avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Drizzt Do'Urden - ciąg dalszy nastąpił

Ostatnia już notka z serii o Drizzcie, chociaż pewnie jeszcze ten mroczny elf powróci na mojego GSa, gdy przyjdą nowe refleksje na jego temat, zwłaszcza po lekturze kolejnych tomów. Bez owijania w bawełnę, oto jak na rivvila z Ziemi wpłynął ten ilythiiri z Torilu:

Biały Drow
"Zaprawdę większe są przyjemności, które można dzielić." - ten cytat stał się jednym z moich głównych mott życiowych. Nie trzeba zbyt wiele w tej kwestii, jak sądzę, tłumaczyć. Ale tak troszeczkę: miłość najważniejsza, zaraz za nią idą przyjaciele. Dla nich się poświęcić mogę w każdej chwili i nie ważne, czy i ile mnie to będzie kosztować. Ponadto (kto doczytał, ten wie, o co chodzi) mimo potencjalnego afektu do kogoś, w przypadku odkrycia, że ta osoba jest w związku, jest on dla mnie sferą nienaruszalną, swoistym sacrum, które jest nietykalne.
Byłem wychowywany tak, że dobro stało wartością przewodnią w moim życiu. Po lekturze książek o Drizzcie to się we mnie tylko jeszcze bardziej ugruntowało. Ponadto, choć niektórzy (zwłaszcza pesymiści) mogą to uznać za głupie, postanowiłem walczyć o każdą słuszną sprawę do końca, nawet pomimo przeszkód lub wręcz gdy zwycięstwo wydaje się niemożliwe. Zawsze wierzę, że dopomoże mi po prostu szczęście i dam radę. Poza tym doszedłem do wniosku, iż warto zamykać sprawy, które są niedokończone.
Na koniec zostawiłem fascynację postacią tego drowa i Podmrokiem, czy ogólnie Zapomnianymi Krainami. Tutaj parę słów od siebie dodali HaatreT (granie w RPGach "zręcznym, lekkozbrojnym operatorem dwóch mieczy") oraz Thor84 (pokochanie świata FR). U mnie to poszło jeszcze krok dalej, gdyż nawet zacząłem się uczyć języka mrocznych elfów. Samym światem FR zafascynowałem się już po spotkaniu z grami Baldur's Gate oraz Icewind Dale (IwD jest oparty właśnie na książkach Salvatorego o Drizzcie, jakby ktoś nie był tego świadomy). Jeszcze w związku z moją fascynacją: mój awatar jest Drizztowy, ksywa Karfein zawiera sufiks -fein, który jest typowy dla męskich drowich imion, a ponadto zwę się czasem Białym Drowem, na skutek tego, że zdarzało mi się kiedyś utożsamiać pod pewnymi względami losy Drizzta ze swoimi. To chyba już wszystko, jeśli chodzi o mnie.

Na koniec dodam, że czasem nawet jeśli książki te nie zmieniają nic w człowieku to jednak skłaniają czytelniczkę/czytelnika do pewnych przemyśleń, co potwierdzili jevraik oraz Thor84. Dziękuję wszystkim za wkład w stworzenie tych wpisów oraz komentarze.

komentarzy: 619 lutego 2009, 22:56

6 komentarzy do tego wpisu:


antihero : 19 lutego 2009, 23:12

jestem jak na razie na półmetku trylogii mrocznego elfa i jak na razie nie wpłynęła na mnie ta książka jakoś znacząco, jest bardzo wciągająca, ale przyznam się(i nie mam tutaj zamiaru się w jakikolwiek sposób przechwalać), że ważność i wyższość wartości po stronie których stoi Drizzt udało mi się odkryć wcześniej również - jak ów drow - przy pomocy przyjaciół i widocznej potrzeby kogoś, kto częściowo kosztem siebie naprawi sytuację:) daleko mi do utożsamiania się z najmłodszym Do'Urdenem jednak widzę w jego zachowaniach całkowitą słuszność i logikę:)
pozdrawiam ;]
odpowiedz

kitek0101 : 20 lutego 2009, 14:57

Co do ostatniego akapitu: jeżeli skłaniają do przemyśleń to coś zmieniają. Może to nie jest widoczna zmiana, tylko taka "tyci-tyci" :), ale jednak... Tak mi się przynajmniej wydaje.
odpowiedz

Karfein : 20 lutego 2009, 16:43

W sumie racja, ale ja tak to odczytałem z komentarzy - że skłoniło do przemyśleń... ale najwidoczniej pozostano przy wcześniejszych opiniach itp. Jeśli się mylę - skorygujcie mnie bez litości ;)
odpowiedz

HaatreT : 21 lutego 2009, 15:38

Język mrocznych elfów. Nigdy nie wydawało mi się potrzebne do czegokolwiek uczenie się fikcyjnych języków...
Hm. Biały Drow. trochę dziwne.
...
Podsunąć ci pomysł na następny wpis? :)
...
To podsunę: motyw pojedynku. Wiesz kto z kim ;)
odpowiedz

Jaba : 21 lutego 2009, 17:58

[Treść komentarza usunięta przez autora bloga]
odpowiedz

Karfein : 21 lutego 2009, 18:29

Usunąłem komentarz ze względu na spoilera.
Nieusunięta część komentarzu TetraGramatona:
Artemis Entreri vs Drizzt [to i tak jest oczywiste i było wcześniej podane - dop. autora]. [...] No ale nie znam jeszcze historyjek żeby czarne charaktery wygrywały gdzie powieść kończy się sukcesem zła. KICZ i kolorowe wyidealizowanie. Kiedy czytałem bitwy przyjaciół mrocznego elfa to widać bez głębszego wpatrywania się że jest naciągana. U Salvatora to by nawet stukli 1528 wysokich magów i kapłanek z podmroku.
[...]
Co do Białego Drowa - kumpel kiedyś stwierdził, że jestem jak Drizzt w negatywie, tylko, że nie mam długich włosów. Stąd pomysł na takie określenie. Nie ma to nic wspólnego z tamtym artefaktem - zbieżność przypadkowa.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl