avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: Serious Sam HD: The Second Encounter - Legend of the Beast

recenzja, gry wideo, Serious Sam, dlc, FPP

Moda na DLC dotarła wszędzie, nawet do Serious Sam HD: The Second Encounter. Kto by pomyślał, że remake HD zostanie jeszcze bardziej rozszerzony? Ano twórcy gry. Jak pomyśleli, tak zrobili, a ja dla Was ów dodatek zrecenzowałem.

Idziemy zabić boga

W dość słabo wyjaśnionych okolicznościach Serious Sam pojawia się znów w starożytnym Egipcie. Tym razem jego zadaniem jest zlikwidowanie potwora, którego miejscowi czcili jako swoje bóstwo na ziemskim padole. Szukać jego siedziby będziemy przez 3 spore poziomy (dostępne także w co-opie), jakie zajmą nas nawet do 3 godzin. Niestety mało jest tu nowości. Tylko jeden nowy przeciwnik na samym końcu Legend of the Beast to mało, zwłaszcza że dla weteranów Serious Sam 3: BFE będzie to stary znajomy w podpakowanej formie. Trochę licho, ale nie zapominajmy o 3 dodatkowych mapach do trybu wieloosobowego i 1 do survivalu. Niemniej jednak, chciałoby się, nie wiem, choćby jakichś skarabeuszy czy mumii. Czegokolwiek więcej, bo potencjał był. A już w ogóle zawieść się można widząc zakończenie. Ot, wejście w przejście i czarny ekran. Koniec. Humoru też za wiele nie uświadczymy.


Zanim znalazłem drugi rewolwer, trochę się nachodziłem.

Stary grunt
W Legend of the Beast wracamy na stare śmieci, oczywiście w grafice HD. Ponownie zmierzymy się z hordami przeciwników, aczkolwiek wcześniejsze poziomy trochę powoli się rozkręcają ze względu na małą ilość mocnych broni. Przeciwnicy naturalnie będą rozmaitymi ścieżkami podążać w naszą stronę, więc chwila nieuwagi bądź skupienia zbytniego na jednej stronie i zostaniemy zaatakowani od tyłu. Spotkamy tu większość przeciwników z Serious Sam HD: The Second Encounter, tak więc w Egipcie zawitają wrogowie z innych części świata. Jednak to i tak za mało jak na udaną wycieczkę do państwa faraonów. Mimo to dla spragnionych tego typu rozgrywki będzie to wystarczająca porcja wesołej rozwałki.


To się chyba nigdy mi nie znudzi...

W multi nie ma źle, mapki są ciekawe (fort w survivalu rządzi) i przyjemnie się gra. Jednak ludzi nie jest za wiele, bowiem owi ludzie nie rzucili się tłumnie na ten dodatek. Zapewne głównie ze względu na to, że jego cena jest nieco zawyżona. Przypomnijmy, że kosztuje 4,99€, czyli więcej niż polskie wydanie czteropaku Serious Sam HD + Classics z serii eXtra Klasyka. Tak czy owak, dobrze, że w ogóle są, aczkolwiek cena jest przesadzona.

Muzyczne szaleństwo
O ile graficznie chyba nie muszę się rozpisywać, ponieważ wszystko to już praktycznie widzieliśmy w The First Encounter w edycji HD, może raptem z paroma wyjątkami w przypadku tekstur. Pikuś w każdym razie. Muszę jednak pochwalić twórców za bardzo udaną ścieżkę dźwiękową w Legend of the Beast. Skomponowano bardzo melodyjne i mocne kawałki, które naprawdę potrafią zapaść w pamięć, i to głęboko. W tej kwestii ode mnie owacje na stojąco.


Przy końcówce wychodzą fajne i efektowne bitwy.

Niekoniecznie lećta do sklepu

Serious Sam HD: The Second Encounter - Legend of the Beast to ładny kawałek kodu, ale nic, bez czego by się nie obeszli fani Poważnego Sama. Jest to dobre DLC, ale nie polecam go kupować dopóki nie będzie przeceny co najmniej o połowę kwoty, którą sobie na Steamie życzą. A najlepiej, jeśli traficie na 75% zniżki lub jeszcze więcej, wtedy już można brać w ciemno. Do tego czasu warto pograć w coś innego w tej cenie.

Zalety i wady
+ oprawa audiowizualna
+ spore DLC
+ rozwałka
- fabuła
- trochę cena
- mało nowości

Moja ocena: 6,5/10

komentarzy: 025 sierpnia 2012, 23:06

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl