avatar

Prince_Miki Użytkownik gram.pl (Sekretarz) ja.gram.pl/Prince_Miki

Słów kilka o mojej językowej przygodzie

języki obce, nauka

Kilka lat temu, na początku 2011 roku, nie mając nic konkretnego do roboty, postanowiłem poprzeglądać atlas i przypadkowo natrafiłem na pewną mapę Indii. Było na niej zaznaczone, jaki jest oficjalny język każdego stanu tego kraju. Warto nadmienić, iż Indie to jeden z najbardziej zróżnicowanych krajów na świecie pod względem lingwistycznym (szacuje się, że używa się tam aż 415 języków, w tym niektóre są na granicy wymarcia). Z jakiejś przyczyny zainteresowałem się wtedy językiem bengalskim - urzędową mową Bengalu Zachodniego. Od razu bardzo spodobał mi się bengalski alfabet, który możecie obczaić poniżej i bez chwili zawahania postanowiłem się go nauczyć. Zostałem dosłownie pochłonięty. Minęło kilka dni i już potrafiłem całkiem dobrze pisać i czytać po bengalsku.

2

Jakiś tydzień później zainteresowałem się devanagari - alfabetem języka hindi. Podobnie jak w przypadku bengalskiego, również dosłownie mnie wciągnęło w jego naukę. Następnymi alfabetami były kolejno: koreański, arabski, birmański i khmerski. Z czasem, po kilku miesiącach, zacząłem interesować się samymi językami. Siedząc w Internecie, będąc na wakacjach w Finlandii, natknąłem się na indiański język klallam używany wtedy przez, o ile dobrze pamiętam, 3 osoby, i to w bardzo podeszłym wieku na Półwyspie Olympic w amerykańskim stanie Waszyngton.

2

Najbardziej rzuca się w oczy (a raczej w uszy) wymowa owego języka, która na początku niemal doprowadziła mnie do szewskiej pasji - otóż bardzo często występują tzw. zbitki spółgłoskowe, przy których polski wyraz "rozstrzelać" to pikuś. Lamańców językowych klallam możecie posłuchać tutaj (należy kliknąć na zdanie, aby usłyszeć wymowę). Na szczęście po kilku tygodniach praktyki udało mi się przebrnąć przez wymowę. Postanowiłem więc wziąć się za gramatykę, która, jak się okazało, diametralnie różni się od polskiej. Mógłbym podać Wam sporo przykładów, ale nie chcę przynudzać. Kiedy nabyłem już podstawy, zacząłem uczyć się praktycznie każdego języka, który wpadł mi w ręce - od inuktitut (eskimoskiego) po języki aborygeńskie. Niestety, żadnego z nich nie nauczyłem się tak dobrze, jak klallam, a to z powodu pewnej upierdliwej przypadłości potocznie zwaną słomianym zapałem. Szczególnie fascynowały mnie języki krytycznie zagrożone wymarciem, jednak przeważnie kończyło się tylko na zauroczeniu, a to ze względu na brak materiałów do ich nauki. Mimo wszystko było to bardzo ciekawe doświadczenie, gdyż przy okazji miałem okazję pisać z native speakerami np. języka palau, o którym pisałem 3 wpisy niżej. Zainteresowanie to trwało jakieś 3 lata. Potem coś mnie tknęło, aby nauczyć się porządnie japońskiego. Początkowo myślałem, że skończy się tak, jak poprzednio - pouczę się dwa tygodnie i stracę motywację. Tak się jednak nie stało i po dziś dzień poznaję język samurajów (jakby ktoś był ciekawy, w tym poście są szczegóły). Uczę się zarówno gramatyki, jak i słownictwa. Niemniej to dopiero początek - czeka mnie jeszcze przełamanie bariery językowej, co nie jest łatwe.


A Wy jakich języków się uczycie / uczyliście? Zapraszam do komentowania.

komentarzy: 2126 września 2015, 10:39

8 komentarzy do tego wpisu:


kerkas : 27 września 2015, 14:02

W języku angielskim się dogadam.
Natomiast w języku niemieckim posiadam dwa certyfikaty Goethe-Institut.
odpowiedz

Prince_Miki : 27 września 2015, 15:55

Gratki. ;) Jeśli chodzi o mój japoński, to myślę, że już mógłbym zdać JLPT N5.
odpowiedz

ManweKallahan : 27 września 2015, 18:52

Studiujesz filologię lub coś takiego? Myślę, że możesz mieć zadatki na wziętego tłumacza :) Podziwiam zapał i umiejętności.
Co do języków indiańskich, to słyszałem, że w ich językach zupełnie inaczej wygląda kwestia czasów i ogólnie sposobów opisywania rzeczywistości, praktycznie nie do oddania w rozumowaniu europejskim.
odpowiedz

Prince_Miki : 27 września 2015, 19:32

Nope, nie studiuję filologii. ;-) Co do tematu, to generalnie nie ma jednej rodziny indiańskich języków - instnieje kilkanaście takowych. Pewnie chodziło Ci o język hopi (akurat tym zbytnio się nigdy nie interesowałem), należący do grupy uto-azteckiej, w którym, jak zauważyłeś, czasy to bardzo skomplikowana sprawa. Akurat język klallam nie ma nic wspólnego z hopi, tak więc sprawa z czasami wygląda w nim znacznie prościej, ponieważ posiada ich tylko 4 - teraźniejszy zwykły, teraźniejszy ciągły, przeszły i przyszły, aczkolwiek schody zaczynają się gdzie indziej. :P
odpowiedz

Dotson : 02 października 2015, 15:07

A ja sobie masteruję angielski. Podoba mi się, że gdy przeglądam internety, często natrafiam na jakieś nowe idiomy. Człowiek uczy się przez całe życie ^^
odpowiedz

NintendoPassion : 13 października 2015, 23:35

@Dotson

Podziwiam, naprawdę podziwiam ludzi którzy uczą się kilku języków. Idiomy i phrasal verbs są kluczami do swobodnej rozmowy. Masz jakiś idiom, który w szczególności przypadł Ci do gustu?
odpowiedz

Dotson : 16 października 2015, 18:49

Np. ostatnio dowiedziałem o zwrocie "to be on cloud nine" co tłumaczy się na "być w siódmym niebie". Uwielbiam ten zwrot i jego polski odpowiednik ^^
odpowiedz

Prince_Miki : 16 października 2015, 19:47

Mój ulubiony to "it's not my cup of tea". Wiem, że podstawowy, ale przynajmniej bardzo użyteczny. :P
odpowiedz

Dotson : 16 października 2015, 19:52

Fajne jest jeszcze: IDĘ NA TRENING BO MUSZE WYPUŚCIĆ TROCHĘ PARY.
:D
odpowiedz

Prince_Miki : 16 października 2015, 20:26

Japońskie idiomy są też dobre. 花;鳥;風;月; (czyt.: kachoufuugetsu) oznacza "cuda natury". Znaki oznaczają kolejno: kwiat, ptak, wiatr, miesiąc. :D
odpowiedz

Prince_Miki : 16 października 2015, 20:27

Ostatni znak nie oznacza w tym kontekście miesiąca, lecz księżyc. My bad. :P BTW: Te średniki się same zrobiły. Nie mam pojęcia dlaczego.
odpowiedz

Prince_Miki : 02 października 2015, 15:58

A ja masteruję swój japoński na tej stronce: http://www.fluentu.com/japanese/ i tutaj: http://www.guidetojapanese.org/learn/ Na pierwszej z nich są rozmowy na codzienne tematy wraz z nowym słownictwem, zaś na drugiej - świetnie wyjaśniona współczesna, japońska gramatyka. ;-)
odpowiedz

Kadaj : 02 października 2015, 19:27

Rozumiem kilka, pisać w miarę poprawnie umiem w mniej więcej połowie z nich, mówić nie umiem w żadnym. xD
odpowiedz

Prince_Miki : 02 października 2015, 19:45

O, Kadaj się zjawił! :D Jeśli chodzi mówienie, to u mnie również jest z tym najgorzej ze wszystkiego, ale tragedii nie ma. Od czasu do czasu w ramach ćwiczeń gadam sam do siebie po japońsku o tym, co widzę. XD Idzie mi nawet nieźle, ale czuję, że jakby nagle na ulicy ktoś mnie o coś zapytał po japońsku, to bym się całkowicie zagubił. XD A tak z ciekawości, to jakie języki rozumiesz?
odpowiedz

Prince_Miki : 02 października 2015, 22:14

*Jeśli chodzi o mówienie
odpowiedz

Kadaj : 08 października 2015, 23:05

Same europejskie, nic egzotycznego. ;p
odpowiedz

Prince_Miki : 09 października 2015, 09:17

Mnie akurat nigdy do nich nie ciągnęło. XD No może oprócz fińskiego, którego uczyłem się kilka lat temu po mojej wycieczce do Finlandii, ale ten z pozostałymi językami europejskimi (pomijając węgierski i estoński) ma tyle, co piernik do wiatraka.
odpowiedz

Prince_Miki : 09 października 2015, 09:18

Kurna, znów funkcja "odpowiedz" mi się sypie. -_-
odpowiedz

Kadaj : 09 października 2015, 11:03

Nie napisałem, że uczyłem się dla samej nauki. A to wyjazdy, a to kurs tańca z Kubańczykiem i nagle coś tam ogarniasz. ;p
odpowiedz

Prince_Miki : 09 października 2015, 14:42

@Kadaj: Wiem, że nie napisałeś, że uczyłeś się ich dla przyjemności. To, że nigdy mnie do nich nie ciągnęło dodałem w ramach małej dygresji. ;-)
odpowiedz

NintendoPassion : 13 października 2015, 23:39

@Prince_Miki

Podziwiam Cię za wytrwałość nauki japońskiego. Rozumiem, że dla chcącego nic trudnego, ja niestety mam wymówkę zwaną "brakiem czasu". 5 dni w tygodniu uczę native american, i choć przynosi mi wielką przyjemność, jest bardzo wyczerpujące.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl