avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Zapowiedź: Dragon Age II

Dragon Age II, Zapowiedź, gra, dragon age

Już dawno przeminęła epoka oldschoolowych cRPG-ów, gdzie liczyła się taktyka, zarządzanie bitwą i marketing ekwipunkowy. Relacje członków drużyny, jak w Tormencie, fabuła jak w Baldur’s Gate, bitwy jak w Icewind Dale. Tak wyglądał na oko pierwszy Dragon Age. Slasherów na rynku pod dostatkiem, ale co tam, nie zaszkodzi przekwalifikować się na nieco mniej ambitny gatunek, prawda?


Prawie jak siatkarze

Od zera do bohatera
Mam generalnie dość. Tego jest nieco za wiele. Oczywiście gra będzie teraz bardziej przystępna, no ale tak olać graczy kochających klasykę nie wypada. Zwłaszcza, że Dragon Age: Początek zebrał solidny finansowy plon. No nic, zaciśnijmy zęby i przyjrzyjmy się temu, co oferuje BioWare tym razem. Generalnie nastawić się należy na średniowieczną wersję Mass Effecta. Będzie bardziej filmowo, slasherowo, konsolowo... Nie wszystko na raz, więc pocznijmy od fabuły. Zapowiada się nudno, bowiem mamy tu przypadek rozwoju od uchodźcy bez grosza przy duszy do wielkiego czempiona, który zbawił świat. Znając jednak BioWare, możemy bez problemu przypuścić, że mimo strasznie schematycznego ogółu będziemy świadkami porywających detali. Tym razem akcja rozgrywać się będzie w Wolnych Marchiach, które znajdują się na północ od Fereldenu.
Ciekawie prezentuje się nowy sposób ukazywania historii. Najpierw ujrzymy modelową wersję historii, po czym poznamy prawdziwą wersję wydarzeń (w której gracze będą maczać palce). Na plus idzie fakt, że bardzo wyraźnie będziemy dostrzegać w świecie przedstawionym zmiany wynikłe z naszych decyzji. Możemy więc podejrzewać, że spotkamy się z niejednym niełatwym wyborem moralnym. Do tego możemy importować zapisany stan gry z „jedynki”, by mieć z gry więcej smaczków, choć fabułę skonstruowano tak, by swobodnie grało się bez liźnięcia pierwszej części. Historia obejmuje 10 lat z życia protagonisty, więc prawdopodobnie naoglądamy się efektów naszych poczynań.


Czy tylko mi on się wydaje podobny do Duncana?

Uproszczenia
Zwykle uproszczenia nie przynoszą nic dobrego. Mieliśmy tego przykład choćby w Deus Ex: Invisible War. Po pierwsze, trzeba powiedzieć „pa pa” pełnozdaniowym odpowiedziom w trakcie dialogów. Teraz będą tylko krótkie podsumowanka naszych odpowiedzi rodem z Mass Effecta. Wszystko ok, ale dla nielubiących (tudzież nieumiejących) czytać będą ikonki nastawienia (piącha dla agresywności, wesoły ryjek w przypadku żaru itp.). W zamian będzie dynamiczniej za sprawą ciekawych posunięć towarzyszy podczas konwersacji. Dajmy na to, rozmawiamy sobie, a tu nagle nasz interlokutor leży w kałuży krwi za sprawą naszego towarzysza.
Po drugie, pożegnamy się także z kreatorem tworzenia postaci. Narzucona zostaje nam rasa i nazwisko (Hawke). Gracze zdecydują jedynie o płci i klasie bohatera/-rki (ponownie szlachetna trójca: wojownik, łotrzyk, mag). Dzięki temu zabiegowi nasza postać otrzyma głos, choć chyba już wolałem grać niemym, acz zróżnicowanym protagonistą. Mała modyfikacja została wprowadzona również do rozwoju umiejętności – będziemy mogli pakować punkty np. w kulę ognia tak, by ta pod koniec gry robiła więcej zamieszania niż niskopoziomowy deszcz meteorów.


Chrońmy się przed krwistym prysznicem!

Po trzecie, wspomniana wcześniej slasherowość. Generalnie twórcy chcą przybliżyć nam walki (co się chwali zwłaszcza w przypadku finisherów, które w „jedynce” były słabo widoczne i nie tak efektowne), ale dokonują tego odbierając taktyczność walki. Kierujemy daną postacią bardziej dynamicznie, mogąc przełączać się na towarzyszy broni, ale możemy też zostawić ich pod opieką sztucznej inteligencji. Podobno nawet magowie będą w stanie znaleźć się blisko krwawych wydarzeń. Dalej będzie można włączyć pauzę i wydać rozkazy, ale pewnie zejdzie to teraz na dalszy plan, niż to miało miejsce w Początku. Jeszcze dodam, że także i tym razem widok izometryczny będzie dostępny jedynie w wersji na platformę PC. Może wyjdzie z tego swego rodzaju slasher taktyczny?


Ta z kolei przypomina mi Zhai z Demon Stone

Ku lepszemu
Twórcy obiecali tym razem ulepszyć grafikę, która w pierwszym Dragon Age’u nie zachwycała. W istocie gra działa teraz na mocno usprawnionym silniku „jedynki”, choć szczerze powiedziawszy genialnych zmian nie uświadczyłem na trailerach. Widocznie ulepszone zostały natomiast animacje bohaterów,  zwłaszcza wybornie wygląda to w przypadku ataków wykańczających wrogów. W kwestii udźwiękowienia na razie tyle wiadomo, co słychać po trailerach, a tam bynajmniej źle nie jest.


Tego po lewej ubierał chyba Jacyków

Co będzie, to będzie
Czeka nas mała rewolucja, jeśli chodzi o kontynuację Dragon Age’a. W przypadku Mass Effect 2 wyszło świetnie, więc może i tym razem się nie zawiedziemy? Szkoda tylko, że już na wstępie wciska nam się DLC, żeby zwiększyć sprzedaż kolekcjonerki. Więc jeśli nie zależy Ci zbyt mocno na przygodzie z nowym Dragonem, może poczekać na złotą edycję? Czy warto czekać, przekonamy się już 11 marca w przypadku naszego drogiego kraju, a już 22 lutego EA udostępni demo z prologiem na wszystkich docelowych platformach. Nie liczę na zbyt wiele, ale nie obrażę się, jeśli mnie BioWare pozytywnie zaskoczy.

Oczekiwania: 8,5/10

komentarzy: 904 lutego 2011, 21:58

8 komentarzy do tego wpisu:


kryst90 : 05 lutego 2011, 10:16

Miałem szczęście po grać w wersję już prawie skończoną na Falkonie 2010. I powiem szczerze że gra jest świetna już nie mogę się doczekać.
odpowiedz

Karfein : 05 lutego 2011, 10:58

Hmm, czyli głos za pozytywnym zaskoczeniem zapowiadającego? :) Ech, kolejna gra do ogrania, wrr xD
odpowiedz

Master_Morti : 05 lutego 2011, 15:24

Ja odpuszczę sobie ten tytuł, Bioware za bardzo odchudza go z tego co mi się w nim podobało :( Co ja analfabetą jestem?
odpowiedz

Muradin_07 : 05 lutego 2011, 15:29

W sumie to szkoda że nie ma wyboru rasy i wyboru pochodzenia jak w jedynce. Bo jak się przysiadłem do DA to przeszedłem prawie wszystkimi oprócz krasnoluda z plebsu. Ale spodziewam się dobrej gry tak jak było w przypadku wcześniejszej części, a co do save'ów z jedynki to bym pewnie wybrał mojego elfa łotrzyka... ciekawe co by to zmieniło... :D
odpowiedz

Borek96 : 06 lutego 2011, 12:04

Dobrze że przynajmiej całą twarz będzie można zmienić bo ten typek z trailerów mi się zbytnio nie podoba. Słyszłem także że sejwów nie będzie można importować a zamiast tego przed rozpoczęciem gry będą pytania odnośnie tego co zrobiliśmy w jedynce np. kto został królem lub królową. Jeszcze dobra jest data wydania (10 marca jak usłyszałem, a ja mam urodziny 11 marca, a to jest piątek więc sobie nocki porobie :D )
odpowiedz

Thompson : 06 lutego 2011, 12:58

Jeszcze nie grałem nawet w "jedynkę". Ale sukcesem jest to, że właśnie zacząłem grać w pierwszego Mass Effecta. Serio, bo jakoś zazwyczaj unikam RPG-ów przez wzgląd na ich czasochłonność. Możliwe więc, że się to wkrótce zmieni.
odpowiedz

Validus : 07 lutego 2011, 21:54

Ja też ciągle się zastanawiam czy nie spróbować pierwszej części. Tylko kiedy znaleźć na to czas, kiedy tyle innych rzeczy czeka jeszcze w kolejce?
odpowiedz

Maka1992 : 07 lutego 2011, 22:15

Hmm... Też zaliczam się do tych, co nie grali w jedynkę i co do jakości tej gry będę taki niewiernym Tomaszem - nie uwierzę, póki nie zobaczę ;P Ale recka na poziomie :)
odpowiedz

Bodzio-gracz : 14 lutego 2011, 20:37

O tak , druga częśc to będzie coś .
Muszę przyznac, że grałem w pierwszą częśc Dragon Age, lecz przeszedłem jej zaledwie 15 % , także więc muszę lepiej poznac pierwszą częśc ,a konkretniej przejśc ją do końca , aby móc spróbowac drugiej części Dragon Age :))) .
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl