avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: Trine PL

recenzja, gry wideo, Trine, gry pc, frozenbyte

Coraz częściej widzę, jak zdobywają popularność gry w konwencji 2,5D. Cieszy mnie to, bo pamiętam, jak za młodu zagrywałem się w platformówki na Amidze, a rozgrywka tutaj bywa podobna. A jeszcze bardziej cieszy mnie, gdy taka gra wychodzi jako indie, ucierając nosa wielkim koncernom.


Hej ho, hej ho, do lasu by się szło...

Jeden za troje, troje za jednego
Fabuła nie jest skomplikowana, bo nie na nią położono nacisk, ale nie jest zła dzięki posypaniu jej fajnymi żartami. Trójka postaci: gruby rycerz Poncjusz, czarodziej (nie mogący przywołać kuli ognia) Amadeusz oraz złodziejka Zoya; znajduje tajemniczy artefakt, Trójnię. Ta spaja ich dusze, sprawiając że są na siebie skazani mimo wzajemnej niechęci. Okazuje się bowiem, że mają wspólnego wroga, nieumarłych, którzy atakują królestwo, będące ich domem. Przebija to priorytetem chęć pójścia w swoją stronę, ale cały czas w tle będzie pojawiać się motyw chęci powrotu do swojego ciała na stałe – prywaty nigdy za wiele. Bohaterowie ruszają w drogę, by odkryć, co jest źródłem plagi szkieletów i całego tego nieurodzaju.

To trzech postaci sztuka
Rozgrywka opiera się na pokonywaniu umarlaków w prostych potyczkach i rozwiązywaniu zagadek logicznych z wykorzystaniem praw fizyki, jakie zaimplementowano w Trine. W grze przełączamy się między postaciami jednym kliknięciem, mogąc raz dwa dostosować się do wymogów sytuacji. I tak, rycerz Poncjusz potrafi ochraniać się tarczą przed strzałami, opadającymi gruzami, a także rzucać większymi obiektami i postaciami (w kooperacji). Czarodziej Amadeusz może tworzyć skrzynki, mosty i lewitujące platformy oraz wykorzystywać moce lewitacji tychże. Złodziejka Zoya bezbłędnie szyje z łuku i używa liny sprawniej niż robaczki w Worms. Dodatkowo w trakcie gry będziemy zdobywać doświadczenie, pozwalające na rozwój protagonistów, np. dodatkowe obiekty czarodzieja, szarża rycerza, ogniste strzały złodziejki i wiele więcej. Ponadto przyjdzie nam zdobyć parę rzeczy do ekwipunku, amulet pozwalający na oddychanie pod wodą, nowa broń dla Poncjusza i kilka innych. Brzmi to wszystko prosto, ale w trakcie gry trzeba się nieraz zastanowić, jak wykorzystać umiejętności poszczególnych bohaterów, by doskoczyć tu czy tam.


Skąpany w blasku słońca.

W kooperacji do trzech osób zmiana postaci jest oczywiście ograniczona do tych, które są akurat wolne, więc przy grze we troje jesteśmy skazani na granie jednym typem. Muszę przyznać, że gra wtedy nabiera dodatkowych rumieńców, ale niestety nie da się w ten sposób bawić przez Internet. Skoro już zacząłem narzekanie, pójdę za ciosem. Gra jest niebywale krótka (góra pięć godzin), choć ukończenie ostatniego poziomu za pierwszym razem raczej się nie uda. No... chyba że zainstalowaliście najnowszy patch, który co prawda dodaje dodatkowy poziom, ale ten domyślnie ostatni ułatwia tak bardzo, że aż go psuje do reszty. Nie mogli twórcy dać opcji wyboru pomiędzy klasyczną wersją tej misji i ułatwioną? A myślałem, że casualizacja już dalej pójść nie może...

Fable wymięka
Oprawa audiowizualna należy do jednej z najbardziej zapadających w pamięć wśród gier komputerowych. Frozenbyte stworzył świat o bajkowej scenerii z wykorzystaniem chyba pełnej palety barw dostępnych w świecie. Poziomy są urocze, magiczne i wpadają w oko nawet ślepym. To wszystko genialnie zgrywa się ze ścieżką dźwiękową autorstwa Ariego Pulkkinena. Powiem tylko tyle: to trzeba zobaczyć i usłyszeć, by przekonać się, jak świetnie wszystko dobrano do kupy.


To się da takiego spaślaka lewitować?

Grać, bo „dwójka” już jest
Trine to zdecydowanie godny polecenia tytuł, tym bardziej że dziś można go nabyć nawet za niecałe dwie dyszki. To niska cena nawet za krótką grę, jaką zechce się prawdopodobnie przejść i tak co najmniej jeszcze raz, zwłaszcza grając w kooperacji. A dodatkowo Trine 2 również daje kopa, więc nie ma co czekać. Grrrać!

Zalety i wady
+ rozgrywka
+ oprawa audiowizualna
+ tryb kooperacji
- krótka
- brak gry po necie
- patch psujący ostatni poziom

Moja ocena: 8/10

PS. Skriny z netu, nie wiem, gdzie moje wcięło.

komentarzy: 424 czerwca 2012, 12:51

4 komentarze do tego wpisu:


Prince97 : 24 czerwca 2012, 13:30

Grałem w demko Trine 2 i jakoś tak średnio mi się spodobało.
odpowiedz

Bodzio-gracz : 28 czerwca 2012, 23:25

Dobra i porządna recenzja - Ja muszę w końcu przejść Trine, bo kupiłem jakiś czas temu i jeszcze nie ruszyłem :).
odpowiedz

gto65 : 04 lipca 2012, 22:45

Kurcze przeszedłem i strasznie mi się podobało :) fajnie, że można trochę logicznie pogłówkować choć jak pamiętam to całą grę czarodziejem samym możnabyło przejść latając na kwadratach
odpowiedz

Legart : 19 lipca 2012, 10:15

Przekonałeś mnie tym artykułem żeby zagrać :) już od dawna o tym myślałem ,ale teraz sam będę musiał się przekonać jak gra wypada ;)
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl