avatar

GustavovySAJT Użytkownik gram.pl (Obywatel) ja.gram.pl/GustavovySAJT

Guild Wars 2 - Grafika

guild_wars 2, grafika, Konwencja, GustavovySAJT, Gustav

 

W tym wpisie opiszę grafikę w grze Guild Wars 2, czyli szerokopojętą oprawę wizualną tytułu i wrażenia płynące z obcowaniem z nią. Nie będę ukrywał, że to płaszczyzna, która najbardziej mnie zaskoczyła i pozostawiała po sobie spory znak zapytania. Mianowicie - czy twórcy do premiery poprawią coś w tym aspekcie? Ale po kolei.
Od czasu do czasu w branży gier wideo, i nie tylko, istnieje tendencja do tworzenia oprawy graficznej, która balansuje pomiędzy realizmem, a pewną konwencją stworzoną przez twórców. Gry realistyczne są realistyczne przez niedługi czas. A dokładniej do momentu, w którym pojawi się inna, ładniejsza gra. Z kolei gry w określonych konwencjach z reguły się nie starzeją (World of Warcraft, Super Mario Galaxy...). Guild Wars 2 zrobiło krok w stronę konwencji.
Świat w dość dużym stopniu przypomina ten z oryginalnego Guild Wars. Z tym, że kolory są bardziej wyraziste, efekty walki i umiejętności bardziej widowiskowe, a wszystko oddane w artystycznym ujęciu czy artystycznej konwencji. Cykle dnia i nocy wprowadza nutkę realizmu i baśniowości w późnych porach. Natomiast architektura różna dla każdej ras dodają zróżnicowania. Nadal zachowano pewną dozę realizmu w budowie stworzeń, w tym ludzi. Wyrazistość, bogactwo i koloryt świata przejawia się też w barokowych ubiorach i zbrojach postaci. A jego pewne umiarkowanie w minimalistycznym interface'ie użytkownika. Być może widowiskowość efektów przesłania nieco czytelność walki... jednak czy walka ma w sobie coś z porządku? 
Główne dialogi fabularne prowadzone są z wyświetleniem postaci na cały ekran. Poprzedza to animacja zamalowywania tła akwarelami. Intra przy tworzeniu awatarów dla konkretnych ras są zrealizowane w niewymownie widowiskowy sposób. Jakby tworzyły się na naszych oczach. Twórcy używając wielu obrazów 2D i efektów potrafią opowiedzieć historię, którą dorosły ogląda z rozdziawioną szczęką. I właśnie w ten sposób przywita Cię, drogi Czytelniku, Guild Wars 2.
Świat, intra i dialogi zaliczyliśmy na tak. Ale głównie odwiedzając miejsca i walcząc będziemy zwiedzać świat. I tu zaczynają się schody... lub znaki zapytania. Gra jest beznadziejnie zoptymalizowana. Niemal niezależnie od ustawień zawsze działa w ~25 FPSach. Jest to według wielu wartość graniczna. Ponad to włączając w tle inne zadanie obciążające procesor do połowy - np. konwesje pliku wideo - wydajność nie zmieniła się. Niestety wyższe ustawienia grafiki nie zmieniają za dużo. Nie jest to satysfakcjonujące.
     Z drugiej strony płynność gry była na tyle dobra, że gdybym nie miał wskaźnika FPS na ekranie pewnie bym nie narzekał. Bardziej chodzi o to, że przy mocnym komputerze gramy tak jak ktoś na o klasę słabszym.
     Inną sprawą jest to, że ktoś z komputerem o specyfikacji pokrywającej minimalne wymagania gry Guild Wars 2 nie pogra na satysfakcjonującym poziomie. Np. mój znajomy, któremu 25% walki znikało razem z klatkami, których komputer nie potrafił wyświetlić na czas.

Podsumowując. Guild Wars 2 jest bardzo ładną grą z ogromnym, baśniowym światem, przedstawioną a artystyczny, miejscami nowatorski sposób. Jest też niezoptymalizowanym potworkiem o małej ilości FPSów.

0

 

W tym wpisie opiszę grafikę w grze Guild Wars 2, czyli szerokopojętą oprawę wizualną tytułu i wrażenia płynące z obcowania z nią. Nie będę ukrywał, że to płaszczyzna, która najbardziej mnie zaskoczyła i pozostawiała po sobie spory znak zapytania. Mianowicie - czy twórcy do premiery poprawią coś w tym aspekcie? Ale po kolei.

 

 

Od czasu do czasu w branży gier wideo, i nie tylko, istnieje tendencja do tworzenia oprawy graficznej, która balansuje pomiędzy realizmem, a pewną konwencją stworzoną przez twórców. Gry realistyczne są realistyczne przez niedługi czas. A dokładniej do momentu, w którym pojawi się inna, ładniejsza gra. Z kolei gry w określonych konwencjach z reguły się nie starzeją (World of Warcraft, Super Mario Galaxy...). Guild Wars 2 zrobiło krok w stronę konwencji.

 

0

 

Świat w dość dużym stopniu przypomina ten z oryginalnego Guild Wars. Z tym, że kolory są bardziej wyraziste, efekty walki i umiejętności bardziej widowiskowe, a wszystko oddane w artystycznym ujęciu czy artystycznej konwencji. Cykle dnia i nocy wprowadza nutkę realizmu i baśniowości w późnych porach. Natomiast architektura różna dla każdej ras dodają zróżnicowania. Nadal zachowano pewną dozę realizmu w budowie stworzeń, w tym ludzi. Wyrazistość, bogactwo i koloryt świata przejawia się też w barokowych ubiorach i zbrojach postaci. A jego pewne umiarkowanie w minimalistycznym interface'ie użytkownika. Być może widowiskowość efektów przesłania nieco czytelność walki... jednak czy walka ma w sobie coś z porządku?

 

 

 

Główne dialogi fabularne prowadzone są z wyświetleniem postaci na cały ekran. Poprzedza to animacja zamalowywania tła akwarelami. Intra przy tworzeniu awatarów dla konkretnych ras są zrealizowane w niewymownie widowiskowy sposób. Jakby tworzyły się na naszych oczach. Twórcy używając wielu obrazów 2D i efektów potrafią opowiedzieć historię, którą dorosły ogląda z rozdziawioną szczęką. I właśnie w ten sposób przywita Cię, drogi Czytelniku, Guild Wars 2.

 

0

 

Świat, intra i dialogi zaliczyliśmy na tak. Ale głównie odwiedzając miejsca i walcząc będziemy zwiedzać świat. I tu zaczynają się schody... lub znaki zapytania. Gra jest beznadziejnie zoptymalizowana. Niemal niezależnie od ustawień zawsze działa w ~25 FPSach. Jest to według wielu wartość graniczna. Ponad to włączając w tle inne zadanie obciążające procesor do połowy - np. konwesje pliku wideo - wydajność nie zmieniła się. Niestety wyższe ustawienia grafiki nie zmieniają za dużo. Nie jest to satysfakcjonujące.

Z drugiej strony płynność gry była na tyle dobra, że gdybym nie miał wskaźnika FPS na ekranie pewnie bym nie narzekał. Bardziej chodzi o to, że przy mocnym komputerze gramy tak jak ktoś na o klasę słabszym.

Inną sprawą jest to, że ktoś z komputerem o specyfikacji pokrywającej minimalne wymagania gry Guild Wars 2 nie pogra na satysfakcjonującym poziomie. Np. mój znajomy, któremu 25% walki znikało razem z klatkami, których komputer nie potrafił wyświetlić na czas.

 

0

 

Podsumowując. Guild Wars 2 jest bardzo ładną grą z ogromnym, baśniowym światem, przedstawioną a artystyczny, miejscami nowatorski sposób. Jest też niezoptymalizowanym potworkiem o małej ilości FPSów.

komentarzy: 013 sierpnia 2012, 17:33

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl