avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: RobotRiot

recenzja, Retro, gry wideo, gry pc, indie

Dziś rynek pełen jest gier platformowych i ciężko stwierdzić, w co warto zagrać. A może szukacie wyzwania? Cóż, jeśli na poprzednie pytanie odpowiedzieliście twierdząco, a dodatkowo lubicie klimaty retro, może to właśnie ten tytuł jest tym godnym Waszego czasu?

Pretekstem jest...
Nie ukrywajmy, w takich grach często fabuła to tylko szare tło dla rozgrywki. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Wcielamy się w robota SLUG, który ma za zadanie unieszkodliwiać załogi statków oraz wyłączać brutalnymi strzałami plazmowe reaktory. Powód? Obsuwa w płaceniu podatków. Delikwentów po pokonaniu kapitana statku odholowuje się któż wie gdzie i tyle ich widzimy. Ważne, że na liście przestępców podatkowych mamy wielki napis BUSTED. Humoru tutaj raczej nie ma w przeciwieństwie do A.R.C.S. Spotkamy za to kilka znajomych przeciwników, więc uniwersum to samo (chyba).


Kolor i pułapki sprawiają, że robi się ciepło.

Co ja robię tu?
Jak w każdej standardowej grze platformowej, czeka nas test ze zręczności i domysłu. Przygotujcie się więc na skakanie po platformach (w tym ruchomych), przeskakiwanie dziur nad wodą (kwasem?), omijanie pułapek (niszczą od razu), strzelanie do wrogów i omijanie ich pocisków, zbieranie kart dostępu, by otwierać zablokowane drzwi, platformy pędzące po sekundzie w sufit chcąc nas zmiażdżyć... Trochę tego jest i najprawdopodobniej nie skończy się na jednym podejściu, co wydłuża czas rozgrywki, a przy okazji daje większą satysfakcję z ukończenia gry. Jak oldschool, to pełną gębą, co nie?

Po drodze natrafimy na różne skrzynki, za jakimi możemy się chować przed ogniem nieprzyjaciela, ale warto też je rozbić dla punktów oraz ewentualnych dodatków. Wśród tych znajdziemy naprawę naszego robota, osłonę, podwójną szybkość strzału, strzały rozpryskowe, jak również 1UP, czyli dodatkowe życie. Te ostatnie najczęściej jest sprytnie schowane lub stoi na widoku, ale za niebezpieczną przeszkodą. Sztuka trollingu pełną gębą, co nie?


Walki tu niemało, a zdrowie trzeba na pułapki zachować.


Mięso armatnie
Jeśli zapoznaliście się z A.R.C.S, znajdziecie całkiem sporo podobieństw. Począwszy od typowych małych czołgistów, przez bazookarzy z kierującymi rakietami i latających strzelców, po ciężej opancerzonych bossów, ślących na nas pociski sterujące. Oczywiście jeśli zapuścimy się na statki o wyższym poziomie trudności, walka z kapitanem będzie niełatwa. Np. pod nami kwas, obok platforma, która wyśle nas w pobliże przeciwnika - tylko wtedy możemy go zranić - jednak jest to platforma pędząca w sufit, by nas zmiażdżyć. Dodajcie do tego omijanie pocisków, a macie już obraz straconych kilku żyć w jednym pojedynku.

Retrolandia
Ciężko podać jakieś różnice między tym, co zobaczyć można w RobotRiot, a tym, co widzieliśmy w A.R.C.S. Właściwie to chyba tylko to, że tutaj nacisk jest na statki kosmiczne. Poza tym grafika jest wyraźna, tło nie zlewa się z pierwszym planem, bez problemu odróżnimy przeciwników, zaś muzyka jest także wykonana w stylu chiptune, świetnie wpasowuje się w klimat i zapada w pamięć. Zwłaszcza, że to tylko 1 utwór, więc się go nasłuchamy... Ponownie poza tylko 1 kawałkiem mam zarzut dotyczący opcji - brakuje regulacji głośności. Można jedynie włączyć lub wyłączyć efekty dźwiękowe i soundtrack.


Ta satysfakcja i 1UP przed nami...

Dla fanów gatunku
RobotRiot to przyjemna platformówka w starym dobrym stylu. Tania, nie za długa, nie za łatwa, tak w sam raz. Nie ma w niej jednak czegoś takiego, co odróżniałoby ją od innych tytułów, wybiło z szarego tłumu. Jeśli zastanawiacie się nad kupnem, sprawdźcie wpierw okrojoną wersję darmową w Internecie. Według mnie gra przeznaczona głównie dla fanów gatunku spragnionych prawdziwych doświadczeń retro.

Zalety i wady
+ rozgrywka
+ oldschool
+ oprawa audiowizualna
- nihil novi
- sterowanie menu
- ograniczone opcje

Moja ocena: 6/10

komentarzy: 109 sierpnia 2012, 09:07

1 komentarz do tego wpisu:


Bodzio-gracz : 10 sierpnia 2012, 13:45

Jak narazie nie grałem w tenże tytuł, jednakże przymierzam się do tego, by w niego zagrać.
Gra po screenach prezentuje się nieźle, także więc myślę, że nie zawiodę się na niej.
Recenzja w porządku - konkretna i na temat :).
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl