avatar

JayL Użytkownik gram.pl (Sekretarz) ja.gram.pl/JayL

Tomb Radier: Legenda - recenzja

Wraz z upływem czasu Tomb Raidery staczały się coraz niżej... i niżej... i niżej... aż w końcu wg. niektórych sięgnęły dna. I tu Eidos zaczął dwoić się i troić, rozmyślając nad tym co może zmienić ten stan rzeczy. Rozwiązanie - teoretycznie dość proste - stanowiło jednak pewien problem dla "konającego" Eidosa. O co chodzi? O to co zwykle - o świeżość.

Konkretniej chodzi o nową ekipę, która wzięła się za tworzenie nowej gry z serii Tomb Raider - Legendy. Studiu Crystal Dynamics bezapelacyjnie udało się postawić serię na nogi, ale... są pewne "ale". Przynajmniej dla mnie, bo produkcja została dość ciepło przyjęta przez branżę. Lepsza grafika, ulepszone elementy zręcznościowe i walki, usunięcie wszechogarniającej nudy itp. itd.

Produkcja ogólnie jest bardzo dobra, ale... czegoś zabrakło. Może po prostu szlifów, ale może też finansów czy doświadczenia. Możliwe też, że moje niezaspokojenie jest spowodowane tym, że zacząłem grać w Legendę w dosłownie parę minut po skończeniu Prince of Persia: Dwa Trony. To był dla TB potężny cios, ponieważ Książę to gra genialna, niemal idealna. Być może dlatego nowe wcielenie Lary wydało mi się jakieś bledsze. Jednym z najlepszych elementów PoP'a (prócz walki, elementów zręcznościowych i logicznych) jest fabuła. W Legendzie jest z nią niezgorzej, jednak znowu mamy pewne "ale".

Teoretycznie od początku powinno być ciekawie - widzimy Larę wraz z matką, Lady Croft w jakichś ruinach. Matka Lary na swoje nieszczęście uruchamia jakąś machinę i zostaje do niej "wciągnięta". Nasza bohaterka ucieka, a teraz, gdy dorosła, ma zamiar odnaleźć to miejsce i rozwiązać tajemnicę śmierci swojej rodzicielki. Dużą rolę odgrywa też przyjaciółka Lary z lat wczesnej młodości - Amanda. Widzimy jej śmierć, ale jak się okazuje...

Ciekawe? Niby tak, ale przez prawie całą grę fabuła jest dość kiepsko prowadzona. Nie ma prawie zwrotów akcji, nic zachęcającego nas do brnięcia dalej się nie dzieje. Ostatecznie jedyny ciekawy moment to... zakończenie. No cóż, mimo że ciekawość mnie przez nie zżera w kontynuację nie zagram. Już mówię dlaczego.

Choć na początek pozytywy. Legenda to pierwsza (prawie) next-genowa Lara. W momencie jej ukazania uznano chyba, że w Polsce nikt nie ma PC będącego w stanie udźwignąć tę (prawie) next-genową grafikę. Całe szczęście Cenega szybko wypuściła patch dodający możliwość uruchomienia gry w tym trybie. Grafika to w sumie najmocniejsza strona gry. Niby trochę się zestarzała, ale wciąż robi wrażenie, a na dodatek działa na max. detalach także na średniej klasy sprzęcie. Nieźle wygląda ostateczna walka w ferii zielono-fioletowo-różowych pocisków. Walory głównej bohaterki również są najlepsze z serii... Choć na pewnym poziomie (na którym uczestniczymy w przyjęciu) trochę za bardzo kręci biodrami i wygląda to trochę sztucznie, ale jest na co popatrzeć... ;) Ogólnie za grafikę spory plus. Niestety z resztą jest już trochę gorzej...

Cała gra - jak i PoP - opiera się na walce, elementach zręcznościowych i zagadkach logicznych. Tutaj mamy odrobinę inne proporcje - jest zdecydowanie mniej walki, a więcej skakania, huśtania się i uruchamiania mechanizmów. Walka - no, powiem tylko, że niezła, ale o wiele większą frajdę dawało mi wbijanie przeróżnych kombosów w Dwóch Tronach. Poza tym jest banalnie łatwa - na średnim prawie zawsze zwyczajnie biegłem strzelając w stronę wroga, raz czy dwa razy skacząc. Z bullet-time'a (uruchamia się go wskakując na przeciwnika i odbijając się) skorzystałem przez całą grę bodaj 5 razy. Przyjemności walkom odmówić nie można, ale...
Są też, jakżeby inaczej, bossowie. Jest ich 4 czy 5 na całą grę. W sumie sporo, ponieważ gra jest dość krótka - nie spiesząc się, wypatrując różnych bonusów (o których później) skończyłem ją w 9h. Widać, że z zamierzenia walki te miały być trudne i wymagające sposobu, a nie walenia ile wlezie. Jednak znowu pomarudzę... Na każdego bossa trza mieć sposób, ale sposoby te są ekhm... średnie. Znowu powołam się na powtarzanego wiele razy w tym tekście PoP'a. Tam było mniej więcej tyle samo bossów, mimo iż gra była sporo dłuższa, ale walki te były naprawdę wymagające i wiele zależało nie tylko od naszej pomysłowości, ale przede wszystkim od zręczności. Tutaj wystarczy domysleć się o co chodzi i mieć szczęście. Dużo szczęścia. Dlaczego? Ano dlatego, że w walkach tych od szczęścia zależy prawie wszystko. Raz się uda, raz nie. Szczególnie irytująca jest walka finałowa - czasem nawet nie widać pocisków, które Cię trafiają, innym razem boss'a nagle olśniewa i wali raz po razie tak, że nie masz szans uciec. Reasumując - programiści się starali, ale średnio im to wyszło. Problem może leżeć też w szczątkowej inteligencji sterowanej postaci. Gdy skoczymy przez przepaść zapominając schować broni, już po nas. Larze nawet przez głowę nie przemknie, żeby schować spluwę i wyciągnąć łapę. Te "wyciąganie łapy" ma też parę innych wad...

Z początku wszystko ładnie pięknie - twórcy zlikwidowali tzw. siatkę z poprzednich części, która powodowała, że trzeba było wręcz odliczać kroki do skoku, aby poprawnie go wykonać. Teraz, całe szczęście, tego nie ma i postać porusza się o wiele bardziej swobodnie. Jednak sporo psuje w tym - jak i w niektórych walkach - kiepsko działająca kamera. Czasem ustawia się pod dziwnymi kątami tak, że nie wiadomo czy aby skoczyć nacisnąć strzałkę w bok czy może w górę albo w dół. Zdarza się też, że skok wymierzony niedokładnie o dosłownie 1cm powoduje, że spadamy w przepaść. To plus kamera potrafi nieźle popsuć zabawę, ale na szczęście zdarza się dość rzadko. Choć pewnie dlatego, że za każdym następnym razem byłem bardziej ostrożny... Jednakże nie licząc tych mankamentów skacze się całkiem fajnie. Można też skorzystać ze specjalnego haka, który przyczepia się do niektórych rzeczy i umożliwia dzięki temu bujanie się, a także przeciąganie przeróżnych elementów.

Do omówienia został nam ostatni element gameplay'a - zagadki logiczne. Nie są to zagadki rodem z przygodówek - ot tam przesuniemy kamień na odpowiednią pozycję, innym razem spróbujemy odkryć jak działa dźwignia, a jeszcze innym będziemy otwierać drzwi za pomocą dość skomplikowanego mechanizmu. Za zagadki spory plus, moim zdaniem to jeden z najlepszych elementów rozgrywki. Nie są też nazbyt trudne, nie utkniemy więc na dłużej niż parędziesiąt minut, a dają sporą satysfakcję. W rozwiązywaniu ich pomaga też specjalna lornetka, która uruchomiona w specjalnym trybie pokazuje nam, czy z danym przedmiotem/elementem otoczenia da się coś zrobić.

O arsenale jakim dysponuje nasza piękność nie ma co się rozwodzić - raptem ze 2 karabinki, granatnik, shotgun i swoje nieodłączne (z niekończącą się amunicją) pistolety. Mamy też granaty, z których - szczerze mówiąc - wcale nie korzystałem.

Poza zwykłą rozgrywką Legenda oferuje też poziom dodatkowy - posiadłość państwa Croftów. W sumie wiele do robienia tam nie ma - parę pomieszczeń w których możemy pozbierać bonusy. Zbierając je także w trakcie gry odblokowywujemy np. nowe ubrania dla Lary. Jak dla mnie - kiepska próba przedłużenia rozgrywki, no, może fanom się spodoba.

Podsumowując gra jest całkiem dobra. Wiem, że z recenzji wynika inaczej, ale skupiłem się w niej na opisaniu wad produkcji. Grafika jest jak już napisałem bardzo dobra, walki banalnie proste, ale dostarczają trochę przyjemności, tak jak i elementy zręcznościowe, w których tylko czasem przeszkadzają mankamenty opisane wyżej. Zagadki stoją na bardzo wysokim poziomie, tylko bossowie całkowicie kuleją... Moim zdaniem - powtórzę to jeszcze raz - zabrakło albo szlifu, albo pieniędzy, albo doświadczenia. W każdym razie - o ile Twój komp nie udźwignie Assasin's Creed, ukończyłeś trylogię o Księciu z Persji lub jesteś fanem pięknej Lary - kupuj i graj. Będziesz miał zagwarantowane 10h przyjemnej, acz czasem irytującej rozrywki. ;) Jeśli jest inaczej... na dzień dzisiejszy są lepsze produkcje.

Ocena: 7+/10

Plusy:
+ grafika
+ zagadki logiczne
+ przyjemność z grania
+ Lara :P

Minusy:
- drobne niedopracowania
- walki z bossami...
- kamera czasem szwankuje

Łukasz "JayL" Jakubczak

Kategoria:     gry akcji - TPP
Producent: Crystal Dynamics
Wydawca: SCi / Eidos
Dystrybutor PL: Cenega Poland
Wymagania sprzętowe:
Pentium 4 2 GHz, 512 MB RAM, karta graficzna 256MB (Geforce 5900 lub lepsza), 9.9 GB HDD, Windows 2000/XP
Cena: 49, 90 (SS)

 

---------------------------------------------

Neutralna. Ani dobra, ani zła, ale chyba lepiej bym jej nie napisał. Poza tym... Epiphone Les Paul Special II jutro wyrusza w drogę, tak samo jak i Peavey Rage 258. :) Co nam jeszcze zostało? No jasne, że piosenka. :P Tym razem spokojnie i ciut melancholijnie... ^^ Aha, tym którzy nie śledzą mojego gs'a wyjaśniam, że screenów nie ma, ponieważ - jak się okazało - Xfire miał problemy z wykryciem, że w TB gram. O_o

---------------------------------------------

 System of A Down - Lonely Day

 

Such a lonely day
And it’s my
The most loneliest day of my life

Such a lonely day
Should be bend
It’s today that I can stand

The most loneliest day of my life
The most loneliest day of my life

Such a lonely day
Shouldn’t exist
Today that I’ll never miss

Such a lonely day
And it’s my
The most loneliest day of my life

And if you go,
I wanna go with you
And if you die,
I wanna die with you
Take your hand and walk away

(Solo)

The most loneliest day of my life
The most loneliest day of my life
The most loneliest day of my life

Such a lonely day
And it’s my
It’s today I’m glad I survived

------------------------------------------------

Miłego słuchania. ;)

Pozdrawiam... 

komentarzy: 1425 marca 2008, 20:02

14 komentarzy do tego wpisu:


dgfh : 25 marca 2008, 20:20

Heh po prostu świetna recka, mogę dać 10.
Tak napisałbym gdyby nie kilka strasznych błędów :P (wybacz JayL muszę pozrzędzić).
Na początek irytujące jest to że cały czas wspominasz o PoP'ie, jakbym chciał o nim czytać to bym sobie otworzył CDA a dokładnie numer w, którym jego recka się znajdowała. Kolejnym problemem jest to że 3/4 tekstu to same wady, a moim zdaniem powinno być wszystkiego po równo :P. I najgorszy twój błąd to to że nie podniosłeś oceny o jeden pkt. wyżej ze względu na piękne widoki ^^ (nie chodzi mi o krajobrazy ^^). Nom na szczęście styl pisania jest bardzo dobry, nawet powiem że lepszy niż przy poprzedniej recenzji :P. Tak więc daję ci 8 w ankiecie :).
PS.: Nareszcie napisałeś po żądny wpis :D.
PS2.: I jest to recka nareszcie :D.
PS3.: Zapomniałem dodać wadą recki jest jeszcze to że musiałeś do niej dodawać ten utwór na końcu?? Trzeba było wybrać zwykły wpis a nie tak wspaniałą reckę.
PS4.: Jeszcze plusem jest to że jest tak długa :D.
PS5.: KURWA ZNOWU SIĘ ZA BARDZO ROZPISAŁEM :/.
odpowiedz

dgfh : 25 marca 2008, 20:21

Kurwa sorry nie wiem co mi odbiło że cię tak mocno skrytykowałem :/
odpowiedz

JayL : 25 marca 2008, 20:26

Wybacz, że powoływałem się ciągle na PoPa ale to jest gra prawie idealna, a na dodatek niedawno ją skończyłem, więc porównań nie dało się uniknąć. :P Co do dość negatywnej recenzji - heh, skrytykowałem Huta, a mi mniej więcej to samo wyszło, ale cóż... zdarza się. ^^ A te piękne widoki są sztuczne. :( W każdym razie trochę eee za "sztywne" jak na prawdziwe... ^^
Widzisz, im więcej piszę tym lepszy styl. ^^ Recka MW powinna być jeszcze lepsza. :P Mam nadzieję...
A utwór na końcu jest już tradycją. :P Tym bardziej, że taki świetny, lepszy od gry. :P
odpowiedz

JayL : 25 marca 2008, 20:26

Facet, nie przesadzaj. :P
odpowiedz

dgfh : 25 marca 2008, 20:27

Aaaaa no teraz zauważyłem dopiero co to za utwór :D, dla niego można zroibć wyjątek bo jest świetny ^^.
odpowiedz

JayL : 25 marca 2008, 20:29

Opuściłeś się, nie czytasz dokładnie wpisów, oj nieładnie nieładnie. :)
odpowiedz

DiegoTan : 25 marca 2008, 21:18

No,no :) Dobra recenzja
odpowiedz

kamceg : 26 marca 2008, 20:55

I bardzo dobrze, że był PoP wspominany - on jest najlepszy;p
odpowiedz

Rosomak : 27 marca 2008, 14:56

Nie grałem nigdy w żadnego TR więc nie mogę oceniać.Ale recka na 8+.
odpowiedz

pankowy : 29 marca 2008, 01:46

Niezła recka, natomiast ten kawałek b. lubię :)
odpowiedz

JayL : 29 marca 2008, 16:04

Nie da się go nie lubić. :P I dzięki wszystkim za opinie. ;)
odpowiedz

dgfh : 29 marca 2008, 16:07

kamceg chciałeś powiedzieć że PoP jest fajny, ale i tak nie ma szans pobić Obliviona ^^.
odpowiedz

kamceg : 30 marca 2008, 13:28

Najlepszy w swojej kategorii miało być:D
odpowiedz

melixsa : 03 kwietnia 2008, 15:45

Mój ulubiony kawałek Systemu....
O recenzji napisze później, jak będę mogła spokojnie poczytać, bo nie chcę na chybcika.
odpowiedz

Aby dodać komentarz trzeba być zalogowanym na swoje konto gram.pl! kliknij by się zalogować

Strona prezentuje indywidualną opinię użytkownika. gram.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczone przez użytkowników.
© gram.pl