avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: Proun

recenzja, Wyścigi, Indie Games, gry wideo, Proun

To wręcz niezwykłe, że czasem jedna osoba wpada na coś, na co nie wpada wielkie studio złożone z kilkudziesięciu ludzi, nie mające narzucającego się wydawcy żądającego ósmego sequela do flagowej gry. Czym tym razem zaskoczy nas romantyczna siła jednostki?


Widzę abstrakcje na spidzie...

Lecimy w kulki

Proun jest prosty, wręcz genialny w swojej prostocie. A jak wiemy, najwyższym stopniem skomplikowania jest prostota właśnie. Mianowicie ścigamy się kulkami po podłużnej zapętlonej rurze na trasach, które już bynajmniej proste nie są. Wręcz przeciwnie. Trasy są powykręcane na wszelkie możliwe sposoby, przeszkody abstrakcyjne i strategicznie poumieszczane, byśmy ciągle korzystali z kulania się na boki, a do tego niektóre elementy plansz się ruszają. Tu i ówdzie zdarzy się przyspieszacz, który zmusi nas do ostrych zakrętów, albo planowanego ominięcia mogącej nas spowolnić przeszkody. Omijanie przeszkód nie tylko sprzyja utrzymaniu prędkości, ale również naładowaniu paska przyspieszenia, które sami uwalniamy w dowolnym momencie. Aby uzyskać najlepszy czas, należy strategicznie rozplanować omijanie przeszkód, gdyż kulanie się na boki nieco nas spowalnia. Nie da się za to zderzyć z innymi grającymi. À propos, nie ma możliwości grania na żywo online, ale na podzielonym ekranie można się ścigać nawet we czwórkę.


Z tego da się wyjechać bez szwanku

Z górki
Warto wspomnieć, że gra jest darmowa, ale by uzyskać dostęp do piątej trasy, należy zapłacić chociaż 2€. Na początku mamy dostęp do 3 pierwszych tras i do 1 prędkości (szybko) - aby odblokować czwartą trasę, należy ukończyć mistrzostwa (wyścigi na punkty z komputerowymi przeciwnikami bez nawet szczątkowej fabuły) na kolejnych prędkościach: szybko, prędkość dźwięku i naddźwiękowa. Nie musimy (acz możemy) wtedy wziąć udział w mistrzostwach na prędkości światła, ale to już dla własnej satysfakcji. O ile na dwóch pierwszych prędkościach można jechać na żywca, tak przy dwóch ostatnich należy już jechać na pamięć, a o przyspieszenia jest bardzo trudno (nawet lekkie stuknięcia zerują pasek ładowania speed boosta). Można też wziąć udział w próbie czasu z naszymi duchami, ale to tylko pomaga ustaleniu, czy restartować wyścig, czy jeszcze można kulać się na rekord.


Ten screen jest tak ładny, że nie potrzebuje opisu

Pozjeżdżane
To miał autor pod sufitem (albo na podłodze - zależy od punktu kulania). Albo autorzy abstrakcjonizmu - twórca gry ciągnął z tego nurtu, ile się tylko da i to bardzo widać po trasach. Kiedy spojrzeć na dzieła Kandinskiego czy Mondriaana, można nabrać wrażenia déjà vu. W grze występują tylko 4 utwory (do menu głównego i losowo do tras), które świetnie wpasowują się w klimat rozgrywki i oprawy wizualnej. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, abyście utwory w formacie .ogg podmienili na własne. Nieco inaczej sprawa ma się w przypadku tras stworzonych przez graczy - w chwili pisania recenzji 4 - na razie tylko jedna trzyma się głównej idei graficznej Prouna, reszta za to urozmaica ogólny repertuar. Niestety w przypadku tras tworzonych przez użytkowników, czasem brakuje graczy AI, więc pozostaje nam ściganie się dla wpisów (układ tabel przypomina nieco ten z Audiosurf).


Archipelag w wykonaniu fana... co dalej?

Niech mnie kule biją!
Rozgrywka w Proun jest wyborna i świeża. Nie jestem wielkim fanem ścigałek, ale ta gra porwała mnie bez reszty. Porwała też skutecznie tych kilka złotych na dodatkową trasę, a gdyby ktoś u nas wydał Prouna w wersji pudełkowej, dajmy na to z ulepszonymi trasami graczy, kupiłbym raz jeszcze. Produkcja ta prędko się nie znudzi nawet na trasach domyślnych, a tych tworzonych przez graczy wciąż przybywa (sądzę, że do roku czasu gra dorobi się może nawet kilkudziesięciu plansz). Jeśli żal Wam pieniędzy, polecam wypróbować wersję darmową (na niej też działają trasy graczy). Wątpię, byście się zawiedli... no chyba, że dostaniecie zawrotów głowy... lub boicie się kwadratów i kulek (dop. Finki).

Zalety i wady
+ pomysł
+ frajda
+ cena
+ co rusz nowe trasy
- tylko cyfrówka
- mało utworów

Moja ocena: 9/10

komentarzy: 524 lipca 2011, 23:49

5 komentarzy do tego wpisu:


Thompson : 25 lipca 2011, 09:49

Widziałem kiedyś gameplaye z tego i zagrałbym w to, co jeśli nadarzy się okazja, na pewno zrobię.
odpowiedz

Bodzio-gracz : 26 lipca 2011, 21:55

Ja także będę musiał koniecznie w to zagrac, szkoda tylko , że nie ma w wersji pudełkowej , no ale nic .. jakoś to przetrzymam :) .
Co do recenzji - rewelacja :) .
odpowiedz

Axuwax : 28 lipca 2011, 14:05

Prosta, fajna gierka.
odpowiedz

cedricek : 28 lipca 2011, 17:39

Trochę mi to przypomina inną grę w kulki, kiedyś dołączoną do CDA... ale ta też wygląda świetnie :)
Chyba sobie obaczę. Kocham takie gry.
odpowiedz

Karfein : 04 sierpnia 2011, 08:57

Jest kolejny poziom stworzony przez użytkownika, Cubed: http://www.mediafire.com/?5fqobacescykdf5
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl