avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Zapowiedź: DRM: Death Ray Manta

Zapowiedź, gry wideo, PC, indie, DRM

Czyżby kolejna gra z ukochanym przez graczy zabezpieczeniem? Nie, to tylko zbieżność nazw zapewne mająca na celu zwrócenie naszej uwagi na grę. Zapowiadającą się całkiem ciekawie grę. W której możemy wiele pozmieniać.


Ciekawe, czy gra się przyjmie w kręgu katolickim...

DRM bez DRM-u
Nie ma czasu na fabułę. Zwłaszcza że pełna wersja ma oferować jej całkowitą dowolność. DRM: Death Ray Manta to arena shmup, czyli strzelanka z ograniczonym polem do popisu w kształcie prostokąta. Stanowi duchowy sequel dla Synco i Squid Harder tegoż autora. My kierujemy mantą zwaną diabłem morskim (taka płaszczka w każdym razie) w kosmosie i strzelając do przeciwników starających się nas zniszczyć, wypada zdobyć kosmiczny tiffin, taką przedobiadową przekąskę. Jeśli wybijemy nieprzyjaciół przed zdobyciem tiffina, przechodzimy do następnego poziomu, a nasz licznik punktów będzie mniejszy na końcu o jeden punkt. Punkty zdobywamy za kończenie danej planszy i za zdobycie tiffina czyli maksymalnie 2 punkty za mapkę. Gra jest i będzie wolna od wszelkich znienawidzonych zabezpieczeń, a rzeczoną dowolnością zajmiemy się na końcu.


Jeju, jak ślicznie *.*

Przedsmak zabawy
Tradycyjnie strzelamy potrójnymi pociskami, ale tiffin funkcjonuje jak power-up. Nie dość, że lata za nami ostrzeliwując wrogów w kierunku przeciwnym do lotu, to jeszcze nasz potrójny strzał otrzymuje 2 dodatkowe pociski. Względem aren i ich zawartości. Wersja poglądowa oferuje 15 napakowanych akcją poziomów. Czekają na nas statyczne i dynamiczne przeszkody. Z tych pierwszych należy wyliczyć chociażby ścianki lub wieżyczki ze światłem, które strzelają do nas potrójnie. Z drugich warto wspomnieć o zwykłych rzepach na ogonie (w dwóch kolorach) lub stworkach latających przy ścianie areny. Wydaje się, że to mało, ale w trakcie gry zbiera się tego, oj zbiera. Zresztą w pełnej wersji czekać na nas mają co najmniej 32 plansze, więcej przeciwników, efektów i... ustawień.

W nich tkwi moc tego tytułu. W pełnej wersji będzie można grzebać dość dowolnie i to bez użycia zaawansowanych edytorów. Nie chce się Wam trzymać przycisku strzału? Dobra, strzelanie automatyczne włączone. Chcecie nieśmiertelność? Za łatwo, ale da się zrobić. Widzicie jakikolwiek tekst w grze? Wpiszcie, co chcecie. Ekran powitalny, splashe przed i po ukończeniu poziomu, teksty po wybuchu przeciwników. Ich prędkość, graficzne fajerwerki, częstotliwość strzelania... Generalnie co nie należy do obrazków, będzie można zmienić. I w tym względzie warto się grą zainteresować.


Dyskoteka!

Nadciąga DRM
Jeśli chcecie namieszać w kosmosie mantą, a i przy okazji namieszać w samej grze, to już we wrześniu będziecie mieli po temu okazję. DRM: Death Ray Manta zostanie wydana na platformach PC i Mac już we wrześniu tego roku w ramach jednego z pakietów gier twórców niezależnych. Jak zwykle w takich akcjach, cena będzie dowolna (może ewentualnie z jakimś minimum...), a przy okazji dostaniemy parę innych tytułów. Ktoś już się być może domyśla, gdzie zadebiutuje DRM?

Oczekiwania: 7,5/10

komentarzy: 031 sierpnia 2012, 15:46

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl