avatar

meryphillia Użytkownik gram.pl (Moshic For Life) ja.gram.pl/meryphillia

Milion płyt wszechczasów... Akt XXIV (Techno edyszyn)

                                       Joey Beltram - Places

         

Beltram, to nie tylko jeden z prekursorów amerykańskiej sceny techno, ale też jeden z prekursorów w ogóle całego gatunku.

      

Twórca słynnego "Energy Flash" z 1990 przed wydaniem "Places" dla berlińskiego Tresora, miał już dość pokaźny dorobek, w tym dwa pełne albumy. Jednak "Places" było czymś wyjątkowym. Nie dość, że w dużej mierze pozbawione naleciałości wcześniejszych produkcji, które mocno opierały się jeszcze na hajpie sceny AcidHouse, to dodatkowo były swoistym materiałem prekursorskim dla nowej fali minimalu.

    

Materiał zawarty na ośmiościeżkowym LP (wersja CD zawierała dziewiąty utwór "Nameless") wytaczał nowe prądy, swoimi siermiężnymi wręcz produkcjami, które jednak pokazywały dokładnie czym powinno być Minimal Techno. Mocarne produkcje pokroju "Ten Four", ultraklasyczny "5.7 Litre" czy sążnisty Mills'owski "Floaters" pokazywały reszcie, jak tworzyć doskonałe patenty oparte na tak minimalnych strukturach. Od tego albumu zaczęła się dosłowna eksplozja podobnych sążnistych produkcji, a ilość labeli produkujących Minimal Techno zaczęła rosnąc lawinowo.

     

Kolejny album z którym nie zapoznać się zwyczajnie nie wypada.

komentarzy: 928 lutego 2011, 23:56

3 komentarze do tego wpisu:


Witcher1990 : 01 marca 2011, 16:27

SLAYER KURWA!
odpowiedz

meryphillia : 01 marca 2011, 20:46

Slayer skończył się na Kill'em All... Teraz tylko techniaweczki są modne. UMC! UMC! UMC! :3
odpowiedz

Headbangerr : 02 marca 2011, 14:42

Dobre. Miło posłuchać. Jednak tylko tyle potrafię powiedzieć. Moja przygoda z muzyką elektroniczną zakończyła się jakieś 10 lat temu i od tamtej pory nie orientuję się za bardzo w temacie.
odpowiedz

meryphillia : 02 marca 2011, 16:02

Zawsze można przecież wrócić do jej słuchania, a opisywana płyta ma akurat... 16 lat. ;]
odpowiedz

Headbangerr : 03 marca 2011, 17:07

Nie wywołuje już takich emocji jak kiedyś. Teraz tylko dźwięk elektrycznej gitary jest w stanie wzburzyć mi krew w żyłach ;) A z Beltramem rzeczywiście dałem ciała - jednak wykonawców z tamtego okresu i muzę z LoveParade 1996 pamiętam jak przez mgłę. Chyba dopiero w 98 - 99 roku zaczęła mi się podobać. Ogólnie, moja fascynacja techniawkami trwała dosyć krótko ;)
odpowiedz

meryphillia : 03 marca 2011, 20:16

Mnie tam cały czas elektronika wzburza krew w żyłach. Zwyczajnie powstaje tyle materiału i cały czas się coś dzieje, że nie ma chwili na dudę, tym bardziej, że jest przecież jeszcze wiele klasyki do odkrycia na nowo czy poznania w ogóle. ;]
odpowiedz

Validus : 03 marca 2011, 18:13

Pamiętam jak którychś wakacji byłem ze znajomymi nad morzem i wynajmowaliśmy domek razem z jakąś inną ekipą. Chilloutowałem się na słońcu i wtedy zapuścili w aucie jakiś krążek Tresor... Miał w sobie coś idealnego w sam raz na wieczorny wakacyjny balet, ale nie chcieli sprzedać :D Z klimatów minimalowych kręciły mnie zawsze produkcje typu Legowelt (Gina fly to space czy Dark Land) albo Extrawelt (np. Soopertrack, Titelheld), choć tak naprawdę nie wiem na ile to minimal.
odpowiedz

meryphillia : 03 marca 2011, 20:24

Legowelt, Exowelt, Hawtin, Apparat czy Lutzenkirchen, to nowa fala techno. Łączy różne wpływy, ale niestety zazwyczaj nie ma takiej dynamiki jak stary, dobry Minimal, który potrafił być mocarny. Oczywiście NuMinimal też ma wiele zacnych artystów, ale to jednak inny sposób wyrazu, zresztą często ze zbyt rozbudowana strukturą, by w ogóle nazywać to jeszcze "minimalistyczna produkcją". Z takich uwspółcześnionych rodzynków, to lubie okrutnie produkcje Daso i Pawas'a, które jednak częściej sę Tech/Minimal House'owe, niż czysto techniawkowe. http://www.youtube.com/watch?v=dCF2KhYP6ik http://www.youtube.com/watch?v=C7_llvLJeyk http://www.youtube.com/watch?v=NPfWf8DnEPY http://www.youtube.com/watch?v=2U3cVyPuRnc http://www.youtube.com/watch?v=J6B0pqyqvZc
odpowiedz

Validus : 03 marca 2011, 21:15

Sprawdziłem pobieżnie kilka kawałków i skojarzył mi się trochę Sebastien Leger, przy którym miałem kiedyś okazję pobawić się na żywo (np. Lunar, Electric).
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl