avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Zapowiedź: Hunted: Kuźnia Demona

TPP, Zapowiedź, gra, kooperacja, hunted

Któż nie bawił się świetnie przy Baldur’s Gate, Fallout czy The Bard’s Tale? No właśnie. Zatem dlaczego miałoby być inaczej, skoro Hunted: Kuźnię Demona tworzy Brian Fargo, odpowiedzialny za wcześniej wymienione gry?

Ostatnio zauważyć można nową złotą erę trybu kooperacji. W latach 90. w wielu platformówkach i strzelankach można było grać we dwoje, potem położono nacisk na tryb dla pojedynczego gracza i multiplayer pomyślany dla większej ilości grających. Nadchodzący Hunted: Kuźnia Demona to tytuł dość podobny do Army of Two, tyle że osadzony w świecie fantasy i z elementami RPG. Czego możemy więc oczekiwać po kolejnym dziele Briana Fargo – czy po dość długim czasie tworzenia mniejszych gier na platformę Apple nie wyszedł z wprawy?


Mieczem w szkieletory? n00b!

Nie nam świat ratować
Wcielimy się w elfkę E’larę, jedną z niewielu żyjących przedstawicieli tej rasy, jedyną która przeżyła masakrę swych pobratymców dokonaną przez minotaura. Mistrzowsko szyje z łuku i para się magią. Jest żądna krwi i atakuje pierwsza – swoiste bitewne ADHD. Obok E’lary kroczyć będzie Caddoc, ludzki wielki wojownik operujący mieczem i tarczą. W przeciwieństwie do swojej towarzyszki, jest spokojny i powściągliwy, prawdopodobnie z powodu przykrego wydarzenia z młodości, kiedy to stracił bliską osobę i został wygnany. Podróżują razem, gdyż stanowią potężną parę najemników zdolną do osiągnięcia całkiem wielkich rzeczy. Przygodę opowiedzianą w grze rozpoczynamy, gdy nasza dwójka decyduje się rozwikłać zagadkę tajemniczych zaginięć w zamian za górę złota. Nie ma tutaj szlachetnych pobudek i odmawiania zapłaty.


Takie tam, przed Smoczym Okiem w Dolinie Lodowego... eee, to nie ta bajka...

Kopa ma ta giera
Nie da się ukryć, że tryb kooperacji jest głównym założeniem inXile entertainment i cała gra jest projektowana pod współpracę E’lary i Caddoca. Niestety nie będzie nam dane pograć na jednym komputerze – podobno kwestie techniczne uniemożliwiły zabawę na jednym ekranie. Musimy zadowolić się współpracą z AI (twórcy nie chwalą się specjalnie megainteligentnym towarzyszem sterowanym przez komputer, więc może dla odmiany będzie co pochwalić?) lub zagrać na dwóch komputerach bądź konsolach. Lokacje specjalnie projektowano tak, by cały czas można było wykorzystywać w pełni możliwości obu bohaterów. Gdy jedna z osób padnie, druga ma chwilę na dotarcie do poległej i udzielenie jej pomocy. Oboje mogą walczyć i w zwarciu, i na odległość, ale drzewka rozwoju mają jedynie wspólnie dla magii i poszczególnie dla wyspecjalizowanych broni – szybko więc ostrze elfki stanie się niemal zbędnym balastem). Postaci mogą wzajemnie się leczyć, umagiczniać bronie, wyprowadzać taktyczne ataki (zamrożenie i roztrzaskanie), niszczenie tarcz wrogów etc. Wrogowie jednak nie pozostaną nam dłużni – niejednokrotnie złapią najemników w zasadzkę, przygotują mordercze pułapki, albo poprzesuwają osłony tak, by chronić swoje tyłki. Jeśli będziemy nadużywać tarczy – rozwalą nam ją, więc będziemy musieli ładnie balansować między ofensywą i defensywą.


Te, Caddoc! To nie inFamous!

Lochy i szlochy
Grafikę napędza Unreal Engine 3, tak więc nie będzie brzydko, ale nowego Crysisa pewnie nie pokona. Możemy się też spodziewać niewygórowanych wymagań sprzętowych. Będzie mrocznie, gdzieniegdzie podobnie do Demon’s Souls czy Dragon Age’a, a przyjdzie nam zwiedzić wiele lochów, parę miast czy ciemne lasy. Czasem przyjdzie odłożyć tarczę na rzecz pochodni – eksploracja jest tu opcjonalna, by trzymać tempo gry, ale w zakamarkach da się odnaleźć potężne artefakty, dlatego czasem warto poświęcić chwilę na zabawę w poszukiwaczy skarbów. Zresztą nie tylko eksploracja zajmie nas poza walką – zdarzy się pogłówkować nad dość złożonymi zagadkami. W zależności od tego, czy będziemy organizować wycieczki krajoznawcze czy nie, przed monitorem spędzimy 10-20h. Twórcy zapowiadają pewną nieliniowość i kilka zakończeń, a także edytor map, więc możliwe, że jeszcze nie raz wrócimy do Hunted: Kuźni Demona.


Pierd frontalny!

W naszym kraju wyda ją Cenega Poland już 3 czerwca na PC, PS3 i Xboksie 360. Nie wiem, jak Wy, ale ja nie mogę się doczekać tego slashera fantasy. Nacisk na kooperację z dopracowaną rozgrywką pozwala pokładać w tym tytule dość duże nadzieje. Sęk w tym, czy ktoś z moich znajomych zaopatrzy się w tę grę, byśmy mogli lepiej współpracować przy wycinaniu sobie drogi przez fabularne meandry. Cóż, przekonamy się już za niecały miesiąc.

Oczekiwania: 8,5/10

komentarzy: 413 maja 2011, 00:32

3 komentarze do tego wpisu:


Thompson : 13 maja 2011, 12:41

Ta gra w ostatnim czasie zaczyna mi się coraz bardziej podobać. Wygląda na całkiem brutalne dark fantasy i właśnie w coś takiego bym zagrał, zwłaszcza w trybie co-op.
odpowiedz

Master_Morti : 14 maja 2011, 19:28

To może być ciekawa giera, popraw tylko tytuł na Haunted bo masz mały błąd :)
odpowiedz

Karfein : 14 maja 2011, 21:35

To Ty masz błąd. Chodzi o polowanego, czyli hunted. A nie nawiedzonego, jak sugerujesz: http://swiatgry.pl/encyklopedia.php?id=1474
odpowiedz

Master_Morti : 21 maja 2011, 14:20

Heh, starość nie radość ;)
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl