avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Recenzja: Swords & Soldiers

recenzja, PS3, gra, RTS, Swords & Soldiers

Wyobraźcie sobie RTS-a. Pewnie przychodzi Wam do głowy coś z widokiem z lotu ptaka, ewentualnie TPP, gdzie buduje się armię, stawia wieżyczki obronne, rozbudowuje bazę, zbiera surowce. A teraz dorzućcie do tego tony humoru, zabawną kolorową kreskę i platformowy widok 2D. Nie wychodzi? A twórcom Swords & Soldiers wyszło.


Na rozstajach dróg - ambicja zawsze każe iść tą trudniejszą...

Tower Defense v2.0
Ze względu na grafikę dwuwymiarową może się wydawać, że ta gra to typowy tower defense, jednak przypisanie jej takiej łaty byłoby dlań uwłaczające. Jest to bowiem pełnoprawny RTS! Oczywiście w typowym zmaganiu między dwoma graczami – czy też gracza z przeciwnikiem sterowanym przez sztuczną inteligencję – chodzi o zniszczenie głównej wieży wroga, ale idzie to w dwie strony jednocześnie i jest dość złożone, jak na side-scroller.

Generalnie trzeba zająć się wydobyciem złota z kopalni, co biorą na siebie bezbronni robotnicy, których można mieć maksymalnie 10. W następnej kolejności trzeba dbać o odpowiednio wysoki poziom many potrzebnej do rzucania zaklęć rozmaitej maści. Za zebrane złoto możemy wynajdować ulepszenia, budować wieżyczki i produkować jednostki atakujące wroga. Nasi wojacy nieustannie zmierzają w stronę bazy przeciwnika, zatrzymując się jedynie w celu walki z wrogimi żołnierzami, robotnikami oraz wieżyczkami. W zależności od mapy może to być linia prosta, bądź rozwidlająca się na większą ilość poziomów, przez co trzeba sterować drogowskazem, by wojacy wiedzieli, którą drogą podążyć. Tam, gdzie nasze jednostki jeszcze nie dotarły, widok zakrywa nam mgła wojny. W przypadku walki z mądrzejszym SI czy ludzkim przeciwnikiem trzeba się mocno spieszyć z wdrażaniem odpowiedniej strategii, gdyż w tej grze liczą się często sekundy w walce o zwycięstwo.

Sterowanie jest bardzo intuicyjne. L1 + ruch gałki odpowiada za jednostki (każda nacja ma 4), R1 + ruch gałki za zaklęcia (tutaj wszyscy po 5), trójkąt za ulepszenia, kwadrat za zmiany na drogowskazach, iks za zatwierdzenia wyborów. Gałkami przemieszczamy się po mapie. Właściwie to nie potrzeba żadnego tutoriala, żeby to wszystko ogarnąć od pierwszej sekundy gry. Jeśli posiadamy kontroler PlayStation Move, po zainstalowaniu odpowiedniego patcha będziemy mogli bawić się również w ten sposób, choć wydaje mi się, że joyem jest o wiele wygodniej (chyba, że nie masz ręki).


Zadanie dla czytelnika - znajdź nekromantę

Real Time Comedy
Nim przejdę do kampanii, opiszę pokrótce pozostałe tryby gry. Przede wszystkim jest skirmish, czyli zwykła bitwa, którą można stoczyć z przeciwnikiem sterowanym przez SI (i zaprawdę na wysokim poziomie trudności gra przestaje być już taka zabawna), towarzyszem na dzielonym ekranie oraz przez Internet (bez problemu można znaleźć kompanów do bitki, chyba, że jest to święto czy coś). Następnie mamy dostępne 3 wyzwania: survival – przetrwać jak najdłużej tęgie fale wrogów; berserker run – topornik sobie rusza na podbój świata, a my mamy mu pomagać zaklęciami; boulder mode – toczymy wielki głaz tak, by zniszczył jak najwięcej wrogów i ominął nasze wojska. Oczywiście za wybitne osiągnięcia są trofea.

Do dyspozycji oddano graczom trzy nacje: Wikingów, Azteków oraz Chińczyków; z których każda posiada kampanię dla pojedynczego gracza składającą się z 10 misji. Pomimo dość sporej ich liczby wszystkie 30 etapów można przejść w góra 5h, co trochę zawodzi, bo chciałoby się więcej pośmiać. Celem Wikingów jest stworzenie wybornego sosu barbeque, dla Azteków wygranie zawodów w wyhodowaniu największego warzywa, a dla Chińczyków zebranie najwspanialszych zabawek dla młodziutkiego cesarzyka. W ogóle cała gra, a przede wszystkim kampanie są najeżone dziesiątkami dowcipów popkulturowych i gier językowych. Bóg Wikingów, Thor poza młotem bojowym Mjöllnirem posiada... gumową kaczuszkę, co jest dość oczywiste, prawda? W dodatku przybywa na pomoc swojemu ludowi, gdy zapach wybornego sosu dociera aż do niego. Władcy Azteków zwą się Fullthrotl i Lovsbatl, czego chyba opisywać dalej nie trzeba itp. itd. Humor jest wprost wszechobecny, również w grafice i udźwiękowieniu.


I mgła wojny traci sens istnienia

Wielki wyszczerz i kaczuszka
Do oprawy audiowizualnej nie można mieć zastrzeżeń. Oczywiście ludzie przyzwyczajeni do tzw. 2,5D mogą się rozczarować, ale zabawna kreska Swords & Soldiers to ogromna zaleta tej gry. Zresztą, jeśli ktoś posiada odpowiednie okulary, to może włączyć tryb 3D oraz ustalić jego moc. Są różne opcje terenu, pokryte kwiatem wiśni, pustynie, dżungle, śnieżne krajobrazy. Nie zabrakło też upływu czasu w postaci wyskakującego słońca czy księżyca, albo zmian pogodowych. Wesołe minki zwycięskich żołnierzy, wodospady łez przegrywających Wikingów, wielki banan na twarzy azteckiego nekromanty... To się nie ma prawa zestarzeć, a dzięki humorowi będzie się podobać zdecydowanej większości zasiadających do gry. Podobnie jest z udźwiękowieniem. Muzyka jest klimatyczna, ale nie tchnie epicką nutą (może poza głównym menu), więc dopasowano ją dobrze do atmosfery całej gry. Odgłosy wydawane przez jednostki i przywódców też nieraz dały mi powód do śmiechu, więc i w kwestii audio wszystko gra, jak należy.

Miecze i żołnierze
Po prawdzie w grze mieczy mało, ale za to żołnierzy, zabawy i humoru dużo. Jest to jednak jedna z tych gier, które w pojedynkę dość szybko się nudzą, choć łowcy trofeów mogą nieco dłużej zabawić w kampanii i wyzwaniach, by zdobyć parę pucharków. Remedium na nudę jest jedno: grać po necie lub na split-screenie – wtedy zainwestowane pieniądze (29zł na PSN) nie będą odżałowane przez nabywcę.


Sztuka survivalu w kampanii - tu potrzeba Chucka Norr... znaczy się Beara Gryllsa

Zalety i wady
+ humor!
+ pomysłowa rozgrywka
+ oprawa audiowizualna
+ wciąga
- krótkie kampanie
- w pojedynkę szybko się znudzi

Moja ocena: 9/10

komentarzy: 507 lutego 2011, 23:11

4 komentarze do tego wpisu:


Korvino : 07 lutego 2011, 23:30

Kurde, chyba mam jeszcze ponad 30 pln na koncie. Chyba już wiem na co je wydam. Fajnie piszesz, w miarę rzeczowo, no i spory rozrzut jeżeli chodzi o gatunki.
Zainteresowałem się też zapowiedzią Knights Contract.

odpowiedz

LordTyrranoos : 07 lutego 2011, 23:44

Hah, a pomyśleć, że u Sony łatwiłem wersję pecetową, z małych niedomówień otrzymaliśmy kod do wersji na PS3 i... tak oto macie bodaj pierwszą w Polsce (na SwiatGry.pl opublikowana była dawno) recenzję tej zacnej gry! ;)
odpowiedz

Karfein : 08 lutego 2011, 16:24

Nawet nie byłem tego świadom :)
W ogóle to zauważyłem dopiero teraz, że nie wrzuciłem zalet i wad do podsumowania...
odpowiedz

Thompson : 09 lutego 2011, 11:18

Spróbuję w to zagrać na PC.
odpowiedz

Bodzio-gracz : 14 lutego 2011, 20:28

Grę w zasadzie miałem okazję widziec u Ciebie ;p .
Na pozór wydaje się super i w rzeczywistości jest super .
Duża dawka humoru dają naprawdę tej grze dużo :):) .
Też sobie zagram na PS3 oczywiście :D .
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl