avatar

ManweKallahan Użytkownik gram.pl (Bruce Wayne) ja.gram.pl/ManweKallahan

Powstanie Spartakusa

różne, historia, postać, Spartakus, bunt

 

Jakiś czas temu przygotowywałem luźną pracę na temat tytułowego Powstania Spartakusa. Jako, że uważam to za ciekawy temat, postanowiłem, że podzielę się nią także z czytelnikami mojego gramsajta. Oprócz tekstu znajdziecie tu także trochę mapek, które przy takiej tematyce są raczej nieodzowne (po kliknięciu na obrazek otworzy się w większym rozmiarze). Źródła tych informacji, to głównie książka „Historia starożytna” Marii Jaczynowskiej, Danuty Musiał i Marka Stępnia, oraz Wikipedia, głównie angielska. Zapraszam do przeczytania, niezależnie czy interesujecie się historią, czy też niekoniecznie.

 

 

Na początek, spójrzmy na historyczne podłoże tego wydarzenia. Miało ono miejsce w latach 73-71 p.n.e. w Republice Rzymskiej. W tym czasie Republika zajmowała wielki obszar (także Cyrenajkę i nieco więcej terenów w Hiszpanii i na Bałkanach (które nie są zaznaczone na mapie)) i była zamieszkana przez wielką liczbę ludności. Około 35-40% populacji samego półwyspu Apenińskiego stanowili niewolnicy. Sytuacja większości z nich, szczególnie na wsiach, była naprawdę zła, jako że byli traktowani jak prywatna własność, a nie jak ludzie, a z biegiem lat stawała się coraz gorsza. W końcu, niewolnicy rozpoczęli kilka powstań, znanych jako wojny niewolnicze.

 

 

Pierwsza i druga wojna odbyły się na Sycylii w latach 135-132 oraz 104-100 p.n.e. i zostały rozpoczęte przez niewolników pracujących w większości jako farmerzy w prywatnych, wiejskich posiadłościach bogatych Rzymian. Ich przywódcy przyjęli tytuły królów i spróbowali stworzyć coś w rodzaju królestw na terenie wyspy. Obie rebelie zostały całkiem łatwo pokonane przez rzymskie legiony. Ale trzecie powstanie niewolnicze było inne, z dwóch powodów. Po pierwsze, rozpoczęli je gladiatorzy, którzy byli wykwalikowanymi wojownikami, wytrenowanymi do walk na arenie, bez większych perspektyw na poprawę swojego losu, którym była w większości przypadków śmierć z rąk silniejszego gladiatora. Z tego właśnie powodu, to powstanie było dużo bardziej niebezpieczne dla Rzymu – legioniści musieli mierzyć się z przeciwnikami, którzy dorównywali im umiejętnościami. Drugim powodem było to, że powstańcy nie chcieli tworzyć żadnego rodzaju państwa, ale jedynie uciec z Italii przez Alpy i powrócić do swoich ojczyzn. Rebelia wybuchła w Kapui.

 

 

Grupa około 80 gladiatorów z kapuańskiej szkoły Lentulusa Batatiusa wywalczyła sobie drogę na wolność, zdobyła ekwipunek, zebrała więcej ludzi i w końcu uciekła na górę Wezuwiusza, po drodze pokonując kilka małych grup żołnierzy wysłanych za nimi z miasta. Ich przywódcą był Spartakus, człowiek z Tracji, która leży w południowo-wschodniej części Bałkan, współcześnie głównie w Bułgarii. Liczba uczestników powstania szybko wzrosła, nawet do 10 000 ludzi, ponieważ mnóstwo niewolników, a także zrujnowanych chłopów dołączała do ich sił. Współpraca ludzi zniewolonych i wolnych odróżniała Powstanie Spartakusa od poprzednich rebelii w Rzymie. Powstańcy wybrali dwóch kolejnych przywódców, galijskich niewolników Kriksosa i Oenomausa. Rzym zdecydował się wysłać wysłać armię pretoriańską pod dowództwem Klaudiusza Glabera, który z 3 000 nieregularnych żołnierzy zablokował główną drogę prowadzącą na górę, w nadziei na zagłodzenie rebeliantów, którzy w takiej sytaucji byliby zmuszeni do poddania się. Jednak Spartakus rozkazał swoim ludziom wykonać liny i drabiny z winorośli. Używając ich, powstańcy zeszli z góry poza widokiem sił Glabera, a następnie znaleźli się na ich tyłach, dzięki czemu łatwo ich pokonali. Wkrótce Rzym wysłał kolejnego pretora, Publiusza Variniusa, który jednak także został pokonany. W tym czasie prawdopodobnie zginął Oenomaus, jako że nie jest już później wymieniany w źródłach. Po tych zwycięstwach jeszcze więcej ludzi przyłączyło się do sił Spartakusa, zwiększając ich liczbę nawet do 70 000. Z taką liczbą ludzi, wyposażonych w zdobyczne uzbrojenie, rebeliańci mogli skutecznie najeżdżać i plądrować Kampanię i inne południowe regiony Italii. Zimę spędzili na treningu, a nastepnie musieli zdecydować co robić dalej.

 

 

Niestety dla powstania, doszło do rozłamu pomiędzy dwoma pozostałymi dowódcami. Spartakus chciał podążyć na północ do Galii Przedalpejskiej, przedostać się przez Alpy i powrócić ze swoimi ludźmi do ich ojczyzn, głównie do Galii, Germanii i Tracji. Kriksos z kolei wolał pozostać na południu Italii i przejąć trochę ziemi przez wywłaszczenie okolicznych panów. Ta różnica w dążeniach mogła być spowodowana zróżnicowanym statusem społecznym powstańców – to zrozumiałe, że wolni, italscy członkowie powstania nie chcieli opuszczać Italii. Z tego powodu, Kriksos z około 30 000 ludzi odłączył się od sił Spartakusa. Krótko potem jego armia została pokonana, a on sam został zabity w bitwie pod górą Garganus, przez armię konsula Lucjusza Gelliusza Publikoli, jednego z dwóch konsulów wysłanych po wydarzeniach z poprzedniego roku do rozprawienia się z powstaniem. Gelliusz po tym zwycięstwie rozpoczął pościg za drugą grupą rebeliantów. W tym czasie Spartakus zmierzał na północ z nawet 60 000 ludzi, podczas gdy napotkał armię drugiego konsula, Gnejusza Korneliusza Lentulusa. Spartakus pobił go, a następnie, zgodnie z relacją starożytnego historyka Appiana, zawrócił aby zmierzyć się z drugą armią konsularną, którą także zwyciężył. Aby pomścić śmierć Kriksosa, wziął 300 rzymskich jeńców i zmusił ich do walki na śmierć i życie, tak jak robili to gladiatorzy. Następnie, Spartakus kontynuował swój marsz na północ, podczas gdy obaj konsulowie, którzy przeżyli bitwy i z resztkami swoich wojsk uciekli do miasta Rzymu, a następnie wyruszyli razem w dalszy pościg za Spartakusem. Zaatakowali jego siły ponownie w Picenium, gdzie raz jeszcze niewolnicy wygrali. Po tych wydarzeniach, zgodnie z przekazem Plutarcha, innego starożytnego historyka (przekazy Appiana i Plutarcha różnią się, co można zobaczyć na powyższych mapkach), Spartakus wkroczył do Galii Przedalpejskiej i pokonał dziesięciotysięczną armię dowododzoną przez tamtejszego namiestnika, Gajusza Kasjusza Longinusa. W tej chwili sytuacja była dobra dla Spartakusa – był o krok od osiągnięcia swojegu celu i opuszczenia rzymskiej republiki. Ale, z jakiegoś nieznanego powodu, zdecydował się zawrócić i powrócić na południe. Najprawdopodobniej nastała już zima i nie było możliwości na przeprawienie się przez Alpy. Powstańcy ominęli Rzym, którego mieszkańcy byli tą sytuacją przerażeni, i w końcu dotarli do miasta Thurii, które zdobyli.

 

 

Niekończące się porażki rzymskich armii sprawiły, że Senat powierzył dowództwo nad państwowymi siłami najbogatszemu człowiekowi w Rzymie, pretorowi Markowi Licyniuszowi Krasusowi, który zmobilizował ogromne siły 10 legionów i rozpoczął prawdziwą wojnę przeciwko Spartakusowi. W tym czasie, po zimie, powstańcy najprawdopodobniej spróbowali ponownie udać się na północ, ale na swojej drodze napotkali wojska Krasusa. Zgodnie z Plutarchem, miało to znów miejsce w Picenum, jednak zgodnie z Appianem, stało się to w regionie Samnium. Na pewno wiadomo, że Spartakus pokonał siły Mummiusza, który został wysłany na tyły rebeliantów, lecz pomimo tej utraty, Krasus zdołał zatrzymać niewolników i zmusić ich do wycofania się na południowo-zachodnie wybrzeże Italii. Spartakus zawarł umowę z cylicyjskimi piratami, którzy mieli przerzucić go wraz z częścią jego wojsk na Sycylię, gdzie chciał zebrać posiłki. Jednak piraci zdradzili go. Sytuacja powstańców stała się dramatyczna – z jednej strony byli zablokowani przez armię Krasusa, a z drugiej przez morze, a nie byli w stanie zbudować okrętów.

 

 

Ludzie Krasusa zbudowali umocnienia, które miały ostatecznie zablokować Spartakusa i jego ludzi, jednak rebelianci po raz kolejny zdołami pokonać Rzymian w bitwie i przedostali się przez barierę. W tym czasie do Italii powróciły z Hiszpanii legiony Pompejusza, które zostały wysłane na pomoc Krasusowi, a także we wschodniej Italii wylądowały siły macedońskiego namiestnika, Marka Terencjusza Warrona. Armia Krasusa ścigała siły Spartakusa i zdołała dopaść grupę niewolników dowodonych przez Gannikusa i Kastusa, zabijając około 12 000 ludzi w bitwie. Powstańcy odnieśli jeszcze jedno, ostatnie zwycięstwo, gdy pokonali w potyczce niewielkie siły Rzymian pod dowództwem Licyniusza Kwinkcjusza oraz Tremeliusza Skrofy. Następnie, odbyła się ostatnia bitwa Powstania Spartakusa. Mając nadciągające świeże legiony rzymskie przed sobą, armię Krasusa za sobą, a wycieńczonych nieustającą walką i marszem ludzi wokół siebie, Spartakus zdecydował już dłużej nie uciekać. Zawrócił i stawił czoło Krasusowi nad rzeką Silarus. 30 000 rebeliantów walczyło z podobną liczbą rzymskich legionistów, ale pomimo swojej odwagi i męstwa, przegrali. Większość została zabita w trakcie bitwy, około 5 000 uciekło z pola walki, tylko aby zostać powybijanymi później przez wojska Pompejusza, a około 6 000 zostało pojmanych. Spartakus próbował dostać się w trakcie bitwy do Krasusa, który znajował się na tyłach, jednak został zabity próbując. Jego ciała nigdy nie odnaleziono. Los sześciu tysięcy ocalałych okazał się także tragiczny, jako że wszyscy zostali ukrzyżowani wzdłuż drogi Via Appia z Kapui do Rzymu (około 100 km).

 

 

Krasus i Pompejusz zostali rok później konsulami, a sytuacja niewolników po tych wydarzeniach nieco się poprawiła. Warto także wspomnieć, że Powstanie Spartakusa, choć nie ma na to mocnych dowodów, mogło być jedną z pierwszych dużych wojskowych operacji w karierze Gajusza Juliusza Cezara, który mógł brać w nim udział jako niższy oficer pod komendą Marka Krasusa.

 

 

Spartakus i jego historia nie zostały zapomniane i stały się prawdziwą inspiracją dla wielu ludzi, organizacji i ideologii. Stał się tematem wielu obrazów czy posągów (jak ten powyższy, stojący w Luwrze). Karol Marks uznał także jego postać za jednego ze swoich bohaterów i „najwspanialszego człowieka w całej historii starożytnej”. W Związku Radzieckim były organizowane turnieje sportowe nazywane „Spartakiadami”, które były czymś w rodzaju sowieckiej werji Igrzysk Olimpijskich. Wiele klubów sportowych zostało tam także nazwanych po wielkim Traku, jak na przykład, najbardziej znany z nich – klub piłkarski Spartak Moskwa.

 

 

Portret Spartakusa znajduje się także na fasadzie ratusza w Poznaniu, pomiędzy innymi wielkimi postaciami ze starożytności, takimi jak Archimedes, Homer czy Horacy.

 

 

Jego historia to także dobry temat dla książek czy filmów. W 1960 roku premierę miał oscarowy film Stanleya Kubricka „Spartakus” z Kirkiem Douglasem w roli głównej, a w latach 2010-2013 wydawano serial telewizyjny „Spartakus: Krew i piach”, „Spartakus: Bogowie areny”, „Spartakus: Zemsta” i „Spartakus: Wojna potępionych” (inny podtytuł dla każdego sezonu, ale to jeden serial).

 

Historia Spartakusa i jego rebelii jest według mnie jednym z ciekawszych epizodów świata antycznego. To historia ludzi, którzy postanowili wywalczyć sobie utraconą wolność i nie próbowali utworzyć własnej kopii systemu, który ich zniewolił, lecz po prostu powrócić do domu. Trzeba uznać za pewnik, że wśród takiej wielkiej grupy ludzi znalazłoby się wielu takich, którymi nie kierowały jednak żadne szlachetne pobudki i liczyli jedynie na łatwy i szybki zysk poprzez grabież. Wielu szczegółów, w tym także dokładnych celów powstańców nie znamy i raczej nigdy nie poznamy. Pozostaje nam jedynie wykorzystać wyobraźnię. Być może także do zastanowienia się, czy powstanie mogło się udać, czy jednak jego smutny koniec był nieunikniony.

 

Dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam.

komentarzy: 224 lipca 2014, 02:20

2 komentarze do tego wpisu:


Dotson : 24 lipca 2014, 13:31

Łał.
Mega propsy za ten tekst. Jest świetny. Brakuje takich rzeczy na gramsajtach. :)
odpowiedz

Muradin_07 : 29 lipca 2014, 17:29

No powiem Ci Manwe - propsy, uszanowanko i czapka z głowy. Zawsze znajdzie się na gramsajtach jeden wpis, który w dość porządny sposób przedstawia coś niezwykle obszernie. Robi wrażenie i oby takich więcej! :)
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl