avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Zapowiedź: Serious Sam 3: BFE

Zapowiedź, Serious Sam, gry wideo, FPP, gry pc

Kiedy ostatnio wyszła jakaś dobra odmóżdżająca strzelanka pozwalająca dać upust negatywnym emocjom dnia codziennego wyciągniętym z pracy, szkoły czy komunikacji miejskiej? No właśnie, poza remake’ami HD Serious Sama to niezbyt... Dlatego Croteam idzie za ciosem, tworząc Serious Sam 3: BFE.


Prawda, że wygląda poważnie?

Wcześniej, nie tak dawno temu
Nowa odsłona zabawnej i efektownej serii będzie prequelem w stosunku do linii fabularnej, na co wskazuje sam tytuł, Serious Sam 3: Before First Encounter. Główny bohater znajduje się we współczesnym Egipcie i szuka artefaktu, który pozwoli mu się przenieść do czasów The First Encounter (nie zdziwię się, jak dokładnie takie zdanie padnie w samej grze). Nie myśląc ni trochę o ratowaniu planety, pragnie ratunku dla samego siebie – reszta to efekt uboczny. By to osiągnąć, będzie musiał przedrzeć się przez setki, a nawet tysiące niezbyt myślących przeciwników, którzy „myślą” tylko o jednym, i to tak intensywnie, że gdy ustawić się w jednej linii, przeżyje tylko potwór z tyłu... Brzmi zachęcająco? Bo dla mnie o wiele bardziej niż zachęcająco! Do tego gra ma zapewnić 10-15h gry w zależności od umiejętności – a jeszcze więcej, jeśli polujemy na sekretne miejscówki. Nareszcie dość skradania, tylko masa biegania i czystego, nieskrępowanego strzelania i...


Screen o funkcji polepszającej percepcję estetyczną

Patrz mi na ręce
I nie tylko, ale zacznijmy od strzelających rzeczy. Mimo oldschoolu, trochę realizmu się wkradło do gry: pistolet, strzelba, karabin maszynowy, dubeltówka, snajperka – wyglądają jak wyjęte z któregoś Call of Duty. Na szczęście nie na tym się świat kończy: rakietnica, minigun czy armata wyglądają dokładnie tak, jak je zapamiętaliśmy, tylko ładniej. Do tych narzędzi zagłady dorzucić można jeszcze parę odległościowych, jak energetyczna lina, ale zostawmy troszkę tajemnicy, a wspomnijmy o broniach do walki w zwarciu. Z tych wymienić można nóż, wielki młot, nogi i ręce. Tak, w Serious Sam 3: BFE będziemy mogli efektywnie i efektownie ukatrupiać przeciwników dzięki finisherom zalewającym ekran krwią (i czymś zielonym). Wyrwać oko cyklopiastego biegacza i zaatakować nim innego potwora? Owszem, tylko czekać, aż w grze padnie żart dotyczący „rzutu okiem”. Poza tym będzie pełno ukręcania łbów, kopania między nogi, miażdżenia pomniejszych stworków. Istny raj dla żebraków amunicji. Lecz nie dla oszczędzających na lekach – życie się nie regeneruje (chyba że wróci opcjonalny tryb turysty).

Będzie, na kim (czym?) stosować nowe zabawki i chwyty. Wraca do łask pełno odrestaurowanych kreatur, jak kleery, bezgłowi kamikaze, wielkie zmechanizowane cosie strzelające laserami bądź rakietami, pajączki czy skorpionki (nigdy nie mogłem się zdecydować, co mi to bardziej przypomina), szarżujące byczki, omówione już cyklopy, jacyś przerobieni żołnierze. Generalnie jest tego cała masa różnorodnego tałatajstwa, jedno lata i strzela, drugie biega i atakuje w zwarciu, inne maszeruje i strzela na wprost, jeszcze inne szarżuje, a często atakuje nas to wszystko jednocześnie. By mieć szansę na chwilę luzu, dodano opcję sprintu. Wydaje mi się jednak, że przyda się tylko poza bitwą, aby szybciej dotrzeć do amunicji lub punktu lokacji rozpoczynającego kolejne starcie. Jeśli będziecie mieli dość gry w pojedynkę, czeka na Was kooperacja do 16 (!) postaci jednocześnie, tradycyjne deathmatch i capture the flag oraz survival. Do tego można grać na jednym komputerze aż we czwórkę na podzielonym ekranie. Miodzio.


Zasadź potworom co-opa w tyłek!

Na poważnie
Grę obsługuje Serious Engine 3, którego możliwości zdążyliśmy już poznać dzięki remake’om The First Encounter i The Second Encounter. Co prawda, nie jest to konkurent dla Crysisa, ale zdecydowanie wystarcza dla gry, która kładzie nacisk na nieskrępowaną sieczkę kosmitów. Tekstury są dokładne, animacje płynne, a i silnik pozwala na wyświetlanie sporych lokacji, co przyda się w przypadku ogromnych fal wrogów i przerośniętych bossów. Podobno też będzie można zniszczyć ponad połowę widocznej architektury – mam wrażenie, że chodzi raczej o zmianę tekstur niż rozwałkę jak w nowych Battlefieldach. W kwestii udźwiękowienia można liczyć na tę samą dobrą muzykę nastrajającą to nieustannej walki o przetrwanie. Dziwnie mi tylko brzmią odgłosy samego Poważnego Sama – jakoś tak... zbyt inaczej. Ale z ostateczną oceną poczekajmy do premiery.


Rzut oka na... deokularyzację.

PC górą
Tym razem to konsolowcom przyjdzie poczekać na port gry. Mam nadzieję, że wszystkie części składowe Serious Sam 3: BFE złożą się w smakowitą i krwawą całość, jaka nie zawiedzie oczekiwań. Długi, jak na dzisiejsze czasy, tryb dla pojedynczego gracza, kilka trybów wieloosobowych, niższa niż zwykle cena (79,90zł). Nie wiem, jak Wy, ale ja uważam, że to nie może się nie udać. Gra ukaże się u nas 25 listopada na komputerach osobistych. Na PS3 i X360 gra ma się pojawić z opóźnieniem.

Oczekiwania: 8/10

komentarzy: 309 listopada 2011, 23:06

3 komentarze do tego wpisu:


JackReno : 10 listopada 2011, 10:26

Tyle gier mam do obczajenia i widzę, że następna na horyzoncie...
odpowiedz

Master_Morti : 10 listopada 2011, 19:48

Ja czekan z niecierpliwością na ten humor i hordy wrogów. Część elementów trochę trąci CoDem jak dla mnie, ale powinno być dobrze. Idę wypolerować dwururkę :)
odpowiedz

Bodzio-gracz : 11 listopada 2011, 11:10

Zapowiada się kolejna świetna gra, którą z pewnością zakupię :) .
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl