avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: Trine 2: Complete Story

Trine 2, recenzja, frozenbyte, PS4, gry wideo

Można narzekać na brak nowych gier z segmentu AAA na konsole nowej generacji. Ale kiedy dostajemy odpicowany produkt w pełnej edycji za niewysoką cenę albo wręcz za darmo w ramach abonamentu PS Plus, nie można narzekać. FullHD, 60 klatek na sekundę, wykorzystana funkcjonalność nowego pada... czy to wszystko wystarczy?


Czyż to nie śliczny widok?

Dwa w jednym
Artefakt łączący dusze, tytułowa Trójnia, ponownie nawiedza tłustego rycerza Pontiusa, niezdarnego maga Amadeusza i zwinną złodziejkę Zoyę, by porwać ich w wir przygody. Tym razem to gobliny zagrażają królestwu i bohaterowie muszą je powstrzymać. Oczywiście gobliny i zbyt wielkie flora i fauna to nie wszystko, co kryje fabuła, jednak zbyt prędko idzie się wszystkiego domyślić - tym bardziej, że w kilku scenach mamy wgląd w plany tych złych, co tym bardziej psuje zwrot akcji. Trochę szkoda, bo historia dość fajnie pasuje do genialnie wypracowanego baśniowego klimatu serii Trine. Po zakończeniu głównej przygody natychmiast zostajemy przeniesieni do przygody przedstawionej w DLC zwanym Goblin Menace. Plany goblinów są też dość samodzielne, a żeby przeszkodzić bohaterom, porywają żonę maga. Czy to wszystko jest w stanie zakończyć się dobrze dla herosów połączonych przez Trójnię? Około 20 poziomów będzie dzielić Was od tego, by się tego przekonać, a jeśli będziecie wystarczająco wnikliwi w dodatkowych 6 etapach, znajdziecie skrawki mapy, będące w stanie odblokować ukryty poziom Dwarven Caverns dostępny pierwotnie ekskluzywnie na konsoli WiiU w edycji Director's Cut.


Jeden z najciekawszych poziomów w grze.

Od początku bez wyjątku
W dodatku udostępniono nowe moce jak na przykład magnetyzowanie przedmiotów, strzała tworząca kulę zmniejszonej siły grawitacji czy szybowanie z tarczą jak na parasolu w kreskówkach. Choć te umiejętności są drogie (4 punkty doświadczenia), jeśli są zakupione na początku, znacznie ułatwiają maksowanie poziomów zawartych w oryginalnej kampanii. To i tak potrafi trwać dobrych kilka godzin, więc nie da się tego policzyć na minus - tym bardziej, że na wyższych poziomach trudności trzeba jeszcze ogarnąć większe obrażenia i cięższe walki. Generalnie rozgrywka jest tak samo dobrze zachowana i bardzo rzadko trafiałem na jakiekolwiek bugi, bo czyiś trup dziwnie drgał, albo raz jeden przez grę strzała trafiała na jakąś niewidzialną przeszkodę. Touchpad DualShock 4 został wykorzystany i teraz można znacznie szybciej celować i przywoływać magiem obiekty. Oczywiście nieco trwa przyzwyczajenie się do sterowania, ale potrafi to pomóc w sytuacjach, gdzie z małą ilością przedmiotów chcemy się dostać w jakieś ciężko dostępne miejsce, by zdobyć skarby ze skrzyni i dodatkowe doświadczenie.

Typów przeciwników zbyt wiele nie ma, ale to nie przeszkadza, gdyż ekipa Frozenbyte najeżyła swoje poziomy dziesiątkami zagwozdek logicznych, zarówno prostszych, jak i trudniejszych w przypadku ukrytych skrzyń. Etapy są zróżnicowane i choć czeka nas przeprawa przez aż 20 leveli, ani na chwilę nasze mózgi nie znudzą się oglądając tła czy kombinując nad etapami platformowymi. Choć ukończyłem już kiedyś Trine 2 i Goblin Menace, ponowne przejście tego wszystkiego na PS4 nie było dla mnie nudnym doświadczeniem, a przyjemnym powrotem do świetnej produkcji.


W sumie dopiero z bliska widać, że to nie next-gen.

Jak na indyk…
To pod względem oprawy audiowizualnej mamy istne święto dziękczynienia. Oczywiście nie znajdziecie tu tekstur w ultrawysokiej rozdzielczości - to nie jest gra przygotowana pod nową generację, a raptem port. Ale teraz wszystkie ustawienia są ustawione na jak największą liczbę detali, gra nie ścina nawet na ułamek sekundy również przy największym natężeniu walk i efektów w tle, a to wszystko przy Full HD i świetnej płynności 60 klatek na sekundę. Trine 2 może wyglądać równie pięknie jedynie na PC przy odpowiednich podzespołach.

Gdy do tego dodacie genialną ścieżkę dźwiękową, akuratnie dopasowane głosy - z należycie nagranym dubbingiem - nie ma najmniejszych wątpliwości, że gracie w jedną z najbardziej urokliwych gier, jakie na świat wydał ostatnio przemysł gier wideo. Na PS4 zaś to wszystko po prostu oczarowuje w każdej sekundzie gry. Oprawa audio bez problemu dorównuje, jeśli wręcz nie prześciga grafiki w Trine 2.


Wasze mózgi będą miały co robić, zapewniam.


Plus na plusie
Trine 2: Complete Story to najlepsza edycja, jaką można zdobyć na rynku. Jeśli macie solidnego blaszaka, odpalcie grę na nim. Jeśli zaś jesteście posiadaczami PS4 od czasu, kiedy gra była za free w ramach abonamentu PS Plus, możecie się grą cieszyć za darmo! A nawet i bez tego warto tytuł zakupić. Jeśli będziecie mieć ochotę na speedrun, gra zajmie Wam raptem kilka godzin. Wymaksowanie zmusi Was do kilkunastogodzinnej przeprawy, przy czym niektóre obiekty są tak zręcznie ukryte, że przyjdzie Wam przechodzić niektóre poziomy po kilka razy.

Zalety i wady
+ grywalność
+ oprawa audiowizualna
+ świetne w singlu i multi
- przewidywalna fabuła
- z rzadka bugi

Moja ocena: 9/10

komentarzy: 013 września 2014, 09:51

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl