avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: God of War II

Jeśli powstaje gra, która jest naprawdę świetna, a liczba sprzedanych egzemplarzy stanowi dodatkowo o jej sukcesie, nie dziwi, że wychodzi sequel i nie dziwi też, że gracz, któremu spodobała się "jedynka", chwyta za "dwójkę". Czy God of War II dorównuje pierwowzorowi? A może nie? A może jest wręcz lepszy? Zapraszam do recenzji.

     Nowy Bóg Wojny
     Kto nie grał w "jedynkę", a chce zagrać, niech pominie ten fragment, by sobie nie spoilować. Kto uważnie grał w pierwszą część God of War, znalazł zapewne ciekawy obraz, na którym pewien śmiertelnik mierzy się z... Ale może nie powiem tym, co nie byli uważni podczas gry ;). W każdym razie Kratos po pokonaniu Aresa jest nowym Bogiem Wojny i choć bogowie Olimpu wybaczyli mu jego dawne przewiny, nie usunęli wspomnień, o co prosił Kratos. Jedyną pociechę znajdował w pomaganiu spartańskim wojskom przy podboju Grecji. W jednej z bitew spartański wojownik zawołał Kratosa i ten postanowił zejść na ziemski padół. Pewien orzeł jednak zmniejsza jego boskie rozmiary i tchnie skradzioną energię w kolosa rodyjskiego, który próbuje unicestwić Kratosa. Później zaś sam Zeus oferuje Bogowi Wojny Ostrze Olimpu, dzięki którego będzie w stanie zniszczyć gigantycznego przeciwnika. To, co się staje dalej doprowadza do sytuacji, która jest nieco podobna do tej z pierwszej części God of War, lecz celem jest oczywiście ktoś inny. Chyba nie muszę dodawać, że jest wiele bardzo dobrych zwrotów akcji i gdzieniegdzie odrobina humoru?

     Ostatnie (po)soki wyciskane z PS2
     Twórcy chwalili się, że grafika w God of War II będzie najwyższą poprzeczką, jaką można postawić konsoli PlayStation2. Słowa dotrzymali. Rozmach, z jakim wykonano wiele lokacji da się zauważyć niemal wszędzie. Jest więcej otwartych ogromnych przestrzeni, przeciwnicy trafiają się jeszcze więksi (jak kolos rodyjski zaraz na początku gry). Animacje są ulepszone, efekty graficzne także, jest więcej szczegółów. Ale to wszystko pewnym kosztem, aczkolwiek małym, gdyż spadki płynności, jakie odczułem grając w God of War II, są rzadkie i stosunkowo małe - zwłaszcza w porównaniu z Shadow of the Colossus. Sądzę jednak, że warto było, bo widoki w tej grze na długo zapadają w pamięć.

     Z muzyki też powyciskano
     To, co najlepsze, rzecz jasna. Gerard K. Marino, Ron Fish, Mike Reagan oraz Cris Velasco dokonali czegoś, przynajmniej dla mnie, nieoczekiwanego. "Jedynka" zawierała tak klimatyczną i melodyjną ścieżkę dźwiękową, że nie spodziewałbym się, by soundtrack "dwójki" pokonał część pierwszą. Tak się jednak stało i to pod każdym możliwym względem. Wszystkie kawałki tchną doskonałą atmosferą gry, są jeszcze intensywniejsze, a melodie jeszcze bardziej oczarowują nasze uszy. Niektórych utworów można wręcz słuchać w nieskończoność. Co do części efektów dźwiękowych - wszystko pozostaje bez zarzutu, jak również w części pierwszej. Nic dodać, nic ująć. Tylko ponownie, nie wiedzieć czemu, filmiki były o wiele cichsze.

     Ostrza Ateny w akcji
     W sequelu odpowiednikiem Ostrzy Chaosu są Ostrza Ateny, praktycznie nie różniące się niczym od poprzednika, jeśli chodzi o wygląd. Są jednak oczywiście nowe bardziej efektowne animacje oraz mnóstwo nowych ruchów, z których sporą część możemy zobaczyć już na samym początku gry, będąc Bogiem Wojny. Tym razem mamy dostęp do większego arsenału i zmodyfikowanego zestawu mocy. Poza Ostrzami Ateny jest Ostrze Olimpu, Barbarzyński Młot (dzięki którego będziemy w stanie przywoływać dusze wojowników) czy Włócznia Przeznaczenia. Co do mocy, mamy Zgubę Bane'a - zasadniczo łuk, którego kołczanem jest mana. Na wyższych poziomach można również ładować potężne strzały, albo wypuszczać fale wstrząsu po ziemi. Udostępniono też Gniew Chronosa, który działa wręcz analogicznie do Gniewu Posejdona - obszarowy atak, unieruchamiający wrogów na krótki czas. Im wyższy poziom, tym większy obszar działania i więcej sparaliżowanych przeciwników. Głowa Euryale to z kolei ekwiwalent Spojrzenia Meduzy, choć na wyższych poziomach można jeszcze bardziej ulepszyć, dzięki czemu możliwa będzie natychmiastowa petryfikacja większych przeciwników. Nową i chyba najpotężniejszą mocą jest Wstrząs Atlasa, który oczywiście wywołuje trzęsienie ziemi, a na wyższych poziomach dodatkowo miota głazami zadając ogromne obrażenia. Ponadto mamy do dyspozycji kilka ciekawych artefaktów. Od początku posiadamy znany z "jedynki" Trójząb Posejdona pozwalający oddychać pod wodą. Dodatkowo znajdziemy Amulet Bogiń Losu, dzięki któremu w miejscach nam to umożliwiających spowolnimy upływ czasu. Uzyskamy też Złote Runo, dzięki któremu będziemy w stanie blokować ataki dystansowe i odrzucać pociski w stronę wroga. Ponadto będą też Skrzydła Ikara, służące nie tylko do szybowania na dalsze odległości, ale i do ataku. Ostrza zyskały zaś większą funkcjonalność - dzięki nim można teraz wspinać się po ścianach (do których ostrza da się wbić), albo używać ich jako grappling hooka (także używając tego na przeciwnikach). Od pewnego momentu w grze możemy korzystać z Gniewu Tytanów (odpowiednik Gniewu Bogów z pierwszej części gry), dzięki któremu uzyskujemy dostęp do jeszcze innych kombosów oraz uzyskujemy czasowy mnożnik obrażeń. Jak widać - możliwości jest zatrzęsienie, a to wszystko za sprawą niemałej liczby starych i nowych wrogów, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć. Nawet nie próbowałem liczyć, ile jest bossów do pokonania w trakcie gry, ale zapewniam, że walka z nimi daje kupę frajdy, zwłaszcza, że Kratosowi przyjdzie zmierzyć się z przeszłością. Bossowie i ogólnie elementy logiczne (których ponownie nie zabrakło) są bardziej wymagające i znalezienie na nie rozwiązania ponownie przywołuje uśmiech na twarzy. Kto oglądał wywiady z twórcami God of War, wie, że bardzo chciano odziać Kratosa w zbroję, rzucić przeciw niemu nieumarłych czy pozwolić latać. To wszystko znalazło się w drugiej części gry. Na początku Kratos jako Bóg Wojny ma zbroję, w trakcie gry zniszczy mrowie szkieletów, a i przyjdzie mu latać na pegazie oraz oczywiście szybować na Skrzydłach Ikara. Akcja jest o wiele intensywniejsza, gra wciąga, a konstrukcja rozgrywki (bitwy zwykłe, z bossami oraz zagadki) jest doskonale wyważona. Praca kamery nie zawodzi nawet na chwilę, zawsze wszystko jest doskonale widoczne, a choreografia przyprawia o szeroko otwartą gębę za sprawą świetnych animacji podczas QTE (quick time events - element zręcznościowy polegający na wciśnięciu odpowiedniego przycisku w odpowiednim momencie), które dają jeszcze większą frajdę niż w przypadku "jedynki". Jedyne zastrzeżenie, co do rozgrywki mogę mieć takie, że czasem trzeba było trochę się nagrać, nim dotarło do save pointa - były nieco rzadziej rozmieszczone niż w pierwszej części gry. Wydłużeniu za to uległa rozgrywka - jednorazowe ukończenie gry na średnim poziomie trudności zajęło mi prawie 15h, a nie odnalazłem wszystkich urn, które dają możliwość obejrzenia filmów po przejściu gry. Ponadto po zakończeniu fabuły, możemy wziąć udział w Wyzwaniach Tytanów, gdzie musimy osiągnąć w danym limicie czasu jakiś cel (np. wyrwać dwoje oczu cyklopom), w czym oczywiście przeszkadzają same ofiary i ich pomocnicy.

     Szturm na Olimp
     Muszę przyznać, że bałem się o jakość God of War II, a głównie o to, czy nie będzie zbytnim powtórzeniem pierwszej części itd. Jak się okazało, God of War II jest nie tylko godnym następcą poprzednika, ale jest jeszcze lepszy. Bowiem ta gra po prostu wymiata i jest bez mała godna zasiąść na tronie na Górze Olimp. Jeśli spodobała Ci się część pierwsza przygód Kratosa, nie zwlekaj i sięgnij po sequel.

     Zalety i wady
+ więcej broni
+ jeszcze lepsza grafika i nowe ulepszone animacje
+ więcej niepowtarzalnych lokacji
+ intensywność rozgrywki i dynamiczna akcja
+ muzyka jeszcze lepsza
+ multum nowych przeciwników i bossów
+ fabuła
+ wyzwania po ukończeniu gry
+ dłuższa od "jedynki" (przynajmniej 15h gry + bonusy)

- filmiki dalej, nie wiedzieć czemu, cichsze
- nieliczne niewielkie spadki płynności
- nieco rzadziej rozmieszczone save pointy

     Moja ocena: 9,75/10


komentarzy: 1518 września 2009, 12:09

8 komentarzy do tego wpisu:


Suomalainenka : 18 września 2009, 12:24

Nie grałam ani w 1 ani w 2, ale szczerze mówiąc, teraz, po przeczytaniu już obu (swoją drogą świetnie napisanych) recenzji, chętnie zagrałabym w obie. Mimo, że fanką gatunku nie jestem. Jedyne czego mi brak, to tej nieszczęsnej konsoli xD.
odpowiedz

Ezio : 18 września 2009, 17:20

A ja sobie kupię PSP i zrecenzuję chains of olympus:P
odpowiedz

Karfein : 18 września 2009, 17:22

Ale odnośnie tej recenzji się nie wypowiedziałeś :P
A ja niezależnie od Twojej recenzji (choć ją przeczytam z chęcią) kupię PSP i ChoO :) Choć to może nastąpić nawet za parę lat...
odpowiedz

Ezio : 18 września 2009, 19:08

Recenzje jak zwykle są świetne, ale po co to mówię - przecież to wiesz;) Ja mam nadzieję zrecenzować za 2- 3 miesiące. Mam nadzieję - bo na 100% pewien być nie mogę nigdy.
odpowiedz

jevraik : 18 września 2009, 18:13

ehhh w 1 grałem i było pięknie a na 2 bede musiał poczekać aż Twój brat Ci ją przywiezie bądź sam po nią pojedziesz... wydaje mi się że to pierwsze nastąpi prędzej :D
odpowiedz

Karfein : 18 września 2009, 22:55

Taa, zdecydowanie ;)
odpowiedz

LordTyrranoos : 18 września 2009, 18:17

Jak dla mnie - kolejny must-have w przypadku kupna PS2. Jeden z kilku powodów, dla którego warto kupić tę konsolę ;)).
Recenzja jak zwykle - bardzo dobra. Czasem wydawało mi się, że troszkę za dużo przecinków, ale może mi się tylko wydawało. Tak czy siak - jest git ;)).
odpowiedz

Madt : 18 września 2009, 19:09

Wyższa ocena niż przy jedynce. To się nazywa sequel doskonały. :] Szkoda, że z innymi seriami tak nie jest.
odpowiedz

Master_Morti : 18 września 2009, 19:10

Kurcze, to jedna z wielu zarąbistych gierek, w które sobie nie pogram - brak konsoli. Piszesz bardzo fajne recenzje, szkoda, że dość rzadko :/
odpowiedz

Karfein : 18 września 2009, 22:56

Mam nadzieję trochę zwiększyć frekwencję, choć w końcu przyjdzie kryska, bo się rok akademicki zacznie, a gry zaległe do zrecenzowania też się kiedyś wyczerpią ;)
odpowiedz

Elminster : 19 września 2009, 11:16

Choć God of War & God of War II chciałbym zagrać to jednak nie kupię PS2 tylko dla tych gier. A szkoda bo czytając twoją recenzję tak bardzo chciałbym się wcielić w Kratosa...
odpowiedz

Ezio : 20 września 2009, 13:46

Karfein masz PS3? Będę mógł liczyćna reckę God of war III? bo jak nie, to zrecenzuję God of war:Chains of olympus i god of war III, bo z krzychem przejdziemy boga wojny na jego PS3.
odpowiedz

Karfein : 20 września 2009, 15:49

A widzisz, żebym w rubryce "posiadany sprzęt" posiadał PS3? :P
odpowiedz

Ezio : 20 września 2009, 16:14

Osz sorry.. Zapomniałem o tej rubryce..
odpowiedz

PierwszaLiga : 21 września 2009, 08:26

Jej GoW3 wyjdzie w 2010 wiec teraz nie warto o tym rozmawiać.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl