje, ale prowadzona jest w dobry sposób.

 

0

 

Ważną informacją jest, iż Lara, jaką poznajemy zna się... niemal wyłącznie na teoretycznej archeologii. Jej charakter nie jest tak silny, jak Lary z poprzedniej serii. Tu nasza bohaterka często wpada w panikę, traci nad sobą panowanie i (przez swą niezdarność) wpada w kłopoty oraz nierzadko jest ranna. Panna Croft wiele razy dozna rozmaitych obrażeń (poparzenia, czy rany kłute są na porządku dziennym). Nie znosi ich ona jednak niczym bohater typu Rambo; nie wyciąga sobie z kolana strzały, przełamuje ją, skręca razem i zabija przeciwnika. Każda rana sprawia postaci kierowanej przez gracza niesamowicie wielki ból (czego wyrazu dopełniają okrzyki Lary i rozmycia ekranu) i załamania psychiczne. Mam jednak pewien zarzut z tym związany: obrażenia są „chwilowe”. Oczywiście ich wizualne skutki są widoczne przez długi czas, ale czas, przez jaki bohaterka widocznie „zdaje sobie” z nich sprawę jest zdecydowanie zbyt krótki. W jednej misji Lara wpada na metalowy pręt, a w następnej skacze jak gazela.

 

0

 

Nie samym bólem jednak stoi gra. Gameplay jest bardzo podobny do tego z serii „Uncharted”. Gracz może walczyć z przeciwnikami za pomocą czekanu, broni palnej (którą, podobnie jak poprzednią, można modyfikować, zwiększając obrażenia i dodając nowe typy zadawanych) oraz łuku. Z tym związana jest też możliwość wystrzelenia strzały z przyczepioną liną, która to umożliwi stworzenie połączenia między miejscem, gdzie znajduje się Lara, a docelowym. Za pomocą łuku można też przyciągać przedmioty, czy (po odpowiednim rozwinięciu) niszczyć słabe konstrukcje.

 

0

 

Walka z oponentami jest bardzo satysfakcjonująca (grałem na poziomie trudnym). Nie są to tarcze strzelnicze na nogach, ale myślące postaci, którym zależy na naszej śmierci. Ich sztuczna inteligencja nie stoi na poziomie tej przeciwników z „F.E.A.R.”, ale wystarcza do tego, by trzeba było modyfikować swoją strategię zależnie od sytuacji.

 

 

 

Nasza protagonistka podczas swej podróży wspina się także z użyciem czekanu (zaczepiając się nim o skały), przemieszcza po skalnych występach, czy wrakach pojazdów. Na swej drodze spotka także opcjonalne grobowce, czy znajdźki (wyzwania, geoskrzynki, czy chociażby relikty (które to opisze na podstawie informacji, jakich się nauczyła przed wyprawą)). Wykonanie tych dobrowolnych zadań dostarczy punktów doświadczenia, które służą (analogicznie jak znajdowane surowce w przypadku broni) do rozwijania umiejętności postaci. Odpowiednio inwestując pozyskane punkty rozwoju, możemy wykupić zabijanie przeciwników czekanem po odpowiednim wykonaniu uniku, ataki wykończające, czy rzut piaskiem w twarz oponenta.

 

Udźwiękowienie gry jest na mieszanym poziomie. O ile same okrzyki Lary brzmią bardzo realistycznie, podobnie jak te przeciwników, czy odgłosy wydawane przez bronie, o tyle muzyka w tytule jest... Po prostu jest. W spokojnych momentach zwalnia, w bardziej intensywnych przyspiesza, ale niestety nie zapadła mi w pamięć. Podczas słuchania jej w grze miałem uczucie, że chciałbym posłuchać danego nagrania także poza wyłączeniem „Tomb Raider”, ale po chwili o tym zapominałem.

 

0

 

W tej odsłonie, po raz pierwszy, jest zawarty tryb gry wieloosobowej. Multi jest według mnie bardzo przyjemne, wciąga i o ile sama rozgrywka jest ciekawa (można też modyfikować zestawy broni i wykupywać nowe postaci), o tyle mechanika wyszukiwania gier i działania pozostawia nieco do życzenia. Mecze szukają się bardzo długo, nieraz zdarzyło mi się też rozłączenie (mimo że Steam nadal miał połączenie), a sama rozgrywka niekiedy laguje. Nie zmienia to jednak faktu, że tryb ten jest miłym urozmaiceniem rozgrywki.

 

0

 

Podsumowując, gra „Tomb Raider” to bardzo dobry tytuł. Jest w miarę długa (ukończenie fabuły na 81% zajęło mi 15 godzin), absorbująca i dobrze zoptymalizowana. Emocje Lary są bardzo dobrze wykazane, aczkolwiek brakuje konsekwencji w zadawaniu ran i zapadającej w pamięć ścieżki dźwiękowej. Tryb multi to ciekawe urozmaicenie, do którego z pewnością będę wracał.

 

 

Grafika: 8.5

Dźwięk: 8

Gameplay: 9

 

Plusy:

  • długość rozgrywki

  • ukazanie emocji Lary

  • udany reboot

  • ciekawy tryb multi

  • dużo do robienia poza wątkiem głównym

 

Minusy:

  • prosta fabuła

  • problemy techniczne w trybie multi

  • brak zapadającej w pamięć ścieżki dźwiękowej

 

Ogólnie: 8.58

komentarzy: 310 marca 2013, 01:20

2 komentarze do tego wpisu:


zadymek : 10 marca 2013, 12:28

Heh, dożyłem czasów gdy 15 h to "bardzo długo";)
BTW Jakiego rodzaju serwerów ta gra używa w Multi?
odpowiedz

Harrolfo : 10 marca 2013, 13:25

Nie napisałem, że bardzo długo, ale, że w miarę długo (patrząc na średnią długość kampanii SP ;).
Nie mam pojęcia, jakiego typu serwerów.
odpowiedz

DambialkoX : 10 marca 2013, 16:50

Sporo porównań do Uncharted, ale widać gra zasłużyła sobie na to. Poprzednie części dość miło pamiętam i ta wydaję się być ciekawa, zapewne kiedyś spróbuję zagrać :)
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl