Słucham jabola, czyli krótko o Apple iPod nano 5 gen
ipod, Apple, nano, mp4
Współczesny świat goni za nowinkami technicznymi. Wiadomo przecież, że za rozwojem branży IT stoją ogromne pieniądze. W ogromie dostępnego sprzętu istnieje pewna elitarna grupa producentów, tworząca urządzenia najwyższej klasy za odpowiednio wysoką cenę. Subiektywnie (i bez długich uzasadnień, nie one są bowiem tematem wpisu) zaliczyłbym do nich m.in. komputery od Alienware („równoważnego” ASUSa kupimy za połowę ceny, ale to już nie będzie to samo), telefony Nokii (kiedyś, te dzisiejsze to złom), peryferia Logitecha czy niemal wszystko pochodzące ze stajni Apple. To oni są bowiem twórcami rodziny odtwarzaczy multimedialnych, na punkcie których oszalał cały świat.

Myślę, że wszyscy wiedzą, że każdy przedmiot ozdobiony logiem nadgryzionego jabłuszka jest niebotycznie drogi. Najniższa obecnie cena w internecie opisywanego przeze mnie cudeńka wynosi 600 zł za wersję 16 GB. To naprawdę bardzo dużo, wolałbym je wydać na cokolwiek sensownego. Ale nie kupiłem go, lecz wygrałem, a to naprawdę zmienia postać rzeczy ;) Dlatego zrobię szybki przegląd jego funkcji.

Najważniejsza jest muzyka i wszystko, co z nią związane. Nie ma co się dziwić, to przecież odtwarzacz MP4. Pierwsze, co wrzuca się w oczy (uszy) to jakość dźwięku. Zarąbiście dobra, zaspokoi audiofili, jest porównywalna z muzyką z komputera (słuchawki Creative HS600, playerek AIMP+DFX plugin). Nie potrafię tego na sucho opisać, z tym trzeba mieć kontakt. Psłuchanie sprawia autentyczną radość, żal wgrywać utwory o bitrate poniżej 256k. W pudełku znajdują się oczywiście markowe, tradycyjnie białe słuchawki douszne. Dzięki nim użytkownicy iPodów (i iPhonów) rozpoznają się z daleko. Nie są może szczytem ergonomii, gdyż czasem wypadają z ucha (kwestia odmiennej anatomii każdego człowieka), ale zastosowano w nich specjalny gumowy ściągacz pod pod brodą, który eliminuje to zjawisko (nawet w ekstremalnych sytuacjach) kosztem wygody. Muzyka w menu podzielona jest na albumy według tagów, dodatkowo wyświetlane są okładki albumów, dlatego warto zadbać o dokładne opisanie piosenek. Taka konstrukcja ułatwia nawigację, nie można przecież odtwarzać kilku tysięcy tracków z jednej listy, choć ja wrzuciłem tylko kilka płyt. Bardzo przyjemna jest przeglądarka albumów Cover flow. Wykorzystuje ona ona wbudowany czujnik położenia, obracając urządzenie do pozycji poziomej uzyskujemy dostęp do naszej całej płytoteki, galerii zdjęć itp. Dodatkowo mamy bardzo dużą liczbę ostawień equalizera i radio FM. Dostępną jest także funkcja „pomieszaj potrząsając”, ale proponuje ją wyłączyć. Gdy machałem łopatą w rytmie Screaming eagles (bo liczy się dobre tempo), po chwili piosenka zmieniała się na coś spokojniejszego. Draństwo jest najwyraźniej czułe na drgania.
Obudowa prezentuje się nienagannie, jest wykonana w całości z aluminium, z tyłu znajduje się logo firmy. Jest mało wrażliwa na rysy i dostępna w wielu kolorach, ja posiadam wersję … nie wiem jaką (jestem facetem, rozpoznaje 16 kolorów). Ponad click-wheelem znajduje się duży ekran (240x376 pix, 2,2 cala), świetnie prezentują się na nim klipy wideo. Zwykle umieszczam *.mp4 480p z serwisu youtube. Wyświetlacz charakteryzuje się dobrym kontrastem i bardzo dużą paletą barw (stawiam na 16,7 mln, brak danych w specyfikacji urządzenia). Niestety pliki *.AVI są nieobsługiwane. Kolejną zaletą jest długi czas pracy na akumulatorze, 3 godzinne ładowanie (mylna ikonka pełnego naładowania wyświetla się już po 2 godz) wystarcza na ponad 20 godzin słuchania lub 5 godzin oglądania filmów. Następnym miłym akcentem jest błyskawiczne uruchamianie. Zdjęcie blokady, play i już gra. Zero ekranów powitalnych, ładowania menu itp.
Spece od marketingu wcisnęli w tę kruszynkę (można nosić ją nawet w portfelu, do czego zachęcają reklamy, grubość 6,2 mm) kilka dodatków – 3 denne gry, krokomierz, dyktafon oraz kamerkę wideo. Jeśli nie wymagać od niej zbyt wiele, na pewno ją docenimy. Obraz jest rejestrowany w niezłej jakości w rozdzielczości 640x480 pix, można także korzystać z kilku filtrów nakładanych na niego w czasie rzeczywistym. Wyobraźcie sobie: imprezka rodzinna, wujek Władek dał w palnik, wszedł na drzewo i miauczy. Warto zachować tę sytuację dla potomnych.* Wybór komórka czy iPod jest wtedy prosty ;)
Czy ten sprzęt ma jakieś znaczące wady? Oprócz ceny jest to sposób wrzucania multimediów. Po podłączeniu do komputera działa on tylko jako pendrive – pojemny i bardzo szybki. Pliki przeciągnięte nie są widoczne w pamięci urządzenia. By dodać muzykę należy zainstalować iTunes (którego nomen omen nie ma w pudełku), utworzyć listę odtwarzania i dokonać synchronizacji plików. By usunąć plik usuwamy go z playlisty i powtarzamy operację. Jest to mało wygodne, aczkolwiek można się przyzwyczaić. Muzyki z odtwarzacza nie można też przenieść na inny komputer.

I teraz pora na werdykt. Jeśli szukasz sprzętu najwyższej klasy, genialnego w swojej prostocie, chcesz być rozpoznawalny**, o to go znalazłeś. Zwłaszcza jeśli nie liczysz się z kasą. Porównywalne odtwarzacze od Pentagrama lub Creativa znajdziesz w znacznie przystępniejszej cenie. Ale one nie mają z tyłu jabłka...
Zalety:
-
perfekcyjna jakość dźwięku i obrazu
-
długi czas pracy na akumulatorze
-
wykonanie ogólne
-
magia Apple'a +10 cm do … ego
Wady:
-
money, money, money
-
wrzucanie muzyki przy użyciu aplikacji iTunes
-
nie odtwarza AVI, FLV, WMA
*Wszelkie prawdopodobieństwo do prawdziwych zdarzeń i osób jest przypadkowe...
** Tutaj także robię sobie jaja :D
Wie ktoś jaki to kolor? W gre wchodzą srebrny i czarny.
komentarzy: 4
25 lipca 2010, 21:19
4 komentarze do tego wpisu: 
Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować
![gram.pl gram.pl[link]](/www/01/img/menu_grampl.gif?h=1)
zobacz kanał RSS tego wpisu
wróć na stronę główną
edsonpele : 26 lipca 2010, 15:54
Nie na mojom kieszeń takie zabafki. ;< Pżynajmniej nie terasz.
odpowiedz
Piotreq14 : 28 lipca 2010, 13:05
Takie majstersztyki tylko w "Jabłku". Moja kieszeń raczej też nie uniosłaby takiego wydatku, przynajmniej narazie. ;)
odpowiedz
Quandor : 29 lipca 2010, 16:58
Gratuluję szczęścia, a sam się na razie nie skuszę. A bardzo bym chciał...
odpowiedz
RamboPL : 03 sierpnia 2010, 14:23
Mnie tam takie gadżety nie bardzo interesują. A sam kiedyś w konkursie KŚG wygrałem MP4 z logiem Mass Effecta :)
odpowiedz