avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Zapowiedź: Divinity: Dragon Commander

Zapowiedź, Divinity, gry wideo, strategie, RTS

Nie da się ukryć, że hybrydy nieraz stanowią czarne konie rynku gier wideo. Co się jednak może stać, jeśli połączymy nie tylko strategię turową i czasu rzeczywistego, ale również dorzucimy do tego elementy zręcznościowe i cRPG? Sprawdźmy w zapowiedzi.

Tradycji staje się zadość
Historia przedstawiona w Divinity: Dragon Commander nie jest jakoś specjalnie odkrywcza, aczkolwiek niesie lekką bryzę świeżości. Niestety na tym się kończy. Umiera władca, zostawiając imperium dzieciom. Te niezbyt ze sobą pogodzone walczą o sukcesję. Jako że gdzie iluś się bije, tam korzysta osoba trzecia, Maxos – mag znany nam z Divinity II: Ego Draconis – przybywa do protagonisty, bękarta imperatora, by ten zakończył konflikt w bardzo prosty sposób: pokonując pozostałych pretendentów do tronu. Bohater główny jest półsmokiem, ale to nie znaczy, że wszystko pójdzie łatwo. Dzieci władcy sprzymierzyły się z demonem, dzięki czemu będą korzystać z technologii rodem z innych tytułów steampunkowych.


Jakbym widział jakieś Europa Universalis.

Mieszanka do kwadratu
Divinity: Dragon Commander łączy w sobie aż 4 gatunki gier. To już nie hybryda, to wręcz chimera. Przyjrzyjmy się bliżej temu, jak będzie wyglądać rozgrywka. Przede wszystkim znane i lubiane elementy strategiczne. W trybie turowym będziemy rozwijać technologię, wznosić budowle w prowincjach, przerzucać wojska na inne obszary, odpierać ataki wroga oraz najeżdżać pozycje przeciwnika. Istna seria Total War albo z innych przykładów Emperor: Battle for Dune. Pytanie, czy w przypadku walk będzie zawsze chodzić o wycięcie oddziałów nieprzyjaciela w pień, czy też znajdzie się miejsce na jakieś eskorty ważnych osobistości, utrzymanie pozycji strategicznych przez jakiś czas, odbicie zakładników i takie tam. Powinno znaleźć się miejsce dla tychże opcji, zwłaszcza że w grze wielką rolę będzie odgrywać polityka, o czym za chwilę.

Walkę w czasie rzeczywistym można oczywiście pominąć przyciskiem ‘auto’, ale sprawdźmy, czego można dokonać, decydując się na osobiste dowodzenie oddziałami. Liczba jednostek na danym obszarze jest ograniczona, więc należy przede wszystkim nie bawić się w rzucanie mięsem armatnim pod fortyfikacje wroga. Początkowo wojska są tak liczne, jak to było reprezentowane na mapie ogólnej w trybie turowym. Da się rekrutować małą armię podczas bitwy, jednak nie na tym należałoby się skupić. Niestety na razie po filmikach wynika tyle, że warto jedynie nie posłać lądowych oddziałów przeciwko powietrznym, a odpowiednio duża liczba jednostek zrobi już swoje. Chyba że technologia będzie leżeć, morale kuleć, a głównodowodzący pokpi sprawę.


Przypomina się nieco Sacrifice, tylko smoczy.

A na czym może polegać element zręcznościowy? Otóż podczas bitwy można dynamicznie przełączać się pomiędzy trybem RTS i TPP. Jako półsmok możemy osobiście dopilnować, by nasze oddziały spełniły swoje zadanie. Nie tylko możemy ziać ogniem i siać zamęt w armii wroga, ale również wspierać wojska po naszej stronie, czy to lecząc je, mobilizując do walki, bądź chroniąc. Rzecz jasna, każdy smok dupa, kiedy wrogów kupa, więc nie należy się pchać samemu w wir walki, chyba że przeciwnikowi zostały już same siuśki. Albo nasza postać została wypoziomowana do granic możliwości. Już tutaj bowiem zaczynają się kłaniać elementy RPG, ale większą z nich frajdę będziemy mieć w polityce.

Najciekawiej zapowiadają się jednak decyzje polityczne. Co ciekawe, nie będą się jedynie ograniczać do wyboru paru opcji, jakichś tam taktyk i koniec. Twórcy z Larian Studios poszli o kilka kroków dalej. Przede wszystkim wszystko będzie przedstawione w rozwiniętych dialogach jak w rasowych cRPG-ach. Nie tylko poprzekomarzamy się z podwładnymi, ale i będziemy mogli poflirtować z księżniczkami innych ras. Macie chrapkę na krasnoludzicę, a może jednak elfia piękność? Wszystko ma swoje konsekwencje polityczne, wady i zalety. Jesteśmy za homoseksualistami? Super, ale konserwatyści i pobożni obywatele mogą się sfochać. Równouprawnienie kobiet i mężczyzn? Ok, ale ponownie niektórym się to może nie spodobać, a i skarbiec nie będzie już tak pełny jak przedtem. Poza tym do rozpatrzenia będą jeszcze interesy ambasadorów innych ras: krasnoludy, elfy, jaszczury, chochliki czy nieumarli (akurat ta rasa wydaje mi się nieco kontrowersyjna…).


Czemu mam wrażenie, że wielu wybierze elfkę za żonę?

Gra na wiele lat?
Divinity: Dragon Commander łączy w sobie wiele cech, przez co poskąpiono nieco grafice, aczkolwiek zdecydowano się na nierealistyczną stylistykę mogącą pomóc wybronić się produkcji przez kilka lat w kwestii oprawy wizualnej. Jeśli chodzi o udźwiękowienie, fani serii Divinity nie powinni mieć powodów do narzekań, gdyż poczują się jak w domu. Jak zwykle, na autora soundtracku wyznaczono Kirilla Pokrovsky’ego, który z pewnością zadba o charakterystyczny nastrój Divinity, jak również zagrzeje do walki podczas trybu RTS bądź TPP.

Już wkrótce przekonamy się, jak wyjdzie Divinity: Dragon Commander w praniu. Daję dość pozytywną prognozę, ponieważ zapowiada się fajnie, jednak odejmuję na start 2 oczka, bo przy takiej złożoności rozgrywki na pewno przekradnie się trochę bugów, niby ma być nieliniowo, ale z tym może być też różnie względem zróżnicowania rozgrywki i zakończeń. O tym, czy słusznie postępuję w tej chwili, przekonamy się już 6 sierpnia tego roku, kiedy to gra zostanie wydana. Byle byśmy nie musieli czekać paru miesięcy na ulepszone wersje, jak to miało miejsce w przypadku Divinity II.


Co jest fajniejsze niż smok? Smok z jetpackiem!

Prognoza: 8/10

komentarzy: 119 lipca 2013, 21:55

1 komentarz do tego wpisu:


Bodzio-gracz : 21 lipca 2013, 23:04

Gra zapowiada się bardzo ciekawie i widowiskowo - Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko oczekiwać na oficjalną premierę :-).
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl