avatar

MarchewaSoler Użytkownik gram.pl (Brygadzista) ja.gram.pl/MarchewaSoler

Bynajmniej

czyli to, co mnie wkurza

Bynajmniej was witam, jakoś się żyje. Jednakowoż mogło być lepiej, dlatego bo zawsze jest do dupy.
Tak, jak z używaniem języka polskiego wśród Polaków. I to nie tylko wśród Góroli, Koszubów, czy chłopów ale także wśród ludzi wykształconych, ba, piastujących najwyższe urzędy.

Podczas pewnej konferencji, mniejsza o to, w jakim "celu" się odbywała, prezes NFZ zapowiedział, że coś się stanie w roku dwutysięcznym jedenastym. Stać może coś innego, a rok będzie dwa tysiące jedenasty. Jak zapamiętać odmianę? Ano w taki sposób, że nie było roku tysiąc dziewięćsetnego czwartego piątego, jeno tysiąc dziewięćset czterdziesty piąty.

Teraz czas na błąd, który doprowadza mnie do szału. Otóż słowo "bynajmniej" wg słownika języka polskiego oznacza: "ani trochę, wcale, zgoła (zwykle w połączeniu z następującą partykułą nie lub z czasownikiem zaprzeczonym)". Słowo owe jest tak często mylone ze słowem "przynajmniej", że aż żal dupę ściska. Aha, przynajmniej - "partykuła podkreślająca w zdaniu to, na czym mówiącemu szczególnie zależy, co uważa on za konieczne minimum; bodaj, choć, choćby, co najmniej". Muszę coś dodawać?
"Nie zwróciłem na to uwagę." A ja, kurwa, nie zwróciłem na to uwagi. Błąd tak powszechny, że nawet nauczyciele go popełniają. Podobnie jest w przypadku zwrotu "nie zdawałem sobie z tego sprawę"...
Coś mi się zdaje, że ewolucja komputerów nigdy nie powinna zaistnieć. Dlaczego? Ano dlatego, że większość ludzi na nim siada.
"Na dworzu jest zimno." Uff, na dworze jest zimno. Kojarzyć, że nie mówimy "w dupiu" tylko "w dupie".
"Załanczanie zakończone." A naprawdę to nie powinno się nigdy rozpocząć. No chyba, że mówimy o załączaniu.
"Te buciki trzeba ubrać do tamtych spodni, a te kolczyki trzeba ubrać do tej sukienki." Bucików ani też kolczyków nie możemy ubrać, gdyż byłby z tym kłopot- gdzie sukienka zmieści się w tym nieszczęsnym buciku? Ubrać możemy siebie lub kogoś.
"Trzeba wziąść do tego gałkę muszkatołową, żeby smak poprawić." Hmm, coś mi tu te "ś" nie pasuje. Bo go nie ma, panie kucharzu.
"Poszłem do sklepu, ona poszedła ze mną, ale był już zamknęty"... O dziwo, ja nie miałem problemu, bo poszedłem do sklepu wcześniej, a ona poszła ze mną.
Często popełnianym błędem jest również mylenie społeczeństwa- Żydów z wyznawcami judaizmu- żydami. Tak, jak piszemy chrześcijanin z małej litery, tak Polak już z wielkiej.
"A więc nie zaczynamy zdania od a więc." Chyba, że jest to wniosek wynikający z poprzednich zdań.
"Grałem w Need For Speed'a Prostreet'a." Przykro mi, nie grałeś. Grałeś w Need For Speeda Prostreeta.
"Co na tej tablicy pisze?" Raczej nic, pisać może dres po murze, a na tablicy jest napisane.
"Proszę panią, o co w tym chodzi?" To również nie jest poprawny zwrot. Poprawny byłby wtedy, gdybyśmy się zapytali "proszę panią o wyjaśnienie tego zjawiska". W innych przypadkach poprawna jest forma "proszę pani".
"Mi także to nie pasowało". Mnie też nie. Nie zaczynamy zdania od "mi", tylko od "mnie".
"Jakby kózka nie skakała to by jakby nóżki nie złamała". Nie nadużywajny słowa "jakby". To jakby irytuje.
Zapewne ktoś kojarzy taką imprezę, co odbywa się w Kostrzynie nad Odrą. Właśnie - w Kostrzynie, nie w Kostrzyniu. Jeśli "Przystanek Woodstock" odbywałby się w Kostrzyniu, to miejscowość nazywałaby się Kostrzyń nad Odrą. Pech chciał, że jest to Kostrzyn. Skojarzenie- Pogoń to klub, który swoją siedzibę ma w Szczecinie (a nie w Szczeciniu).
Siódmy marca, a nie siódmy marzec! Bo jest to siódmy dzień marca.
"Księciowi Mazowieckiemu zawdzięczamy sprowadzenie Krzyżaków na nasze tereny". A guzik, bo księciu Mazowieckiemu.
TĘ ławkę, a nie TĄ ławkę. Tę ocenę, tę społeczność, tę pracę.
"Jestem fanem Metallicy." A gówno, nie jesteś. Jesteś, jak już, fanem Metalliki.
"Proszę, rozmawiaj do mnie." Mogę co najwyżej do ciebie mówić.
"A teraz ranking wszechczasów!"- Ojoj, chyba nie istnieje takie sformułowanie. Za to "ranking wszech czasów" na pewno.
"W szkole przerabiamy teraz "Pana Tadeusza"". Książek w szkole nie można przerabiać. Omawia się je.
"Nie posiadanie zeszytu równa się nieprzygotowaniu". Nieposiadanie zeszytu równa się nieprzygotowaniu. :)
"Ilość osób w klasie jest zatrważająco mała". Oczywiście nie można powiedzieć o ilości osób tylko o liczbie.
"Na tej klasówce podwinęła ci się noga". Trochę byłoby to trudne. Za to mnie, na tej klasówce, powinęła się noga.
Jestem dobry. To wcale nie znaczy, że jestem dobrą osobą.
Jeszcze jedno- wakacje są w lecie, bądź latem, nie w lato. A czemu? Ano tak, jak jest obywatel Polski, a nie obywatel Polska.
Byłbym zapomniał! Sędzia piłkarski czy sądowy, będący kobietą to dalej sędzia, nie "sędzina". Przecież nie ma "prezydentki" czy "strażaczki".

Ergo: mam nadzieję, że ktoś coś z tego zapamięta oraz, że zacznie mówić poprawną polszczyzną...
Dupa tam.

komentarzy: 8426 czerwca 2010, 19:49

18 komentarzy do tego wpisu:


Nephren-Ka : 27 czerwca 2010, 00:59

Jedyne na co trafiłem w swoim życiu to: "jest napisane" i "mi".:> A w dawnych czasach gimnazjum/podstawówki miałem w klasie bardzo utalentowanych ludzi. Jak bardzo? Opowiadanie na temat wycieczek na Europie, jeden talent odczytuje swoje - polonistka przez dłuższą chwilę zastanawia się, co to jest "Maltania". Tak to sobie kolega jeden Maltę odmienił ciekawie, żeby mu ładniej do tekstu pasowała.:P
odpowiedz

Nephren-Ka : 27 czerwca 2010, 01:00

*"po Europie".:>
odpowiedz

MarchewaSoler : 27 czerwca 2010, 01:08

No niestety, ja nie miałem tego szczęścia. Zresztą, nie tylko ja. Gdzieżeś chodził do tej szkoły?! Albo inaczej- jest coraz gorzej z tym.
odpowiedz

Nephren-Ka : 29 czerwca 2010, 00:30

Dawniej to było i dlatego.:> Moja podstawówka/gimnazjum to w 50% skrajni idioci byli, ale jakoś słowem mówionym nie razili(a ich zeszytami się nie interesowałem, także pisanego nie weryfikuję). W LO to już była wyselekcjonowana ekipa, jakieś 95% ludzi na pewnym poziomie wymowy.
odpowiedz

kuba9876543210 : 28 czerwca 2010, 13:34

Wymienionych wyzej bledow (chyba?:D) nie popelnialem, ale czesto mowilem (albo pisalem) "tu/tam/tutaj pisze", zamiast "jest napisane"; wlasciwie ciagle popelniam ten blad ;]
odpowiedz

MarchewaSoler : 28 czerwca 2010, 13:59

Mam nadzieję, że już nie będziesz... prawda? :)
odpowiedz

deusER4 : 28 czerwca 2010, 22:11

dupa tam! :D
odpowiedz

MarchewaSoler : 28 czerwca 2010, 22:53

A ładna chociaż? :D
odpowiedz

deusER4 : 29 czerwca 2010, 00:09

bynajmniej tak :D
odpowiedz

Nephren-Ka : 29 czerwca 2010, 00:30

Napisz lepiej gdzie?:P
odpowiedz

MarchewaSoler : 29 czerwca 2010, 01:27

Wiadomo kiedy: przed sesją. :D
odpowiedz

deusER4 : 29 czerwca 2010, 13:22

back to the ocb ;D
..kiedy i gdzie? ..słowo na niedziele [przyszłą] ..bliskie 3-go stopnia będą w wafce ;p
..a narazie, dupa tam! :D
odpowiedz

MarchewaSoler : 29 czerwca 2010, 14:10

w wafce to blefuj!
dupa tam ciągle jest!
odpowiedz

deusER4 : 30 czerwca 2010, 00:30

dupa dupie mówi że dupa, a dupa że dupa to dupa.. kocham ten kraj! :D
odpowiedz

MarchewaSoler : 30 czerwca 2010, 00:34

Ja kraju nie kocham, bo niby jak, ale dupę (choć nie wiem jeszcze, którą) już prędzej. :P
odpowiedz

deusER4 : 30 czerwca 2010, 08:58

hę? ..kiedy w teorii o to samo szło ;) ..w odróżnieniu jeno, wiem kogo mam na myśli ;>
..a o Warszawie to już wszystko zostało powiedziane, 1,5 mln przyjezdnych od 65 lat, to się rodziny z zewsząt wyżyć muszą ]:>
odpowiedz

deusER4 : 30 czerwca 2010, 09:01

*z zewsząd ;]
odpowiedz

MarchewaSoler : 30 czerwca 2010, 11:38

:D Nie lubię Warszawy, dla mnie to miasto bez jakiegokolwiek klimatu. Szkoda, że mam do niego kilkadziesiąt km drogi- rodzina będzie nalegała na studia tam, a ja chce gdzie indziej wybyć. Cóż, "życie".
odpowiedz

deusER4 : 30 czerwca 2010, 16:16

..no juz napisałem co, a właściwie kto nie czyni klimatu.. ale zaręczam że są miejsca, a jest ich niemało, gdzie człowiekowi dane jest zasmakować klimatu jakim miasto dzieliło się od dawien dawna, w stopniu wystarczającym by je pokochać, no ale trzeba być częściej gościem w Warszawie i co nie co pozwiedzać, bo tak to tylko powtarza sie puste slogany. to trochę jak z rdzennymi mieszkańcami Ameryki Północnej, tyle że Warszawiaka łatwo [jak pokazała nieraz historia] się nie dobije, to też śmiechu jest tu co niemiara z takich opinii =]
odpowiedz

MarchewaSoler : 30 czerwca 2010, 16:49

W Warszawie spędziłem łącznie pewnie z parę tygodni. Zwiedzałem dużo, pewnikiem nawet byłbym się tam, samemu będąc, nie zgubił. Ale serio- nie odpowiada mi to miast, cóż poradzę.
odpowiedz

deusER4 : 30 czerwca 2010, 17:56

nikt na siłe, nikogo do niczego jeszcze nie przekonał, ale pare tygodni? rok, dwa to tak.. gdzie byś nie był to taki moim zdaniem właściwy czas na zapoznanie sie z ponad milionowym miastem ;]
..a co do przeprowadzek, to sam nie wiem czy [i to dość niedługo] nie wyladuję na stałe np we Wrocławiu =]
odpowiedz

MarchewaSoler : 30 czerwca 2010, 17:59

Racja, jednak nie czuje potrzeby dostawania się na UW na przykład. Chętnie widziałbym się we wspomnianym przez Ciebie Wrocławiu, Poznaniu, czy też, przede wszystkim, Łodzi. :)
odpowiedz

deusER4 : 30 czerwca 2010, 18:35

Łódź odradzam, pewna słodycz tak mi opisała miasto, jak je sam pamiętam będąc na Pucharze Polski na stadionie Widzewa oraz drodze nań.. jest niezwyklych parę miejsc tam, jednak ryzyko jest zbyt duże bym miał serce kierować Cie w ogóle w te rejony.. o Poznaniu niewiele wiem, a to co o Wrocku mogę powiedzieć to jest wszystko okej, do tego stopnia że dość poważnie zastanawiam się z pewną osoba czy nie otworzyć tam czegoś na zasadzie restauracji/galerii ..szczegóły pozostawię w tajemnicy, ale takiego czegoś jeszcze nigdzie nie widziałem ]:>
odpowiedz

MarchewaSoler : 30 czerwca 2010, 19:31

Łódź biorę pod uwagę ze względu na pewne osoby, bardzo dobrze mi znane. :) Ale cóż, nie wiem, gdzie będę studiował. Może skończę najpierw drugą klasę i potem się zastanowię. :)
odpowiedz

deusER4 : 30 czerwca 2010, 21:06

no tak, ale planować jest dobrze z wyprzedzeniem.. mnie to jednak nie dotyczy, potrafiłem zmienić plany na dwa miesiące przed, z chemii na ekonomię, bo np szła uczyć sie tam taka Anka, a i tak po perypetiach skończyło się na Beacie ..i był to najgorszy wybór w życiu :>
odpowiedz

MarchewaSoler : 30 czerwca 2010, 21:14

Dlatego też ja podchodzę do tego z kijem...ee to znaczy... no trzymam się na dystans. DUŻY dystans. :P
odpowiedz

Suomalainenka : 18 lipca 2010, 20:45

Łódź to zło, pochodzę stamtąd. I nie idź na ichni uniwerek, bo Cię zjedzą. Tam panuje jeden wielki wyścig szczurów (no przynajmniej na filologiach). Odeszłam stamtąd po trochę ponad pół roku, bo już nie szło z tymi ludźmi wytrzymać. Wiesz, oczywiście nie mogę mówić za cały uniwersytet, ale... bardzo źle go wspominam.
odpowiedz

MarchewaSoler : 18 lipca 2010, 21:43

Właśnie dlatego przeglądałem sobie ostatnio ofertę UW. Pewnie w stolicy wyląduję... ale trzeba dobrze zdać maturę. O filologii angielskiej słyszałem, że jest całkiem dobrze, popytam się o ten wyścig szczurów zatem. Choć nie sądzę, żeby w Warszawie był mniejszy, ba, myślę, że będzie jeszcze większy.
odpowiedz

NintendoPassion : 30 czerwca 2010, 14:47

Dla osoby, która spędziła większość życia za granicą właśnie takie błędy często mi się trafiają. Przebywałem w większości w środowisku anglojęzycznym nie pomagało. Dobrze że tłumaczysz takie podstawowe błędy.

Mam pytanie do odmiany wyrazów anglojęzycznych. Czy poprawnie będzie: "w PhotoShopie" czy "w PhotoShop'ie"?
odpowiedz

MarchewaSoler : 30 czerwca 2010, 15:02

photoShopie. Czemu? A to dlatego, że "'" stosujemy tylko po samogłoskach, np. Charlotte'a. Natomiast przy reszcie stosujemy apostrof, także w tej sytuacji: Greya. Dlaczego? Fonetycznie czytamy "j", nie "y". Mam nadzieję, że pomogłem. :)
odpowiedz

MarchewaSoler : 30 czerwca 2010, 15:04

Łojej, oczywiście przy reszcie NIE stosujemy apostrofu. :)
odpowiedz

Kardithron : 30 czerwca 2010, 15:29

Tak nawiązując do opisu: coś nie tak z wakacjami? Ja się cieszę jak piesek.
odpowiedz

MarchewaSoler : 30 czerwca 2010, 16:01

Dotychczas uwielbiałem wakacje. Teraz, dzięki temu, że poszedłem do liceum, chciałbym ażeby wakacji w ogóle nie było.
odpowiedz

NintendoPassion : 30 czerwca 2010, 21:59

... bo pomagasz. Tyle, że w zgiełku gramsajtów trudno jest wyłapać wartościowe teksty. Ale bardzo Ci dziękuję za tą krótką lekcję :)
odpowiedz

MarchewaSoler : 30 czerwca 2010, 22:01

Gdybym był złośliwy to mógłbym się przyczepić do "tą", ale dobra tam. Nie od razu Rzym zbudowano. ;)
odpowiedz

NintendoPassion : 02 lipca 2010, 06:50

Tę a nie tą? Moje pisanie ma wiele do życzenia... Nie grzeszę ale postaram się zawrócić Ci głowę parę razy w razie poczczeby :)
odpowiedz

MarchewaSoler : 04 lipca 2010, 02:38

Do usług. Pamiętaj jednak, że nie jestem wyrocznią, i tak, jak z tymi odmianami, to mogę Ci nie pomóc. ;)
odpowiedz

deusER4 : 01 lipca 2010, 01:34

od wprowadzania się w trance za pomocą J-core też radzę trzymać się z dala! ..to tak gdyby kusiło ;D
odpowiedz

MarchewaSoler : 01 lipca 2010, 01:40

Ni kusi. :P
odpowiedz

Muradin_07 : 01 lipca 2010, 09:48

W sumie to masz dużo racji w tym co napisałeś... Kiedyś jak byłem mały to popełniałem takie błędy, teraz to ich raczej nie popełniam... A jak już się uda to zazwyczaj dlatego, że mówię szybko i niekiedy to zapominam o wszystkim, nawet o tym o czym z kimś rozmawiałem... :D
odpowiedz

MarchewaSoler : 01 lipca 2010, 11:21

Mnie też się zdarza popełniać błędy, to nic strasznego, jednak trzeba mieć świadomość, że się je popełniło. Inaczej jest już "nieco" gorzej. ;)
odpowiedz

Revanchist : 01 lipca 2010, 18:32

Tyle pieprzenia, a sam błędy ortograficzne popełniasz :P.
odpowiedz

MarchewaSoler : 01 lipca 2010, 18:43

Ludziem jestę.
odpowiedz

Revanchist : 01 lipca 2010, 18:48

Rwa, jakoś ja ich nie robię, a też jestem człowiekiem :P.
odpowiedz

MarchewaSoler : 01 lipca 2010, 18:59

Nie no, WUGLE nie robisz. :D
odpowiedz

Revanchist : 01 lipca 2010, 19:03

Ortograficznych akurat nie. Inna sprawa to literówki :P.
odpowiedz

MarchewaSoler : 01 lipca 2010, 19:06

"Życie".
odpowiedz

Puentin_Qarantino : 02 lipca 2010, 10:36

jak w Madrycie kwa mać! ;D
odpowiedz

Master_Morti : 02 lipca 2010, 10:39

Widzę, że purystą językowym jesteś :) Powiedz mi, jak odmienia się nazwę zespołu Sabaton - słucham Sabatonu czy Sabatona?
odpowiedz

MarchewaSoler : 02 lipca 2010, 13:50

Skłaniam się ku pierwszej odpowiedzi. Ale myślę, że druga też jakimś błędem nie będzie.
odpowiedz

Puentin_Qarantino : 02 lipca 2010, 14:51

no way! raczej ta druga ;>
odpowiedz

MarchewaSoler : 02 lipca 2010, 15:57

Myślę, że obie są poprawne. :P Odmiany są jednak dla mnie problematyczne, więc pewny nie jestem. :P
odpowiedz

deusER4 : 02 lipca 2010, 16:29

nie brzmi, Sabatonu po prostu nie brzmi. to raczej nie tak jak z jogurtem.. piłem rano jogurtu, jogurta też nie! ;D zapytać Miodka, bo inaczej klopsik, ale na moje to właśnie sam sobie wyjaśniłem rzecz najprostrzą - to nazwa własna! ma być słucham Sabaton, Iron Maiden itd no bo jak.. Ironu Maidena? ]:>
odpowiedz

MarchewaSoler : 02 lipca 2010, 16:38

Odmian właściwie nigdy nie jestem pewny... Dlatego też najlepiej mówić " Sabaton to zespół, którego słucham nałogowo", "Opeth jest zajebistym zespołem" itp. :>
odpowiedz

deusER4 : 02 lipca 2010, 18:06

no mówie, to nazwy własne, a nie wirujący sex :D
odpowiedz

MarchewaSoler : 02 lipca 2010, 18:32

Buhuhu, I don't have seks. ;((( (wiesz, skąd to?)
odpowiedz

deusER4 : 02 lipca 2010, 21:04

raczej nie z Dirty Dancing ;D
odpowiedz

MarchewaSoler : 02 lipca 2010, 21:14

"Szukaj a znajdziesz". Dokładniej: last, fejsbóg, tyle podpowiem. :P
odpowiedz

deusER4 : 03 lipca 2010, 12:37

właściwie gdybym chciał ;D ..sorry ale to nie ma związku z tłumaczeniem nazw własnych.. idę pić! :D
odpowiedz

MarchewaSoler : 03 lipca 2010, 12:49

Nienawidzę smaku alko, więc nie mam takich problemów. :P
odpowiedz

deusER4 : 04 lipca 2010, 14:06

no akurat nie wspominałem o alko.. to mi nieco przypomina pewną rozmowę o "prawdzie".. każdy widzi swoją, a jest tylko jedna ]:>
odpowiedz

deusER4 : 04 lipca 2010, 14:12

to jak z matką ;] ..znasz to?
wódka się skończyła, matka do Jasia:
-skocz do lodówki przynieś dwie wódki.
Jasio otwiera lodówkę i drze się z kuchni:
-matka! Jest tylko jedna!
]:>
odpowiedz

MarchewaSoler : 04 lipca 2010, 15:59

:D Nie no, "idę pić" to jakoś tak mi się jednoznacznie. "Idę zrobić sobie herbatkę/soczek" już inaczej. ;)
odpowiedz

deusER4 : 04 lipca 2010, 19:19

soczki dobre są.. bierzesz dwie pomarańcze, cytrynę, banana i marchew, szczególnie ważna jest marchewa, taka gruba, dorodna.. pakujesz w mixer, "ON" ..i z lubościa oraz szczególnym okrucieństwem w oczach patrzysz jak wszystko chrupie i mieli się na miazgę, to bardzo zdrowe! :D
odpowiedz

MarchewaSoler : 04 lipca 2010, 21:32

:D No cóż, najlepszy i tak jest sok grejpfrutowy! :P
odpowiedz

deusER4 : 05 lipca 2010, 00:00

pod warunkiem że świeży ;] ..a same grapefruity też bardzo lubię, tak.. chodzi o dodatkową goryczkę.. moim zdaniem wzbogadza smak, a samo delektowanie się tym smakiem czyni w danej chwili z człowieka kogoś wyjątkowego, wysoko urodzonego, np w Tybecie :)
odpowiedz

MarchewaSoler : 05 lipca 2010, 00:21

Widzisz, jestem uzależniony od dwóch produktów spożywczych: salami i właśnie soku grejpfrutowego. Choć ostatnio te z białych (żółtych) nie są dla mnie gorzkie, tylko takie...normalne. Nie wiem, czemu. :<
odpowiedz

deusER4 : 14 lipca 2010, 12:46

trzeba pić świeże.. znaczy wyciskać, albo nie wyciskać tylko obierać i czesać części.. pyszota! ;O
odpowiedz

MarchewaSoler : 15 lipca 2010, 01:07

Pomelo też jest niczego sobie... choć dla mnie nie jest takie soczyste i "mniamniam" jak grejpfruty.
odpowiedz

Czaroxxx : 04 lipca 2010, 16:29

Pochodzę z Podlasia i z tego co słyszę u nas nie ma takich problemów.
odpowiedz

MarchewaSoler : 04 lipca 2010, 16:44

To dobrze. :)
odpowiedz

Wayzin : 04 lipca 2010, 19:11

Kolejny debilny wpis o poprawnej polszczyźnie...
odpowiedz

deusER4 : 04 lipca 2010, 19:20

co kurwa debilny? :D
odpowiedz

MarchewaSoler : 04 lipca 2010, 21:32

Niekoniecznie. Z tego co pamiętam to raz użyłeś "bynajmniej" jako "przynajmniej", więc... Nie będę wytykał na forum, ale czasem warto coś takiego przeczytać. ;P
odpowiedz

Nephren-Ka : 09 lipca 2010, 20:51

A potem wychodzą takie kfiatki, o których ktoś już zaśpiewał(po drugiej części utworu).:P
http://www.youtube.com/watch?v=St2FB4rxipA
odpowiedz

Budo : 04 lipca 2010, 23:17


Błędy, błędy masz tam ;]
Ale faktycznie, sporo typowych błędów polskich wymienione :)
odpowiedz

MarchewaSoler : 04 lipca 2010, 23:31

Mogłem się jeszcze kolegi polonisty popytać o inne, ale już mi się nie chciało. Co za dużo to niezdrowo. ;)
odpowiedz

Revanchist : 27 lipca 2010, 09:38

Metallici nie Metallicy :P.
odpowiedz

MarchewaSoler : 07 sierpnia 2010, 18:39

METALLIKI KURWA
odpowiedz

Graszcz : 03 sierpnia 2010, 12:19

O stary, masz browara za ten wpis.
Mnie najbardziej irytuje bynajmniej, nadużywanie apostrofów ("Bart'a Simpson'a"? WTF?) i błędy typu Metallicia.
odpowiedz

MarchewaSoler : 14 sierpnia 2010, 21:42

Więc? Kiedy dostawa tego browara?
odpowiedz

peter000 : 25 sierpnia 2010, 12:40

Częstym błędem jest jeszcze "egranizacja" :)
odpowiedz

MarchewaSoler : 25 sierpnia 2010, 17:49

Ale w ramach "konwencji" brzmi całkiem nieźle. ;)
odpowiedz

Abe83 : 16 września 2010, 12:52

Jednakowóż, iż, uważam, że fajnie jest wypowiadać się w niezwykle górnolotny i wyszukany sposób, zwłaszcza iż ponieważ, gadaniebyleczego, byle jak najbardziej kwieciście i używanie jak najbardziej skomplikowanych słów o których znaczeniu nie ma się często pojęcia, jest wszak albowiem przejawem wybitnej inteligencji i skromności i nie ma nic wspólnego z rozdętym ego i skrywanymi głęboko kompleksami. Bynajmniej ja tak to wykoncypowałem ;)))))) Pozdrawiam i życzę kolejnych, równie ciekawych, wpisów.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl