avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Zapowiedź: Mortal Kombat

Zapowiedź, gra, Mortal Kombat

Podejrzewam, że nie tylko ja mam już dość udziwnień i eksperymentów związanych z marką Mortal Kombat – tym bardziej, że większość z nich jest nieudana. Zachodzę w głowę, dlaczego dopiero teraz ktoś wpadł na tak oczywistą oczywistość, jak pomysł powrotu do starej szkoły w połączeniu z gruntownym remontem i odmalowaniem ścian.


Pamiętam, jak nadużywałem tego ataku Kitaną...

Już w MK4 dziwiłem się na widok wyciąganej przez postać broni, choć posłanie przeciwnika w stronę kamery było całkiem ucieszne. Potem już było tylko dziwniej. Shaolin Monks, Deadly Alliance, Mortal Kombat vs. DC Universe. What the hell? Jakoś ze strony innych sławnych bijatyk nie dostrzegłem prób w postaci Tekken vs. Street Fighter czy Virtua Fighter Zombie Killers. Dlaczego więc tak długi czas kalano markę Mortal Kombat? Cóż, na efekty długo nie trzeba było czekać. W 2009 firma Midway w końcu ogłosiła bankructwo. Pewnie gdyby Warner Bros. nie wykupiło studia za kilkadziesiąt milionów dolarów... zrobiłby to ktoś inny, podsuwając pomysł remake’a starego dobrego MK, słusznie węsząc w tym zysk i poklask fanów. Teraz producenci oryginalnych części pod nazwą NetherRealm Studios postarają się przywrócić świetność sławnej marki bijatyk.


Kłaniamy się nisko przeciwnikowi, ale bez przesady...

Stara szkoła z nowinkami
Pamiętacie mechanikę rozgrywki MK od 1 do Trilogy? To były gry, nad którymi potrafiłem zarwać niejedną noc, grając z bratem zacięcie na Amidze, zapominając o tym, że możemy dostać opiernicz od rodziców. Gorszy był bowiem wpiernicz od brata z fatalem na końcu. Wracamy więc do płaszczyzny dwuwymiarowej w kwestii poruszania się postaci, aczkolwiek bohaterowie i areny są trójwymiarowe. Postaci są klasyczne, podobnie jak areny. Wszystko to wręcz żywcem wyjęte z najstarszych części Mortal Kombat i okraszone śliczną grafiką. Na wzór najstarszych Mortali, w odświeżonej wersji leją się hektolitry krwi, które jednak nie wyparowują natychmiast po opuszczeniu ciała ranionego/zabijanego wroga. Posoka osiada na arenie oraz walczących i zostaje tam uparcie do końca. Także ubrania przestają być wykonywane z mithrilu i prane w Perwollu, więc i na nich zobaczymy efekty kombosów i ciosów specjalnych (choć swojego paska wytrzymałości nie mają, a i nagiej Sonyi Blade nie zobaczycie, przykro mi).


Dwóch na jednego to banda łysego!

Oczywiście żeby Mortal Kombat był nowym starym dobrym Mortal Kombatem, a nie tylko Mortal Kombatem HD, pokuszono się o kilka nowinek natury rozgrywkowej. Paski życia to nie jedyne paski na ekranie. Poza nimi są jeszcze trzy, które po naładowaniu pozwalają albo przerwać falę ciosów przeciwnika i wyprowadzić kontratak, albo zwielokrotnić atak specjalny, albo wykonać morderczy kombos z połamaniem kości na końcu, co jest wspomagane przez wgląd w głąb ciała przeciwnika (swoisty rentgen, który niektórym skojarzy się zapewne z filmem Romeo musi umrzeć).


Rachu ciachu i po strachu

Sieczka na różne sposoby
W grze do wyboru będzie kilka trybów gry. Po pierwsze, pojedyncza bitwa z komputerowym lub żywym przeciwnikiem. Po drugie, drabinka. Po trzecie, story czyli opowieść, tak więc możemy oczekiwać nawet jakiejś historii w tym uniwersum. Pojawi się także tryb 2 na 2, w którym każdy gracz wybiera dwie postaci i w dowolnym momencie, kiedy ma pełną kontrolę nad aktualnie wybranym wojownikiem, może je zamienić, co daje ogromną liczbę możliwości tworzenia nowych kombosów. Na końcu każdej bitwy usłyszymy „finish him!” lub „finish her!” w zależności od płci pokonanego i będzie można wykonać soczyste fatality, przy czym dodatkowe opcje fatali będą dostępne na niektórych arenach (most, gdzie w głębi przepaści czekają ostre kolce, albo arena będąca kwasową grotą). Nie wiadomo, czy pojawią się brutality, babality bądź friendship.


Breakdance ratuje czasem życie...

Wielu wspaniałych
W grze dostaniemy do wyboru 26 postaci, tak więc jest, w czym wybierać. To nie koniec, gdyż także i tym razem wydawcy będą z nas doić kolejne pieniądze za sprawą DLC. Okienko dla postaci z tych minidodatków już jest obecne. Wśród pierwszego składu znajdziemy znane osobistości z pierwszych odsłon MK, a są to: Baraka, Goro (jako boss), Jade, Jax, Johnny Cage, Kitana, Lao Kung, Liu Kang, Mileena, Nightwolf, Raiden, Reptile, Scorpion, Sector, Shao Kahn, Sonya Blade czy Sub-Zero.

W wersji na PS3 ujrzymy postaci, których użycza firma Sony – będą one jednak jedynie dostępne w trybie gry wieloosobowej. Pierwszą ujawnioną jest Kratos z God of War. Oczywiście ktoś może zauważyć, że już cieszyłem się, iż nie będzie eksperymentów, ale będzie to jedynie dodatkowy wojownik, a nie jedna z głównych postaci. Możliwe, że podobne zabiegi będą poczynione w wersji na konsolę Xbox360 (Master Chief? Wasz awatar?). Zresztą jak ktoś bardzo nie chce, może poczekać na wersję PC, która być może wyjdzie czas jakiś po edycji konsolowej. A przynajmniej na razie twórcy nie wykluczają takiej opcji.


... ale kankan już nie

Monster Kill
Z racji na poziom brutalności, możemy oczekiwać, że PEGI wlepi znaczek 18+, a w kilku krajach grę wykluczy się ze sprzedaży, albo pozbawi sporej ilości krwi (a może i co nieprzyjemniejszych fatali). Co ciekawe, ostro zacinałem w pierwsze części, mając około 10 lat, a dziś jestem normalnym człowiekiem, a wręcz stronię od bójek, ale to się wytnie. Nie wiem, jak Wy, ale ja już teraz się na widok trailerów ślinię, jak bobas, który zobaczył owocową papkę.

Oczekiwania: 8,5/10

komentarzy: 427 stycznia 2011, 00:13

3 komentarze do tego wpisu:


JackReno : 27 stycznia 2011, 11:36

Na screenach wygląda to ładnie... Świetna zapowiedź, mogę się poślinić z Tobą? xD
odpowiedz

LordTyrranoos : 27 stycznia 2011, 14:29

Dzizas, jak to zabrzmiało :D
odpowiedz

Master_Morti : 27 stycznia 2011, 14:30

Dobra nawalanka nie jest zła ;)
odpowiedz

Thompson : 27 stycznia 2011, 16:25

Klasyczne Mortal Kombat 1-3 oraz moje ulubione Trilogy to gry, przy których zaczynałem grać, toteż bardzo podoba mi się, że nowe MK tak bardzo je przypomina. Liczę też na niedrogą wersję elektroniczną z PSN, bo taka jest dla mnie domyślna.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl