avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3 - Full Burst

naruto, recenzja, gry wideo, gry pc, naruto shippuuden

Mówili, że ta seria należy jedynie do konsol, mówili, że poza DLC z alternatywnymi ubraniami nie będzie nic więcej. By nie oczekiwać rozwinięcia wątków fabularnych, ani nowych shinobi. A tu nagle wydają edycję Full Burst z dodatkowym wątkiem, nowym wojownikiem, setką wyzwań, a i nie tylko na konsole, ale też po raz pierwszy w historii serii na komputery osobiste.


Prawdopodobnie najlepsza scena w grze.

Wycinka z kontekstu z doklejką
Mam nieodparte wrażenie, że port na PC skierowany jest do ludzi znających serię gier i/lub anime, gdyż każdy, kto wejdzie po raz pierwszy do tej rzeki, nie będzie czuł lekkiego nurtu. Storm 3 się nie patyczkuje, lecz rzuca gracza od razu w wir wydarzeń i zaczyna z wielkim przytupem. Nie będę się tu rozpisywać na temat fabuły, bo ta w całości pokrywa się z wersją podstawową z konsoli. Poprawiono filmiki, ale szczerze powiedziawszy nie rzuca się to aż tak bardzo w oczy, więc przejdę od razu do dodatkowego rozdziału oraz setki wyzwań.

Ten pierwszy to nic innego jak pojedyncza walka z bossem, która jednak ma kilka rund i do łatwych nie należy, więc przygotujcie swoje najlepsze bento przed walką, bo inaczej będzie lecieć wszędzie mięso przed monitorem. Sama walka jest intensywna, akcje QTE jak zwykle pięknie wyreżyserowane i dobrze oddaje walkę zaprezentowaną w anime. Po bitwie czeka nas dłuższe outro, z którego niestety mimo wszystko wycięto dość ważny element obecny w anime. Ale seria Storm zdążyła już nas przyzwyczaić, że fabuła jest spłycana.


Wkurzony człowiek ma +100 do chakry.

Co do setki wyzwań, nie jest to nic innego jak bitwy na specjalnych warunkach (ataki przeciwnika trują, nie można korzystać ze skoku, nie widać pasków życia, łatwiej przełamać blok itd. itp., jest tego bardzo dużo). Co 10 zwycięstw odblokujemy obrazek i element rzadkiego obrazka. Korzyści? Można zapisać jako tapetę na pulpit.

Bolączki konwersji
Niestety gra dość często będzie dawać nam do zrozumienia, że nie mamy do czynienia z rdzennie pecetową produkcją. Przede wszystkim radzę przyzwyczaić się do QTE ze wskazówkami rodem z Xbox 360. Nie będzie inaczej i ludzie przywiązani do klawiatury i myszki będą musieli zapamiętać układ przycisków. Nie ma z tym wiele roboty, ale ucieszyłbym się z normalnych klawiszy, które sobie przygotowałem w konfiguracji. Co do układu przycisków – da się ustawić to bez joypada, by się grało dość wygodnie, jednak kontroler jest tu wielką pomocą. Kto posiada, niech korzysta bez zawahania. Poza tym rozgrywka niczym się nie różni od konsolowej, nie ma ani ułatwień, ani utrudnień.


"Trójka" jest znacznie odważniejsza w pokazywaniu brutalnych scen.

Co do wersji rozszerzonej, czyli Full Burst, poza rozszerzoną kampanią i setką wyzwań mamy jeszcze sporą ilość alternatywnych ubrań dla postaci. Chcecie ubrać kunoichi w szkolne fatałaszki? No problem! A może wolicie oglądać je w kostiumach kąpielowych? Spoko. Są też wersje znane z filmu Road to Ninja (Sasuke jako cool guy czy Hinata odważna i zazdrosna o Sakurę), jest Sasuke jako Napoleon, Naruto jako samuraj, są Kage i Akatsuki w kapeluszach... wybór jest dość spory, aczkolwiek na rozgrywkę nie ma wpływu. Naruto będąc samurajem nie będzie korzystał z miecza – repertuar ciosów i jutsu pozostaje bez zmian. Mimo to jest w tym frajda, że można pooglądać znanych bohaterów w innych ubraniach niż zwykle.

Warto jeszcze wspomnieć, jak prezentuje się tryb multiplayer. Muszę przyznać, że ciągle ktoś gra i jak się zagapimy parę sekund za długo po odnalezieniu sesji, to możemy być prawie pewni, że już ktoś zajmie nasze potencjalne miejsca. Nie da się więc narzekać na pustki. Jest jednak pewien problem. Gra strasznie laguje nawet przy dobrym połączeniu z graczami z tego samego regionu. Więcej walk skończyło się utratą połączenia niż faktycznym zwycięstwem jednego z graczy. Podejrzewam, iż wydawca mógł nie spodziewać się tak wielkiego popytu na pecetowy port Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3 - Full Burst i to się ostatecznie zemściło. Liczę jednak, że wkrótce sytuacja wróci do konsolowej normy.


On jeszcze nie wie...

Śliczna wyciskarka
Pecetowa konwersja Ultimate Ninja Storm 3 wypadła wyśmienicie w niczym nie ustępując pod względem oprawy audiowizualnej swojemu starszemu rodzeństwu z konsol. Gra jest też dobrze zoptymalizowana na podstawowych ustawieniach. Użytkownicy komputerów osobistych dostali możliwość włączenia wygładzania krawędzi poza wyświetlanej w rozdzielczości FullHD, jednak ta opcja to domena potężniejszych kart graficznych, choć szczerze powiedziawszy już i bez anti-aliasingu gra prezentowała się wybornie. Oprawa cel-shadingowa skutecznie ukrywa wszelkie ewentualne uchybienia w grafice.

Dla fanów Naruto bez konsoli
Ogólnie rzecz biorąc nie zawiodłem się. Owszem, mogło być ciut lepiej, ale mogło też być o wiele gorzej, więc cieszę się, że Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3 - Full Burst stoi po tej pozytywnej stronie i to w bezpiecznej odległości od granicy z negatywną oceną. Port uważam za udany, cenę za pełen pakiet z dodatkami na poziomie 70-75zł za doskonałą, więc dla fanów Naruto nie posiadających żadnej konsoli jest to pozycja obowiązkowa. Byle tylko poprawiono tryb gry wieloosobowej i będzie bardzo dobrze.


Kilkadziesiąt nowych ubrań!

Zalety i wady
+ nowa postać
+ setka ciekawych wyzwań
+ wszystkie alternatywne ubrania
+ cena
+ całkiem udany port...
- ... zlagowany tryb multiplayer
- bez kontrolera nie ma lekko

Moja ocena: 8/10

komentarzy: 015 listopada 2014, 04:23

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl