avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: God of War III

recenzja, PS3, Slasher, God of War 3, gry wideo

Lubię, gdy wydaje mi się, iż więcej nie da się nowości wcisnąć do serii, a twórcy mnie czymś zaskakują. Nie inaczej było tym razem. Epickości nie brakło, grafika wymiata, muzyka także, a i dodano fajne urozmaicenia do rozgrywki. Jak bardzo poskutkowało?

Bardzo. Ludzie z Santa Monica Studios pokazali, że platforma PlayStation im nieobca, nawet przy następnej generacji. Parę razy widoki zapierają dech w piersiach, a epickość – lub względnie brutalność – walk z bossami powala. Inne gry z tego gatunku także.


No daj pyska!

Kończ, waść
Kto nie grał w poprzednie części, a ma zamiar, niech ominie ten akapit, a przynajmniej jego początek. Kratos pragnąc dostać się na Olimp, przenosząc się w czasie przekonuje Tytanów, by ci pomogli mu pobić Zeusa w jego czasie i wraz z ich pomocą przypuszcza sztorm na siedzibę bogów. Przyjdzie mu walczyć z Posejdonem, Heliosem, Hermesem, Hadesem, Herkulesem czy Zeusem. Ogólnie Panteon oferuje szeroki wachlarz walk z bossami, a ponadto w grze powalczymy także z innymi rosłymi przeciwnikami. Wszystko sprowadza się do wykonania zamierzonej zemsty, przy czym będziemy mogli obejrzeć zakończenie – dla niektórych może być zaskakujące, ale idzie się domyślić, o co się komu rozchodzi. Fabuła trzyma poziom, dialogi także fajnie skonstruowano – przyjdzie nam też poznać bardziej uczucia Ducha Sparty. Więcej nie zdradzę, bo wkroczę na teren spoilerów.


Rzucam... Mam dwie wybuchowe pary!

Rachu ciachu, i do piachu
W kwestii rozgrywki wiele się nie zmieniło, dlatego tutaj pozwolę sobie tylko pokrótce opisać nowości. Dla spragnionych informacji względem rzeczy powtórzonych, zapraszam do recenzji God of War i God of War II. Podstawowa broń (tym razem pod nazwą Ostrza Wygnania) wciąż wymiata i najprzyjemniej mi się właśnie jej użytkowało przeciw ofiarom. Nie powiem, Szpony Hadesa i Nemejskie Rękawice też mają moc. Te ostatnie genialnie sprawdzają się w zwarciu, aczkolwiek można z nich wypuścić kule zadające równie nieliche obrażenia. Jedynie jakby na siłę wydaje mi się Bicz Nemezis, który elektryzował wrogów, ale może to tylko moje wrażenie. Mało jednak jest wciąż magii, połączoną tym razem z broniami. Przywołanie wojowników spartańskich, dusz z Hadesu, wstrząsu czy fali paraliżującej... mam wrażenie, że dałoby się wycisnąć jeszcze to i owo. Szkoda nieco też, że bieganie po murach możliwe jest jedynie w wyznaczonych miejscach, choć odskoki w powietrzu już wszędzie. Głowa Heliosa posłuży do odkryć sekretów, oświetlenia miejsc zupełnie ciemnych oraz walki przy grzaniu i oślepianiu wrogów. Fajną opcją jest zaś zabawa w taran – wystarczy pochwycić ofiarę, po czym przeć przed siebie, aż się zbierze kupka trupków. Zwolennicy ciężkiej piechoty będą mogli posterować w brutalny i ograniczony czasowo sposób cyklopem uzbrojonym w dość wielki pniak. Na koniec pochwalę wartość powtórnej rozgrywki (trofea, wyzwanie, boski dobytek) oraz zmodyfikowane QTE – teraz znaki pojawiają się na brzegach ekranu ułatwiając orientację na padzie i nie zasłaniając furgających flaków. Oczywiście zagadek logicznych nie zabrakło, tak więc nie będzie czystego odmóżdżania.


Uroki długiego naświetlania

Epicko i tyrtejsko
Nie od dziś, nie od wczoraj wiadomo, że seria God of War raczej nie bawi się w oszczędzanie sprzętu, na którym jest uruchamiana (no, może poza pseudoremake’ami HD). Nie inaczej jest tym razem. Przeprowadzka na nową generację wali po oczach z kilometra, a reżyseria cały czas porządnie kopie w ludzkie poczucie epickości. Do tego niemal bezbłędna praca kamery z nowym widokiem z oczu ofiary w paru miejscach. Niektóre walki zapierają dech w piersiach, zwłaszcza podczas przelotów na łańcuchu (albo i bez). Tekstury w wysokiej rozdzielczości, nawet ponad 50 przeciwników jednocześnie na ekranie, masa polygonów na każdej postaci, zapewniona płynność gry, HD – graficzne ‘żyć, nie umierać’.

W kwestii audio nic się specjalnie nie zmieniło. Wciąż ta sama sprawdzona ekipa kompozytorów daje klimatycznego czadu muzycznego, a bitewne melodie podrywają do walki. Żeby nie zemdliło od cukru, pozwolę się poskarżyć, iż utwory nie zapadły mi już tak w pamięci, jak w przypadku dwóch poprzednich odsłon God of War. Głosy wciąż dobrane wybornie i zagrane jak należy. Na pochwałę zasługuje też rodzime wydanie z polskim dubbingiem. Przede wszystkim udostępniono obie wersje językowe, a ponadto warto grę przejść, by dwa razy wszystkiego posłuchać – naprawdę solidna pełna polonizacja.


Tak, mam parcie na szkło, masz z tym problem?

I już
Jak rzekłem, rozpisywać się zamiaru nie mam, bo reszta w miarę obszernie opisana przy okazji części na PS2. Linki dostępne po prawej. Jak dla mnie God of War III to wyważony, przemyślany i dopracowany slasher, który spokojnie może aspirować do najlepszego w swym gatunku. Jeśli lubi się ten typ gier i ma konsolę PlayStation 3, nie ma co czekać, bo teraz GoW3 do nabycia jest już za niecałą setkę.

Zalety i wady
+ grywalność
+ oprawa audiowizualna
+ fabuła
+ dwie wersje językowe (świetny dubbing)
- wciąż mało magii

Moja ocena: 9,5/10

komentarzy: 224 października 2011, 18:41

2 komentarze do tego wpisu:


MartivaR : 24 października 2011, 23:58

Gra jest bardzo dobra i jeszcze lepiej wygląda, ale IMO geniuszu i fenomenalnej realizacji God of War II nie przebija. Swoją drogą Twoja recka przypomniała mi o drugiej części, na którą znów mam ochotę (po raz nie wiem już który). :)
odpowiedz

Bodzio-gracz : 30 października 2011, 18:57

Seria God of War jest przepiękna.
Na chwilę obecną posiadam God of War i God of War 2 w swojej kolekcji.
Na God of War III przyjdzie także czas.
W trzecią część miałem okazję grać krótką chwilę, i muszę powiedzieć, że to kolejna świetna część.
Recenzja jest w porządku :) .
Pozdrawiam .
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl