avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Zapowiedź: Killzone: Shadow Fall

Killzone, PS4, gry wideo, FPS, Playstation 4

Ze startowymi tytułami nowych konsol bywa różnie. Przeważnie mają jednak one jedną prostą przewagę. Jest ich na tyle mało, że łatwo się wybić. Tym łatwiej, jeśli seria liczy sobie 5 udanych produkcji, a następna zapowiada się co najmniej dobrze. Przyjrzyjmy się, co nas czeka już za pół miesiąca, a Amerykę za parę dni.


Czy tylko ja węszę romans?

Nie został kamień na kamieniu
Akcja została osadzona 30 lat po wydarzeniach z Killzone 3. Planeta Helghan została zniszczona, ale dobrzy Vektanie nie pozostawią ludzi w potrzebie bez pomocy. Uchodźcy ze zdewastowanej rodzimej ziemi znaleźli nowy dom na planecie swych zażartych wrogów. Oczywiście stosunki między nimi są chłodne, a zawarty pokój dość kruchy. Nic dziwnego, że pomiędzy niesprzyjającymi sobie frakcjami postawiono wielki mur obronny. Tak na wszelki wypadek. Jednak nawet to nie jest w stanie powstrzymać niewypowiedzianej chęci zemsty za zniszczony dom. Nienawiść duszona w Helghastach od dzieciństwa teraz znajdzie ujście. Przyszedł czas zemsty, cios wymierzony w samo serce – stolicę planety dotychczasowych „dobroczyńców”, Vekta City. Na dobry początek, bo by obronić nowy dom, bez znienawidzonych sąsiadów, gotowi są dopuścić się ludobójstwa.

W grze wcielamy się w Lucasa Kellana, członka elitarnej grupy żołnierzy ISA, mianowicie Shadow Marshalla (Marszałka Cieni) – wcześniej mieliśmy szansę już pokierować taką postacią w pierwszym Killzone na PS2 i w remasterze HD na PS3, dla zapominalskich: była to Luger. Zadaniem gracza będzie powstrzymać konflikt, zanim przerodzi się w otwartą wyniszczającą wojnę domową, na jakiej zależy nawet niektórym ugrupowaniom Vektan… Dla odmiany członkini wywiadu Helghastów, Echo, będzie próbowała powstrzymać to szaleństwo. Gdzie w tym wszystkim jest gracz, czy będzie mieć wpływ na wydarzenia, jaka będzie jego misja? To wszystko czeka na odkrycie.


Tęskniłem za tymi barwami w serii.


Sprawdzone schematy
Nie mogę powiedzieć, bym oczekiwał jakichś gruntownych zmian w rozgrywce w tytułach nowej generacji. I na razie w zapowiedziach twórców też nie ma niczego zbyt odkrywczego. Mamy rdzeń rozgrywki strzelaniny pierwszoosobowej naszprycowany mocno fabułą i filmowymi scenami. Są efektowne przeloty, eksplozje, czy i na ile będziemy wtedy kontrolować gameplay, okaże się w praniu. Poza tym będzie to stary dobry FPS z tym, że podobno będziemy mieć wybór, czy iść na pałę i strzelać we wszystkich dookoła, czy też postarać się po cichu rozegrać misje oraz w jakiej kolejności wykonać cele. Czy poza trofeami będą z tego cichego zabijania jakieś korzyści? Raczej nie oczekiwałbym po Killzone: Shadow Fall możliwości pokroju serii Deus Ex, aczkolwiek miło przywitałbym kilka dróg do celu. Nowością, jaka rzuca się najbardziej w oczy jest chyba wykorzystanie drona bojowego (kilka funkcji, z jakich skorzystamy za pomocą komend wydawanych przez touchpad) lub radaru - specjalności Shadow Marshalli. Okażą się przydatne w walce z mocniejszymi Helghastami, jacy przez ograniczenie liczby militarnego personelu postawili na lepsze wyszkolenie oraz wyposażenie żołnierzy. Iluzje, nowe bronie, zwiększona zwinność – tego możemy oczekiwać. Sami też nie pozostaniemy bez wsparcia. Poza starymi broniami i skillami wspomnianymi powyżej możemy liczyć na pomoc towarzyszów broni i nowy oręż jak np. połączenie karabinu snajperskiego i maszynowego.


Kaskaderom muszą teraz nieźle płacić.

Multiplayer to już w zupełności stare dzieje. Podział na klasy postaci, różnice w ich zdolnościach i ekwipunku, nabijanie punktów doświadczenia, odblokowywanie nowych elementów… Szczerze to na razie najsłabsze ogniwo patrząc po zwiastunach i czytając notki na blogu Guerrilla Games. Nie ma po prostu w trybie wieloosobowym nic odkrywczego, co by zawojowało serca graczy i godnie mogło reprezentować możliwości nowej generacji. Chyba że to tylko mylne wrażenie i tak naprawdę i tutaj wszystkich wciągnie, jednak śmiem w to wątpić. Pozostaje mieć nadzieję, że się bardzo mylę w tej kwestii.

Next-gen?
Rzecz jasna, jest postęp wizualny. Są szczegółówe tła, żywe otoczenie, płynność, ogólnie rozmach na wszelkich prezentacjach. Choć gameplay przedstawia się dość podobnie do poprzedniej generacji, tak oprawa stoi tutaj na najwyższym poziomie. Oczywiście przekonamy się po premierze, czy nie ma słabszych lokacji, postaci i miejsc, jakichś wpadek, ale na dotychczasowych zwiastunach wszystko dotychczas grało doskonale. Oczywiście znalazło się więcej szybkich przelotów przez rozległe i pełne drobnych detali miejsca, wiele zawalających się budowli, żywa flora. Słowem nie da się narzekać, a i też przez wzgląd na poprzednie części Killzone oraz aktualne trailery mogę powiedzieć, że zapowiada się co najmniej bardzo dobrze. Czy będzie wręcz wyśmienicie, przekonamy się za kilka dni po premierze konsoli Sony PlayStation 4 w Ameryce.


Ilość trailerów mi już tę scenę zabiła.

Prognoza: 9/10

komentarzy: 012 listopada 2013, 23:26

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl