avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: 9.03m

9.03m, gry wideo, gry pc, FPP, indie

Twórcy coraz częściej wykorzystują medium gier wideo jako formę dzieła sztuki bądź unikatowe doświadczenie. 9.03m wydaje się łączyć obie te funkcje w krótkotrwały tytuł, który jednak na długo zapada w pamięć i serce gracza.


Piękna sceneria już na wejściu.

Nie mam zamiaru się zbytnio rozpisywać, bowiem zepsułbym wtedy cały urok odkrywania tego, co 9.03m ma do zaoferowania. A do zaoferowania wbrew pozorom ma dość wiele, o ile otworzymy serca i umysł. Jak zapewne wielu z Was pamięta, w 2011 roku Japonia mocno ucierpiała ze względu na tsunami, co kosztowało życie ponad 15 tysięcy osób. Wszystko przez tytułowe trzęsienie ziemi o mocy 9,03m magnitudy, a katastrofy tego rzędu zdarzają się średnio raz na 10-50 lat. Gracz wciela się w nieokreśloną postać, która nieokreśloną porą (prawdopodobnie wieczorem) spaceruje po plaży Baker Beach w San Francisco i odnajduje przedmioty należące do ofiar tsunami, jakie zostały wyrzucone przez fale na brzeg.

Do każdego obiektu docieramy z łatwością dzięki lekkim podświetleniom co parę kroków, co wskazuje nam wyraźnie drogę. Oddalenie się na zbytnią odległość zwyczajnie kończy rozgrywkę. Po odszukaniu przedmiotu, jaki uprzednio jest wizualizowany przez poprzednich posiadaczy, naszym zadaniem jest znalezienie znaku motyla. Po tym odkryciu fala cofa się, ujawniając kolejną rzecz do wydobycia z piasku. Wśród obiektów znajdziemy piłkę, dziecięcą lokomotywę, obrączkę czy gondolę dla dziecka. Każdy przedmiot niesie ze sobą historię, jaką jednak musimy sobie dopowiedzieć sami na podstawie znaleziska. Po każdej historii ujrzymy motyla lecącego ku następnemu przedmiotowi, jaki zostanie odkryty dzięki cofającej się fali. Jednak największa siła 9.03m tkwi w ostatniej scenie, kiedy to ciężko powstrzymać łzy wzruszenia na wspaniały widok czekający nas u końcu tej krótkiej podróży.


Za każdym razem motyl prowadzi nas do następnego przedmiotu.

Czy to gra, czy to doświadczenie?
9.03m to wspaniałe doświadczenie bardziej niż gra. Emocje, jakie budzi, potęguje odpowiednio dobrana oprawa audiowizualna. Kolorystykę utrzymano w ciemnoniebieskiej tonacji, zaś muzyka to tło w postaci nienarzucających się dźwięków pianina. Niestety to przeżycie jest bardzo krótkie. Jeśli postanowimy się rozglądać, chodzić trochę poboczną ścieżką, przyglądać skałom i falom, spędzimy przy 9.03m jakiś kwadrans, może 20 minut. Jeżeli natomiast zechcemy iść prosto do celu za każdym razem, możliwe, że dobrniemy do końca w 10 minut. Nie ma jednak tego złego, bo w sercu gra pozostanie na znacznie dłużej.

Czy warto kupić tę grę dla tych kilku lub kilkunastu minut? Myślę, że można dać się skusić, bowiem cena to raptem 1,99€, przy czym połowa dochodów przeznaczona jest dla organizacji Aid For Japan opiekującej się sierotami po tsunami. Kiedy koszt produkcji 9.03m się zwróci, wszystkie profity ze sprzedaży będą przekazywane na organizację charytatywną. To wspaniała inicjatywa i powinniśmy ją wesprzeć, jeśli tylko stać nas na taki wydatek. Zwłaszcza że takich tytułów brakuje na rynku. A to błąd, bo pozwalają one tchnąć w człowieka nieco więcej wiary w ludzkość. Pozostaje mi tylko podziękować Space Budgie za pomysł i realizację.


W dużej mierze to my wymyślamy fabułę gry.

Zalety i wady
+ wzruszająca
+ końcówka
+ niska cena
+ oprawa audiowizualna
- bardzo krótka

Moja ocena: 9/10

komentarzy: 011 stycznia 2014, 03:35

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl