avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: Payday: The Heist

recenzja, Payday: The Heist, FPP, PS3, gry wideo

Macie dość stania na straży sprawiedliwości? Chcecie porozrabiać? Okraść bank, wziąć zakładników, odbić więźnia, uciec z workiem diamentów? Był tylko taki problem, że litera prawa i mama nie pozwala? No to już po problemie, bo wyszła gra zawierająca wszystko to, czego szukaliście.


Jaki ryj!

Mamo ja wariat, kup mi lotnisko
W Payday: The Heist zyskujemy dostęp do sześciu zróżnicowanych tytułowych skoków. Od klasycznego napadu na bank czy konwój ze złotem, przez odbicie więźnia, skradankowy atak na chroniony budynek z diamentami, po zemstę na zdrajcy, a nawet... kradzież schronu. Konstrukcje misji są przemyślane i całkiem wiarygodne, nie brakuje w nich ciekawych rozwiązań i zwrotów akcji. Jak już usłyszymy policyjne syreny, musimy być przygotowani na ciągłe odpieranie ataków stróżów prawa, a zwłaszcza w momentach, kiedy przypuszczają oni szturm na pozycje drużyny. Po wykonaniu zadań, trzeba jeszcze zmyć się w bezpieczne miejsce i na tym wszystkie misje się kończą. Można by powiedzieć, że szóstka skoków to mało, ale należy pamiętać, iż gra kosztuje jedynie 59zł na PlayStation Network. Do tego dodać trzeba multum trofeów i fakt, że co dwa kolejne skoki podnosi się minimalny poziom trudności do wyboru, co wydłuża rozgrywkę.


Tak, ładnie tańczysz, a teraz szukaj więźnia.

Wszyscy na ziemię, to napad!
Gra jest dość złożona, jeśli chodzi o napady. Całą akcję rozpoczyna się jednym przyciskiem, po czym zmienia on funkcję na okrzyki – poganianie eskortowanego, krzyczenie na zakładników, wołanie o pomoc, wskazywanie celów. Życie regeneruje się automatycznie, ale gdy po upadku nikt nie pomoże przez pół minuty, trafiamy w ręce policji. Wtedy przydają się zakładnicy, których można wymienić na swojego towarzysza broni. Jeśli nie upilnujemy zakładników, ci zaczną uciekać – w tym przeszkodzić może wiązanie kończyn, chociaż nawet wtedy funkcjonariusze mogą pomóc im się wydostać z naszych łap. Policjantom zaś można przeszkodzić niszcząc kamery, aby nie znali naszych aktualnych pozycji.

Warto to robić, gdyż AI przeciwników jest dość dobre – oddziały antyterrorystyczne próbują nas oflankować, snajperzy likwidować z dachów, a do tego co rusz ktoś zaatakuje nas paralizatorem elektrycznym, bądź wyskoczy na nas z osłoną – wtedy trzeba zakraść się za plecy wroga, inaczej praktycznie nie ma siły. Niestety o ile sztuczna inteligencja przeciwników naprawdę działa, tak AI towarzyszy w trybie dla pojedynczego gracza daje ciała. Przede wszystkim mało używają osłon i strzelają przed siebie (funkcjonariusz z osłoną musi po prostu zajść za daleko), a do tego nie wykonują zadań misji, zaś dbanie o wszystko samemu to katorga uniemożliwiająca wręcz wykonanie niektórych skoków (a tu się wiertło zatnie, a tu trzeba na raty złoto przenosić, a tu polikwidować kamery). Wyszukiwanie gier w Internecie działa szybko, a i jest ciągle, z kim grać.


Rada: nie przykuwajcie się do podejrzanych walizek.

W Payday: The Heist zaimplementowano system poziomowania i odblokowywania kolejnych elementów ekwipunku i umiejętności. Wszystko byłoby fajnie, gdyby klasy postaci miały jakieś naprawdę widoczne różnice. Do wyboru są trzy: szturmowiec, strzelec i wsparcie; ale nie jestem na chwilę obecną wskazać różnic, bowiem wszystkimi grało mi się dokładnie tak samo. Nawet umiejętności i bronie były podobne. Samo wspinanie się po szczeblach niesławności jednak przyciąga wystarczająco do konsoli. Dodatkowa broń, torba z amunicją, twardsza skóra, więcej amunicji w magazynku – każda z tych rzeczy jest bardzo cenna, dlatego warto levelować.

Dobre darcie ryja
Oprawa techniczna nie powala. Generalnie na pierwszy rzut oka grafika jest dobra, ale schody zaczynają się przy granatach dymnych, gdyż dym wtedy przenika przez ściany. Ponadto, kiedy na ekranie telewizora dzieje się więcej, animacje płynne przechodzą w poklatkowe, a to potrafi namieszać przy celowaniu. Poza tym ciężko na coś bardzo narzekać, bo Payday: The Heist wygląda przyzwoicie. Dobrze też prezentuje się udźwiękowienie. Dubbing jest zacny, czuć w głosach bohaterów emocje, a muzyka genialnie jest dopasowana do rozgrywki i klimatu produkcji. W tym względzie zaś nie mam żadnych ‘ale’.


Pudło! La la la la la la...

Policjanci i złodzieje v2.0
Jeśli tęsknicie do zabaw w policjantów i złodziei, grę można brać w ciemno. Gra nie jest zbyt duża, ale i też chyba nie jest zbyt droga. Ma swoje plusy, ma też minusy, ale koniec końców te pierwsze przeważają. Pytanie, czy Payday: The Heist nie będzie cierpieć na syndrom masowych DLC, które w dodatku będą mieć zawyżone ceny. Może warto zaczekać na ewentualne patche i/lub edycję zbiorczą. Mimo to, jeśli masz ochotę być niegrzeczna/-y, gra jest warta świeczki.

Zalety i wady
+ ciekawe misje
+ udźwiękowienie
+ dobre AI przeciwników
- fatalne AI towarzyszy
- zbyt podobne klasy
- graficzne wpadki

Moja ocena: 7,5/10

komentarzy: 516 listopada 2011, 19:58

3 komentarze do tego wpisu:


RamboPL : 18 listopada 2011, 22:00

Chętnie sprawdziłbym tą grę na PC ale jest zdecydowanie za droga.
odpowiedz

Bodzio-gracz : 20 listopada 2011, 11:26

Recenzja ciekawa, fajnie napisana .
Kiedys i ja sobie ja zakupie :) .
odpowiedz

Karfein : 20 listopada 2011, 18:06

Wpadnij, pograj, przekonaj się sam ;)
odpowiedz

Hartus : 04 grudnia 2011, 12:33

Zabawa z trzema żywymi graczami jest porównywalna do L4D? Bo właśnie z tą serią skojarzył mi się PD gdy zobaczyłem pierwszy zwiastun tyle, że zamiast zombie mamy policjantów i napadamy na bank, a nie szukamy schronienia.
odpowiedz

Karfein : 05 grudnia 2011, 08:08

Po prawdzie nie było mi dane grać w L4D, ale jak słyszałem relację od przyjaciela, to wychodzi, że faktycznie jest dość podobnie - trzeba sobie chronić tyły i boki wzajemnie, no i to my jesteśmy napastnikami (generalnie, bo czasem policja robi kontratak).
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl