avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: Deus Ex: Human Revolution - The Missing Link

recenzja, Deus Ex: Human Revolution, gry wideo, FPP, cRPG

Z okazji wydania przez Cenegę dnia 9 grudnia tego roku pudełkowej wersji The Missing Link, czyli po naszemu Brakującego Ogniwa, przekazuję Wam recenzję jej elektronicznej mości w oryginalnej wersji językowej. Czy naprawdę warto dokupić ten dodatek? Zapraszam do lektury.


Pierdzielę, nie robię!

Bileciki do kontroli
Jeśli nie ukończyliście podstawowej wersji gry, liczcie się z pewnymi spoilerami w tym akapicie. Adam Jensen w pogoni za porwaną Megan Reed chowa się w jednej z kapsuł na statku militarnej korporacji Belltower, który ma docelowo dopłynąć do bazy, gdzie przetrzymywana jest pani naukowiec. Jak się okazuje w The Missing Link, to wcale nie tym statkiem dopływamy do celu podróży znanego z podstawki. Protagonista w międzyczasie zostaje wykryty i niemal skazany na porażkę, ale na szczęście akurat jest parę osób, które chcą mu pomóc, bo może się im przydać do ich własnych celów względem Belltower. Jako iż zaczynamy na tronie z impulsami elektromagnetycznymi, Adam Jensen zostaje wyzerowany i musimy od nowa przydzielać mu wszczepy, co jest świetną opcją na próbę różnych taktyk, gdyż DLC, siłą rzeczy, jest krótsze od głównej wersji Deus Ex: Human Revolution (Bunt Ludzkości).

Fabuła w dodatku jest skomplikowana, dowiadujemy się nowych rzeczy, pojawia się wiele pytań, a dostajemy niewiele odpowiedzi. Z kolei część odpowiedzi ponadto już znamy, jeśli zobaczyliśmy, co się wydarzyło po akcji przedstawionej w The Missing Link. Dla niektórych może być to minus, ale dla mnie akurat to ciekawy wstęp do sequela prequela (zresztą w creditsach twórcy oznajmili, że dopiero się rozkręcają, więc no...). Dodatek można ukończyć strzelankowo w 3 godziny lub skradankowo i czytając wszelkie wiadomości oraz hakując, co może wydłużyć zabawę nawet do 10 godzin. Jedynie można narzekać na wielokrotne skanowanie biologiczne, które trochę sztucznie wydłuża grę. Mimo wszystko wynik zaiste porządny, jak na dodatek, ale idzie za tym wysoka cena – 50zł to niemała kwota, ale od czego są promocje na Steamie...


Przypomina mi początek CoD4...

Rozgrywka – kopiuj/wklej
Gameplay właściwie jest ten sam, co w podstawowej wersji Deus Ex: Human Revolution. Możemy albo bawić się w dynamiczną strzelankę z systemem osłon, grać hakera i nastawiać boty przeciwko wrogom, albo wcielić się w cichego neutralizatora bądź zabójcę. Do wyboru, do koloru, broni jest w grze pod dostatkiem, znalazło się nawet miejsce na sklepik, więc i kredytki będą miały sens. Z początku jesteśmy osłabieni, ale po krótkim czasie odnajdziemy swój ekwipunek i staniemy na nogi – chyba że chcecie grać dla osiągnięcia Factory Zero (Czynnik Zero), jaki wymaga nieulepszania Adama, nieużywania broni i materiałów wybuchowych... Ja sobie podarowałem ten punkt.

Ponownie dróg do celu jest cała masa, więc tak naprawdę wiele umiejętności i wszczepów się może przydać, by dotrzeć tu i ówdzie. Tajne miejsca honorowane są jak zawsze doświadczeniem, dodatkowymi przedmiotami, a czasem i kodami czy informacjami rozszerzającymi naszą wiedzę na temat historii przedstawionej w grze. Właściwie to większość pokrywa się z podstawką, dlatego zapraszam nieobeznanych do przeczytania jej recenzji. Tutaj tylko mogę jeszcze dodać, że rozwój jest znacznie szybszy, a i dylematy moralne są cięższe w The Missing Link. Trochę sekund spędziłem, nim zdecydowałem się na jedną z opcji. Oczywiście ma to wpływ na dalszy rozwój wydarzeń, ale to chyba nic nowego dla tej serii. Ot, DLC trzyma poziom i za to brawa.


Aa aa aa, kotki dwa - wersja hardcore.

Déjà vu
W kwestii oprawy technicznej mamy wciąż do czynienia z solidną produkcją, która raczej nie wysypie się nam do pulpitu nawet przy alt-tabowaniu. Przynajmniej mnie się to nie zdarzyło, a próbowałem różnych rzeczy. Co prawda, przy obecnej grafice, która nie została ulepszona, optymalizacja wciąż troszkę boli, ale to drobnostka. Zwłaszcza że efekty deszczu i pary wykonano bardzo przyzwoicie. Udźwiękowienie to wciąż bardzo dobry dubbing i genialnie dopasowana do klimatu muzyka. Generalnie ponownie mogę w dużej mierze odesłać do recenzji podstawki.


Komu wywietrzyć pomieszczenie, oto jest pytanie.

Nie tylko dla fanów
Deus Ex: Human Revolution – The Missing Link to kawał dobrego dodatku w przyzwoitej formie i nieco zawyżonej cenie. Na szczęście Steam często oferuje zniżki, a Cenega, jak mniemam, też pozwoli graczom taniej uzyskać Brakujące Ogniwo. Już teraz kupujący w grudniu podstawkę dodatek otrzymają za darmo w postaci kodu w zamian za skan. Trochę to godzi w kupujących podczas premiery, ale takie prawa marketingu. Jeśli nie dość Wam porządnej strzelanki, jeszcze porządniejszej skradanki, chcecie sobie uzupełnić wątki fabularne (czyt. jeszcze bardziej napalić się na sequel Deus Ex: Human Revolution) i dokonać trudnych wyborów moralnych? W przypadku pozytywnej odpowiedzi radzę zacząć polowanie na The Missing Link, czyli Brakujące Ogniwo w łańcuchu zdarzeń.

Zalety i wady
+ wciąż wiele dróg
+ długa
+ wybory moralne
+ udźwiękowienie
- trochę wysoka cena
- długie skanowanie
- dla niektórych więcej pytań niż odpowiedzi
- grafika

Moja ocena: 8,5/10

komentarzy: 124 grudnia 2011, 06:32

1 komentarz do tego wpisu:


Bodzio-gracz : 25 grudnia 2011, 18:35

Długa i ciekawa jest ta twoja recenzja.
Osobiście jeszcze nie grałem w Deus Ex: Human Revolution, także więc o dodatku nie mogę powiedziec nic.
Z pewnością kiedyś po ograniu Deusa z tymże dodatkiem podyskutujemy na temat całości tej gry :).
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl