avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: Duke Nukem Forever: Hail to the Icons Parody Pack

Duke Nukem Forever, dlc, recenzja, gry wideo, Duke Nukem

Nie jestem przekonany do mappacków za pieniądze. W końcu do każdego lepszego Unreala istnieją tysiące darmowych mapek stworzonych przez samych producentów bądź fanów. Co można dostać za pieniądze lub za bycie członkiem elitarnego klubu Duke’a? Zapraszam do recenzji.


Raz, dwa, trzy, cacodemon "paczy"!

Komu się dostało?
W paczce dostajemy raptem cztery mapy do trybu wieloosobowego i trzy nowe tryby gry. Wpierw przyjrzyjmy się mapkom. Każda nawiązuje do jakiejś gry. Oberwało się Doomowi, Team Fortress 2, Call of Duty oraz sandboksom. Pierwsza przypomina piekielne czeluście znane z Dooma, oczywiście z dodaniem humoru do tego. TF2 polega na dwóch fortach i moście, przy czym wszystko stylizowane na studio filmowe z planszami. Trzecia to ewidentna zrzyna z mapki CoD4 Crash. Ostatnia to granie pomniejszonymi Duke’ami w wielkiej piaskownicy. Na samych mapkach się nie skończyło. Do Inferno dodano DFG (Duke Fucking Gun), Call of Duke dorzucono granatnik N00b T00b, do Sandboksa przyklejane miny, zaś do 2Forts1Bridge miniguna, którym strzela się nie najlepiej ze względu na spowolnienie ruchów. Same mapki są dobrze skonstruowane, można na nich grać we wszystkie możliwe tryby, stare i nowe, do wielu miejsc prowadzą przynajmniej dwie drogi, więc nie tak łatwo się skampić.


Lasencja z ramienia, Duke'owi lżej.

Co się w tym dodało?
W kwestii trybów, mamy kolejno: Hail to the King FFA (bez drużyn), Freeze Tag (drużynowa potyczka na zamrażarki) oraz Hot Potato (pojedyncza rywalizacja o gorącą laskę). Ten pierwszy to nic innego jak stary HTTK, tylko że bez drużyn. Nic więcej do dodania poza tym, że jest większy chaos. Freeze Tag daje ciekawe opcje punktowania, bo trzeba przeciwnika jeszcze wykończyć, by doliczyć swoje trzy grosze do puli. Dodatkowo jeśli uda się zamrozić całą ekipę przeciwnika na raz, dostaje się trzykrotną wartość punktową. Warto ryzykować? To już zależy od strategii graczy. Ciekawym trybem jest HP, czyli przechwytywanie laski, jaka przeszkadza nam podobnie jak w Capture the Babe. Po przejęciu jej nie można sprintować i naszą jedyną bronią jest wolnostrzelny pistolecik, który zabija po jednym trafieniu. Punkty nabijamy za taszczenie kobiety i skuteczne uciekanie przed innymi chętnymi do noszenia naszego krzyża.


Broń dla n00bów daje radę innym n00bom.

Ile się wydało?
Niemal 8€ to trochę za wiele, jak na kilka map, trybów i broni w Duke Nukem Forever: Hail to the Icons Parody Pack. Tym bardziej, że liczba grających po sieci jest mniejsza ze względu na koszty. Nie da się niestety dołączyć do gry, w której działa DLC, co jest chybionym pomysłem. Jest to świetny dodatek dla klubowiczów (trzeba było kupić Borderlands Game of the Year) i niezbyt smakowity kąsek dla pozostałych - ci niech odliczą od oceny oczko czy dwa. Mimo wszystko wnosi trochę ciekawych rzeczy do rozgrywki wieloosobowej i kiedy pojawi się promocja, warto rozpatrzyć zakup. Albo poczekać, aż wyjdzie jakaś wersja zbiorcza z DLC? Wybór należy do Was.

Zalety i wady
+ nawiązania
+ wartość
+ darmo dla klubowiczów
- cena
- niedostępność
- wciąż grafika
 
Ocena: 6,5/10

komentarzy: 317 marca 2012, 08:13

3 komentarze do tego wpisu:


Bodzio-gracz : 17 marca 2012, 10:51

Ja najpierw muszę zagrać w podstawkę, pózniej dopiero pomyślę o wszelkich dodatkach.
Recenzja dobra i krótka jak i zarazem konkretna :).
odpowiedz

Muradin_07 : 17 marca 2012, 17:05

Może wyjdzie coś takiego jak GOTY... ale jakoś nadal mi do nowego Duke'a nie jest blisko ani trochę. Wolę grać ciągle w Manhattan Project.
odpowiedz

Master_Morti : 18 marca 2012, 17:19

GOTY pewnie wyjdzie, tylko Cenega go nie wyda :D
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl