avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Zapowiedź: South Park: The Stick of Truth

south park, Zapowiedź, gry wideo, cRPG, South Park: The Stick of Truth

Obsidian Entertainment ma niemały talent do kontynuowania już rozpoczętych marek gier wideo. Z nowymi też jest dobrze, ale dotąd nie parali się takim uniwersum jak South Park. Chyba każdy przyzna, że to nie jest łatwy kawałek chleba. Co innego jednak, kiedy sami twórcy serialu przychodzą do Obsidianów i proszą o grę.


Epickie sceny!

Kredyt zaufania
Trey Parker i Matt Stone – twórcy serialu South Park – zwrócili się bezpośrednio do Obsidian Entertainment, by ci stworzyli grę na bazie ich serialu. Kiedy ekipa udowodniła, że jest w stanie oddać klimat South Park w grze, przede wszystkim zachowując grafikę 2D, postanowiono nawiązać stałą współpracę. Scenariusz naturalnie napisali autorzy oryginału, zaś realizacją konceptu zajęli się Obsidiani. Historia jest z początku dość banalna – rodzina w postaci matki, ojca i synka przeprowadza się do tytułowej mieściny. Dlaczego tam… uciekli? Tego dowiemy się w trakcie gry. Synek za namową rodzicieli wychodzi nawiązać nowe znajomości, zdobyć przyjaciół, odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dość dosłownie, bowiem młody trafia w sam środek wojny ludzi i elfów, którzy walczą o tytułowy… NIE! Odmawiam oficjalnie używania polskiego podtytułu w postaci Kijek Prawdy, kiedy nawet po zwiastunach wyraźnie widać, że to jest PATYK. Ba! Wydawca tak się postarał, że w trailerze polskim zieje wielki napis „niwersum”. Ubisoft Polska – proszę, dajcie przy instalacji możliwość gry w oryginale. Tak więc toczy się przebierana zabawa polegająca na walce o potężny artefakt, Patyk Prawdy, dzięki któremu można władać wszechświatem. Ot tak.


Epickie walki!

Klasyczny jRPG
Zanim fabuła rozwinie się na dobre – wraz ze zwrotami akcji i absurdami typowymi dla serii South Park – przyjdzie nam wybrać imię, dostać dość nieprzyjemne przezwisko oraz wybrać profesję. Są cztery klasy postaci do wyboru, dość typowe w postaci wojownika, czarodzieja i złodzieja oraz jedna niebywale oryginalna – Żyd. Każda z tych opcji cechuje się odpowiednimi umiejętnościami, ekwipunkiem, no i również wyglądem. Sam gameplay przypomina Final Fantasy – swobodna eksploracja, dialogi, zbieranie questów pobocznych, wypełnianie zadań głównej linii fabularnej z walką w trybie turowym, gdzie obserwujemy wszystko z boku i dostosowujemy akcje do sytuacji na polu walki.

Ustawienie przeciwników ma znaczenie, bo bez broni dystansowej nie możemy rzucać się na oponentów chronionych przez awangardę. Należy też zwracać uwagę na to, czy wróg przyjął jakąś postawę – obronna, ripostowanie bądź odbijanie strzał – i dostosować do tego ataki i używane skille. Broni jest dziesiątki, jak nie setki, umiejętności też sporo, a zabawy przy samym używaniu umiejętności jest sporo. Oczywiście część jest dość naturalna, jak Proca Dawida w przypadku Żyda. Zdobywanie doświadczenia i poziomowanie postaci będzie więcej niż czystą przyjemnością. Jeśli doliczyć do tego dziką fabułę rodem z South Park, nad czym ściśle czuwają sami autorzy serialu – o tę część gry w ogóle nie boję ani trochę. Byle tylko zbyt miękkim tłumaczeniem tego nie zniszczono, bo Ubisoft już mnie nieraz zirytował nie tłumaczeniem przekleństw, jak w przypadku serii Assassin’s Creed.


Epickie... lokacje...

South Park!
Co tu dużo mówić, wystarczy spojrzeć na zrzuty ekranu czy zwiastuny, by przekonać się, że wizualnie to jest South Park w najczystszej postaci. No ale nie dziwota, skoro pieczę nad wszystkim trzymają twórcy serialu. Nieco inaczej jest z oprawą audio, bo tutaj bywa dość epicko, jak na trailerach zresztą słychać. Muszę jednak przyznać, że nie psuje to w jakikolwiek sposób klimatu kreskówki. Można się za to lepiej wczuć w LARP rozgrywany dość na poważnie przez dzieciaki z miasteczka. W tej kwestii jednak niech każdy wyrobi swoje własne zdanie.

Już wkrótce
South Park: The Stick of Truth ukaże się na świecie już 4 marca 2014. 3 dni później zawita do Europy, w tym do Polski. Nie ma się co obawiać o termin premiery, bo 12 lutego ogłoszono, że gra osiągnęła złoty status, czyli zakończono produkcję – nie licząc, rzecz jasna, rozmaitych łatek, jakie ujrzą światło dzienne po premierze oraz tłumu DLC, które już teraz twórcy zdążyli zapowiedzieć. Liczne przekładanki daty premiery stały się nawet okazją do drwin w kilku odcinkach w samym serialu, gdzie kpiono z pre-orderów itp. Myślę, że fani South Park tym razem nie będą mieli powodów do narzekań, nawet jeśli tu czy tam znajdzie się bug, albo rozgrywka będzie się nieco ciągnąć. Reszta świata też winna bawić się wybornie, o ile kiblowy humor, który zawsze skrywa drugie ambitne dno, ich nie odstraszy wierzchnim smrodem.


Czy uda się uratować księżniczkę?

Prognoza: 8,5/10

komentarzy: 124 lutego 2014, 10:14

1 komentarz do tego wpisu:


skyline20 : 24 lutego 2014, 12:06

Ach, South Park... Nie jestem jakimś wielkim fanem serialu, ale muszę przyznać, że niesamowicie spodobał mi się ten pomysł i wykonanie. Całość prezentuje się niezwykle miodnie i pozostaje tylko czekać na przyjście preordera :D
Zaś co do polskiej i angielskiej wersji językowej to też mam nadzieję, że uda się zagrać w oryginale. Jeśli dobrze kojarzę to wersja pudełkowa jest na Steam, a to oznacza, że język można zmienić.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl