avatar

Karfein Użytkownik gram.pl (Biały Drow) ja.gram.pl/Karfein

Zapowiedź: Deus Ex: Human Revolution

gra, Deus Ex, cRPG, FPP, Deus Ex: Human Revolution

Ostatnimi czasy powstało niemało tytułów, które zapadły w pamięć, miało dobre momenty, a nawet kandydowało o miano gry roku. Nieczęsto jednak powstają produkcje, które określa się mianem arcydzieła, kamienia milowego, niedoścignionego ideału, gry-legendy. Jedną z takich nielicznych gier było Deus Ex. Czy po dekadzie oczekiwań, Human Revolution będzie w stanie choćby dogonić mistrzowską „jedynkę”?



Przepraszam, czy tu biją wpadających przez dach?

Od mikrowszczepów do biomechaniki
W nowej odsłonie sławnej serii wykonano krok wstecz na osi czasu. Akcja gry rozgrywa się w roku 2027, tak więc mamy do czynienia z prequelem „jedynki” i Invisible War. Przenosimy się do Szanghaju i wcielamy w postać Adama Jensena, ochroniarza laboratorium zajmującym się modyfikacją ciała ludzkiego. Praca okazuje się być równie niebezpieczna, jak ochrona stadionu podczas rozgrywek drużyn polskiej ekstraklasy, bowiem laboratorium staje się celem ataku sił specjalnych. Wskutek tego wydarzenia bohater doznaje bardzo ciężkich obrażeń i zapada w śpiączkę, z czego wychodzi (na wpół?) cało jedynie dzięki biomechanicznym wszczepom.



Jak Mass Effect z innymi gębami i paletą barw

Po przebudzeniu dowiaduje się o ulepszeniach i postanawia dopaść agresorów, korzystając z dobrodziejstw techniki. Te w sporym stopniu przypominają działania mikrowszczepów z poprzednich części gry. Spotkamy się zatem z modyfikacją wzroku, dzięki czemu wykryjemy wrogów znajdujących się za osłoną lub promienie skanujące kamer (graficznie przypomina to nieco biomod wzroku z Project: Snowblind), możliwością hakowania sprzętu elektronicznego (realizowanego za pomocą minigry), czasową niewidzialnością czy osłoną ochraniającą przed obrażeniami przy upadku z dużej wysokości. Dodatkowo ręce zastąpią mechaniczne protezy, dzięki którym będzie można rozwalić mur, by dosięgnąć ukrywającego się za nim wroga, albo skutecznie pozbyć się przeciwników podczas walki w zwarciu.



"Najpierw hakuj roboty", mówiła mamusia...

„Jeśli pragniesz stworzyć sobie wrogów, spróbuj coś zmienić”
Tymi słowami rozpoczyna się jeden z trailerów Deus Ex: Human Revolution. Nie ukrywam, że brzmi to jak odniesienie się do tego, co twórcy zrobili w Invisible War. Pamiętacie uniwersalną amunicję do wszystkich broni, przez co nigdy nie było wiadomo, ile tak naprawdę mamy naboi? To pocieszy Was wiadomość, że Eidos wraca do korzeni w tej kwestii, jak i paru innych. Oczywiście giwer będzie całkiem sporo, a w dodatku w przystępny sposób będziemy mogli dokonać ich rozmaitych ulepszeń (tłumik, większy magazynek, stabilizator odrzutu itp.). Również pozytywną informacją jest fakt, że po krótszym (z questami pobocznymi 10h) Invisible War będziemy zajmować się głównym wątkiem około 20 godzin – nie podano, ile czasu wyniesie ukończenie gry na 100% – co, jeśli wierzyć zapewnieniom Davidowi Anfossiemu, producentowi gry, nie będzie możliwe przy jednokrotnym podejściu, gdyż właściwie za każdym razem będziemy mieli możliwość rozwiązania zadania na rozmaite sposoby. I nie chodzi tu tylko o questy, ale nawet o kwestie dostania się do poszczególnych lokacji. Jeśli ten warunek zostanie spełniony, Human Revolution pokona pod tym względem pierwowzór serii! Odnośnie lokacji, wspomniano też, że te będą tak duże, że będzie można się pogubić (przed czym, mam nadzieję, uratuje nas mapka). Sam Szanghaj będzie podzielony na dwa poziomy, niższy i wyższy, gdzie pierwszy zamieszkują biedniejsi, a wyższy bogatsi. Kto pamięta Detroit z Invisible War, ten wie, na czym wic polega.



Mów prawdę, albo rozwalę Ci kolekcję żarówek!

Dualizm, dychotomia, mrowie metafor
Trzeba być doprawdy niewidomym, by nie spostrzec specyficznej kolorystyki nowego Deus Eksa. Mamy tu do czynienia ze swoistą metaforą odnośnie barwy czarnej i złotej. Ta pierwsza symbolizuje upadek ludzi (niczym w micie o Ikarze), brnięcie ku końcowi świata, który majaczy już na horyzoncie nadchodzących wydarzeń. Barwa złota z kolei obrazuje nadzieję na odrodzenie ludzkości (nawiązanie do epoki renesansu). Także w zwiastunie mieliśmy już do czynienia z dwoma wyraźnymi motywami z bogatego dziedzictwa kultury (któż nie zna Lekcji anatomii doktora Tulpa Rembrandta czy wspomnianego wcześniej mitu o Ikarze?). Oczywiście symbolika na tym nie poprzestaje, ale pozwolę już reszty domyślić się czytelnikom. Rzecz jasna, nie tylko w kwestii oprawy dostrzeżemy głębię, ale również w ukazaniu postaci, ich dylematów oraz historii. Twórcy celują bowiem w iście filmowe przedstawienie wydarzeń oraz postaci.



A masz! To za różowego kórliczka... ee, to nie ta gra.

Oprawa graficzna jak na razie prezentuje się nad wyraz dobrze, co zawdzięczać należy ulepszonemu silnikowi, na którym śmigał Tomb Raider: Underworld. W grze będziemy mieć do czynienia nie tylko z widokiem FPP, ale również TPP, który zostanie zastosowany w skradankowych elementach rozgrywki (oczywiście skorzystamy z odwracania uwagi, kamuflażu optycznego, a w przypadku ubicia kogoś będzie trzeba ukryć ciało). Bardzo możliwe, że również ataki bezpośrednie będą ukazywane z perspektywy trzeciej osoby. Ciekawi mnie jednak, czy będzie można wymusić na grze zabawę wyłącznie w trybie FPP. Nie wspomniano jeszcze nic konkretnego o muzyce, aczkolwiek jeśli utrzymany zostanie poziom zaprezentowany w zajawkach – jestem za. Jeśli zaś chodzi o udźwiękowienie, wzorem poprzednich części Deus Ex, wszystkie kwestie mówione zostaną zdubbingowane. Jest to nie lada wyzwanie, gdyż napisano podobno ponad 200 tysięcy linii dialogowych. Za ich jakość odpowiada scenarzystka Mary Demarle, autorka historii zaprezentowanych w Splinter Cell: Conviction i Myst.



Brak autoryzacji? Pisali, że crack działa...

Powrót do korzeni z nutką rewolucji
Deus Ex: Human Revolution wydaje się być produkcją godną tej serii, aczkolwiek to wszystko na razie są wnioski wyciągnięte na podstawie zapewnień producentów oraz obejrzanych klipów. Część nielubianych rozwiązań z Invisible War zarzucono, jednak wprowadzone zostały inne nowinki, jak np. widok TPP. Jeśli chodzi o kręgosłup rozgrywki, wszystko wydaje się być jednak na swoim sprawdzonym miejscu. Podobno twórcy wychodzą od wersji PC, więc nie będzie trzeba narzekać na skonsolowienie. Jeśli ludzie z Eidos coś źle zrobią, fani serii ruszą na Montreal. Sam mam ochotę poprowadzić krucjatę na siedzibę Cenegi, gdyż brak w przedsprzedaży edycji kolekcjonerskiej na komputery osobiste, a przecież od tej platformy wszystko się zaczęło!

EDIT: Jak się okazuje, potrzeba trochę cierpliwości wśród graczy pecetowych. Cenega szykuje podobno dla pecetowców coś specjalnego...

Oczekiwania: 9,5/10

komentarzy: 1021 stycznia 2011, 19:57

6 komentarzy do tego wpisu:


Bodzio-gracz : 22 stycznia 2011, 09:33

Ja czekam na tą grę , tylko niewiem czy zakupię ją na PC , czy na konsolę .
W mojej notce " Planowane zakupy " mam Deus Ex-a na PC, ale to się może wszystko zmienic .
Gra zapowiada się ciekawie, myślę , że nie będzie taka krótka jak na przykład Medal of Honor :D .
odpowiedz

Karfein : 22 stycznia 2011, 12:30

Na pewno nie będzie w singlu krótsza, wszak to potwierdzono ;)
odpowiedz

kryst90 : 22 stycznia 2011, 14:24

Ja na 100% kupuję to grę na X360. Świetnie się prezentuję. Przypomina mi bardzo moje ulubione anime Ghost in the Shell. Więc to jest zakup obowiązkowy.
odpowiedz

Karfein : 22 stycznia 2011, 17:58

Ja na bank wersję na PC. Cenega ma dać coś wypaśnego, więc koniecznie kolekcjonerka. Nie mogę się doczekać, acz mam nadzieję, że cena nie będzie szalona.
odpowiedz

Thompson : 22 stycznia 2011, 21:15

Ja bym tamto jedno zdanie jednak zmienił na "Jeśli chcesz mieć wrogów, spróbuj coś zmienić". Dla mnie trzeci Deus Ex to najważniejsza premiera w tym roku. Jedynkę uwielbiam i przechodzę ją regularnie raz do roku, stale odnajdując coś nowego, i mam nadzieję, że z Human Revolution będzie podobnie.
odpowiedz

Karfein : 22 stycznia 2011, 23:43

Jak już tak na szybko spisałem to zdanie, niech tak zostanie.
Hmm, ponoć DE ma fajne multi. Optujesz kiedyś w jakieś wakacyje obczaić? :>
odpowiedz

JackReno : 23 stycznia 2011, 13:43

Mam tylko nadzieję, że nie będzie to crap jak Invisible War. Jak zobaczę pierwsze recenzje to kupię.
odpowiedz

Danio237 : 23 stycznia 2011, 15:44

Zajebista zapowiedź, najbardziej oczekiwana przeze mnie gra. Byle tylko była fabularnie spójna z jedynką. I proszę, nie porównuj już nigdy Deus Exa do Mass Effecta... (nawet pod screenami) ;)
odpowiedz

Karfein : 23 stycznia 2011, 16:56

Okej, tylko ujęcie mi się skojarzyło, stąd porównanie ;)
odpowiedz

Muradin_07 : 02 lutego 2011, 10:28

Zapowiedz bardzo fajna (jak zwykle :)). Wcześniej Deus Ex mnie jakoś nie przytrzymał długo, może po prostu nie jest to gra dla mnie... :/
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl