avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Cyklon

Ostatnio trochę się pozmieniało. Czarne chmury dalej są, ale znaczą coś innego. Piękna dalej nie ma, ale to też ma już inne znaczenie (a nawet znaczenia). Wszak to tylko symbole, a do tego niestałe. Ja jestem inny, choć nie taki, jak chciałem, a do tego wcale nie jestem taki zdolny, jak mi się zdawało - sądziłem, że umysł wygrał, ale i tak okazało się, że został oszukany. Jak zwykle. Z tego wszystkiego powstał huragan, którego nie umiem powstrzymać.

Poza tym wszystkim naszło mnie, żeby wspomnieć gry, które ostatnio ukończyłem, choć grałem głównie ze względu na szybciej płynący czas. Kolejność chronologiczna:

Lionheart: Legacy of the Crusader
Ciekawa historia opowiedziana w ciekawym świecie. Umiejętnie połączono dwa światy, magiczny oraz ten prawdziwy. Fabuła nie jest porywająca, ale potrafi zainteresować. Szkoda tylko, że gra jest nienajlepiej wykonana od strony technicznej i nie chodzi tu tylko o zaawansowanie technologiczne, ale również o ilość bugów, które dalej były nie do przejścia mimo zainstalowania najnowszej łatki. Muzyka, która przygrywała, była bardzo dobra - w końcu autorstwa Inona Zura :) Multi nie miałem z kim sprawdzić, a teraz nie mam na to ochoty. Ogólnie zmarnowano potencjał, który wyrastał z historii, którą opowiada gra.

Painkiller: Overdose
Grałem oczywiście w pierwszą część i dodatek. Potwierdziły się opinie innych, że prequel nie dorósł nawet do pięt oryginałowi. Ale sama gra nawet ciekawa. Graficznie ładna, bronie dość nietypowe, sama postać gracza też do sztampowych nie należy. Tutaj z kolei po łepkach potraktowano historię, a już na pewno bossów. O ile w "jedynce" trzeba było czasem pogłówkować,  tak teraz po prostu siekałem ich, jak leci. No i sama gra jest krótsza. Muzyka nastrojowa, ale nie wybitna. Multi - jest, bo jest, pograłem krótko, bo były wersje pokopane, albo puste serwery. Nie to, co np. UT2k4.

Prey
Ziemia, kosmici, ratunek planety. Zapowiadało się dość typowo. Raptem tam jakieś umiejętności indiańskie głównej postaci i manipulowanie grawitacją. Ale jednak zrobiono z tego coś tak dobrego, że, podejrzewam, zapadnie mi na długo w pamięć (acz nie pokona CoD4). Historia ciekawa, z nieoczekiwanymi zwrotami akcji, grafika i projekty poziomów innowacyjne, prawie wszystkie bronie niespotykane nigdzie indziej w grach. Zabawa grawitacją czy umiejętnościami duchowymi nie nudziła się nawet pod koniec gry single-player. Po prostu must-play dla fanów FPP, a zwłaszcza dobrego single'a. Muzyka Jeremy'ego Soule'a też dodała kopa tej grze - tego specyficznego epickiego tchnienia. Chciałem bardzo przetestować multi, ale w całym Internecie znalazłem tylko jeden kompatybilny serwer, który niestety ciągle świecił pustkami.

I to tyle, jeśli chodzi o moją subiektywną opinię na temat gier, które ostatnio ukończyłem. Teraz gry pójdą w odstawkę. Nie mam na nie czasu, a i jakoś dziwny nastrój mam, który dalej mi nie pozwala radować się w pełni chwilami spędzonymi nawet przy hitach.

Przydałby się ktoś, kto by zawładnął tym cyklonem mych uczuć i myśli. I obdarował spokojem.

komentarzy: 320 stycznia 2009, 16:56

3 komentarze do tego wpisu:


antihero : 20 stycznia 2009, 17:56

zmieniło się na coś lepszego, czy nie bardzo?
odpowiedz

Karfein : 21 stycznia 2009, 09:02

To się dopiero okaże, na co się zmieniło. Umysł został oszukany, a to z kolei może zaprowadzić na różne drogi, które są albo pozytywne, albo negatywne; neutralnych wśród nich dostrzec nie potrafię, a przynajmniej na razie.
odpowiedz

cedricek : 21 stycznia 2009, 15:25

Dasz radę.
Co do gier- W żadną z podanych nie grałem :(
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl