avatar

ManweKallahan Użytkownik gram.pl (Bruce Wayne) ja.gram.pl/ManweKallahan

Gry - sztuka czy rozrywka?

Gry, Przemyślenia, sztuka, rozrywka

2

 

Czym jest sztuka? Nie ma na nią jednoznacznej definicji. Można ją traktować jako działanie artysty mające na celu wzbudzenie w odbiorcy wyższych uczuć. Po trosze odpowiedziałem sobie na to pytanie we wpisie Treść & Forma, do którego tutaj odsyłam, ponieważ ten wpis będzie z nim po części powiązany. Rozwiejmy teraz wątpliwości co do drugiego terminu z tytułu, czyli rozrywki. Czym jest rozrywka? To też głębsza kwestia. Najprościej powiedzieć, że jest to działanie, mające na celu sprawienie przyjemności. Ale teraz pojawia się problem. Czy sztuka nie jest też rozrywką? Muszę powiedzieć, że dla mnie w sumie jest, co sprawia, że tytuł staje się bezsensowny, ale muszę się usprawiedliwić, że nie mogłem znaleźć trafniejszego dla treści wpisu określenia. Ustalmy, że chodzi mi o czystą rozrywkę, która niesie jedynie relaks, bez wspomnianego wzbudzania wyższych uczuć. Teraz możemy przejść do sedna.

 

2

 

Czy szachy są sztuką? To pytanie zasadniczo oddaje problem tego wpisu. Od razu na nie odpowiedzmy. Nie, nie są. Dziełami sztuki mogą być figury, może być plansza, ale sama gra nią dla mnie nie jest. Ale przecież nie można między grami komputerowymi a planszowymi postawić w tej kwestii znaku równości. Napisałem kiedyś, że dla mnie gry to przede wszystkim historie opowiedziane przy pomocy gameplay'u i tego się trzymam. To też dość jasno pokazuje moje stanowisko w tej sprawie. Ale są przecież gry, które fabuły nie mają w ogóle, lub jest ona szczątkowa i może zostać nawet nie zauważona, co z nimi? Tutaj muszę napisać, że dla mnie obowiązuje podział gier na dwie kategorie: artystyczne i, z braku lepszej nazwy, nieartystyczne. Tymi drugimi są właśnie takie tytuły, które mają zapewnić jedynie rozrywkę i być może rywalizację.

 

2

 

Za gry artystyczne uważam takie, w których istotnym elementem jest to, co łączy gry z literaturą piękną czy filmami fabularnymi, czyli opowiadana historia. Ważne jest słowo „istotnym”, czyli niekoniecznie najważniejszym, ale też nie szczątkowym. Takim, który w głównym stopniu pcha gracza do przodu, a nie jest tylko ledwo zauważalnym dodatkiem. To pozwala treści na osiągnięcie pewnej przewagi nad formą i spełnienie moich oczekiwań co do proporcji tych dwóch elementów dzieła (jeśli nie wiecie o czym mówię, ponownie odsyłam do wpisu Treść & Forma). Istotne są także elementy pomagające w opowiedzeniu historii, czyli najporściej mówiąc efekty wizualne i dźwiękowe. Pisząc „efekty wizualne” nie mam, broń Boże, na myśli jakości grafiki, ale takie elementy jak budujące odpowiedni nastrój oświetlenie, wszelkie pejzaże i inne tego typu elementy scenografii, które przecież w przypadku niskiej jakości wyświetlania mogą być upiększone przy pomocy wyobraźni. Czy jednak w przypadku gier jest to treść czy forma? Z jednej strony za formę gier można uznać przede wszyskim mechanikę ich gameplayu, a wymienione przeze mnie elementy za pomoc w narracji, ale z drugiej strony to przecież także otoczka dla właściwej treści. Ten problem pozostawiam nierozwiązany.

 

2

 

Tym samym za gry nieartystyczne uznaję na pewno wszelkie gry arcade'owe, w których głównym motorem napędzającym działania gracza są zdobywane punkty lub po prostu chęć posunięcia się nieco dalej w celu przedłużenia "niskich" doznań, jakie dana gra dostarcza (najczęściej walki, jak w takim Metal Slugu). Co jednak z takim np. Mario, który przecież chce uratować księżniczkę. Ale kto tak naprawdę zwraca na to uwagę? W tej grze liczą się przede wszystkim odpowiednio dobrze przygotowane poziomy i atrakcyjny sposób gry, który utrzyma nas przed monitorem. Muszę przyznać, że przenoszę tutaj to co napisałem w podlinkowanym wpisie na temat nie potrafienia równego docenienia tego, co stawia głównie na formę. Tak mam też z grami - produkcje, które uznam za nieartystyczne, z założenia postawię półkę niżej niż te, które niosą przede wszystkim (a przynajmniej w istotnym stopniu) treść.

 

2

 

Gry artystyczne potrafią być piękne. Ale też potrafią nieść ze sobą rewelacyjny gameplay, potęgujący doznania rozrywkowe i dlatego chyba z założenia odejmuję nieco uznania tym, którzy okrajają swoje dzieła z treści. Wiem, że takie produkcje mają swoje miejsce na rynku i są potrzebne, jako proste umilacze czasu. I potrafią być w takich kategoriach arcydziełami. Ale taki już mój subiektywizm, że bardziej doceniam coś, co niesie ze sobą coś więcej niż tylko opakowanie. Pojawia się za to pewien problem związany z patrzeniem na środowisko gier komputerowych z zewnątrz. Wrzucając wszystkie do jednego worka, łatwiej zauważyć te gry nieartystyczne i nabrać przez nie złych wyobrażeń o całej branży. Bo ludziom ciężko będzie zwrócić uwagę na te najbardziej wartościowe tytuły, gdy myśląc o grach wideo, będą myśleć przede wszystkim o prostej rozrywce. A przecież wśród gier znajdzie się mnóstwo pereł, które mogą się bez zająknięcia równać z wielkimi dziełami literatury czy kina. Ale trzeba sobie zdawać sprawę z istnienia takich właśnie dwóch kategorii gier – artystycznych i nieartystycznych.

komentarzy: 525 maja 2014, 23:28

3 komentarze do tego wpisu:


PAPISHON : 27 maja 2014, 01:45

https://www.youtube.com/watch?v=VmqZ8zj1cgw
Polecam obejrzeć ten materiał. W dużej częsci zgadzam się z Criticiem.
odpowiedz

ManweKallahan : 27 maja 2014, 23:57

Dzięki za link. Widzę, że Nostalgia Critic przedstawia w pewnym stopniu podobne zdanie do mojego, także pozostaje mi chyba tylko się cieszyć, że nie jestem odosobniony w niektórych myślach.
odpowiedz

NintendoPassion : 28 maja 2014, 00:01

Ciekawy punkt widzenia. Dla mnie obecnie jest sztuką jak przysiądę na jedną godzinę w tygodniu przy grze!

A co do gier i sztuki to moim przykładem byłby Earthworm Jim!
odpowiedz

ret-szus : 28 maja 2014, 21:33

Pytanie, które stawiasz jest szalone. Czy musi być tam "czy"? Tfu, w ogóle nie powinienem zaczynać tak tego komentarza.
1. Gry są sztuką wtedy kiedy rodzi się nurt krytyczny, mamy już coś takiego, nazywa się ludologia (korzenie sięgają głęboko - Callois, Huizinga, Bachtin), w Polsce PTBG zajmuje się krytyką gier (ale też nieśmiało niektóre instytuty antropologii) (nie tylko wideo), swoją drogą, to zabawne, że żaden portal okołogrowy (ogrowy, w zasadzie) nie pisał o raporcie "Videogames and Wellbeing";
2. zgrugiej strony podział na sztukę i niesztukę z perspektywy badacza jest głupi, zjawisko artystyczne rozumiane jest jako tekst i jako tekst jest analizowane, nie ptrzebne jest mówienie czy coś jest "sztuką", ma przedstawiać wartość, coś komunikować. Ten podział potrzebny jest chyba tylko czytelnikom rekreacyjnym (czytelnikom, bo gra jest tekstem, poza tym gracz zawodowy ma już silnie osadzone konotacje i znaczenia), którzy chcą podnieść rangę swojej ulubionej metody rozrywki (wolałbym używać "relaksu"), podobnie sprawa ma się np. w rapgrze, gdzie zespoły (vide OSTR, ŁONA, MOLESTA, BISZ, etc.) występują z "żywym instrumentarium", w oczach widza-słuchacza podnoszą prestiż uprawianego gatunku (zmienia się obszar, w którym umieszcza się rap; do wykonawstwa zaczynają być potrzebne umiejętności, które ogółowi są niedostępne [czy też: ogół uważa, je za ciężkie do zdobycia, w przeciwieństwie do posiadania flow, zdolności rymoklepczej], a zatem nie znajduje się on już w marginalizowanej i inferioryzowanej przestrzeni ulic, blokowisk, ławek, klatek, osiedli, bram (vide Tadek [firma JP], który wykonuje "patriotyczny rap" w auli filharmonii łódzkiej przy akompaniamencie łódzkich filharmoników, ranyboskie)
3. zabawne jest to potoczne używanie słowa fabuła, w sensie, że np. "Maluch Racer" nie posiada fabuły a "Planescape: Torment" ją ma, nie można zmienić już tego spojrzenia, jest zakorzenione w nieświadomości ogółu (archetyp), jak nieszczęsna "podświadomość", można się tylko milcząco przyglądać.
Chciałem coś tu jeszcze dopisać, ale pozwoliłem sobie skomentować podlinkowany, poprzedni wpis i wypadło mi z głowy :<
Pozdrawiam :)
odpowiedz

ManweKallahan : 29 maja 2014, 00:25

Bardzo dziękuję za oba wartościowe komentarze i również pozdrawiam :)
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl