Rayman Raving Rabbids - recenzja gry
Jako że ostatnio Ubisoft za pośrednictwem FilePlanet udostępnił zupełnie za darmo parę swoich naprawdę dobrych i w miarę nowych gier (m.in. Far Cry i Prince of Persia: The Sands of Time), nie mogłem przejść obok tej formy promocji obojętnie. Wybór był raczej prosty: Rayman Raving Rabbids - zbiór mini-gierek z zabawnymi królikami i Raymanem w roli głównej.

"Bardzo Dziki Kró... Zachód"
Grę śledziłem od samego początku jej powstawania. Ubisoft doskonale przeprowadził kampanię reklamową tej gry - króliki były dosłownie wszędzie, rozpanoszyły się, niczym szarańcza, po całym internecie, głównie w formie rozmaitych krótkich, ale za to bardzo zabwanych filmików (m.in. spotów reklamowych UNICEF-u).

- Sam, miałeś pracować w cieniu! Co ty wyprawiasz?!
Mijały miesiące. W końcu "Króliki" zagościły na naszych różnorakich platformach sprzętowych (począwszy od najważniejszej, domyślnej platformy gry - Wii, poprzez PC i PS2, w zupełnie innej formie na GBA i DS, a na X360 ostatnimi czasy skończywszy). Zapragnąłem więc sobie w tą grę zagrać. Tylko że tutaj pojawił się ZONK w postaci: a) ograniczeń platformowych (PC i PS2 only), b) ograniczeń finansowych. Granie więc w "Króliki" musiało zejść na dalszy plan, chociaż muszę przyznać, że np. w takim krakowski Saturnie spędziłem raz nad nimi jakieś pół godziny. Brrr... Wersja na PS2 - pad wypadł tutaj koszmarnie! A jako że nie mam w planach nabycia konsoli Nintendo w najbliższym czasie (ale już dla "dwójki" chyba trzeba będzie to zrobić, bo na razie w zapowiedziach mamy podaną, jak nie trudno się domyślić, tylko jedną platformę - Wii właśnie), tylko PC-towa wersja mi została do wyboru. I tak dotarliśmy do dzisiejszych czasów, w których Ubisoft rozdaje upragnione gry swoim graczom...

- ...Molochu, to ty?
Instalacja, ustawienia, wybór języka, loga "Ubisoftu" i "INVIDIA", wreszcie menusy. Zagrać możemy w następujących trybach: Story, który odblokowywuje poszczególne konkurencje w kolejnych, nakierowanych bardziej na rozgrywkę wieloosobową trybach: Score i Family. Wybrałem więc tryb pierwszy , stworzyłem swój profil gracza i przystąpiłem do właściwej rozgrywki. Kolorowe intro wyjaśniło mi całą zawiłą historię, której uczestnikiem stał się Rayman. Króliki zaatakowały jego świat i wtrąciły do więzienia, skąd go jednak raz na jakiś czas wyrzucają wprost na środek wielkiej areny, gdzie nasz bohater staje do walki zawsze w czterech różnych konkurencjach, z których konieczne jest ukończenie przynajmniej trzech, aby dostać się dalej. Tyle o fabule i konstrukcji rozgrywki zarazem. Czas na gameplay!

Niby banał - skakanie na skakance - ale tak wnerwiające... Radzę sprawdzić.
Na grę Rayman Raving Rabbids składa się blisko 70 różnych konkurencji, począwszy od wyścigów, rzutów krową/pchnięciem Super... królikiem w dal, celowniczkami, a na grach tanecznych skończywszy. Gry są bardzo różnorodne, więc każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, a rozgrywkę umilają nam podtytułowe "Szalone Króliki". A jest ich całkiem sporo: króliki-pokojówki, króliki-indianie, króliki-tancerki hula, króliki ninja i inni. Trafiają się tutaj także i motywy z innych gier Ubisoftu, a więc słynne Splinter Cell Rabbids (obrazek daleko poniżej). Dodatkowo gra ma bardzo przyjemną oprawę dźwiękową, a i strona graficzna również trzyma się całkiem nieźle (engine gry Beyond Good & Evil), choć nie powala. Trzeba jednak pamiętać, iż gra była tworzona docelowo na najsłabszego z next-genów (Wii). Ale można było jeszcze coś na tej płaszczyźnie zrobić... Gra obfituje również w rozmaite bonusy do odblokowania typu dodatkowe stroje dla Raymana (np. w stylu disco czy granny (babcia)) oraz muzyczek z gier tanecznych do odsłuchania w naszej celi. Jedno jest pewne: zabawa jest naprawdę przednia w swojej klasie!

A tej gry nie pamiętam... Amnezja? Nie, zaraz - NIE MA TAKIEJ GRY!!!
"FilePlanetowska" wersja gry ma jednak pewną wadę, a mianowicie reklamy, które trzeba oglądać. Trzeba... choć zdaje się, że tylko przez jakiś czas, gdyż u mnie reklamy te po paru dniach zniknęły bezpowrotnie. Nie żebym za nimi płakał, ale jest to fakt warty odnotowania.

I wyścigi... Po lewo pirat z charakterystyczną, "karaibowską" bródką - witamy na pokładzie!
Więc co teraz zrobię, kiedy już ukończyłem grę w całości (ale nie w 100% - nie jestem masochistą, a niektórych gier to bym chyba nawet przy użyciu Wiilota, najwygodniejszego urządzenia do grania w te gry, nie ukończył)? Poczekam na RRR2, a w międzyczasie grania w poważniejsze produkcje, będę sobie umilał czas powrotami do "Królików". Do usłyszenia przy okazji "dwójki"!

Spleśniał Ser: Double Rabbid?
Plusy:
- humor!
- ładna i kolorowa grafika
- dużo różnorodnych gier
- bonusy do odblokowania
- możliwość kooperacji dla dwóch graczy
Minusy:
- to tylko mini-gry
- poziom trudności niektórych gier (jak już wspomniałem, mysz i klawiatura nie jest ideałem do grania w RRR)
- na siłę - zakończenie (jest do bani!!!)
Ocena ogólna: 7+++ (dałbym 8=, ale myślę, że na taką ocenę bardziej by zasłużyła wersja na Wii - więcej więc dać nie mogę)
komentarzy: 5
13 września 2007, 16:40
5 komentarzy do tego wpisu: 
Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować
![gram.pl gram.pl[link]](/www/01/img/menu_grampl.gif?h=1)
zobacz kanał RSS tego wpisu
wróć na stronę główną
jojok21 : 14 września 2007, 14:19
Hmm...hmmm...hmmmm...;) Podobno średniawa gra, raczej nie kupię;) Nie chce mi się też czekać godziny w kolejce do ściągania po nią;)
odpowiedz
Kipper6 : 14 września 2007, 15:27
Jakbym miał Wii to bym kupił... ale nie na kompa :p
odpowiedz
Thompson : 14 września 2007, 15:42
Zastanawia mnie to, że jak to jest - wszyscy muszą czekać godzinami w kolejce na FilePlanet (tak często słyszę), a ja na ten przykład tylko pół... Ciekawe. :|
odpowiedz
CzesiekPL : 14 września 2007, 23:12
Świetna gra. Wystarczy pograć trochę i już humor się poprawia.Jednak gdy gra się samemu może się znudzić. No i jeszzce myszka nie zastąpi wiilota ;)
odpowiedz
Grz3chu : 15 września 2007, 22:58
dobry tekst, prawie jak mój hehe :P
odpowiedz