avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Zapowiedź: Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3

Zapowiedź, gry wideo, PS3, naruto, naruto shippuuden

Jak co roku (wyłączając 2009), otrzymujemy kolejną część Naruto z serii Storm. Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Generations poszedł w nieco innym kierunku, udostępniając grywalne postaci sprzed Shippudena, a część fabularną wypychając zwykłymi walkami przerywanymi wstawkami anime specjalnie stworzonymi na potrzeby gry (przy czym większość się dublowała z oryginałem). Co będzie oferować trzeci Storm?


Jedna z piękniejszych walk w serii Storm.

Czwarta Wielka Wojna Shinobi
Jeśli ktoś jest po tyłach z historią Naruto i chce uniknąć spoilerów, radzę przejść dalej. Otóż Tobi sprzymierzony z Kabuto z wielotysięczną armią klonów Białego Zetsu ruszają na wielkie państwa, czego celem jest przechwycenie Killer Bee i Naruto, by zdobyć czakrę ośmioogoniastego i dziewięcioogoniastego. Warto zaznaczyć, że część historii, która została przedstawiona w Generations, nie zostanie pominięta w Storm 3, zatem możemy oczekiwać ciekawych walk z QTE w roli głównej i wyśmienitą reżyserią. Tak więc będziemy bronić wioski Konoha przed natarciem Kyuubi i zamaskowanej postaci, wraz z Sasuke napadniemy na zgromadzenie wszystkich Kage, a także Konan zmierzy się z Tobim. Jeśli chodzi o zasięg historii, na pewno przyjdzie nam stanąć do walki z Itachim, Nagato, a nawet statuą Gedou Mazou.


Karczemne bijatyki na dworze.

W Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3 wróci tryb fabularny znany z Naruto: Ultimate Ninja 5 czy Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 2. Będziemy mogli przemierzać krainy, wykonywać zadania poboczne, wcielać się w różne postaci – w tym nawet w Kushinę, matkę Naruto, co jednak nie potwierdza, że będzie można nią walczyć. Z Naruto: Ultimate Ninja 5 powrócą też walki masowe, np. z siedmioma miecznikami Mgły, oddziałami Zetsu, samurajów bądź Ginkaku i Kinkaku. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że będą lepiej zrealizowane niż w NUN5, gdzie to panował totalny chaos, a animacje kulały. Nie jest jeszcze do końca potwierdzone, czy przyjdzie nam walczyć z Madarą Uchihą, ale to już kwestia dni, więc jakoś doczekamy. Według trailera przyjdzie nam też w pewien sposób dobierać, na jakich frontach walczymy najpierw, co być może będzie zmieniać poziom trudności późniejszych walk.


Za dużo Godzilli i Daimosa...

Do wyboru, do koloru
W grze ma być dostępne ponad 80 grywalnych postaci, i to bez oszukiwania jak w przypadku z Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm Generations, gdzie wrzucono kilkanaście postaci sprzed Shippudena. Jeśli to prawda, będziemy mieć do czynienia z naprawdę imponującym repertuarem postaci, a możliwości będą niezliczone ze względu na fakt, że teraz walki drużynowe mają być zaopatrzone w skoordynowane serie ataków. Co więcej, poza ograniczeniem jutsu podmiany dorzucono do aren elementy, które można zniszczyć (skrzynki, deski, rusztowania itp.), a także powróciły wyrzucenia poza arenę znane chociażby z Naruto: Ultimate Ninja 3, z tym, że tym razem przed wyrzuceniem może uratować nas shinobi ze wsparcia. Co ciekawe, jeśli zakończymy walkę poprzez ultimate jutsu, dorzucony będzie obraz i jakiś cytat walczącego. Mam tylko nadzieję, że w takim przypadku przeciwnik nie będzie widoczny po animacji, co rodzi absurdalne sytuacje, jak wchłonięcie przez mangekyo sharingana, po czym postać pokazuje się na arenie tylko po to, by się przewrócić.


Prawie jak Rasengan.

Wśród grywalnych postaci warto zaznaczyć, iż wreszcie dane będzie nam pokierować wszystkimi jinchuuriki, od Gaary, przez Utakatę, po Naruto. Co więcej, Naruto będzie dostępny także w trybie sojuszu z Kuramą, zatem podobnie do Killer Bee. Z ciekawostek odnośnie walk, bestie ogoniaste będą miały dodatkowy ruch, a mianowicie bombę z czakry. Po raz pierwszy w serii na ekranie ujrzymy także krew w postaci śladów na postaciach i mało widocznych odprysków podczas ciosów, co jednak jest tylko estetycznym dodatkiem, bez żadnego wpływu na rozgrywkę, ani ograniczenia wiekowe. W trakcie fabularnych walk będziemy mieli także możliwość wyboru, czy chcemy toczyć walkę normalnie, czy też z naciskiem na przeszłość, co zmieni barwy na odcienie sepii i zmieni bohaterów na ich odpowiedniki sprzed lat.


Ta atrakcja tylko w Japonii (przynajmniej na razie).

Next-gen anime
Co się tyczy oprawy audiowizualnej, nie ma tu większych zmian. To wciąż świetnie odwzorowane anime przeniesione skutecznie do wirtualnego trójwymiarowego uniwersum. Animacje są płynne, z rzadka tylko widać małe niedociągnięcia, gdy walczą postaci różnie ubrane bądź odrębnych wielkości (trzymanie w powietrzu miast za szaty itd.). Cieszy fakt, że jak zwykle będziemy mogli wybrać pomiędzy oryginalnym japońskim dubbingiem, a angielskimi głosami. Nadto jak zwykle będziemy mogli usłyszeć zupełnie nowe kompozycje stworzone na potrzebny Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 3, które jednak bardzo wiernie oddają ducha soundtracku anime. Po ograniu wersji demo już teraz ślinka mi cieknie na ścieżkę dźwiękową. Zresztą widać wybornie na zwiastunach, że w kwestii grafiki i udźwiękowienia nie ma się chyba, co martwić.


Ultimate jutsu będą robić wrażenie, oj tak...

Że ile?
To nie żart. Twórcy zapowiadają, że kampania fabularna ma wystarczyć na około 50 godzin, co może być realne ze względu na rozpiętość historii, jaką ogarnie nowe Naruto. Gdy Wam będzie i tego mało, pozostaną jeszcze rozmaite wyzwania oraz rozbudowany tryb multiplayer z turniejami oraz innymi atrakcjami do odblokowania. Czwarta Wielka Wojna Shinobi w Europie, w tym w Polsce, rozpocznie się na konsolach PS3 i X360 już 8 marca. Do zobaczenia na polu bitwy!

Prognoza: 9/10

komentarzy: 025 lutego 2013, 14:22

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl